NR 33 / 2021 – 13 NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ZRÓB CUD, ZRÓB CUD!

Obydwa przypadki uzdrowień, o których mówi dzisiejsza Ewangelia, przypominają pewną sytuację sprzed lat, gdy w zastępstwie kapelana przyszedłem do grupy dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, aby odprawić dla nich Mszę św. i trochę z nimi pobyć. Na przywitanie jedna z dziewczynek podbiegła do mnie i szarpiąc za sutannę z uśmiechem i nadzieją krzyczała: zrób cud, zrób cud! – O co jej chodziło? – zapytałem potem księdza, który opiekował się nimi na stałe. Czyżby chodziło o to, bym dokonał jakiegoś uzdrowienia? Nie, odpowiedział kapelan, dla niej cudem jest wiele rzeczy: cudem jest Eucharystia, którą miałeś odprawiać, cudem jest jakiś prezent, uśmiech…


Dzisiaj, słuchając o cudach uzdrowień, których dokonał Jezus, dowiadujemy się o spektakularnych wydarzeniach. Jednak innych cudów dokonuje On o wiele więcej, również w naszej teraźniejszości, problemem jest jednak nasza ślepota i nasza „mądrość” niepozwalająca ich dostrzec. I właśnie dzieci nieraz uczą nas tej wrażliwości na cuda Boże. Warto, słuchając dzisiejszej Ewangelii, zwrócić uwagę, że to, o czym słyszymy, ma również poważne znaczenie symboliczne. Jezus, ująwszy dziewczynkę za rękę, powiedział do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań”. W Nowym Testamencie słowo „wstań!” (egeirein) jest zwykle używane na określenie zmartwychwstania Jezusa, co wskazuje, że najważniejszym tematem opowiadania było nie uleczenie tej konkretnej dziewczynki, lecz Zmartwychwstanie jako główny cel misji Jezusa. I to jest prawdziwy cud, którym mamy się zachwycać i tego cudu oczekiwać. A myśląc o własnym przemijaniu i nadziei na życie wieczne możemy wołać już teraz do Jezusa: zrób cud, zrób cud! A On obiecał, że każdy, kto w Niego wierzy, dostąpi tego cudu: zmartwychwstania..

ks. Adam Rybicki


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


XIII NIEDZIELA ZWYKŁA, ROK B

PIERWSZE CZYTANIE (Mdr 1, 13-15; 2, 23-24)

Śmierć weszła na świat przez zawiść diabła

Czytanie z Księgi Mądrości

Śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się z zagłady żyjących. Stworzył bowiem wszystko po to, aby było, i byty tego świata niosą zdrowie: nie ma w nich śmiercionośnego jadu ani władania Otchłani na tej ziemi. Bo sprawiedliwość jest nieśmiertelna.
Do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła w świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b)

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś *
i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie.
Panie mój, Boże,
z krainy umarłych wywołałeś moją duszę *
i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

Śpiewajcie psalm, wszyscy miłujący Pana, *
i pamiętajcie o Jego świętości.
Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę,
a Jego łaska przez całe życie. *
Płacz nadchodzi z wieczora, a rankiem wesele.

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną, *
Panie, bądź moją pomocą.
Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament, *
Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki.

Refren: Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś.

DRUGIE CZYTANIE (2 Kor 8, 7. 9. 13-15)

Dzielić się dostatkiem z potrzebującymi

Czytanie z Drugiego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Podobnie jak obfitujecie we wszystko, w wiarę, w mowę, w wiedzę, we wszelką gorliwość, w miłość naszą do was, tak też obyście i w tę łaskę obfitowali.
Znacie przecież łaskę Pana naszego, Jezusa Chrystusa, który będąc bogatym, dla was stał się ubogim, aby was ubóstwem swoim ubogacić.
Nie o to bowiem idzie, żeby innym sprawiać ulgę, a sobie utrapienie, lecz żeby była równość. Teraz więc niech wasz dostatek przyjdzie z pomocą ich potrzebom, aby ich bogactwo było wam pomocą w waszych niedostatkach i aby nastała równość, jak to jest napisane: «Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele».

Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. 2 Tm 1, 10b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Nasz Zbawiciel, Jezus Chrystus, śmierć zwyciężył,
a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 5, 21-43 – dłuższa)

Wskrzeszenie córki Jaira

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: «Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła». Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał.
A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości.
A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę.
On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości».
Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: «Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?» Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!» I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego.
Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: «Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go.
Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: «Dziewczynko, mówię ci, wstań!» Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Oto słowo Pańskie.

Albo:

EWANGELIA (Mk 5, 21-24. 35b-43 – krótsza)

Wskrzeszenie córki Jaira

Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: «Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła». Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał.
Wtedy przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: «Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?» Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!» I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego.
Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: «Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go.
Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: «Dziewczynko, mówię ci, wstań!» Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


SIOSTRY

Diana, która nigdy nie odwiedzała domu Von Claude’ów, nie miała możliwości, by zostać przyjaciółką ich córki Jane. Do tej pory urodzone tego samego dnia dziewczynki widywały się ze sobą bardzo rzadko. (…)


Trochę dalej, za ogrodzeniem okalającym ogród, zatrzymuje się jakaś dziewczyna, która nadeszła, nie robiąc najmniejszego hałasu. To Diana. (…) Mieszka niedaleko i jak w każdą niedzielę idzie wcześnie rano na boisko szkolne, by trochę potrenować. (…) Przemierzając szybkim krokiem swoją trasę, usłyszała szloch dobiegający z ogrodu, obok którego przechodziła. (…) Dla niej płacz jest jak sygnał alarmowy. Zawsze musi podejść do osoby, która płacze, i spróbować ją pocieszyć. (…) Jane jej nie poznaje, ale te otwarte ramiona, gotowe ją przytulić, budzą w niej zaciekawienie. Kto może kierować do niej taki czuły gest, gdy ona jest w takim stanie, o tej godzinie, w ogrodzie, który nie znajduje się przy jej domu? Próbuje przyjrzeć się dokładnie osobie, która do niej przemówiła, otwierając szeroko oczy, ale nie jest w stanie jej rozpoznać. (…) Nie może znieść czułości i serdeczności, którą Diana okazuje jej zawsze, ilekroć się spotykają. Nawet dzisiaj, po tylu latach! (…)


SIOSTRY

„Siostry” autorstwa Renato Serpieriego to dobra książka, która zawiera to, co w powieści lubimy najbardziej: świetnie, z precyzją i dbałością o szczegóły zarysowane postaci, intrygującą historię, która wciąga i zaciekawia tak, że czyta się ją przysłowiowym jednym tchem, napisana przystępnym, łatwo zrozumiałym językiem.

Sprawdź na Edycja.pl