NR 53 / 2002 – XXXI NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

JEDEN JEST OJCIEC WASZ

Rok liturgiczny zbliża się do końca. Również nasza wspólna lektura Ewangelii zatrzymuje się dziś na ostatniej mowie Jezusa-Mistrza. Nauczyciel przestrzega nas przed rozdarciem między wiarą a życiem. Wiara spójna i konsekwentna wymaga całkowitego oparcia życia społecznego i osobistego na słowie Bożym. Tego uczyli dawni prorocy, tę samą troskę pasterską wyraża św. Paweł już w pierwszym swym liście. Mieć słowo Boże za to, czym jest ono w rzeczywistości, to początek przemiany życiowej, która owocuje ostatecznym zwycięstwem dobra. Na początku nowego tysiąclecia objawia się coraz wyraźniej triumf Chrystusa Pana nad księciem ciemności. Ludzie wyzwoleni mocą Krwi Zbawiciela śpiewają wyznanie wiary, która stała się niespodziewanie ich mocą: “Nie boję się, gdy ciemno jest, bo Ojciec za rękę prowadzi mnie”. Jeśli ludzie nie potrafią odkryć wyzwalającej siły w wyznaniu wiary chrześcijańskiej, to może częściowo jest to spowodowane naszym faryzeizmem: “Mówią bowiem, ale sami nie czynią”. Ojciec Święty przypomina ustawicznie o konieczności przekładania wyznawanej wiary na praktykę życia codziennego. Świat potrzebuje dziś bardziej świadków niż nauczycieli.

ks. Antoni Tronina

Największy z was niech będzie waszym sługą. (Mt 23, 11)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Bóg zna tajemnice ludzkiego serca. Przed nim nie można ukryć prawdy. On oczekuje od nas szczerych uczuć i intencji oraz prawego postępowania, zgodnego z tym, co nosimy w sercu. Przeprośmy najlepszego Ojca za to, że wiele razy nasze czyny nie wypływały z czystej intencji i przez to nie mogły podobać się Bogu.

PIERWSZE CZYTANIE

(Ml 1, 14b – 2, 2b. 8-10) Prorok Malachiasz w swoim przesłaniu kładzie nacisk na czystość kultu, jaki człowiek winien oddać Bogu. “Macie oddawać cześć mojemu imieniu” – to słowa z dzisiejszego czytania. Będzie to miłe Bogu tylko wówczas, gdy wypłynie ze szczerej postawy wewnętrznej człowieka.

Czytanie z Księgi proroka Malachiasza


Pan Zastępów mówi: “Ja jestem potężnym Królem, a imię moje będzie wzbudzać lęk między narodami. Teraz zaś do was, kapłani, odnosi się następujące polecenie: Jeśli nie usłuchacie i nie weźmiecie sobie do serca tego, że macie oddawać cześć mojemu imieniu, mówi Pan Zastępów, to rzucę na was przekleństwo. Zboczyliście z drogi, wielu doprowadziliście do sprzeniewierzenia się Prawu, zerwaliście przymierze Lewiego, mówi Pan Zastępów. A przeto z mej woli jesteście lekceważeni i macie małe znaczenie wśród całego ludu, ponieważ nie trzymacie się moich dróg i stronniczo udzielacie pouczeń”. Czyż nie mamy wszyscy jednego ojca? Czyż nie stworzył nas jeden Bóg? Dlaczego oszukujemy jeden drugiego, znieważając przymierze naszych przodków?

PSALM

(Ps 131, 1. 2-3) “Panie, moje serce się nie pyszni”. Wewnętrzna postawa uniżenia przed Bogiem prowadzi – według słów psalmu – do pokoju serca i trwałej, niezachwianej nadziei. Refren: Strzeż duszy mojej w Twym pokoju, Panie. Panie, moje serce się nie pyszni * i nie patrzą wyniośle moje oczy. Nie dbam o rzeczy wielkie * ani o to, co przerasta moje siły. Refren. Lecz uspokoiłem i uciszyłem moją duszę. † Jak dziecko na łonie swej matki, * jak ciche dziecko jest we mnie moja dusza. Izraelu, złóż nadzieję w Panu, * teraz i na wieki. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(1 Tes 2, 7b-9. 13) Skuteczność, z jaką św. Paweł głosi Ewangelię, bierze się nie tylko z rozmachu, z jakim podjął się on tego dzieła, ale także z jego – pełnej skromności i życzliwości – postawy. Nie wystarczy być nauczycielem, trzeba jeszcze okazać się świadkiem tego, co się głosi.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Tesaloniczan


Bracia: Stanęliśmy pośród was pełni skromności, jak matka troskliwie opiekująca się swoimi dziećmi. Będąc tak pełni życzliwości dla was, chcieliśmy wam dać nie tylko naukę Bożą, lecz nadto dusze nasze, tak bowiem drodzy staliście się dla nas. Pamiętacie przecież, bracia, naszą pracę i trud. Pracowaliśmy dniem i nocą, abyśmy nikomu z was nie byli ciężarem. Tak to wśród was głosiliśmy Ewangelię Bożą. Dlatego nieustannie dziękujemy Bogu, bo gdy przyjęliście słowo Boże usłyszane od nas, przyjęliście je nie jako słowo ludzkie, ale jak jest naprawdę, jako słowo Boga, który działa w was wierzących.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(Mt 23, 9a. 10b) Alleluja, alleluja, alleluja. Jeden jest Ojciec wasz w niebie i jeden jest wasz Nauczyciel, Chrystus. Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(Mt 23, 1-12) W swoim nauczaniu Jezus bardzo surowo potępiał obłudę. Zewnętrzna postawa religijności nie podoba się Bogu, jeśli nie towarzyszy jej podobna postawa ducha. We wspólnocie uczniów Chrystusa, w miejsce zewnętrznej wyniosłości powinien zagościć duch wzajemnej, bezinteresownej służby.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: “Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Nieśmiertelność ludzkiej duszy

Przeciwnicy istnienia nieśmiertelnej duszy ludzkiej są ateistami lub członkami sekt. Na przykład Świadkowie Jehowy twierdzą, że w momencie śmierci umiera cały człowiek – z duszą i ciałem. Marksiści argumentowali, że “duszy nie ma, bo nie można jej prześwietlić”. Odrzucając istnienie nieśmiertelnej duszy, zuboża się człowieka, sprowadzając go do poziomu świata zwierzęcego. Na pytanie, czy istnieje dusza, trzeba odpowiedzieć, że człowiek istnieje jako jedność duszy i ciała. Nie jestem tylko ciałem, anonimową cząstką przyrody, ale doświadczam mojego jedynego i niepowtarzalnego w całym wszechświecie duchowego “ja”. Moja dusza, moje osobowe “ja”, pozostaje niezmienne, mimo nieustannej zmiany i starzenia się mojego ciała. To właśnie dzięki temu, że jestem nie tylko ciałem, ale i rozumną duszą, mogę docierać myślą w najbardziej niedostępne części świata. Potrafię rozumem wnikać w istotę rzeczy, wartościować, oceniać. To dzięki temu, że mam duszę, posiadam samoświadomość, możliwość refleksji nad sobą samym, a nade wszystko posiadam wolną wolę oraz zdolność prawdziwej duchowej miłości. To od decyzji mojej woli zależy, czy będę wierzył, czy nie, czy wybiorę dobro, czy zło. Jedynie człowiek posiada sumienie i moralność, zdolność rozróżnienia dobra od zła oraz pragnienie wiecznej, niezniszczalnej miłości. Laureat nagrody Nobla, neurofizjolog J. Eccles twierdzi, że z naukowego punktu widzenia, ludzka świadomość nie może być produktem procesόw biologicznych. Tylko niematerialny podmiot może wytwarzać zjawiska psychiczne. Eccles pisze: “Orędzie wspόłczesnej nauki jest orędziem pokory w obliczu cudu życia i wspaniałości bytu ludzkiego. Kreatywność i zdolność wyobraźni są prawdziwymi cechami człowieczeństwa. Inteligencja, mózg nie są wszystkim. Są dwa pewniki: niepowtarzalność ludzkiej osoby w jej cielesności i duchowym istnieniu nieśmiertelnej duszy”. Fakt istnienia nieśmiertelnej ludzkiej duszy został objawiony w Piśmie Świętym. Już w najstarszych tekstach biblijnych została wyrażona prawda, że po śmierci człowieka, jego śmiertelne szczątki zostają złożone w grobie, natomiast jego dusza (refaim) nadal żyje (por. Rdz 49, 29-33
Matko Boża, Ty, stojąc pod krzyżem, z bólem matczynego Serca patrzyłaś na konającego Syna, spraw, aby wszyscy, którzy w tej chwili konają i dziś jeszcze mają umrzeć, kończyli spokojną i szczęśliwą śmiercią. Błagam Cię bardzo, udziel im tej niewypowiedzianie wielkiej łaski: zstąp z nieba, przyjdź, stań przy nich, skróć ich przedśmiertne cierpienia, wysłuchaj jęku konających, niech się tak nie męczą. Oddalaj od nich myśli niepokoju, a zwłaszcza rozpaczy. Pociesz ich i ratuj, aby nie zginęli na zawsze, aby umiłowany Syn Twój nie umierał za nich daremnie. Niech im łaskawie odpuści wszystkie grzechy, ponieważ dla nich miłosiernie zstąpił na ziemię i za nich oddał swe życie na krzyżu. Niech ich zaliczy w swojej łaskawości do grona swych zbawionych. Matko Boża Jasnogórska, w Twoje matczyne ręce składam tę moją gorącą modlitwę i ufam niezłomnie, że zostanę przez Ciebie łaskawie wysłuchany. Amen.