NR 4 / 2010 – II NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


OBJAWIENIE SIĘ JEZUSA I MARYI

W dzisiejszej Ewangelii, widzimy Chrystusa i Jego Matkę na weselu w Kanie Galilejskiej. Wydarzenie to ukazuje nam dwa bardzo ważne aspekty naszej wiary: objawienie się Jezusa jako Syna Bożego (poprzez ukazanie mocy czynienia cudów) oraz objawienie się Maryi jako Wspomożycielki i Orędowniczki (przez wstawiennictwo w obliczu nieszczęścia człowieka).
Jezus, czyniąc swój pierwszy, publiczny cud, ukazuje moc Bożą, która jest w Nim, a przez to utwierdza swoich uczniów w przekonaniu, że jest Tym, na którego czekały pokolenia. Apostołowie potrzebowali tego znaku, aby w pełni zawierzyć swojemu Nauczycielowi, dla którego pozostawili wszystko i za którym poszli. Spoglądając na to wydarzenie, możemy zauważyć, że dla Jezusa nie ma rzeczy niemożliwych, a każdy, kto poświęci wszystko dla Niego, uzyska obfite błogosławieństwo.
Ważną rolę w tym wydarzeniu odgrywa Matka Jezusa. To na Jej prośbę Chrystus przemienił wodę w wino, pomimo tego, że „nie nadeszła Jego godzina”. Maryja jawi się jako Ta, która dostrzega ludzką biedę i stara się jej zaradzić. Staje się Wspomożycielką i Orędowniczką w trudnych chwilach życia. Ona wskazuje, co mamy czynić: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. A Jezus pragnie od nas tylko jednego: byśmy się wzajemnie miłowali, jak On nas umiłował. Wpatrując się w scenę z Kany, przyjmijmy Jezusa do naszego życia jako jedynego Pana i prośmy Maryję, naszą najlepszą Matkę, by wypraszała nam cud przemiany naszych serc.

ks. Jacek Zakrzewski – pallotyn

„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.
(J 2,5)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Dzisiejsza liturgia przypomni nam, że Bóg kocha swój lud wybrany jak Oblubieniec swą oblubienicę. W ramach wspólnoty będziemy dziękować Mu za zaszczyt powołania do świętości i za dar miłości, jakim nas obdarza. Ufając Panu, złóżmy na ołtarzu nasze myśli, pragnienia i uczucia, aby On sam oczyszczał je i przemieniał nas w godnych uczestniczenia w wieczystej uczcie niebieskiej.

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 62,1-5)

Prorok opisuje przyszłą chwałę odrodzonej Jerozolimy. Motywem dominującym jest metafora małżeńska. Zaślubiny Boga z Izraelem nie są tylko odnowieniem miłości, która została wcześniej odrzucona przez niewierną oblubienicę. Miłość Boga do swojego ludu zostaje przedstawiona jako akt zupełnie nowych zaślubin. Oblubienica to lud Boży, który dotrzyma wierności Panu.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia.
Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość i chwałę twoją wszyscy królowie. I nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana oznaczą.
Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga.
Nie będą więcej mówić o tobie «Porzucona», o krainie twej już nie powiedzą «Spustoszona». Raczej cię nazwą «Moje w niej upodobanie», a krainę twoją «Poślubiona». Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża.
Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje.

PSALM (Ps 96,1-2.3 i 7b-8a.9-10ac)

Psalm królewski, mówi o powszechnym królowaniu Boga. Jest on zachętą skierowaną wobec wszystkich narodów i całego stworzonego świata, aby oddać chwałę jedynemu Panu i królowi. Wyznanie wiary w królewską władzę Boga połączone jest z gestami rytualnymi. Wyznawana wiara domaga się bowiem liturgii wspólnotowej, podczas której wiara wzrasta i umacnia się, a stąd prowadzi do świadectwa i praktyki życia, gdzie się realizuje.

Refren: Pośród narodów głoście chwałę Pana.

Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię, *
każdego dnia głoście Jego zbawienie. Ref.

Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów, *
rozgłaszajcie Jego cuda pośród wszystkich ludów.
Oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę. *
Oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu. Ref.

Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku. *
Zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem, *
będzie sprawiedliwie sądził ludy. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (1Kor 12,4-11)

Charyzmaty, o których pisze św. Paweł, są szczególnymi darami łaski Bożej, udzielonymi ludziom bez żadnej ich zasługi. Są one nadzwyczajnym objawieniem działalności Ducha Świętego we wspólnocie Kościoła. Charyzmaty te nie są jednak udzielane nikomu dla prywatnego użytku, ale mają służyć wspólnocie, aby wzrastała świętość jej członków. Dar języków zwany glosolalią, to wychwalanie Boga niezrozumiałymi słowami, które może wyjaśnić ktoś, kto ma dar tłumaczenia języków.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkim.
Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków.
Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (2Tes 2,14)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały naszego Pana, Jezusa Chrystusa.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (J 2,1-12)

Oto uczestniczymy w niedzielnej uczcie eucharystycznej, ofiarując Panu trud całego czekającego nas tygodnia. Nasze szczere intencje, pragnienie dobra i godnego życia oraz wszystkie poczynania, wlewamy do stągwi jako wodę codzienności. Chrystus Pan przyjmuje te nasze dary, aby na ołtarzu przemienić je w rzeczywiste, nieprzemijające dobro, które rozpoczęte tu na ziemi, nosi w sobie pierwiastki wieczności. Jego symbolem jest wino, zwiastujące wieczystą ucztę radości w Królestwie Niebieskim.

Słowa Ewangelii według świętego Jana

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.
A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».
Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Oni zaś zanieśli.
A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».
Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


***
Był wrzesień,
gdy wołaniem Twoim ogłuszony
skinąłem nieśmiało sercem –
potem głową.
Obyś się w dłoniach moich rodził…

A potem była cisza, która głosem Twoim
wzbiera teraz.
Pamiętam dni,
gdy krzykiem przeogromnym we mnie
rujnowałeś mi spokój – budując Twój pokój
i byłeś drogą
i prawdą
i życiem
i jesteś drogą
i bądź.
Obyś się w dłoniach moich rodził…

Pamiętam dni. Szloch zachwytu, jasne oczy, ja Ciebie
wprost dotykający,
drżący z ukochania.
Obyś się w dłoniach moich rodził…
i inne.

Szarość otępiała. I lepki smutek monotonii
Pustka echem bez Boga wołająca.
I ja – wahadło strachem dygocące.
I pamiętam zwyczajność przemijaniem
brzemienną,
krople czasu
i jeszcze…

Jest marzec czuję,
jak znowu rośnie we mnie krzyk Twój, Boże
i młotem modlitwy wbijam w wargi szept –
Obyś się w dłoniach moich rodził…

ks. Jerzy Szymik