NR 4 / 2013 – II NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


JEDNOŚĆ Z MIŁOŚCI, MIŁOŚĆ Z DUCHA

Trwający w Kościele Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan kieruje naszą uwagę na problem jedności. Zwróćmy uwagę na jedność w każdym z nas, w rodzinie, w Ojczyźnie, w Kościele.
Pierwsze czytanie jest jednym z najpiękniejszych tekstów Starego Testamentu. Opisuje tęsknotę Boga za Jerozolimą symbolizującą człowieka. Pragnienie Boga, aby uczynić człowieka człowiekiem, ubrać go w diademy królewskie, wywyższyć, uczynić panem stworzenia, przebóstwić. I „ból Boga”, że tak nie jest, bo człowiek często nie dąży do jedności ze swoim Panem.
W drugim czytaniu św. Paweł przypomina nam, że istnieje pluralizm i wielorakość. Mówi, że można mieć zdania przeciwne, ale kiedy jeden Duch wszystko jednoczy, nie trzeba się obawiać schizmy i podziałów. Można w rodzinie codziennie się spierać, bo mamy często różne temperamenty. Jednak wieczorem trzeba uczynić rachunek sumienia i wypowiedzieć prawdę w miłości. Spojrzeć sobie w oczy, zejść do głębi duszy, do miłości, która jest z Ducha Świętego.
Dzisiejsza Ewangelia mówi o pierwszym znaku Jezusa w Kanie Galilejskiej. Chrystus przybył na gody weselne, aby pokazać, że do małżeństwa, do założenia rodziny i do zgodnego życia w jedności nie wystarczy ludzka miłość, ale jest potrzebna nowa miłość. Opisał ją św. Paweł w hymnie o miłości (1Kor 13,1-13). Apostoł bazował na Jezusowym nowym przykazaniu danym uczniom podczas ostatniej wieczerzy: „Jak Ja was umiłowałem, tak i wy macie miłować jeden drugiego” (J 13,34).
A jak On nas umiłował? Tak, że niczego nie szczędził dla nas, nawet swego życia.

ks. Mariusz Habiniak


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Nasze życie to czasem węzeł nie do rozwiązania. Gdy nie wiemy, jaką podjąć decyzję i jaką drogę wybrać, to kto może nam pomóc? Przychodzimy na Mszę św. i przynosimy tu nasze życie i nasze sprawy. Jest to najlepsze miejsce, bo wszystkie problemy możemy przedstawić tu Jezusowi. Wsłuchać się w słowo Boże i przez Słowo popatrzeć na nasze sprawy. A potem przyjąć Jezusa do serca i razem z Nim „rozwiązywać węzły”.

PIERWSZE CZYTANIE(Iz 62,1-5)

Gdy dziś patrzy się na Jerozolimę, dźwięczą w pamięci słowa Pisma Świętego o tym niezwykłym mieście. Miasto wspaniałe, niszczone, odbudowywane. Miasto, które do dziś zachwyca i które, jak ktoś napisał, „nie należy do nikogo”. Oprócz Pana Boga. Często w Starym Testamencie jest obecna metafora małżeństwa dotycząca Boga i Izraela. Często jako Izrael występuje Jerozolima. Piękna, niewierna, ale zawsze wybrana przez Boga. Miłosierdzie Boże dla Jerozolimy to obraz Miłosierdzia Bożego dla każdego z nas.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Przez wzgląd na Syjon nie umilknę, przez wzgląd na Jerozolimę nie spocznę, dopóki jej sprawiedliwość nie błyśnie jak zorza i zbawienie jej nie zapłonie jak pochodnia.
Wówczas narody ujrzą twą sprawiedliwość i chwałę twoją wszyscy królowie. I nazwą cię nowym imieniem, które usta Pana oznaczą.
Będziesz prześliczną koroną w rękach Pana, królewskim diademem w dłoni twego Boga.
Nie będą więcej mówić o tobie «Porzucona», o krainie twej już nie powiedzą «Spustoszona». Raczej cię nazwą «Moje w niej upodobanie», a krainę twoją «Poślubiona». Albowiem spodobałaś się Panu i twoja kraina otrzyma męża.
Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, tak twój Budowniczy ciebie poślubi, i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się rozraduje.

PSALM(Ps 96,1-2.3 i 7b-8a.9-10ac)

Gdy nawracamy się do Boga, po każdej spowiedzi św., otrzymujemy dar nowego życia. Jest to czas radości, ale i pracy. Oczyszczone serce trzeba nam napełnić konkretnym dobrem, które będziemy czynić. Ponieważ nawrócenie to nie psychoterapia, to włączenie się w misję Jezusa, będącego w drodze i służącego ludziom.

Refren: Pośród narodów głoście chwałę Pana.

Śpiewajcie Panu pieśń nową, *
śpiewaj Panu, ziemio cała.
Śpiewajcie Panu, sławcie Jego imię, *
każdego dnia głoście Jego zbawienie.Ref.

Głoście Jego chwałę wśród wszystkich narodów, *
rozgłaszajcie Jego cuda pośród wszystkich ludów.
Oddajcie Panu chwałę i uznajcie Jego potęgę. *
Oddajcie Panu chwałę należną Jego imieniu.Ref.

Uwielbiajcie Pana w świętym przybytku. *
Zadrżyj, ziemio cała, przed Jego obliczem.
Głoście wśród ludów, że Pan jest królem, *
będzie sprawiedliwie sądził ludy.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(1Kor 12,4-11)

Jezus wzywa nas do jedności i zaczynamy ją budować tak, jak to sobie wyobrażamy. Gdy realizujemy ten nasz obraz jedności, często nic z tego nie wychodzi, ponieważ Tym, który ją buduje, jest Duch Święty. I gdy włączymy nasze pragnienie jedności w działanie Trzeciej Osoby Trójcy Świętej, zobaczymy owoce. Duch Święty buduje jedność z różnorodności. Często z elementów, których nie wzięlibyśmy pod uwagę, bo wydają się nam sprzeczne. A Duch Święty łączy je w jedną całość.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkim.
Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Jednemu dany jest przez Ducha dar mądrości słowa, drugiemu umiejętność poznawania według tego samego Ducha, innemu jeszcze dar wiary w tymże Duchu, innemu łaska uzdrawiania przez tego samego Ducha, innemu dar czynienia cudów, innemu proroctwo, innemu rozpoznawanie duchów, innemu dar języków i wreszcie innemu łaska tłumaczenia języków.
Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(2Tes 2,14)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Bóg wezwał nas przez Ewangelię,
abyśmy dostąpili chwały naszego Pana, Jezusa Chrystusa.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(J 2,1-12)

Pragnęlibyśmy mieć wszystkiego pod dostatkiem i jest to naturalne pragnienie szczęścia i spokoju. Najczęściej jednak czegoś nam brakuje, czegoś nie mamy. W życiu duchowym jest podobnie. Odczuwamy chłód w sercu, zniechęcenie w modlitwie. Tak jak na weselu w Kanie Galilejskiej brakuje wina, głównego elementu uczty weselnej. Brak ten trzeba najpierw zauważyć, a potem chcieć go uzupełnić. Widzimy piękną odwagę Maryi podczas przyjęcia, gdy „wtrąca się” w sprawy rodzinne młodych. A potem szuka ratunku, nie w sobie i swoich siłach, ale u Jezusa. Chrystus czasem dopuszcza brak, ubóstwo w naszym życiu duchowym po to, abyśmy zwrócili się do Niego. I odkryli na nowo Jego moc.

Słowa Ewangelii według świętego Jana

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.
A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».
Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Oni zaś zanieśli.
A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».
Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Bł. Laura Vicuña (1891-1904) ‒ ofiara życia za nawrócenie matki

Laura Vicuña urodziła się 5 kwietnia 1891 roku w stolicy Chile, Santiago. Jej ojciec – Józef, zawodowy wojskowy pochodził ze szlachetnego chilijskiego rodu. Jej matka Mercedes Pino była krawcową.
Niedługo po narodzinach Laury jej rodzice musieli uciekać z kraju z powodu zamieszek rewolucyjnych. Gdy dziewczynka miała dwa lata, jej ojciec zmarł na zapalenie płuc. Wkrótce po jego śmierci Laurze urodziła się młodsza siostra – Julia Amanda. Matka obu dziewczynek szybko popadła w ubóstwo. Mając nadzieję na lepszy byt, kobieta wraz z Laurą i Julią wyemigrowała w okolice Junin de los Andes w Argentynie. Po niedługim czasie znalazła pracę u zamożnego właściciela ziemskiego, Manuela Mora. Mężczyzna utrzymywał Mercedes wraz z jej córkami, którym umożliwił nawet naukę w kolegium dla dziewcząt prowadzonym przez Córki Maryi Wspomożycielki – salezjanki. W zamian za pomoc i opiekę zażyczył sobie by Mercedes zamieszkała z nim jako konkubina. Bardzo szybko Manuel okazał się człowiekiem okrutnym i brutalnym.
W szkole sióstr salezjanek Laura była jedną z najlepszych uczennic, cieszyła się bardzo dobrą opinią zarówno u wychowawczyń, jak i koleżanek. Bardzo często brała na siebie cięższe obowiązki, z cierpliwością znosiła przykrości i trudności. Wyręczała koleżanki w pracy oraz pomagała w nauce. Za uśmiechem Laura skrywała ogromne cierpienie, którego dostarczała jej świadomość zła niesakramentalnego związku jej matki. Także sama wielokrotnie musiała bronić się przed brutalnym zachowaniem Manuela Mory, który często stawał się wobec niej natarczywy. W intencji nawrócenia matki Laura modliła się i umartwiała. W 1902 roku za zgodą spowiednika, postanowiła ofiarować w tej intencji swoje życie. Niedługo potem dziewczynka zachorowała na zapalenie płuc. Stopniowo stan zdrowia pogarszał się, co było dla niej widomym znakiem, że Bóg przyjął złożoną Mu ofiarę.
Laura Vicuña zmarła 22 stycznia 1904 roku, w wieku niespełna 13 lat. Przed śmiercią wyjawiła matce, że to właśnie za nią ofiarowała swoje życie. Wstrząśnięta Mercedes jeszcze tego samego dnia pojednała się z Bogiem, a wkrótce odmieniła swoje życie. Laura została wyniesiona na ołtarze 3 września 1988 roku przez bł. Jana Pawła II. Liturgiczne wspomnienie bł. Laury Vicuña obchodzimy 22 stycznia.

Justyna Zakrzewska