NR 38 / 2013 – XVIII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


GDZIE SKARB TWÓJ, TAM SERCE TWOJE

Człowiek niepewny przyszłości chce się zabezpieczyć, aby za jakiś czas nie spotkała go przykra niespodzianka. Stąd jego chęć posiadania więcej i więcej. Stąd ciągłe gromadzenie środków na kontach, sprawdzanie cen i oprocentowania.
A Kohelet przestrzega nas dzisiaj i Pan Jezus nam dzisiaj mówi, że to wszystko marność i często zbędny trud. Owszem potrzebne jest nasze zatroskanie o siebie, o najbliższych, o to, co jutro, pojutrze – ale to nie może być celem samym w sobie. Wiemy o tym przecież.
Skoro o tym wiemy, to dbajmy nie tylko o bogactwo doczesne, ale o to „bogactwo przed Bogiem”, o którym mówi Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii. Tym bogactwem ma być moje czyste serce, spokojne sumienie, wierność przykazaniom i Ewangelii, stałość w wierze. A jak jest naprawdę?
„Nie mam teraz na to czasu, później, jak będę na emeryturze” – słyszymy nieraz, a może sami tak mówimy. Nikt z nas nie wie, ile ma czasu na gromadzenie tych „Bożych bogactw”. Skoro człowiek ma tendencję, aby stale gromadzić więcej i więcej, to niech to będzie też i tendencja posiadania „Bożych bogactw” na przyszłość wieczną. Warto spojrzeć na siebie trochę z boku i trochę krytycznie. Na nowo otworzyć swoje serce na Boga, na Jego miłość i gromadzić także to, co ucieszy Pana Boga. Nie zmarnujmy tego czasu, który nam jeszcze pozostał!
A tak dla ciekawości – czy wiemy, kto wypowiedział słowa: „Gdzie jest twój skarb, tam będzie też serce twoje”? To słowa Jezusa zawarte w Ewangelii według św. Mateusza (Mt 6,21). Chyba nic już więcej dodawać nie trzeba.

ks. Krzysztof Stosur


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Warto wykorzystać chwile powodzenia, aby zapewnić sobie spokojną i bezpieczną przyszłość. Słowo Boże przypomina jednak o tym, że inwestycje nie mogą ograniczać się tylko do najbliższych miesięcy i lat. Wszelkie wysiłki, aby zapewnić sobie wspaniałe jutro, wcześniej czy później okażą się nieskuteczne i próżne. Jezus przeciwstawia im lokatę, którą można założyć u Boga. Dobra, które gromadzę, przemijają, a dobro, które czynię, trwa na wieki. Dobra, które posiadam, pozostają na ziemi. Dobro uczynione przekracza granice śmierci.

PIERWSZE CZYTANIE(Koh 1,2; 2,21-23)

Pytanie Koheleta o sens ludzkich trudów i poszukiwań powinno sprowokować mnie do refleksji. Jaki jest sens mojej pracy, troski, niepokojów? Czy rzeczywiście moje osiągnięcia są warte trudu, który sobie zadaję?

Czytanie z Księgi Koheleta

Marność nad marnościami, powiada Kohelet, marność nad marnościami, wszystko marność.
Jest nieraz człowiek, który w swej pracy odznacza się mądrością, wiedzą i dzielnością, a udział swój musi on oddać człowiekowi, który nie włożył w nią trudu. To także jest marność i wielkie zło. Cóż bowiem ma człowiek z wszelkiego swego trudu i z pracy ducha swego, w której mozoli się pod słońcem? Bo wszystkie dni jego są cierpieniem i zajęcia jego utrapieniem. Nawet w nocy serce jego nie zazna spokoju. To także jest marność.

PSALM(Ps 95,1-2.6-7ab.7c-9)

W historii ludzkości wciąż pojawiają się i znikają państwa, narody, ideologie, cywilizacje. Razem z psalmistą modlimy się o umiejętność dostrzegania skończonej miary wszystkiego. Wtedy będziemy mogli osiągnąć mądrość pozwalającą na sycenie się Bożą łaską i radowanie się każdym dniem życia.

Refren:Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia,
stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.Ref.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.Ref.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła».Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Kol 3,1-5.9-11)

Dla chrześcijanina wzorem i nauczycielem jest Chrystus. Od Niego możemy uczyć się człowieczeństwa zgodnego z Bożym zamysłem. Bóg pragnie w każdym człowieku dostrzegać swojego Syna. Apostoł zachęca więc do zadania śmierci temu, co we mnie sprzeciwia się obrazowi Chrystusa.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Bracia:
Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus, zasiadając po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale.
Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w waszych członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem.
Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Mt 5,3)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Błogosławieni ubodzy w duchu,
albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(Łk 12,13-21)

Proszony o interwencję w sprawie spadkowej Jezus kieruje do swoich uczniów ostrzeżenie przed chciwością i opowiada przypowieść o człowieku, który gromadzi majątek dla siebie, zapominając o kresie własnego życia. Troska o sprawy ziemskie nie musi przeciwstawiać się Bogu, ale Jezus przestrzega swych uczniów przed niebezpieczeństwem zagubienia się w pogoni za skarbami tego świata. Uczeń Jezusa zawsze na pierwszym miejscu stawia Boga.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Ktoś z tłumu powiedział do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem».
Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mię ustanowił sędzią albo rozjemcą nad wami?».
Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś opływa we wszystko, życie jego nie jest zależne od jego mienia».
I powiedział im przypowieść:
«Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole. I rozważał sam w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę wszystko zboże i moje dobra. I powiem sobie: Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj”.
Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, coś przygotował?”.
Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty przed Bogiem».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Skutki „kolonijnego chrztu” – świadectwo egzorcysty

„Pan Bóg mówi, że cię nie zostawi” – usłyszała podczas modlitwy wstawienniczej. Dziś dziękuje Bogu za wszystko, co ją spotkało.
Kamila trafiła do domu dziecka zaraz po urodzeniu. Dwa lata później znalazła się w nowej rodzinie. Nie należała do łatwych dzieci. W wieku ośmiu lat sięgnęła po papierosy, była agresywna i wrogo nastawiona do swoich rówieśników. Podczas wakacji zgodziła się na „kolonijny chrzest”. Najpierw pokonała trasę, na której stali ludzie poprzebierani za diabły. Potem została polana błotem, czołgała się po szyszkach, piła „nieznaną” miksturę i całowała w kolano Zeusa. Pamiątką „chrztu” był dyplom i pseudonim „Czarnulka”.
W wieku jedenastu lat Kamila doświadczała już samobójczych myśli, okaleczała się i walczyła z ogromnym poczuciem niepokoju. W międzyczasie poznała wspólnotę Przymierza Rodzin Mamre. Zaczęła jeździć na msze o uzdrowienie. Podczas rekolekcji namacalnie doświadczyła obecności Boga. W czasie modlitwy wstawienniczej usłyszała proroctwo na swój temat. Postanowiła trwać przy wspólnocie. Jednemu z kapłanów w zaufaniu opowiedziała o „chrzcie”, który przyjęła na koloniach. Ksiądz kazał jej zniszczyć dyplom, ale ona tylko oddała go bliskiej osobie. Kolejne wskazania duchownego nie zmieniły jednak postępowania Kamili. Dalej trwała w swoim towarzystwie. Za namową znajomych podpisała nawet pakt z diabłem.
Potem, dzięki mamie, zaczęła jeździć do egzorcystów. Po jednym ze spotkań została uwolniona od sześciu duchów świata. Poczuła ulgę. Niestety, kilka miesięcy później zły powrócił. Wszystko dlatego, że nie przebaczyła swoim biologicznym rodzicom. Na nowo wpadła w alkohol, narkotyki i niebezpieczną muzykę. Czuła nienawiść do wszystkiego, co było związane z Kościołem. Bez wiedzy dziewczyny demon zaczął wysyłać SMS-y z jej telefonu. Obcojęzyczne wiadomości trafiały do kapłanów i świeckich. Dzięki pomocy koleżanki Kamila trafiła do egzorcysty diecezji kieleckiej. Modlitwy o uwolnienie trwały przez trzy dni. Wszystkie demony wychodziły przez pozdrowienie Maryi. Teraz Kamila ma 19 lat i wreszcie zaczyna wracać do normalnego funkcjonowania…

Na podstawie świadectwa ks. Piotra Markielowskiego, egzorcysty diec. kieleckiej

– opracowała Agnieszka Wawryniuk