NR 45 / 2014 – XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


MOC JEDNOŚCI

Bóg jest jednością miłości. Jest wspólnotą trzech osób: Ojca, Syna i Ducha. Jako ludzie jesteśmy stworzeni na „obraz i podobieństwo Boga” (Rdz 1,27). Mamy więc w nasze ludzkie serca głęboko wpisane pragnienie jedności, komunii i wspólnoty.

Jak ważna jest dla Boga nasza jedność, mówi nam dziś sam Jezus, obiecując, że gdzie dwóch lub trzech jest zebranych w Jego imię, tam On sam jest pośród nich (Ewangelia). Najmniejszą jednością w Bogu jest dwoje zjednoczonych w Jego imię. W tych „dwojgu” widzimy jedność małżonków, którzy przez sakrament małżeństwa zaprosili do siebie Chrystusa jako świadka i gwaranta ich ludzkiej miłości. Miłość Jezusa to fundament, na którym pragną budować.
Modlitwa jest niezastąpiona w budowaniu relacji z Bogiem. Modlimy się na różne sposoby. Wspaniałym darem, dla wielu jeszcze nieodkrytym, jest modlitwa małżeńska. To zaplanowany i oczekiwany czas w ciągu dnia, gdy mąż i żona razem stają wobec Chrystusa i samych siebie, aby powierzać Mu codzienność, wielbić, dziękować, przepraszać, prosić, czasami pojednać się czy po prostu pomilczeć. Jeśli małżonkowie mają odwagę spotykać się codziennie na wspólnej modlitwie, to szybko zauważą, jak bardzo rośnie ich jedność i miłość. Jak promieniują nią na dzieci, przyjaciół i znajomych. Jak w Boży sposób potrafią rozwiązywać trudne sytuacje i konflikty czy z łagodnością i dobrocią napominać błądzących.
Wystarczy zacząć od prostego pragnienia bycia razem z Jezusem na modlitwie i wspólnie odmówionego „Ojcze nasz”, aby, słuchając własnego serca, pójść za jego wołaniem.

s. Anna Maria Pudełko – apostolinka


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Pierwocina Kościoła, czyli wspólnota uczniów założona przez Pana Jezusa, nie była wolna od niedoskonałości. Pomimo niejednokrotnych wzlotów, entuzjazmu wiary i miłości zdarzały się rażące przykłady niewiary, pychy czy zdrady. Te same błędy wspólnoty apostolskiej – brak wiary i miłości, pycha i chciwość, zazdrość i zdrada – pojawiają się także dziś w łonie Kościoła. Dlatego zachodzi nieustanna potrzeba braterskiego napominania, a niekiedy wręcz nawet surowego karcenia, aby błądzących przywieść na ścieżkę Jezusowej prawdy i miłości.

PIERWSZE CZYTANIE(Ez 33,7-9)

Przykazanie wzajemnej miłości przynagla do odpowiedzialności za drugiego człowieka, łącznie z troską o jego zbawienie. Dlatego, zgodnie z Bożym poleceniem, prorok Ezechiel staje się „stróżem brata swego i znalazcą zagubionych dzieci”. Nie może on milczeć już nie tylko dla dobra bliźniego, ale także swojego, ponieważ spoczywa na nim odpowiedzialność. Obowiązek ten przeradza się w swego rodzaju głos sumienia, a więc Boży głos. Dzięki temu prorok przyjął rolę, jaka przypadła tym, którzy bili na alarm wtedy, gdy zbliżał się przeciwnik.

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

To mówi Pan:
«Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela, abyś, słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: „Występny musi umrzeć”, a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi, to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę».

PSALM(Ps 95,1-2.6-7ab.7c-9)

Ten psalm jest najczęściej odmawiany w życiu liturgicznym Kościoła. Stanowi modlitwę wprowadzającą do codziennej Liturgii godzin. Rzeczywiście, zachęta do tego, aby przyjść i stanąć przed swoim Stwórcą oraz radośnie uwielbiać Zbawiciela, powinna być stałym nastawieniem każdego wierzącego. My przez ten psalm wysławiamy Boga we wspólnocie Kościoła, tak jak niegdyś czynili to wspólnie Izraelici. Oby nasze serca były gotowe przyjąć każde Boże napomnienie sprowadzające nas na drogę prawdy wiodącej do ziemi obiecanej.

Refren: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie.

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki
naszego zbawienia,
stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.Ref.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go, padając na twarze, *
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku. Ref.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła». Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Rz 13,8-10)

„Miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa”, czyli Bożych nakazów. Jest ona królową wszystkich chrześcijańskich cnót oraz integruje w sobie wszystkie szczegółowe przykazania zapisane w Dekalogu. Dlatego mamy być jej dłużnikami. To właśnie miłość nakazuje czy wręcz przynagla do życzliwego zainteresowania się swoim bliźnim, gdy on błądzi, i udzielenia mu napomnienia. Taka postawa wobec bliźniego urzeczywistnia ducha Jezusowego, który jest obecny w Kościele, a zarazem głosi i czynnie buduje pokój i wzajemne pojednanie społeczne.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: «Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj» i wszystkie inne streszczają się w tym nakazie: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego». Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(2Kor 5,19)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
W Chrystusie Bóg pojednał świat ze sobą,
nam zaś przekazał słowo jednania.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(Mt 18,15-20)

Każdy powinien czuć się w pełni odpowiedzialny za obecność bliźniego w Kościele. Należy do końca starać się sprowadzić go ze złej drogi. Jeżeli jednak będzie odrzucał wszelkie napomnienia i okazywane miłosierdzie, to wspólnota powierza go Bogu, który dla sprowadzenia zbłąkanej owcy dokona rzeczy niemożliwych. Kościołowi pozostaje z żywą wiarą modlić się o jego dobro. Jezusowe „donieś Kościołowi” stanowi zalecenie modlitwy za siebie nawzajem, bo wszyscy przecież zbłądziliśmy jak owce. Modlitwa jest darem całej wspólnoty.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków opierała się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik.
Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.
Dalej zaprawdę powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Dla tych, którzy się źle mają

Pogotowie Duchowe oferuje pomoc w postaci modlitwy, dobrej rady i słów wsparcia. Dyżurujący w nim kapłani są gotowi na rozmowy o wszystkim.
Do pogotowia dzwonią młodzi i starsi, samotni i małżonkowie, ludzie zniewoleni, zdradzeni, pogubieni w relacjach z innymi, mający myśli samobójcze. Także ci, którzy są blisko Kościoła, ale nie mają śmiałości, aby o to, co ich nurtuje, spytać swoich kapłanów. Niektórzy wolą pozostać całkowicie anonimowi. W pogotowiu odbieramy każde połączenie lub oddzwaniamy, jeśli nie mogliśmy akurat rozmawiać. Jesteśmy też otwarci na kolejnych kapłanów, którzy chcieliby dołączyć do naszej grupy. Potrzeby są naprawdę duże. Ja widzę, że przez tę posługę Jezus potwierdza moje powołanie.
Do pogotowia dołączyłem rok temu. Zainspirował mnie do tego mój kolega-kapłan. Opowiadał mi o ludziach, którzy dzwonili do niego w środku nocy. Na początku myślałem, że to ja będę się poświęcał, wspierał innych i pomagał w przeżywaniu różnych sytuacji. Dziś wiem, że Pogotowie Duchowe działa na zasadzie wymiany. Zdarza się, że podczas dyżuru dopada mnie zniechęcenie, ale Pan Jezus ciągle mnie mobilizuje i posyła. Wzywa do tego, abym służył i rozlewał Jego miłość. Pokazuje mi, że kocha wszystkich ludzi, chce ich uzdrawiać i przemieniać. Przypomina też, że powinienem uczyć się cierpliwości, że muszę ciągle się kształcić, by pomagać innym.
W środę, kiedy dyżuruję, przestawiam się na inny tryb. Staram się na ten dzień nie planować ważnych spotkań i dodatkowych zadań. Pragnę go poświęcać na posługę telefoniczną. Po każdej rozmowie modlę się za osobę, która do mnie dzwoniła. Wówczas powierzam Jezusowi to, czego nie rozumiem, sytuacje, w których nie potrafię zaradzić problemom. Wiem, że w ten sposób oddaję mojego rozmówcę w najlepsze ręce, bo moje dłonie są dziurawe. Modlę się, aby Pan nie wypuścił go ze swojej opieki i żeby ten ktoś trzymał się Go bardzo blisko. Potem udzielam błogosławieństwa. Wiem, że ludzie doświadczają w tym momencie Bożej mocy. Często przyznają, że czują wtedy Boga bardzo namacalnie. Ja wiem, że dla Niego nie ma żadnych granic.
Więcej informacji o pogotowiu można znaleźć na stronie: www.pogotowieduchowe.pl.

Ks. Marcina Modrzyńskiego wysłuchała Agnieszka Wawryniuk