NR 11 / 2015 – II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


MIŁOŚĆ ABSOLUTNA

Pan Bóg zabronił Abrahamowi zabicia Izaaka. Sam jednak „własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał” (II czytanie). Tak szalone, wręcz gorszące postępowanie Boga tłumaczy tylko jedno: miłość do każdego z nas. Jego miłość do Jezusa była największa. I jednocześnie Jego miłość do Jezusa nie była większa niż Jego miłość do każdego z nas. Ponieważ Jego miłość wobec nas jest tak samo wielka jak Jego miłość do Jezusa. Jest absolutna, bo On sam jest Absolutem.
Śpiewamy: „Zbawienie przyszło przez krzyż”, ale to zbyt duże uproszczenie. Krzyż to w starożytności tylko narzędzie śmierci. Zbawienie przyszło przez miłość Boga, która objawiła się najpełniej na drzewie krzyża i w pustym grobie Jezusa. Chwałę zmartwychwstania zapowiada wydarzenie na górze Tabor. Piotr, Jan i Jakub byli nie tylko świadkami Przemienienia. To ich wybrał Jezus, by widzieli Jego władzę nad śmiercią, gdy wskrzeszał córkę Jaira. Na górze Tabor dostrzegli blask Chrystusa, który rozbłyśnie po Jego powstaniu z martwych. A później dokładnie ci sami uczniowie towarzyszyli Mistrzowi w Ogrodzie Oliwnym, gdzie rozpoczynała się Jego męka, prowadząca do zwycięstwa.
Piotr, Jakub i Jan poznali Jezusową władzę nad śmiercią, widzieli chwałę Zmartwychwstałego i byli przy Nim, gdy z miłości do nas rozpoczynał swą mękę. To oni najpełniej byli przygotowani na zgorszenie krzyża i szok pustego grobu. To oni pierwsi doświadczyli prawdy, którą niedługo później odkrył największy z misjonarzy starożytności, Święty Paweł. A prawda ta brzmi: „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (II czytanie).

ks. Mariusz Rosik


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Sam Bóg Ojciec wzywa nas dzisiaj, abyśmy wpatrując się w Chrystusa przemienionego, uwierzyli w Niego i przyjęli Go jako naszego Pana i Zbawcę. Posłuszeństwo Bogu jest źródłem przemiany ludzkiego serca, źródłem błogosławieństwa i łaski. Ponieważ nie zawsze umiemy przedłożyć wolę Bożą nad naszą własną, prośmy o autentyczną wierność i posłuszeństwo Bożemu słowu.

PIERWSZE CZYTANIE (Rdz 22,1-2.9-13.15-18)

Pan Bóg poddał Abrahama próbie, oczekując największej ofiary – jego syna. Tak ciężka próba mogła załamać wiarę Abrahama. Ten jednak nie poddał się, zawierzył Bogu do końca. Przyjmijmy wezwanie do bezgranicznego zaufania Bogu. Za swoje heroiczne zawierzenie Abraham otrzymał wielką obietnicę, a my jesteśmy jej spadkobiercami.

Czytanie z Księgi Rodzaju
Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: «Abrahamie!». A gdy on odpowiedział: «Oto jestem», powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jaki ci wskażę».
A gdy przyszedł na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka, położył go na tych drwach na ołtarzu. Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.
Ale wtedy anioł Pana zawołał na niego z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!».
A on rzekł: «Oto jestem».
Powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna».
Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna.
Po czym anioł Pana przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: «Przysięgam na siebie, mówi Pan, że ponieważ uczyniłeś to i nie szczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne, jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie twych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia na wzór twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».

PSALM (Ps 116B,10 i 15.16-17.18-19)

Słowa psalmisty na wskroś przenikają skarga i cierpienie. Nie brak jednak w tym wyznaniu pełnej ufności Bogu, który go nie opuścił. Dlatego gotów jest złożyć Panu najbardziej uroczystą ofiarę pochwalną.

Refren: W krainie życia będę widział Boga.

Nawet wtedy ufałem, gdy mówiłem: *
«Jestem w wielkim ucisku».
Cenna jest w oczach Pana *
śmierć świętych Jego. Ref.

O Panie, jestem Twoim sługą, *
jam sługa Twój, syn Twej służebnicy.
Ty rozerwałeś moje kajdany,
Tobie złożę ofiarę pochwalną *
i wezwę imienia Pana. Ref.

Wypełnię me śluby dla Pana *
przed całym Jego ludem.
W dziedzińcach Pańskiego domu, *
pośrodku ciebie, Jeruzalem.Ref.

DRUGIE CZYTANIE (Rz 8,31b-34)

Syn Abrahama, Izaak, nie został ofiarowany. Bóg przyjął tylko bezgraniczne zawierzenie jego ojca. Stwórca nie oszczędził natomiast swego własnego Syna i wydał Go „na śmierć za nas wszystkich”. Jak niepojęta jest Boża miłość do całej ludzkości.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian
Bracia:
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby nam wraz z Nim i wszystkiego nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. Mt 17,7)

Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.
Z obłoku świetlanego
odezwał się głos Ojca:
«To jest mój Syn umiłowany,
Jego słuchajcie».
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

EWANGELIA (Mk 9,2-10)

Przemieniony na górze Tabor, w otoczeniu Mojżesza, prawodawcy Starego Przymierza, i proroka Eliasza, Jezus ukazuje uczniom swój Boski majestat i chwałę. Sam Bóg Ojciec objawia Boże Synostwo Jezusa, co nabiera szczególnej wymowy w perspektywie męki, odrzucenia, pogardy i śmierci krzyżowej.

Słowa Ewangelii według świętego Marka
Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.
Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni.
I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.
A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Ewangeliczne szaleństwo – powołanie misyjne

Do głoszenia Ewangelii we wspólnocie Kościoła w sposób szczególny są posłani biskupi i kapłani. Jednocześnie jednak cały Lud Boży, czyli wszyscy ochrzczeni są zaproszeni do dawania świadectwa swojej wiary i czynienia własnego życia „piątą Ewangelią”.
Są jednak tacy ludzie pośród nas, czy to kapłani, osoby konsekrowane czy świeccy, którzy czują w sobie nieodparte pragnienie pozostawienia tego, co własne, co daje poczucie bezpieczeństwa i wyruszenie do krajów, gdzie Chrystus i Ewangelia są jeszcze nieznane.
Powołanie misjonarza ma w sobie szczyptę ewangelicznego szaleństwa. Misjonarz jest tym, który służy Panu „na pierwszej linii”. Tam, gdzie bardzo często jeszcze niczego nie ma: ani wiary w Boga, ani poznania Ewangelii, ani minimalnych warunków do godnego rozwoju człowieka. Pozostawia on własny kraj, język, kulturę, obyczaje, aby przyjąć kulturę, język i obyczaje ludu, do którego jest posłany. Wyrusza, by głosić Ewangelię, przygotowywać do życia sakramentalnego, wspierać rozwój zarówno poszczególnych osób, jak i całych społeczności.
Jakże mało mówi się o wielkim dobru czynionym przez misjonarzy. Bardzo często oprócz Ewangelii niosą oni konkretne działanie na rzecz obrony godności i wartości każdego człowieka, szczególnie najbiedniejszego. Wraz z nauczaniem prawd wiary uczą pisać i czytać, budować domy i studnie, dbać o higienę i zdrowie.
Ilu z nich w ostatnich dziesięcioleciach nie tylko poświęciło swoje życie, ale i oddało życie za lud, który przez Boga został im powierzony, a którego w chwilach wojen czy walk bratobójczych lub prześladowań nie chcieli zostawić samym sobie? Ile potem potrzeba było także cierpliwego i delikatnego wspierania procesów przebaczenia i pojednania?!
Misjonarz i misjonarka to osoby o tak szerokim sercu, że jest ono zdolne pokochać wszystkich! To ludzie decydujący się na ubóstwo, ciągłe zmiany, trudy i niebezpieczeństwa, na wszelkie braki, aby pośród tego doświadczać radości głoszenia miłości Boga.
Pomyślę, co mogę uczynić przez modlitwę, ofiarę, materialne wsparcie, aby dzieło nowej ewangelizacji rozszerzało się aż na krańce świata.

s. Anna Maria Pudełko – apostolinka