NR 36 / 2015 – XVI NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


DOBRY PASTERZ POZWALA ODPOCZĄĆ

Jesteśmy bez mała na półmetku wakacji. Większość z nas odpoczywa od codziennych obowiązków. Czas wytchnienia jest każdemu nieodzowny, niezależnie od tego, czy pełnimy mniej czy bardziej ważne funkcje. Także Jezus wysyła apostołów, by odpoczęli, ale nie zapomina o tych, którzy czekają na pokrzepiające słowo.
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam Chrystusa, który jako Dobry Pasterz nigdy nie opuszcza swoich wyznawców i podtrzymuje ich na duchu swoim słowem. Pan Jezus zachęca apostołów, aby odzyskali nadwyrężone siły po trudzie głoszenia Dobrej Nowiny. Widząc idące za Nim rzesze, doznaje na ich widok współczucia.
Zbawiciel jest Dobrym Pasterzem. Pasterzami nazywano w Izraelu ludzi postawionych na czele ludu, którzy mieli go prowadzić do zjednoczenia z Bogiem. Ich zadaniem było przypominanie nakazów Prawa, ale też ich skrupulatne przestrzeganie. Tymczasem przywódcy narodu wybranego nie tylko je naginali do swoich potrzeb, ale kompletnie nie troszczyli się o powierzony im lud.
Pan Jezus jest prawdziwym Pasterzem, bo jednoczy z Bogiem całą ludzkość. „Dobry Pasterz nie potrzebuje straszyć swych owieczek. Tego rodzaju postępowanie właściwe jest dla źle rządzących. Dlatego nic dziwnego, że są znienawidzeni i osamotnieni” (św. Josemaria Escriva).
Dobry Pasterz jest najlepszym wzorem dla duszpasterzy, pedagogów, nauczycieli, wychowawców i animatorów. Uczmy się od Niego chrześcijańskiej postawy wobec każdego. Chrystus nie opuszcza będących w potrzebie. Zaprośmy zatem Pana Jezusa, by nam towarzyszył nie tylko na wakacjach, ale każdego dnia.

ks. Jan Augustynowicz


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Jezus Chrystus jest Tajemnicą. Jest jednocześnie naszym Pasterzem i Barankiem. Ten Pasterz prowadzi nas do źródła wody żywej, jakim jest Msza Święta. Aby tu oddać życie jako Baranek zabity za każdego z nas. A potem, aby zmartwychwstać wraz z nami do nowego życia.

PIERWSZE CZYTANIE(Jr 23,1-6)

Niezwykłe jest zaufanie Pana Jezusa do człowieka. Powierzył mu swą władzę. Najpierw apostołom, zwykłym ludziom, których wybrał. Dwóch z nich Go zdradziło. A potem byli następni wybrani, wśród których też bywali zdrajcy. Tak jest do dzisiaj. Pan Jezus nie daje władzy pasterskiej aniołom, ale ludziom! To tajemnica bezinteresownej miłości Chrystusa. Gdy Jezus powołuje, to daje łaskę wytrwania w powołaniu. A od człowieka zależy, czy będzie z tą łaską współpracował.

Czytanie z Księgi proroka Jeremiasza
Pan mówi: «Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce mojego pastwiska».
Dlatego to mówi Bóg Izraela o pasterzach, którzy mają paść mój naród: «Wy rozproszyliście moją trzodę, rozpędziliście i nie zatroszczyliście się o nią; oto Ja się zatroszczę o nieprawość waszych uczynków».
Ja sam zbiorę resztę swego stada ze wszystkich krajów, do których je wypędziłem. Sprowadzę je na ich pastwisko, by miały coraz liczniejsze potomstwo. Ustanowię zaś nad nimi pasterzy, by je paśli; i nie będą się już więcej lękać ani trwożyć, ani trzeba będzie szukać którejkolwiek.
Oto nadejdą dni, kiedy wzbudzę Dawidowi Odrośl sprawiedliwą. Będzie panował jako król, postępując roztropnie, i będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W jego dniach Juda dostąpi zbawienia, a Izrael będzie mieszkał bezpiecznie. To zaś będzie imię, którym go będą nazywać: „Pan naszą sprawiedliwością”».

PSALM(Ps 23,1-2a.2b-3.4.5.6)

Nasz Dobry Pasterz, Jezus Chrystus, jest z nami zawsze. Tak jak pasterz, daje nam czas odpoczynku, a potem czas, gdy wyruszamy w drogę. Proponuje nam miejsca, gdzie możemy się posilić. Pokazuje nam, gdzie są odpowiednie dla nas ścieżki. A my nie jesteśmy bezmyślnymi owcami. Posiadamy rozum i to my powinniśmy wybierać. Pasterz czeka na nasz dobry wybór.

Refren: Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

Pan jest moim pasterzem, *
niczego mi nie braknie.
Pozwala mi leżeć *
na zielonych pastwiskach.Ref.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.Ref.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, *
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska *
są moją pociechą.Ref.

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
a kielich mój pełny po brzegi.Ref.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Ef 2,13-18)

Świat, w którym żyjemy, jest podzielony. Nie ma jedności między narodami. Nie ma też jedności w jednym narodzie. Podział przebiega też przez Kościół, chrześcijanie są podzieleni. Brak jedności zaczyna się w człowieku. Czego innego pragnie ciało, czego innego pragnie duch. Lecz bywamy też wrogami dla samych siebie. Nie lubimy siebie. Nie lubimy swojej twarzy, jesteśmy sobą rozczarowani. Mamy żal do siebie, że nie osiągnęliśmy sukcesu życiowego. A Pan Jezus pragnie wszystko pojednać w Sobie, poczynając od naszego serca. „On bowiem jest naszym pokojem”.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia:
Teraz w Chrystusie Jezusie wy, którzy niegdyś byliście daleko, staliście się bliscy przez krew Chrystusa.
On bowiem jest naszym pokojem; On, który obie części ludzkości uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość. W swym ciele pozbawił On mocy Prawo przykazań wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch rodzajów ludzi stworzyć w sobie jednego, nowego człowieka, wprowadzając pokój, i aby tak jednych, jak drugich znów pojednać z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości.
A przyszedłszy, zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy są blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(J 10,27)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Moje owce słuchają mojego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(Mk 6,30-34)

Jest taki obraz przedstawiający św. Dominika klęczącego pod krzyżem Chrystusa i płaczącego. Jak przekazali potomnym jego współbracia, często płakał, pytając Pana Jezusa: „Panie, co będzie z grzesznikami?!”. W tym zdaniu było współczucie, które doprowadziło św. Dominika do założenia zakonu ojców dominikanów. Z takim pełnym miłości współczuciem Pan Jezus spogląda na świat. I przez wybranych przez Siebie pasterzy przychodzi do nas w Komunii Świętej.

Słowa Ewangelii według świętego Marka
Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco». Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu.
Odpłynęli więc łodzią na miejsce pustynne osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich uprzedzili.
Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum i zdjęła Go litość nad nimi; byli bowiem jak owce nie mające pasterza. I zaczął ich nauczać.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Pasek św. Dominika

Święty Dominik ciągle wstawia się za małżeństwami, które nie mogą mieć dzieci. O jego skutecznym orędownictwie mówią świadectwa zebrane przez siostry dominikanki ze Świętej Anny koło Częstochowy.
‒ Trudno powiedzieć, jak to jest z tym charyzmatem wymadlania dzieci. Zawsze jest to bezinteresowny dar dla dobra innych. Na pewno rozpoznajemy tę łaskę jako charyzmat związany z sanktuarium św. Anny, gdzie przyszło nam żyć. Bardzo wyraziście uwidocznił się on w życiu naszej współsiostry Rozariany Margulies (1900-1991). Po jej śmierci skuteczność swej modlitwy wstawienniczej za bezdzietne małżeństwa dostrzega osiem sióstr.
Łaskawość Pana Boga ciągle mnie zadziwia. Gdy wstępowałam do klasztoru kontemplacyjnego, to miałam poczucie, że nie będę mogła widzieć owoców swojej modlitwy. Przekonuję się jednak o tym, że jest inaczej. Przykład? Uśmiech Pana Boga. Kiedyś, akurat w moje imieniny, zadzwoniła kobieta, która wcześniej, odwiedzając nasz klasztor, prosiła mnie o modlitwę. Telefonowała, by poinformować, że właśnie spodziewa się upragnionego dziecka. Dla mnie nie ma większego szczęścia, jak uczestnictwo w darze życia. Jako siostra nie posiadam własnych dzieci, ale tych wymodlonych mam wiele.
Mój „pierworodny” ma na imię Dominik. Jego rodzice przyjechali do nas za radą pewnego kapłana. Chcieli mieć dzieci, ale przeszkodą okazał się groźny gruczolak mózgu. Operacja niosła ogromne ryzyko. Guz uciskał przysadkę mózgową tej kobiety i uniemożliwiał jej zajście w ciążę. Prosili mnie o modlitwę. Nie wiedziałam, co odpowiedzieć, bo nie miałam żadnego „dorobku” w wypraszaniu dzieci. Wzięłam ich adres, posłałam „pasek św. Dominika” [patrz „Nadzieja dla bezdzietnych małżeństw”: Dzień Pański nr 32/2015] i zaczęliśmy się modlić. Wcześniej jednak zrobiłam „zakład”. Powiedziałam Bogu, że jeśli z tej modlitwy narodzi się dziecko, to będzie to dla mnie znak, że nie powinnam nikomu odmawiać takiej posługi. Po trzech miesiącach para wróciła do nas, oznajmiając, że czeka na narodziny dziecka, co więcej, badania wykazały, że gruczolak niewytłumaczalnie zniknął. Pojawił się ponownie dopiero po narodzinach Dominika. Pomimo choroby małżonkowie doczekali się czwórki pociech. Pan Bóg czasowo uchylał przyczynę, aby mogły rodzić się kolejne dzieci.
Pamiętam też historię Maksia. Jego mamę spotkałam w szpitalu. Płakała, ponieważ lekarze orzekli, że nie będzie mogła mieć dzieci. Powiedziałam jej o św. Annie i św. Dominiku. Obiecałam modlitwę i przesłanie folderku z tasiemką, czyli „paskiem św. Dominika”. Kobieta doczekała się dwóch synów. Chociaż obie ciąże przeleżała w łóżku, to synowie urodzili się zdrowi. Ta pani przez cały czas modliła się, trzymając na brzuchu paseczek [folderek]. Zbliżyła się też do Boga, choć dawniej nie należała do gorliwych. O swoich doświadczeniach opowiedziała w liście.
Takie świadectwa są dla nas największą radością. Każde z „naszych” dzieci jest przykładem na to, że św. Dominik nieustanie wstawia się za ludźmi, którzy wzywają jego orędownictwa.

Sióstr dominikanek ze Świętej Anny wysłuchała Agnieszka Wawryniuk