NR 55 / 2015 – UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


KRÓLOWANIE W NAS

W wyglądzie Chrystusa Króla wszystko jest tak różne od majestatu królewskości i przepychu dworskości, że Piłat musiał zadać pytanie: „Czy Ty jesteś Królem?”, a potem przypomnieć, kto tak naprawdę wisi na krzyżu, umieszczając napis: „To jest król żydowski”.
Widzimy Króla ubiczowanego, poranionego, ukrzyżowanego, wyszydzonego przez wszystkich. Dlaczego my, chrześcijanie, mamy takiego właśnie Króla? Przecież łatwiej byłoby nam przyjąć i zaakceptować dostojną postać znaną z filmów czy obrazów Matejki.
„Królestwo moje nie jest z tego świata” (Ewangelia). Rzeczywiście tak jest. Ile znamy potężnych królestw z historii? Potęgę Egiptu i Asyrii, wielkość Aleksandra Macedońskiego i Oktawiana Augusta, monarchię Karola Wielkiego i Napoleona. A co z tego przetrwało do tej pory? Każde ziemskie królestwo przemija, każda ziemska potęga upada, a „Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” (I czytanie). Jezus przychodzi, aby królować, ale nie nad nami, jak władcy narodów, lecz królować w nas.
Chrystus zwyciężył śmierć i żyje. Odtąd jako Synowi Człowieczemu powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę. Jego królewska moc objawiła się w tym, że przez Niego jesteśmy pojednani z Bogiem i uwolnieni spod władzy ciemności, która często jest udziałem władców tego świata. Dzięki naszemu Królowi już tu na ziemi jesteśmy królestwem i kapłanami poświęconymi Bogu (II czytanie). Na końcu czasów przeniesie nas do swego odwiecznego Królestwa.
Czy jesteśmy w stanie uwierzyć w takiego Króla i Mu służyć? Musimy pamiętać, że On przyjdzie na końcu świata i dokona sądu nad każdym z nas.

ks. Mariusz Szmajdziński


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Zwieńczeniem losów ludzi i świata jest Jezus Chrystus. Jemu więc, w ostatnią niedzielę roku liturgicznego, składamy minione dni i wypełniające je wydarzenia. Był to czas łask i naszego otwierania się na nie. A może był to czas zamkniętych drzwi i zatwardziałego serca? Idziemy do Króla Wszechświata, by przepraszać, dziękować oraz prosić: „[…] przyjdź Królestwo Twoje!”.


PIERWSZE CZYTANIE(Dn 7,13-14)

Widzenie Daniela ukazuje w sposób obrazowy tajemnicę władzy, jaką Ojciec powierzył Synowi. Uwidaczniają się dwie cechy tej władzy: moc, siła nieporównywalna z żadną ziemską potęgą, oraz wieczność, trwałość. Wszystko, co w naszej ziemskiej rzeczywistości wydaje się niewzruszone i trwałe, ma swój kres. Panowanie Chrystusa nie ma granic – obejmuje czas i wieczność, jest wypełnieniem i kresem historii.

Czytanie z Księgi proroka Daniela
Patrzyłem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy. Podchodzi do Przedwiecznego i wprowadzają Go przed Niego. Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie.

PSALM(Ps 93,1.2 i 5)

Psalmista wyśpiewuje radość z panowania Boga nad światem. Jest to wielki powód do radości, gdyż to, co Bóg czyni jako Król i Pan Wszechświata, jest godne zaufania, ma na względzie dobro całego stworzenia. Czy dla nas królowanie Chrystusa, które dzisiaj uroczyście przeżywamy podczas liturgii, jest również powodem do radości?

Refren: Pan Bóg króluje, pełen majestatu.

Pan króluje, oblókł się w majestat, *
Pan odział się w potęgę i nią się przepasał,
tak świat utwierdził, *
że się nie zachwieje. Ref.

Twój tron niewzruszony na wieki, *
Ty od wieków istniejesz, Boże.
Świadectwa Twoje bardzo godne są wiary,
Twojemu domowi przystoi świętość, *
po wszystkie dni, o Panie.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Ap 1,5-8)

W drugim czytaniu Chrystus jest nazwany Władcą królów ziemi, ale zaraz następuje ważne uzupełnienie: jest Tym, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów. To nie jest władca, który przytłacza swoją potęgą, lecz ktoś bliski, kto nie zawahał się przelać swojej krwi dla naszego dobra. Bezwarunkowa miłość jest najważniejszą cechą królowania Chrystusa i ona wyróżnia Jego królestwo spośród wszystkich ziemskich potęg.

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła
Jezus Chrystus jest Świadkiem Wiernym, Pierworodnym umarłych i Władcą królów ziemi. Tym, który nas miłuje i który przez swą krew uwolnił nas od naszych grzechów, i uczynił nas królestwem i kapłanami Bogu i Ojcu swojemu: Jemu chwała i moc na wieki wieków. Amen.
Oto nadchodzi z obłokami i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen.
Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, który jest, który był i który przychodzi, Wszechmogący.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Por. Mk 11,10)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie;
błogosławione Jego królestwo, które nadchodzi.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(J 18,33b-37)

Podczas przesłuchania u Piłata Chrystus przyznaje, że jest królem. Przedtem wycofywał się, ilekroć chciano Go obwołać królem, wiedział bowiem, jak trudno zrozumieć istotę Jego królowania i jak bardzo odmienna jest ziemska koncepcja władzy. Ale w obliczu męki, kiedy oczywisty staje się fakt, że Jego królowanie nie polega na doczesnym sukcesie, decyduje się na ujawnienie tajemnicy: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie”. A jest to prawda o tym, że władza i królowanie opierają się na sile miłości, poświęceniu dla innych.

Słowa Ewangelii według świętego Jana
Piłat powiedział do Jezusa: «Czy Ty jesteś Królem żydowskim?».
Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?».
Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił?».
Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd».
Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?».
Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Siejcie w płakaniu, abyście zbierali w weselu!

Piotr począł mówić głosem z początku tak cichym, że ledwie można go było dosłyszeć:
− Dzieci moje! Na Golgocie widziałem, jak Boga przybijali do krzyża. Słyszałem młoty i widziałem, jak podnieśli krzyż do góry, aby rzesze patrzyły na śmierć Syna człowieczego… I widziałem, jak mu otworzyli bok i jak umarł.

A wówczas, wracając od krzyża, wołałem w boleści, jako wy wołacie: „Biada! Biada! Panie! Tyś Bóg! Czemużeś na to pozwolił, czemuś umarł i czemuś utrapił nam serca, którzyśmy wierzyli, że przyjdzie królestwo Twoje?…”.
…A On, Pan nasz i Bóg nasz, trzeciego dnia zmartwychwstał i był między nami, póki w wielkiej światłości nie wstąpił do królestwa swego…
A my, poznawszy małą wiarę naszą, umocniliśmy się w sercach i odtąd siejemy ziarno Jego…

Tu, zwróciwszy się w stronę, skąd wyszła pierwsza skarga, począł mówić silniejszym już głosem:
− Czemu się skarżycie?… Bóg sam poddał się męce i śmierci, a wy chcecie, by was przed nią osłonił? Ludzie małej wiary! Zaliście pojęli Jego naukę, zali On wam to jedno życie obiecał? Oto przychodzi do was i mówi wam: „Pójdźcie drogą moją”, oto podnosi was ku sobie, a wy czepiacie się ziemi rękoma, wołając: „Panie, ratuj!”. Ja, proch przed Bogiem, lecz wobec was Apostoł Boży i namiestnik, mówię wam w imię Chrystusa: nie śmierć przed wami, lecz życie, nie męki, lecz nieprzebrane rozkosze, nie łzy i jęki, lecz śpiewanie, nie niewola, lecz królowanie! Ja, Apostoł Boży, mówię tobie, wdowo: syn twój nie umrze, jeno narodzi się w chwale na życie wieczne i połączysz się z nim! Tobie, ojcze, któremu kaci splamili córki niewinne, obiecuję, że odnajdziesz je bielsze od lilij Hebronu! Wam, matki, które porwą od sierot, wam, którzy stracicie ojców, wam, którzy się skarżycie, wam, którzy będziecie patrzyć na śmierć umiłowanych, wam, stroskani, nieszczęśliwi, trwożni, i wam, mający umrzeć, w imię Chrystusa powiadam, iż zbudzicie się jako ze snu na szczęsne czuwanie i jako z nocy na świt Boży. W imię Chrystusa, niech spadnie bielmo z oczu waszych i rozgoreją serca!

To rzekłszy, podniósł dłoń, jak gdyby rozkazywał, a oni uczuli nową krew w żyłach i zarazem dreszcz w kościach, bo stał już przed nimi nie starzec zgrzybiały i strapiony, ale mocarz, który brał ich dusze i dźwigał je z prochu i trwogi.
− Amen! − zawołało kilka głosów.
Jemu zaś z oczu bił blask coraz większy i szła od niego siła, szedł majestat, szła świętość. Głowy chyliły się przed nim, a on, gdy umilkło „amen”, mówił dalej − Siejcie w płakaniu, abyście zbierali w weselu. Czemu lękacie się mocy złego? Nad ziemią, nad Rzymem, nad murami miast jest Pan, który zamieszka w was. Kamienie zwilgną od łez, piasek przesiąknie krwią, pełne będą doły ciał waszych, a ja wam powiadam: wyście zwycięzcy! Pan idzie na podbój tego miasta zbrodni, ciemięstwa i pychy, a wyście legia Jego! I jako sam odkupił męką i krwią grzechy świata, tak chce, abyście wy odkupili męką i krwią to gniazdo nieprawości!… To wam oznajmia przez wargi moje!
I rozłożył ręce, a oczy utkwił w górze, im zaś serca przestały prawie bić w piersi, albowiem uczuli, że wzrok jego widzi coś, czego nie mogą dojrzeć ich śmiertelne źrenice.
Jakoż twarz mu się zmieniła i oblała się jasnością, i patrzył czas jakiś w milczeniu, jakby oniemiał z zachwytu, lecz po chwili usłyszano jego głos:
− Jesteś, Panie, i ukazujesz mi drogi swoje!… Jak to, o Chryste!… Nie w Jeruzalem, ale w tym grodzie szatana chcesz założyć stolicę Twoją? Tu, z tych łez i z tej krwi chcesz zbudować kościół Twój? Tu, gdzie dziś włada Neron, ma stanąć wieczyste królestwo Twoje? O Panie, Panie! I każesz tym trwożnym, aby z kości swych zbudowali fundament pod Syjon świata, a duchowi memu każesz objąć rząd nad nim i nad ludami ziemi?… I oto zlewasz zdrój mocy na słabych, aby się stali silni, i oto każesz mi paść stąd baranki Twoje, aż do spełnienia wieków… O, bądźże pochwalony w wyrokach Twoich, który każesz zwyciężać. Hosanna! Hosanna!…
Ci, którzy byli trwożni, powstali, w tych, którzy zwątpili, wpłynęły strumienie wiary. Jedne głosy zawołały naraz: „Hosanna!”, inne: Pro Christo!, po czym zapadła cisza. Jasne letnie błyskawice rozświecały wnętrze szopy i twarze pobladłe ze wzruszenia.
Piotr, zapatrzony w widzenie, modlił się jeszcze długo, lecz na koniec zbudził się, zwrócił do gromady swą natchnioną, pełną światła głowę i rzekł:
− Oto jako Pan zwyciężył w was zwątpienie, tak i wy idźcie zwyciężać w imię Jego!
I chociaż wiedział już, że zwyciężą, choć wiedział, co wyrośnie z ich łez i krwi, jednak głos zadrgał mu wzruszeniem, gdy począł żegnać ich krzyżem i mówił:
− A teraz błogosławię was, dzieci moje, na mękę, na śmierć, na wieczność!

Henryk Sienkiewicz, Quo vadis, rozdz. 53, fragment.