NR 26 / 2016 – Wniebowstąpienie Pańskie – Narodowy Dzień Zwycięstwa

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


GDZIE ZACZYNA SIĘ NIEBO?

Chrystus Pan wypełnił wolę Ojca do końca i wśród radości i chwały wstępuje dziś do nieba. Wskazuje nam kierunek. A czy my tęsknimy za niebem? Czy ono nas pociąga tak, że budząc się rano, chcemy, aby dziś przyszedł ostatecznie Chrystus?
Możemy zapytać, jakie jest niebo, skoro nawet „oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg”? (1Kor 2,9). Jeżeli potrafimy zachwycić się pięknem natury tu na ziemi, która przecież jest skażona grzechem pierworodnym, to jak piękna musi być natura doskonała, czysta. Jak piękne muszą być inne galaktyki, cały wszechświat, który stworzył Pan Bóg z miłości do człowieka.
A czy może być niebo już tu na ziemi? Pan Jezus powiedział uczniom: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię!”. A także: „W imię moje złe duchy będą wyrzucać, węże brać będą do rąk, na chorych kłaść będą ręce, a ci odzyskają zdrowie” (por. Mk 16,15-18). Zostawił obietnicę, iż mocą Ducha Świętego, mocą świętego Imienia Jezus, Jego uczniowie jeszcze większe cuda mogą czynić. Warunek jest jeden: trzeba głosić światu Ewangelię. Niosąc drugiemu Jezusa, niesiemy mu niebo. Mówiąc mu o miłości Bożej, zbliżamy go do nieba. Podczas Mszy Świętej niebo schodzi na ziemię. Przyjmując Boga w komunii św., przyjmujemy niebo do siebie. Czy w to wierzysz? Czy potrafisz się tym cieszyć i tęsknić za tym? Jeżeli tak, to dla ciebie niebo zaczyna się już tu na ziemi.
Mężowie galilejscy, idźcie i głoście! Świat czeka na radość Ewangelii.

Małgorzata Stuce


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Pan Jezus, wstępując do Ojca, rozpoczyna nowy czas w historii ludzkości. Od tego dnia rozpoczyna się oczekiwanie na Jego powtórne przyjście. To nie okres biernego czekania, przepełnionego strachem. To czas przygotowania, dzięki Duchowi Świętemu, który został nam dany. Każda Msza św. to element tego przygotowania.

PIERWSZE CZYTANIE (Dz 1,1-11)
Apostołowie, którzy przeżywają radość zmartwychwstania, nagle tracą Pana Jezusa. On wstępuje do nieba i już nie można Go zobaczyć, dotknąć. Chrystus nie pozostawia uczniów w smutku, przekazuje im wielki dar. Dar wiary. Ten sam dar otrzymał każdy z nas. Wydaje się, że wiara jest tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Tak nie jest. Wiara jest zawsze indywidualnym darem od Pana Boga.

Czytanie z Dziejów Apostolskich.
Pierwszą książkę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i nauczał od początku aż do dnia, w którym udzielił przez Ducha Świętego poleceń Apostołom, których sobie wybrał, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym.
A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca. Mówił: ”Słyszeliście o niej ode Mnie: Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym”.
Zapytywali Go zebrani: ”Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?”. Odpowiedział im: ”Nie wasza to rzecz znać czas i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi”.
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: ”Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba”.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 47,2-3.6-7.8-9)
W ogrodzie ojców kamedułów w krakowskich Bielanach znajduje się ławka. Na oparciu jeden z braci wyrzeźbił napis: „Samotni nie jesteśmy, Bóg jest z nami”. Nie widzimy Go, a On JEST w każdej sekundzie, obok nas. Są obecni też aniołowie. Dlatego nieustannie jesteśmy prowadzeni. Lecz Pan Bóg nie odbiera nam wolności. On prowadzi, a my wybieramy.

Refren:Pan wśród radości wstępuje do nieba.

Wszystkie narody klaskajcie w dłonie, *
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy, straszliwy, *
jest wielkim Królem nad całą ziemią.

Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków, *
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie, *
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.

Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi, *
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami, *
Bóg zasiada na swym świętym tronie.

DRUGIE CZYTANIE (Ef 1,17-23)
Człowiek współczesny zaczyna gubić się w różnorodności pomysłów na życie, które podsuwa mu świat. Na szczęście wszyscy mamy dostępny jeden nieprzemijający pomysł na życie. To życie Jezusa Chrystusa. On pokazał i przeżył życie podobne do naszego. Odsłonił nam drogę, jak przejść przez życie będąc dobrym człowiekiem. To nie wszystko! Jezus otworzył nam dalszą drogę. Przez śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie Chrystus otworzył nam drogę do nieba.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Efezjan.

Bracia:
Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego, to znaczy światłe oczy dla waszego serca, tak byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły, z jaką dokonał dzieła w Chrystusie, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką zwierzchnością i władzą, i mocą, i panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym.
I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko na wszelki sposób.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Mt 28,19.20)
Aklamacja:Alleluja, alleluja, alleluja.
Idźcie i nauczajcie wszystkie narody,
Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata.
Aklamacja:Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 24,46-53)
Wiara w Boga w Trójcy Jedynego jest naszą radością. To radość „nie z tego świata”. To radość w Duchu Świętym. Apostołowie po wniebowstąpieniu Pana Jezusa wracają do Jerozolimy. Wydawałoby się, że powinni być smutni, bo ich Mistrz znowu odszedł. A oni są pełni radości! Chrystus uczynił ich świadkami kolejnego wielkiego wydarzenia. Wypisał w ich sercach Ewangelię, jest w nich Nowe Życie. Tę nową radość umocni i utwierdzi w nich Duch Święty, który niebawem zstąpi.

Zakończenie Ewangelii według świętego Łukasza.

Jezus powiedział do swoich uczniów:
”Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego.
Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie uzbrojeni mocą z wysoka”.
Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce pobłogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.
Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Błogosławiona Sara Salkaházi (1899-1944) – Sprawiedliwa wśród Narodów Świata

Mogła dać się porwać nurtowi świata, mogła się nie angażować w pomoc prześladowanym Żydom, mogła uciec przed aresztowaniem… Ale dziś Kościół pewnie nie miałby jednej z najbardziej niekonwencjonalnych świętych.
Koszyce (Słowacja) były jej rodzinnym miastem, tam przyszła na świat 11 maja 1899 r. Zdobyła wykształcenie jako nauczycielka, ale tylko jeden rok pracowała w szkole. Skończyła kurs introligatorski, a następnie zatrudniła się w sklepie z kapeluszami. Stopniowo dała się poznać jako utalentowana pisarka i dziennikarka. Namiętnie paliła papierosy, z upodobaniem chadzała do kawiarni i klubów, przez kilka miesięcy była zaręczona. Wewnętrzny niepokój kazał jej jednak szukać innej drogi. Pociągało ją zaangażowanie w problemy społeczne.

Powołanie
W roku 1927 poznała Zgromadzanie Sióstr Społecznych. Postanowiła do niego wstąpić, choć przełożeni niechętnie przyjęli tak nietypową kandydatkę. Przy pierwszych ślubach jako swoje motto wybrała: „Alleluja!”. Polecono jej, aby zajęła się działalnością Caritasu. Katechizowała dzieci, doglądała kuchni dla nich, wydawała katolickie czasopismo dla kobiet, prowadziła sklep z artykułami religijnymi i zajmowała się ubogimi rodzinami. Od roku 1934 tworzyła i kierowała Związkiem Kobiet Chrześcijańskich. Organizowała dla nich kursy i sama często głosiła konferencje, zajmowała się też służącymi. Tak intensywna praca wyczerpała jej siły fizyczne i duchowe. Doszło nawet do tego, że nie chciano pozwolić jej na złożenie kolejnych ślubów. Wszystkie te trudności s. Sara rozwiązywała na modlitwie, o czym świadczy m.in. pisany przez nią dziennik. W tamtym czasie dojrzało w niej pragnienie wyjazdu na misje do Brazylii. Z powodu II wojny światowej nie mogła jednak go zrealizować. Śluby wieczyste złożyła w 1940 r., dodając do swojego motta: „Oto ja, poślij mnie!”.

Ofiarowanie życia

Ostatnim miejscem jej działalności był Budapeszt. Jako przewodnicząca Związku Pracujących Kobiet i Dziewcząt oraz redaktorka jego organu prasowego słowem i czynem walczyła z nazizmem. Wygłaszała odczyty i publikowała programy nauczania opozycyjne w stosunku do faszyzmu, ukrywała prześladowanych. Coraz bardziej odczuwała pragnienie, aby ofiarować Bogu swoje życie na wypadek prześladowania Kościoła i zgromadzenia. Po uzyskaniu pozwolenia od przełożonych dokonała tego aktu jesienią 1943 r.
27 grudnia 1944 r. faszyści w poszukiwaniu Żydów okrążyli jeden z prowadzonych przez nią domów. Błogosławiona, w tamtej chwili nieobecna, kiedy wróciła, nie wycofała się i stanęła przed żandarmami. Jako dyrektorkę zaaresztowano ją natychmiast. Przed wyjściem jeszcze na chwilę weszła do kaplicy. Tego samego dnia s. Sarę razem z innymi zaprowadzono nad Dunaj. Kazano wszystkim się rozebrać, a następnie zastrzelono i wrzucono do rzeki. Tuż przed egzekucją s. Salkaházi uklękła przodem do wrogów, wzniosła oczy ku niebu i przeżegnała się. Bóg przyjął ofiarę „małej Sary” – żadna siostra społeczna nie zginęła więcej, a zgromadzenie w tym czasie uratowało około tysiąca ludzi, z czego setkę s. Sara.
Przez swoje męczeństwo doskonale upodobniła się do Boskiego Oblubieńca – „oddała życie za przyjaciół”. W roku 1972 została uhonorowana tytułem: Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Beatyfikowana w Budapeszcie 17 września 2006 r. Kościół wspomina ją 11 maja.

br. Marek Urbaniak – brat szkolny