NR 43 / 2016 – 21 NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


POWAŻNE ZAANGAŻOWANIE

„Nie wiem, skąd jesteście” (Ewangelia).Nieraz wydaje się nam, że to, co wartościowe i piękne, przyjdzie samo. Naiwnie marzymy o wygranej na loterii, nieoczekiwanym spadku, że los uśmiechnie się właśnie do nas i pozwoli nam „żyć długo i szczęśliwie”. Podobnie możemy myśleć o zbawieniu. Tymczasem tak nie jest. Szczęście, co prawda, jest na wyciągnięcie ręki, ale nie decyduje o nim ślepy traf lub czyjeś „widzimisię”. Trzeba je zdobywać, niekiedy wycierpieć, zawsze pokornie wypraszać u Boga. Leniwi, lekkomyślni, pragnący łatwego i bezproblemowego życia, gdzie sukces przychodzi bez najmniejszego wysiłku, będą zawiedzeni. Pan Bóg tych, którym sprzyja i traktuje jak swych przyjaciół, niekiedy doświadcza cierpieniem. Kształtuje ich, prowadzi ku sobie wśród doświadczeń, porażek, walk i trudów (II czytanie). Zawsze jednak daje nadzieję. Jest blisko. Pomaga przezwyciężać przeszkody.
Także dzisiejsza Ewangelia przynosi złą wiadomość dla „sympatyków” i „znajomych” Jezusa. Aby wejść do królestwa Bożego, zostać ocalonym od śmierci wiecznej, nie wystarczy Go lubić, kibicować Jego Ewangelii, przytakiwać Mu, zasiadając przy Jego stole. Trzeba się poważnie zaangażować. Podjąć trud zdobywania królestwa. „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi” – nakazuje Ten, który jest Drogą prowadzącą do Ojca.
Słowo Boże nie ukrywa, że Bóg pragnie zbawienia wszystkich ludzi, a nie tylko jednego narodu (I czytanie). „Jego wierność trwa na wieki” (psalm). Trzeba zatem dołączyć do „ostatnich”, którzy staną się „pierwszymi”, gdyż byli zatroskani o własne zbawienie.

ks. Zbigniew Sobolewski


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Eucharystia to czas dany nam po to, żebyśmy poczuli smak nieba. Smak przenikania i dzielenia swojego życia z życiem Boga. Poczucie smaku Pana Boga to klucz do tego, żeby tęsknić do uczty eschatologicznej, niebiańskiej, którą już teraz przygotowuje nam Ojciec na dzień powrotu do Jego chwały. To także czas na smakowanie wspólnoty zbawionych. Czas na nasycanie się mocą Ducha Świętego do głoszenia Ewangelii wszystkim narodom.

PIERWSZE CZYTANIE (Iz 66,18–21)
Chwała Boga to Jego piękno, potęga i moc, które niczym w naczyniach umieścił On we wszystkich swoich stworzeniach. Dlatego powtarzamy za św. Ireneuszem z Lyonu, że „chwałą Boga jest człowiek żyjący”. Bóg okazał swoją chwałę na wszystkich kontynentach, we wszystkich narodach i rasach, dlatego bardzo logiczne jest objawienie w Księdze Izajasza, że na Świętą Górę (symbol zbawienia) powrócą bracia z wszelkich narodów. Bóg nie zaniedba starań, żeby wszyscy pragnęli w triumfalnej procesji powrócić do Niego. Każdy z nas na mocy chrztu jest posłany jako znak, aby wszystkim ogłaszać Jego chwałę.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza.
To mówi Pan: „Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać moją chwałę. Ustanowię u nich znak i wyślę niektórych ocalałych z nich do narodów Tarszisz, Put, Lud, Meszek i Rosz, Tubal i Jawan, do wysp dalekich, które nie słyszały mojej sławy ani nie widziały mojej chwały. Oni ogłoszą chwałę moją wśród narodów.
Z wszelkich narodów przyprowadzą w ofierze dla Pana wszystkich waszych braci, na koniach, na wozach, w lektykach, na mułach i na dromaderach, na moją świętą górę w Jerozolimie – mówi Pan – podobnie jak Izraelici przynoszą ofiarę z pokarmów w czystych naczyniach do świątyni Pana. Z nich także wezmę sobie niektórych jako kapłanów i lewitów” – mówi Pan.
Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 117,1–2)
Imperatywny, nakazowy ton dzisiejszego psalmu i oszczędność w słowach czyni jego orędzie niezwykle klarownym. Jest niczym rozkaz lub akt nadania mocy do głoszenia Ewangelii wszystkim narodom.

Refren:Całemu światu głoście Ewangelię.

Chwalcie Pana, wszystkie narody, *
wysławiajcie Go wszystkie ludy,
bo potężna nad nami Jego łaska, *
a wierność Pana trwa na wieki.

DRUGIE CZYTANIE (Hbr 12,5–7.11–13)
Z Listu do Hebrajczyków poznajemy, że Bóg jest mądrym i czułym Ojcem. Prowokuje nasz wzrost, wychowuje do mądrości, buduje doświadczeniem, wydobywa nowe pokłady dojrzałości. Nie karci nas dla zasady, kaprysu, z poczucia wyższości czy z przyzwyczajenia albo chęci wypróbowania, ile wytrzymamy. Wymagania i karcenie zawsze powodowane są wielką miłością. Kiedy człowiek widzi swoją słabość, Ojciec działa, ponieważ widzi nowe możliwości człowieka, widzi dobro, do którego chce go uzdolnić. Nie trzeba zatrzymywać się na tym, co osłabłe i omdlałe, ale ufnie przylgnąć do Ojca.

Czytanie z Listu do Hebrajczyków.
Bracia:
Zapomnieliście o upomnieniu, które się zwraca do was, jako do synów: „Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo tego Pan miłuje, kogo karze, chłoszcze każdego, którego za syna przyjmuje”.
Trwajcież w karności. Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił?
Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana. Czyńcie proste ślady nogami waszymi, aby kto chromy nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 14,6)
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Ja jestem drogą, prawdą i życiem,
nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 13,22–30)
Na ucztę eschatologiczną, niebiańską zaproszeni są wszyscy bez wyjątku, również ateiści i wyznawcy innych religii. Nie oznacza to, że wszystkie drogi prowadzą do zbawienia. Droga jest jedna – Jezus. Wybór tej drogi symbolizują ciasne drzwi. Nie wystarczy jednak spotkać Pana Jezusa, poznać Jego nauczanie, przejść z Nim kawałek życia, od czasu do czasu zasiąść z Nim do stołu, a zasadniczo chodzić swoimi drogami. Trzeba dzielić z Nim całe życie, ponieważ zbawienie w swej istocie to dzielenie z Nim życia aż na wieki.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza.
Jezus nauczając, szedł przez miasta i wsie, i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?”.
On rzekł do nich: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: »Panie, otwórz nam«; lecz On wam odpowie: »Nie wiem, skąd jesteście«. Wtedy zaczniecie mówić: »Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś«.
Lecz On rzecze: »Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości«. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym.
Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi”.
Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Święta Maria od Jezusa Ukrzyżowanego (1846-1878) – Mała Arabka

Jest postacią nietuzinkową. Doznała tak wielu darów mistycznych, że nawet specjaliści w tej dziedzinie są oszołomieni. Nie ma się czemu dziwić, jest godną reprezentantką swojej ziemi – Ziemi Świętej.
Urodziła się w Abellin (Galilea) 5 stycznia 1846 r. Jej narodziny wyprosili państwo Baouardy, modląc się w Betlejem. Na chrzcie nadano jej imię Mariam. Niecałe dwa lata potem rodzice zmarli, a dzieckiem zaopiekował się wuj, z którym przeniosła się do Aleksandrii. Kiedy miała 12 lat, odrzuciła zaplanowane dla niej przez rodzinę zaręczyny, a wtedy krewny diametralnie zmienił do niej nastawienie. Odtąd była traktowana jak ostatnia ze wszystkich. Uciekła więc i trafiła do domu pewnego służącego, który obiecał jej pomoc, ale zaczął namawiać ją do przyjęcia islamu. Gdy kategorycznie odmówiła, poderżnął jej gardło, a ciało porzucił w zaułku. Według Świętej, zaopiekowała się nią wtedy Matka Boża. Po powrocie do zdrowia Mariam pracowała jako służąca w różnych miastach, m.in. w Jerozolimie, a w końcu znalazła się w Marsylii. Już wtedy doświadczała różnych darów mistycznych.

Trudne drogi powołania
W 1865 r. Mariam wstąpiła do zgromadzenia Sióstr od Objawienia św. Józefa. Tam jednak szybko zauważono, że tak uprzywilejowana osoba powinna znaleźć się w klasztorze kontemplacyjnym. Od 1867 r. Mariam żyła w klasztorze karmelitanek bosych w Pau, gdzie przyjęła imię Maria od Jezusa Ukrzyżowanego. Z powodu niskiego wzrostu i dziecięcej prostoty nazywano ją jednak Małą Arabką. Pełniła najprostsze posługi i obowiązki w ogrodzie, kuchni, pralni. Całej wspólnocie były znane jej ekstazy, lewitacje, bilokacje, stygmaty i proroctwa. W 1871 r. udała się do Indii, gdzie w Mangalore współtworzyła pierwszy w tym kraju żeński Karmel. Z powodu szatańskich napaści nie była rozumiana przez siostry i biskupa. Doszło do tego, że oskarżano ją o kłamstwa i oszustwo, dlatego po dwóch latach powróciła do Francji. W jednym z objawień otrzymała polecenie, aby założyć klasztor w Betlejem. Mimo licznych przeszkód nowa fundacja powstała, a budynki stopniowo rosły pod nadzorem mistyczki.

Mistyczka Ducha Świętego

Przez swoją pokorę i otwartość s. Maria stawała się coraz bardziej uległą uczennicą Trzeciej Osoby Boskiej. Swoją pentekostalną duchowość najlepiej wyraziła w znanej modlitwie: Duchu Święty, natchnij mnie. Otrzymała także do przekazania natchnienie, aby kapłani raz w miesiącu odprawiali Mszę św. o Duchu Świętym. Według Świętej, Eucharystia ta będzie dla wiernych źródłem pokoju i światła, zwłaszcza w czasie próby. Za ten hołd Duch Święty sam uczci celebransa i uczestników. Rozpalona miłością Boga Święta doznała szczególnej łaski tzw. transwerberacji. Jej serce zostało fizycznie przebite, co potwierdziła sekcja zwłok, a mimo to żyła i normalnie funkcjonowała.
Latem 1878 r., gdy s. Maria niosła ze źródła wodę dla robotników, upadła na schodach i złamała rękę. W ranę wdała się gangrena, która doprowadziła do jej śmierci 26 sierpnia. Małą Arabkę beatyfikował Jan Paweł II w 1983 r., a kanonizował Franciszek w 2015 r. Liturgia Kościoła czci ją w dniu jej „narodzin dla nieba”.

br. Marek Urbaniak – brat szkolny