NR 23 / 2019 – UROCZYSTOŚĆ NMP KRÓLOWEJ POLSKI

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA



NASZA KRÓLOWA

Dziś w świecie polityki rzadko spotykamy koronowane głowy państwa, ich obecność jest bardziej honorowa niż strategiczna. Jednak przez wieki bycie królem, królową było najwyższą godnością. Czego może nauczyć nas królowa? Jakie są jej zadania?

Królowa stoi na straży wartości. Jest pewne dobro moralne i społeczne jej powierzone jako skarb do ustrzeżenia i pomnażania. Królowa troszczy się o swoich poddanych, o ich dobrobyt i rozwój, o dobro wspólne. Królowa chroni i broni granic terytorium swego królestwa. Dąży do pokoju, lecz kiedy trzeba, potrafi zawalczyć o bezpieczeństwo.
Maryja nie pochodzi z rodziny królewskiej. Maryja jest Królową, bo Jej Syn jest Królem. Jezus przynosi na ziemię Boże królestwo, które nie jest królestwem władzy i przemocy, lecz królestwem łaski, prawdy i miłosierdzia. Jezus najpełniej objawia swoje królowanie z krzyża. A pod krzyżem Maryja, jako Królowa, staje się, z woli Jezusa, także Matką każdego z nas: „Oto Matka twoja”.
Jeśli przyjmiesz Maryję jako Matkę do swojego życia, Ona pomoże Ci wejść do królestwa, które przynosi Jezus. Maryja jest nie tylko Królową poszczególnych osób, jest Ona Królową naszego narodu, Królową Polski. Sami Ją o to poprosiliśmy i wielokrotnie ponawialiśmy Jej nasze oddanie. Prośmy naszą Królową za naszą ojczyznę. Niech Ona pomaga nam strzec wartości moralnych, społecznych i religijnych. Niech inspiruje nasze serca do poszukiwania wspólnego dobra i ducha dialogu. Niech uczy nas bronić bezpieczeństwa naszej ojczyzny, poczynając od budowania pokoju, przebaczenia i pojednania w naszych sercach.


s. Anna Maria Pudełko, apostolinka


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Uroczystość Królowej Polski łączy się z historią naszej ojczyzny. To wielki przywilej oraz dar mieć Maryję za Matkę i Królową. Te dwie myśli przeplatają się w modlitwie rozpoczynającej dzisiejszą liturgię. Maryja została wybrana przez Boga jako nasza przedziwna pomoc i obrona. Nasza maryjność ma w tym swoje źródło.

PIERWSZE CZYTANIE (Ap 11, 19a; 12, 1. 3-6a. 10ab)

Maryja jest Królową ze względu na Jezusa, którego przyjmuje jako Syna Bożego i Pomazańca. Apokalipsa przedstawia nam królowanie Chrystusa połączone z królowaniem niewiasty obleczonej w słońce. Symboliczne obrazy pierwszego czytania pomagają nam w trwaniu przed Bogiem w zachwycie nad naszą historią zbawienia.

Czytanie z Księgi Apokalipsy Świętego Jana Apostoła

Świątynia Boga w niebie się otwarła i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni. Potem ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
Ukazał się też inny znak na niebie: Oto wielki Smok ognisty; ma siedem głów i dziesięć rarogów, a na głowach siedem diademów. Ogon jego zmiata trzecią część gwiazd z nieba i rzucił je na ziemię. Smok stanął przed mającą urodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej Dziecko. I porodziła Syna – mężczyznę, który będzie pasł wszystkie narody rózgą żelazną. Dziecko jej zostało porwane do Boga i do Jego tronu. Niewiasta zaś zbiegła na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: «Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca».

Oto słowo Boże.


PSALM (Jdt 13, 18bcda. 19-20)

W dzisiejszym psalmie wyśpiewujemy wywyższenie Maryi. Jesteśmy zaproszeni do błogosławienia Córki Najwyższego, do wysławiania Boga i Jego zamysłu wybrania prostej dziewczyny z Nazaretu na Matkę Syna Bożego. Jesteśmy wdzięczni za to, że Maryja jest Królową naszego narodu. Zechciejmy oddawać Jej cześć i przez Jej wstawiennictwo zawierzać się Bogu.

Refren: Tyś wielką chlubą naszego narodu.

Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego, *
spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi,
i niech będzie błogosławiony Pan Bóg, *
Stwórca nieba i ziemi.

Refren: Tyś wielką chlubą naszego narodu.

Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki *
w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
Niech Bóg to sprawi, *
abyś była wywyższona na wieki.

Refren: Tyś wielką chlubą naszego narodu.


DRUGIE CZYTANIE (Kol 1, 12-16)

Drugie czytanie podkreśla wybranie Chrystusa od stworzenia świata. Panowanie Jego królestwa stało się naszą rzeczywistością dzięki Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu. Mamy w tym udział przez zanurzenie w wodzie chrztu św. W ten sposób Chrystus Pan przeniósł nas do swego królestwa światła, czyli miłości.

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Bracia: Z radością dziękujcie Ojcu, który was uzdolnił do uczestnictwa w dziale świętych w światłości. On uwolnił nas spod władzy ciemności i przeniósł do królestwa swego umiłowanego Syna, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów. On jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, czy Trony, czy Panowania, czy Zwierzchności, czy Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie.

Oto słowo Boże.


ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 19, 27)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Jezus powiedział do ucznia: «Oto Matka twoja»,
i od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (J 19, 25-27)

Maryja obecna jest przy krzyżu Jezusa z całą swoją intensywną miłością. Od tej pory przelewać ją będzie na cały Kościół. Najbardziej widać to w chwili przyjęcia umiłowanego ucznia za syna. Królowa przyjmuje każdego z nas, przyjmuje naszą ojczyznę. My jako Jej dzieci chcemy z radością przyjąć Ją dzisiaj na nowo.

Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE



Święty obraz

Chcąc lepiej zrozumieć, jaką wartość z punktu widzenia religijnego stanowi ikona jasnogórska, należy omówić szerzej, czym jest święty obraz.

Trzeba zacząć od tego, że taki obraz powstaje tak samo jak każdy inny. Artysta bierze do ręki pędzel, aby wyrazić to, co w nim płonie. (…) Malują często ci, którym do prawdziwej świętości daleko, ale którzy mają w sobie świadomość rzeczywistości Bożej albo przynajmniej jej braku. Ci, którzy ją bardziej czują niż każdy przeciętny wierzący – albo za nią tęsknią. Którzy jej niemal dotykają – albo przynajmniej tego pragną. Którzy ją prawie własnymi oczami widzą – albo jej wypatrują. Którzy ją prawie własnymi uszami słyszą – albo jej uporczywie nadsłuchują. Choćby na moment. Ale to objawienie, to olśnienie jest w nich tak silne, że nie są w stanie z nim żyć dłużej sam na sam, więc biorą pędzel, dłuto, kamerę, by ją wyrazić, nadać jej zewnętrzny kształt, zanotować, zapisać, utrwalić dla siebie i dla innych, by pomóc im, poprowadzić ich, otworzyć im oczy na to wielkie, co tuż obok nas, co w nas, czego nie możemy za żadną cenę pominąć, bo to grozi zmarnowaniem całego życia.. (…)
Ludzie odkrywają taki obraz swoim nieomylnym instynktem dzieci Bożych – szukających Tego, który jest, który był i który będzie – stają przed Nim i modlą się do Niego. Najpierw stają przed Nim. Bo on im daje. Daje im to, czego im brakuje, a za czym tęsknią. Budzi w nich wiarę, uruchamia te pokłady duszy, które dotąd były jakby zastygłe, nieaktywne, jakby pole leżące odłogiem, jakby drzewo niekwitnące, niedające owocu. I właśnie dopiero pod wrażeniem tego obrazu budzi się, wydobywa się z człowieka łkanie syna marnotrawnego, skowyt grzesznika, płacz tego, kto się zagubił, ale się odnalazł, kto odszedł, ale powrócił.
Obraz Matki Bożej Częstochowskiej to właśnie przykład takiego genialnego świętego obrazu. (…)
Matka Częstochowska z twarzą łagodną, ciepłą, o kolorycie razowego chleba, z prawie dziecinnym zarysem brody i małymi wargami. Jak dziecko wrażliwa i czuła. Poważna, jak każda matka, wodzi oczami za tym, który staje przed Nią. Wnikliwie patrząca, z uwagą, z troską, z macierzyńską opieką, żąda pełnej odpowiedzialności za czyny, słowa, za życie. Matka surowa. Nawet w sposób surowy trzyma swojego małego Synka. Nie tak, jak tyle innych, nachylonych nad Nim, ale wyprostowana trzyma Go pewnie na swoim ramieniu. To Ta, która ma za sobą zwiastowanie i drogę do Betlejem tuż przed rozwiązaniem. To Ta, która ma za sobą urodzenie Syna w stajni i ucieczkę do Egiptu. To Ta, której nie było odebrane żadne cierpienie i upokorzenie. Która ma za sobą cały strach o Syna w poczuciu odpowiedzialności, jaką ponosi przed Bogiem Ojcem. Odważna aż do szaleństwa, gdy trzeba swoje Dziecko ochronić, ratować, osłonić. Z dwoma cięciami na twarzy, które dla Niej są nieważne, nic nie znaczą, z którymi się nie obnosi. Matka odważna. Ta, na którą można liczyć, że pomoże, poratuje, wstawi się, u kogo potrzeba, zaangażuje się w sprawę bezgranicznie. Jak Matka najlepsza, czuła, wyrozumiała na słabości dziecka, jego upadki, nieporadności, naiwności, na odejścia i powroty. Ma w sobie ciepło domu rodzinnego, spokój przystani, ciszę zmroku.


ks. Mieczysław Maliński,
Polska ikona, historia świętego obrazu,
Edycja Świętego Pawła,
Częstochowa 2015.