NR 67 / 2022 – ŚWIĘTO ŚW. SZCZEPANA, PIERWSZEGO MĘCZENNIKA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Wspominanie św. Szczepana i jego męczeńskiej śmierci wydaje się zakłócać atmosferę Bożego Narodzenia. Tak jednak nie jest. Postawa pierwszego męczennika chrześcijaństwa wiele wnosi w przeżywanie tajemnicy narodzenia Jezusa. Małe, bezbronne Dziecię leżące w stajni na sianie jest kimś, z powodu którego jedni z nienawiści będą gotowi zabić, gdy jednocześnie drudzy nie zawahają się oddać dla Niego życia.

MIŁOŚĆ WBREW NIENAWIŚCI

Ile Bóg dziś znaczy dla człowieka? Szczepan pokazuje, że Bóg ma być dla nas wszystkim, że ma być bezcenny. Mimo iż świat za życie w przyjaźni z Bogiem odpłaca często nienawiścią, to właśnie wytrwanie przy Nim do końca stanowi istotę naszego powołania.

W XXI wieku w Europie obca staje się wierność chrześcijańskim wartościom, której szczytem jest niewątpliwie męczeństwo. Wydawać się może, iż wiąże się to z postawą konformizmu i masowym wręcz porzucaniem praktyk religijnych. Tymczasem tymi, którzy w sposób bezkompromisowy pokazują, że miłują Boga, że żyją Jego Ewangelią, są właśnie męczennicy. Żyjący na przełomie II i III wieku wczesnochrześcijański pisarz Tertulian zauważył: „Krew męczenników jest posiewem chrześcijan”.
Wpatrujemy się dziś w św. Szczepana, diakona i pierwszego męczennika, który, miłując Chrystusa i Jego Kościół, odważnie świadczy o Bożej prawdzie przed zgromadzonym Sanhedrynem. Wyjaśnia, iż Jezus jest oczekiwanym Mesjaszem, a wszystkie starotestamentalne proroctwa wypełniły się właśnie w Nim. Za tę prawdę i miłość do Boga został niesłusznie skazany i ukamienowany.
Wielkość świadectwa św. Szczepana to nie tylko odwaga wyznawania wiary aż po utratę życia, ale i jego ostatnie słowa – modlitwa za prześladowców. Życie chrześcijańskie zawsze niesie ze sobą to, o czym dziś mówi do nas sam Pan. Każdy, kto pragnie być prawdziwym uczniem Chrystusa, narażony jest na słowa krytyki, złośliwości czy wręcz obelgi. Trzeba nam być apostołami miłości Boga do ludzi i zło dobrem zwyciężać, modląc się nawet za nieprzyjaciół.

ks. Michał Kacprzyk, Papieskie Dzieła Misyjne


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


PIERWSZE CZYTANIE (Dz 6, 8-10; 7, 54-60)
Ukamienowanie Szczepana

Opis męczeńskiej śmierci Szczepana odkrywa kilka ważnych tematów. Diakon oddał życie na posterunku głoszenia słowa. Był napełniony Duchem Świętym, Jego mocą przepowiadał i czynił znaki. Jego prześladowca Szaweł zostanie za niedługo takim samym, a nawet jeszcze większym propagatorem Jezusa i Ewangelii. Wreszcie Szczepan, który żył dla Chrystusa i na Jego wzór, także w śmierci podobny jest do swego Pana.

Czytanie z Dziejów Apostolskich.

Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu.
Niektórzy zaś z synagogi, zwanej synagogą Wyzwoleńców i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, przystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego natchnienia przemawiał.
Gdy to usłyszeli, co mówił, zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego.
A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: «Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga».
A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: «Panie Jezu, przyjmij ducha mego!». A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: «Panie, nie licz im tego grzechu». Po tych słowach skonał.

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 31)

Psalm responsoryjny niejako przejmuje ostatnią myśl czytania. Refren zawiera podobne słowa do tych, które Szczepan wypowiedział w chwili śmierci. To samo wyrzekł Jezus, umierając na krzyżu. W Liście do Rzymian św. Paweł głosi: Jeśli żyjemy, żyjemy dla Pana, jeśli umieramy, umieramy dla Pana. Życie i śmierć św. Szczepana stanowią doskonałe wypełnienie tej dewizy. Dał świadectwo wierności Jezusowi do samego końca.

Refren: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego.

Bądź dla mnie skałą schronienia, *
warownią, która ocala.
Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, *
kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię.

Refren: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego.

W ręce Twoje powierzam ducha mego: *
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.
Weselę się i cieszę się Twoim miłosierdziem, *
bo wejrzałeś na moją nędzę.

Refren: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego.

W Twoim ręku są moje losy, *
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.
Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą: *
wybaw mnie w swym miłosierdziu.

Refren: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Ps 118, 26a. 27a)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

Błogosławiony, który przybywa w imię Pańskie,
Pan jest Bogiem i daje nam światło.

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 10, 17-22)
Nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was

Zapowiedzi Jezusa odnośnie do cierpień i prześladowań uczniów bardzo szybko zaczęły się spełniać. Pierwszym był diakon Szczepan, po nim będą następni, coraz liczniejsi. Pomimo to nie brakuje naśladowców Jezusa, głosicieli Ewangelii. Idą tą drogą przekonani o słuszności swego wyboru. Mocą otrzymanej łaski składają piękne świadectwo o Jezusie. Wielu wytrwało do końca i otrzymało nagrodę.

+ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza.

Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.
Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony».

Oto słowo Pańskie.


KLIKNIJ TUTAJ I PRZECZYTAJ PROFESJONALNIE PRZYGOTOWANE DLA CIEBIE KOMENTARZE DO CODZIENNEJ LITURGII NA EDYCJA.PL
KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Misyjni męczennicy

Głoszenie Dobrej Nowiny należy do natury wspólnoty, jaką jest Kościół. Długa jego historia pokazuje nam, iż bycie Jezusowym uczniem – chrześcijaninem, domaga się postawy świadectwa o Nim. Wśród licznych świadków wiary na nasze szczególne uznanie zasługują misyjni męczennicy.

U źródeł misyjnego zapału Kościoła stoi nakaz Chrystusa zawarty na kartach Ewangelii: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 19-20). Ta świadomość Jezusowej obecności w życiu chrześcijanina, poparta obietnicą zawartą w Dziejach Apostolskich: „Gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” (Dz 1, 8), daje siłę do tego, by mimo rozmaitych przeciwności trwać przy Panu.
Patrząc na dzieje Kościoła oczyma wiary, zauważamy sylwetki wielu męczenników – tych, dla których miłość do Chrystusa i Jego Kościoła była najcenniejsza na świecie. Wśród misyjnych męczenników doskonale znamy sylwetkę św. Wojciecha, który, głosząc Dobrą Nowinę, zginął z rąk pogan na terytorium Prus. Wydawać się może, że czasy głoszących Ewangelię, przypieczętowujących ją swoją krwią, są już dawno za nami. Nic bardziej mylnego. Pokazują nam to błogosławieni męczennicy z Peru: o. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek – franciszkanie, którzy zostali wyniesieni na ołtarze 5 grudnia 2015 roku.
Do tego grona śmiało możemy dołączyć ks. Jana Czubę – kapłana diecezji tarnowskiej, który mimo wybuchu rebelii stwierdził, iż nie opuści misyjnej placówki w Loulombo w Republice Konga. „Zostaję na miejscu do końca” – napisał na dwa dni przed męczeńską śmiercią. Misyjnymi męczennikami możemy również nazwać innych, choć jeszcze nie beatyfikowanych głosicieli Dobrej Nowiny, jak choćby o. Henryka Denejkę OMI, który posługiwał na misjach w Kamerunie. Został zastrzelony przez nieznanych sprawców, a motywy zabójstwa do dziś nie są znane. Na nasze uznanie zasługuje również postać o. Mirosława Karczewskiego OFMConv. Będąc na misjach w Ekwadorze, został zamordowany w bestialski sposób na terenie klasztoru, w którym na co dzień się modlił i pracował. Przywołać należy także ks. Marka Rybińskiego SDB, wzorowo realizującego charyzmat ks. Jana Bosko. Troszczył się o wykształcenie tunezyjskich dzieci i zabiegał o odpowiedni rozwój ich placówki. Oddał życie za wiarę w Jezusa. Jego ciało zostało odnalezione w magazynku, który przynależał do owej, bliskiej sercu ks. Marka, szkoły. Następnym, który należy do grona polskich misjonarzy męczenników, jest posługujący w Brazylii ks. Kazimierz Wojno. Padł ofiarą rabunku, a następnie został zabity. Osoba ks. Stanisława Szczepanika CM również powiększa to grono. Ten wielki promotor kultu Miłosierdzia Bożego został brutalnie pobity, gdy jechał do wioski, by sprawować Mszę Świętą. Wśród polskich męczenników misjonarzy znajdziemy także s. Czesławę Lorek RSCJ posługującą w Demokratycznej Republice Konga. Została brutalnie pobita, w efekcie czego zmarła. Niezwykłymi postaciami są kleryk Robert Gucwa SMA oraz Helena Kmieć. Ci młodzi ludzie, wierni Chrystusowej miłości, zostali zabici z nienawiści przez oddziały bojówek. Niech przykład ich miłości do Ewangelii umacnia nas w drodze wiary, zgodnie ze słowami starochrześcijańskiego pisarza Tertuliana: „Krew męczenników jest posiewem chrześcijan”.

ks. Michał Kacprzyk, Papieskie Dzieła Misyjne