NR 37 / 2002 – XVII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

OBRAZ BOŻY W CZŁOWIEKU

We fragmencie Listu do Rzymian św. Paweł odsłania istotę Bożego planu względem każdego z nas. Bóg stworzył człowieka, aby jako rozumna i wolna osoba dał Mu odpowiedź miłości i wszedł do wiecznej komunii i chwały ze Stwórcą. Jednak człowiek przez swój grzech zerwał ten dialog miłości. W jego sercu zagnieździła się pycha i pożądliwość. Stwórca nie zrezygnował z człowieka i postanowił odbudować w nim obraz Boży, posyłając na świat swego Syna. Jezus w dzisiejszej Ewangelii uczy, że sens naszego życia tkwi w poszukiwaniu tego, co najwartościowsze: nazywa to skarbem, drogocenną perłą. Dla tego skarbu, dla tej jednej perły warto i trzeba poświęcić wiele – nawet wszystko. O jaki skarb chodzi? Ewangelia mówi o królestwie Bożym, które jest w naszym sercu. A zatem chodzi o bogactwo naszego umysłu i serca. To przez to bogactwo stajemy się “na wzór obrazu Syna Bożego”, obraz Boży zostaje w nas odbudowany. Prawdziwa mądrość to: poznać Bożą wolę; wiedzieć, co jest dobre, a co złe; iść zawsze za dobrem; codziennie modlić się, jak Salomon, o serce mądre i rozsądne. Wtedy będziemy jak ten uczony z Jezusowej przypowieści, który ze swego skarbca, to znaczy ze swego serca, wydobywa rzeczy stare i nowe.

ks. Tadeusz Brzegowy

Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze… (Mt 13, 47)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Prawdziwa mądrość to coś więcej niż wiedza. To więcej niż znajomość praw rządzących światem i ludźmi. To więcej niż umiejętność dobrego “ustawienia się” w życiu. Prawdziwa mądrość polega na myśleniu i działaniu według Bożych zamysłów. Służy ona temu, aby nasze życie ukierunkować na Boga i drugiego człowieka.

PIERWSZE CZYTANIE

(1 Krl 3, 5. 7-12) Mądrość jest darem Boga, a zatem, aby ją posiąść, trzeba o nią prosić. Jednym z istotnych jej elementów jest umiejętność odróżniania dobra od zła. Jest ona konieczna, aby nie ulec współczesnym tendencjom do relatywizmu moralnego.

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej


W Gibeonie ukazał się Pan Salomonowi w nocy, we śnie. Wtedy rzekł Bóg: “Proś o to, co mam ci dać”. A Salomon odrzekł: “O Panie, Boże mój, Tyś ustanowił królem Twego sługę, w miejsce Dawida, mego ojca, a ja jestem bardzo młody. Brak mi doświadczenia. Ponadto Twój sługa jest pośród Twego ludu, któryś wybrał, ludu mnogiego, który nie da się zliczyć ani też spisać, z powodu jego mnóstwa. Racz więc dać Twemu słudze serce pełne rozsądku do sądzenia Twego ludu i rozróżniania dobra i zła, bo któż zdoła sądzić ten lud Twój tak liczny?” Spodobało się Panu, że właśnie o to Salomon poprosił. Bóg więc mu powiedział: “Ponieważ poprosiłeś o to, a nie poprosiłeś dla siebie o długie życie ani też o bogactwa, i nie poprosiłeś o zgubę twoich nieprzyjaciół, ale prosiłeś dla siebie o umiejętność rozstrzygania spraw sądowych, więc spełniam twoje pragnienie i daję ci serce mądre i rozsądne, takie, że podobnego tobie przed tobą nie było i po tobie nie będzie”.

PSALM

(Ps 119, 57 i 72. 76-77. 127-128. 129-130) Psalmista wychwala zalety Prawa Pańskiego, które dla wierzącego jest drogowskazem życia, jest światłem na drodze, którą podąża człowiek. Refren: Jakże miłuję prawo Twoje, Panie. Panie, Ty jesteś moim działem, * przyrzekłem zachować Twoje słowa. Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze * niż tysiąc sztuk złota i srebra. Refren. Niech Twoja łaska będzie mi pociechą * zgodnie z obietnicą, daną Twemu słudze. Niech mnie ogarnie Twoja łaska, a żyć będę, * bo Twoje Prawo jest moją rozkoszą. Refren. Przeto bardziej miłuję Twoje przykazania * niż złoto, niż złoto najczystsze. Dlatego uważam za słuszne wszystkie Twe postanowienia, * i nienawidzę wszelkiej drogi fałszu. Refren. Twoje napomnienia są przedziwne, * dlatego przestrzega ich moja dusza. Poznanie Twoich słów oświeca * i naucza niedoświadczonych. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(Rz 8, 28-30) Dużo zależy od człowieka, ale wszystko zależy od Boga. On nas wybrał, powołał, zbawił, uświęcił, przeznaczył do chwały. Z naszej strony potrzeba tak niewiele: pozwolić Bogu działać w naszym życiu i przemieniać je według Jego zamiarów.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian


Bracia: Wiemy, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamiaru. Albowiem tych, których od wieków poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi. Tych zaś, których przeznaczył, tych też powołał, a których powołał, tych też usprawiedliwił, a których usprawiedliwił, tych też obdarzył chwałą.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(por. Mt 11, 25) Alleluja, alleluja, alleluja. Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że tajemnice królestwa objawiłeś prostaczkom. Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(Mt 13, 44-52) “Gdybym znalazł skarb, moje życie zmieniłoby się”. Nie musisz szukać skarbu, on leży na twojej drodze, wystarczy go podnieść. Skarb sam przyszedł do ciebie. Bóg i Jego łaska są twoim skarbem, który ci zapewni szczęśliwe życie.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: “Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?” Odpowiedzieli Mu: “Tak jest”. A On rzekł do nich: “Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Chrześcijańska dojrzałość: wolność

Jedną z największych aspiracji współczesnego człowieka jest życie w wolności. Mimo to człowiek przełomu tysiącleci stał się niemal synonimem kogoś uzależnionego. Nigdy wcześniej nie było na naszym kontynencie tak wielu ludzi uzależnionych od nikotyny, alkoholu, narkotyków, popędów, od lenistwa, telewizji, komputerów, od lęków, pieniędzy, władzy. Okazuje się, iż człowiek może tak nieudolnie korzystać z własnej wolności, że ją straci. Błędne posługiwanie się wolnością wynika przede wszystkim z negatywnego wpływu współczesnej kultury, która zachęca do kierowania się zasadą doraźnej przyjemności oraz widzi w człowieku głównie cielesność, emocjonalność i subiektywne przekonania, a zatem te sfery, w których najtrudniej jest człowiekowi ochronić własną wolność. Ponadto współczesna kultura promuje zupełnie błędne rozumienie wolności. Pierwszym błędem jest przekonanie, iż wolność polega na czynieniu tego, co chcę. Tymczasem człowiek w swej słabości i naiwności chce czasami tego, co go zniewala. Błąd drugi to przekonanie, że wystarczy żyć w wolnym kraju, żeby samemu być wolnym. Tymczasem w wolnych krajach żyją miliony ludzi uzależnionych od osób, rzeczy czy sytuacji. Błąd trzeci to przekonanie, że wolność polega na powstrzymywaniu się od zobowiązań. Tymczasem wolność to zdolność podejmowania zobowiązań. Wreszcie błąd czwarty polega na stawianiu wolności ponad miłością, prawdą i sprawiedliwością. Tymczasem sensem ludzkiej wolności jest kierowanie się tymi właśnie wartościami, gdyż tylko wtedy stajemy się wolni od zła i zdolni do czynienia dobra. Dojrzały chrześcijanin rozumie, że wolność to zdolność opowiadania się po stronie prawdy i miłości. To powstrzymywanie się od czynienia tego wszystkiego, co krzywdzi nas samych i naszych bliźnich. Najpewniejszym sprawdzianem ludzkiej wolności jest respektowanie Bożych przykazań. Do wolności wyswobodził nas Chrystus, a naszym zadaniem jest czuwanie nad tym Bożym darem. Za kilka dni rozpoczynamy miesiąc sierpień, który jest dla wierzących wezwaniem do życia w trzeźwości. Pamiętajmy, że nie ma wolności bez trzeźwości. Podobnie jak nie ma wolności bez trwania w przyjaźni z Chrystusem.

ks. Marek Dziewiecki

DROGA DO NIEBA

Nie lękajcie się, że tyle jest rzeczy, na które trzeba się oglądać, wstępując na tę drogę. Jest to królewska droga do nieba, wielki skarb leży na niej ukryty; nic dziwnego zatem, że wszystko to tak dużo kosztuje. Przyjdzie czas, że się przekonamy, jak dalece wszystko, cokolwiek byśmy dla zdobycia tego skarbu uczynili, jest prawie niczym. Od czego mają zacząć ci, którzy pragną pić z tej wody i iść drogą do niej wiodącą, aż dojdą do samego źródła? Sądzę, że wszystko na tym polega, by przystąpili do rzeczy z niezachwianym postanowieniem, iż nie spoczną, póki nie staną u celu. Niech przyjdzie, co chce, niech boli, jak chce, niech szemrze, kto chce, niech własna nieudolność stęka i mówi: “Nie dojdziesz, umrzesz w drodze, nie wytrzymasz tego wszystkiego” – niech i cały świat się zwali z groźbami.

św. Teresa z Avila, Droga doskonałości (21, 1-2)