NR 39 / 2005 – XIX NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


POKONAĆ LĘK

Człowiek wielokrotnie przeżywa lęk i smutek. Jak prorok Eliasz, który schronił się na pustyni i chciał umrzeć, czy jak św. Paweł, który w Liście do Rzymian pisał: Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, potwierdza mi to moje sumienie w Duchu Świętym, że w sercu swoim odczuwam wielki smutek i nieprzerwany ból (9, 1-5). Bali się Apostołowie, o czym wspomina w dzisiejszej Ewangelii św. Mateusz, gdy Chrystusa kroczącego po jeziorze uznali za zjawę. A nawet św. Piotr, którego Jezus przywołał, by przyszedł doń po wodzie, na widok silnego wiatru uląkł się i zaczął tonąć. Prorok Eliasz nie odkrył obecności Boga w burzy, trzęsieniu ziemi czy ogniu, a dopiero szmer łagodnego powiewu pouczył go o najgłębszej istocie Boga. Do tonącego Piotra Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go. Bóg choć dopuszcza na nas różne doświadczenia, lęki, smutki i trudności, zawsze jest przy nas. Wiara pozwala nam je nie tylko przezwyciężyć, ale dokonywać cudów, kroczenia po „wodzie” naszej codzienności. Lecz jeśli zabraknie tej mocy i pojawi się zwątpienie, łatwo utracić oparcie i pogrążyć się. Ale nawet wtedy, wciąż blisko jest Jezus, który na wołanie: „Panie, ratuj mnie”, natychmiast gotów jest podać nam „wątpiącym, małej wiary” swą pomocną dłoń.

ks. Andrzej Witko

„Panie, ratuj mnie!” (Mt 14, 30)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Pan każe dzisiaj Piotrowi iść po wodzie. Piotr jednak tonie, bo jego lęk większy jest niż zaufanie Panu. Przystępując do Eucharystii chcemy przyznać się przed Bogiem, iż bliski jest nam lęk Piotra, że niejednokrotnie byliśmy tymi, którzy wątpią – ludźmi małej wiary. Błagajmy więc dzisiaj z Apostołem: Panie, ratuj mnie!. A Pan na pewno wyciągnie swą prawicę.

PIERWSZE CZYTANIE

( 1 Krl 19, 9a. 11-13)
Bóg potrafi niszczyć i burzyć, poruszyć mury i skały. Jego atrybutami są ogień, burza i gwałtowna wichura. Takiego właśnie Boga spodziewał się spotkać Eliasz na Bożej górze Horeb. Ale Bóg objawił się zupełnie inaczej. Także i w tym przejawia się nieustająca nowość Boga.

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Gdy Eliasz przybył do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan zwrócił się do niego i przemówił słowami: “Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana”. A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem. Ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.

PSALM

(Ps 85, 9ab-10. 11-12. 13-14)
Historia Izraela to dzieje wojen, ucisku i niewoli. Im trudniejsza sytuacja, tym większe było w narodzie wybranym pragnienie sprawiedliwości i pokoju. Psalmista wie, że jedynym źródłem pokoju i szczęścia jest tylko Bóg i dlatego zapowiada, iż pewnego dnia sprawiedliwość spojrzy z nieba. Refren: : Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie. Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg: * oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim. Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie † dla tych, którzy Mu cześć oddają, * i chwała zamieszka w naszej ziemi. Refren. Łaska i wierność spotkają się ze sobą, * ucałują się sprawiedliwość i pokój. Wierność z ziemi wyrośnie, * a sprawiedliwość spojrzy z nieba. Refren. Pan sam obdarza szczęściem, * a nasza ziemia wyda swój owoc. Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość, * a śladami Jego kroków zbawienie. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(Rz 9, 1-5)
Święty Paweł wylicza dzisiaj dary, jakie od Boga otrzymał naród wybrany. To do Izraela należą przymierza i obietnice. Izrael odrzucił jednak największy dar – Jezusa Chrystusa, który według ciała był Żydem. Paweł, który poznał Jezusa na drodze do Damaszku, odczuwa wielki smutek i nieprzebrany ból z powodu tych, którzy nie rozpoznali w Chrystusie obiecanego Mesjasza.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia: Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, potwierdza mi to moje sumienie w Duchu Świętym, że w sercu swoim odczuwam wielki smutek i nieprzerwany ból. Wolałbym bowiem sam być pod klątwą i odłączonym od Chrystusa dla zbawienia braci moich, którzy według ciała są moimi rodakami. Są to Izraelici, do których należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice. Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Ps 130, 5)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Pokładam nadzieję w Panu, ufam Jego słowu. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

( Mt 14, 22-33)
Piotr wiedział, że trzeba być powołanym przez Jezusa, aby móc za Nim pójść, dlatego mówi do Niego: Każ mi przyjść po wodzie. Kroczyć można bowiem za Jezusem, i to nawet po wodzie, usłyszawszy najpierw Jego: Przyjdź. Każda inna próba naśladowania Pana skazana jest na niepowodzenie. Jest bowiem realizacją własnej, a nie Jego woli.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: “Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się”. Na to odezwał się Piotr: “Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie”. A On rzekł: “Przyjdź”. Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: “Panie, ratuj mnie”. Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: “Czemu zwątpiłeś, małej wiary?”. Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: “Prawdziwie jesteś Synem Bożym”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Przeciwne fale

Scena z dzisiejszej Ewangelii opisuje sytuację człowieka na ziemi. Wszyscy żeglujemy przez życie w kruchej łódce naszego człowieczeństwa. Często jesteśmy miotani falami naszej słabości, egoizmu czy grzechu albo stajemy się ofiarami przewrotności i cynizmu innych ludzi. Tęsknimy za pogodnym życiem, a tymczasem w naszym żeglowaniu do Boga i do szczęścia natrafiamy zwykle na silny, przeciwny wiatr. Nie przypadkiem już dawno nazwaliśmy ziemię padołem łez. W życiu doczesnym nie istnieje łatwe szczęście: bez wysiłku, czujności i dyscypliny. Podłoże, na którym rozgrywamy nasze życie, jest pochylone w kierunku zła. Jest pochylone aż tak bardzo, że łatwiej nam czynić zło, którego nie chcemy, niż dobro, którego z całego serca pragniemy. Właśnie dlatego dojrzałość nie polega na tym, by naśladować to, co robi tak zwana demokratyczna „większość” społeczeństwa, lecz na tym, by naśladować Chrystusa oraz uczyć się od tych, którzy kochają Go bardziej niż inni. Wzorem jest święty Piotr, który na widok Jezusa wychodzi z łodzi i idzie w kierunku Mistrza po powierzchni jeziora. Piotr rozumie, że to nie woda czy ziemia jest dla niego oparciem, lecz miłość Boga do człowieka. Trudno jednak iść ciągle pod prąd. Zwłaszcza pod prąd własnych słabości. Trudno nie przestraszyć się szalejącego wokół sztormu. Trudno zaufać Bogu do końca. Piotr też się o tym przekonał. Przekonuje się o tym codziennie każdy z nas. Dojrzałość polega na tym, by razem ze św. Piotrem przebyć drogę od rozgoryczenia samym sobą do zachwycenia się Bogiem, od przerażenia wichurą życia do zawierzenia się Bożej miłości, od szukania oparcia w sobie czy innych ludziach do znalezienia fundamentu w Tym, który kocha mnie nad życie. Chrześcijanin to ktoś, kto rozumie, że więź z Bogiem i życie w Jego obecności to dla człowieka kwestia życia lub śmierci. Najlepsze, co mogę zrobić, to uchwycić się wyciągniętej dłoni Jezusa i już nigdy jej nie puścić. Wtedy dam radę pozostać w łodzi Jezusa i znajdę odwagę, by wypłynąć na głębię. Na głębię szlachetności i świętości. Wbrew sztormom i przeciwnym wiatrom, bo wszystko mogę w Tym, który mnie kocha i chroni. ks. Marek Dziewiecki

Panie, przyjdź nam z pomocą! Modlitwa

Eucharystyczny Chlebie, Ty jesteś wszystkim dla Kościoła: jego Siłą, jego Radością, jego Nadzieją, jego Życiem. Wspieraj go, święty Boże, i broń przed nieprzyjaciółmi. Pociesz go, miłosierny Boże, gdy dzieci Kościoła zadają mu rany. Spraw, abym i ja gorliwie włączył się w dzieło szerzenia Twojego królestwa. Jezu, błogosław Ojcu Świętemu i wszystkim biskupom, kierującym łodzią Kościoła świętego. Uświęcaj kapłanów, którzy troszczą się o Twoją owczarnię. Pomagaj misjonarzom, którzy rozszerzają Twoje królestwo. Ratuj wszystkich wiernych, którzy wierzą w Ciebie i w Tobie pokładają nadzieję. Panie, „Boże z nami”, przyjdź z pomocą swoim wiernym. Ty, który jesteś Dobrym Pasterzem, ratuj swoje zagubione owce. Ty, który jesteś Dobrym Samarytaninem, ulecz zranione serca. Ty, który jesteś Dobrym Siewcą, zasiej prawdę i miłość w głębi naszych serc. Jezu, niech wszyscy ludzie Ciebie znają i kochają! Amen.