NR 38 / 2005 – XVIII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


NIE SAMYM CHLEBEM ŻYJE CZŁOWIEK

Rzeczy materialne są konieczne do życia, a ich zasobność daje szlachetnemu człowiekowi możliwość rozwoju i okazję do czynienia dobra dla drugich. Pan Jezus obficie nakarmił rzesze swoich słuchaczy chlebem i rybami. Głosząc Ewangelię o królestwie Bożym sycił ducha, ale nie zapomniał o ciele, które również wyszło z ręki Boga. Niestety, w dzisiejszych czasach wielu ludzi tak bardzo zwraca uwagę na sprawy materialne i ziemskie, iż nie dostrzega głębszych, duchowych potrzeb człowieka. Okazuje się wówczas, że wydajemy pieniądze na to, co nie jest chlebem, który naprawdę syci. A przecież człowiek ma także głodną Boga duszę. Tak, to prawda, że Pan Jezus podał zwykły chleb i rybę, i to w obfitości, lecz trzeba zauważyć, iż uczynił tak wobec ludzi wytrwale słuchających Jego słowa. Swoim uczniom Pan Jezus zostawił polecenie: „Wy dajcie im jeść”. Kościół, już od czasów apostolskich, dobrze rozumiał ten nakaz i z głoszeniem Ewangelii równocześnie niósł pomoc materialną ludziom, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji. Skoro zbawiony ma być cały człowiek, trzeba nakarmić całego człowieka. Gdy tak czynimy, na miarę naszych możliwości, współpracujemy z Bogiem, ze zbawczym zamiarem Jego pełnej miłości.

o. Andrzej Kiejza – kapucyn

Jezus, mając pięć chlebów i dwie ryby, cudownie nakarmił tłumy. (por. Mt 14, 13-21)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Zlitował się nad nimi – tak powie dzisiaj św. Mateusz o Jezusie, który zobaczył tłumy głodnych i chorych. Przychodząc na Mszę św., my też stajemy przed Nim chorzy i głodni. Przynosimy nasze choroby i głód do Niego, bo wiemy, że tylko On może nas uleczyć i tylko On może nas nakarmić. Błagajmy więc Pana, aby się nad nami zlitował.

PIERWSZE CZYTANIE


Iz 55, 1-3a

Historia narodu wybranego naznaczona jest licznymi odejściami od Boga Jahwe. Izraelici szybko zapominali o wielkich rzeczach, jakie Bóg zdziałał wobec nich i oddawali cześć obcym bogom. Żaden bożek nie potrafi jednak ugasić duchowego pragnienia i duchowego głodu człowieka. Przysmaki i tłuste potrawy, jakie obiecuje Bóg, to znaki Jego łaski.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

To mówi Pan Bóg:
“Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy. Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko.
Czemu wydajecie pieniądze na to, co nie jest chlebem? I waszą pracę na to, co nie nasyci? Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki i dusza wasza zakosztuje tłustych potraw.
Nakłońcie wasze ucho i przyjdźcie do Mnie, posłuchajcie Mnie, a dusza wasza żyć będzie”.

PSALM


Ps 145, 8-9. 15-16. 17-18

Bóg nie pozostawia nigdy swojego stworzenia bez pomocy. On wie kiedy i czego nam potrzeba. Psalmista wychwala więc Pana za to, że karmi człowieka do syta i we właściwym czasie. Opatrzność Boża to przecież nic innego jak nieustanna troska i miłosierdzie Boga nad wszystkim, co stworzył. Refren: : Otwierasz rękę, karmisz nas do syta. Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. Refren. Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie, * a Ty karmisz ich we właściwym czasie. Ty otwierasz swą rękę * i karmisz do syta wszystko, co żyje. Refren. Pan jest sprawiedliwy na wszystkich swych drogach * i łaskawy we wszystkich swoich dziełach. Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają, * wszystkich wzywających Go szczerze. Refren.

DRUGIE CZYTANIE


Rz 8, 35. 37-39

Czy istnieje coś, co mogłoby przeszkodzić Bogu nas kochać? Odpowiedź św. Pawła na to pytanie jest jednoznaczna. Nie ma takiej siły, która mogłaby pokonać Boże pragnienie kochania człowieka. Nie ma takiej sytuacji, w której miłość Boga nie mogłaby nas dotknąć. Z Bogiem zawsze „skazani” jesteśmy na zwycięstwo.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz?
Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani potęgi, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Mt 4, 4b Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja. Nie samym chlebem żyje człowiek, lecz każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

Mt 14, 13-21
Wokół nas jest wielu ludzi potrzebujących. Są wśród nich głodni, bezrobotni, bezdomni. Często nie potrafimy im pomóc. Odwracamy głowę albo odsyłamy do instytucji charytatywnych. A Jezus mówi dzisiaj do nas, tak jak niegdyś do Apostołów: Wy dajcie im jeść. Nie wystarczy bowiem zauważyć problem. Trzeba go też chcieć rozwiązać. Wtedy Pan pobłogosławi trudom naszych rąk.

+ Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd w łodzi na miejsce pustynne, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: “Miejsce to jest puste i pora już spóźniona. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności”.
Lecz Jezus im odpowiedział: “Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść”.
Odpowiedzieli Mu: “Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb”.
On rzekł: “Przynieście Mi je tutaj”.
Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości i zebrano z tego, co pozostało, dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Być czy mieć?

Wpatruję się dzisiaj w scenę szukania Jezusa. Ludzie szukali Go, dlatego że byli chorzy, głodni i zagubieni. Każdy z nich chciał coś od Jezusa otrzymać. Każdy szukał u Niego jakiejś pomocy i wsparcia. Właśnie dlatego tłumy szły za Jezusem nawet na pustynię i odludzie – bez jedzenia i picia. Jednak Jego słuchacze nie rozumieli, że On pragnie im ofiarować znacznie więcej niż to, czego oni się spodziewali. Chleb może przecież dać każdy piekarz, a zdrowie fizyczne może przywrócić lekarz. Jednak tylko Bóg może sprawić, że będę nasycony i zdrowy wewnątrz, czyli że odkryję sens mojego istnienia oraz że nauczę się kochać i przyjmować miłość. Bez tych Jezusowych darów wszelkie dobra materialne nie mają sensu i na nic się nie zdadzą. Ilu to ludzi młodych, zdrowych i bogatych odebrało sobie życie czy popadło w uzależnienia, gdyż w swojej naiwności uwierzyli, że do szczęścia wystarczy im to, co mają, a nie to, kim są i kim się stają. Jezus wystawia swoich apostołów na próbę: wy dajcie im jeść! W ten sposób uczy mnie troszczyć się o potrzeby innych ludzi. Uczy mnie wychodzenia z mojego małego świata i uwalnia mnie od koncentracji na samym sobie, na moich powierzchownych głodach i potrzebach. Uczy mnie dzielić się z innymi tym, co mam, a jeszcze bardziej tym, kim jestem: moim życiem, czasem, umiejętnościami i talentami, które otrzymałem w darze od Niego. Biedni i nieszczęśliwi są ci, którzy chcą tylko brać, którym zależy na tym, by coraz więcej mieć zamiast coraz dojrzalej być i coraz mądrzej żyć. Tacy ludzie nie szukają Jezusa albo odchodzą od Niego rozgoryczeni. Jednak wtedy to nie Bóg rozczarowuje człowieka, lecz to człowiek rozczarowuje samego siebie, bo zawęża horyzont swojego rozwoju. Największy cud Jezusa to nie rozmnożenie chleba, ale rozmnożenie naszej ludzkiej miłości. A najlepszym sprawdzianem miłości nie jest troska o „ludzkość” lecz ofiarna, wierna i mądra miłość do tych, którzy żyją obok mnie. Zwłaszcza do tych, którzy sami siebie nie potrafią już kochać. Sensem mojego życia jest stawanie się darem dla Boga i człowieka. Wtedy naprawdę żyję i naprawdę mam przyszłość z tej i z tamtej strony istnienia. ks. Marek Dziewiecki

Modlitwa do Jezusa w Eucharystii

Jezu, żyjący w Eucharystii, Ty dajesz nam siebie jako prawdziwy Pokarm. Spraw, abym nauczył się dawać siebie innym z miłości do Ciebie. Pomóż mi przezwyciężyć mój egoizm. Uczyń ze mnie narzędzie Twojej miłości. Dobroci nieskończona, niech na świecie wzrasta Twoje Królestwo prawdy, miłości i pokoju. Jezu, Chlebie Najświętszy, uświęć moją duszę. Jezu, Chlebie wiecznego zbawienia, wybaw mnie od zła wszelkiego. Jezu, Boski Chlebie, okaż mi swoje miłosierdzie. Jezu, Chlebie z nieba, pobłogosław swój lud. Jezu, Chlebie życia wiecznego, obdarz mnie radością nieba. Amen.