NR 11 / 2009 – II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA SŁOWA


TRZEBA NAM PRZEŻYĆ DOŚWIADCZENIE WIARY

Niektórych śmieszy zielony listek koniczyny na tylnej szybie samochodu, ale on o czymś mówi: jestem „świeżym kierowcą”, nie jestem jeszcze wprawiony, uważaj na mnie. Myślę o tym, czytając historię Abrahama wystawionego na próbę wiary. Bogu, który wyrzekł jego imię: Abrahamie, odpowiedział: Oto jestem. Biblijnie znaczy to tyle, co powiedzieć, że jest się gotowym. Gotowym, by nie nosić już „zielonego listka” wiary niedojrzałej, niezdecydowanej. Czy nie jest tak, że czasem chcielibyśmy mieć pod ręką zieloną koniczynkę? Tak na wszelki wypadek: Panie Boże jeszcze nie teraz, trochę za wcześnie chcesz mnie wystawić na próbę, rzucić na głęboką wodę.
Dzisiejsza Ewangelia przekonuje, że aby być świadkiem, najpierw trzeba samemu przeżyć tajemnicę Przemienienia – tak jak Piotr, Jakub i Jan, których Jezus wybrał, aby z Nim byli. Za wcześnie nie można występować w imieniu Boga. Wspominając seminarium, myślę o tym, jak nie mogłem doczekać się sutanny, pierwszego kazania, święceń. Teraz wiem, że potrzeba przygotowania, i że prawdą jest także to, iż trzeba najpierw samemu przeżyć doświadczenie wiary, którą chce się dzielić z innymi. W powołaniu jest taki element, który zakłada wolny wybór ze strony Boga i wolną odpowiedź człowieka. Mogło się zdarzyć, że Jezus wołał tego i tamtego, a oni nie wstali i nie poszli. Tak może się zdarzyć również i dzisiaj.
Jezus tyle razy zaprasza mnie, abym przeżył z Nim doświadczenie Taboru – tylko jaka będzie moja odpowiedź? Rekolekcje są dobrą okazją, aby to jeszcze raz przemyśleć.

ks. Piotr Zaborski



LITURGIA SŁOWA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Jezus Chrystus obecny jest w Eucharystii. To właśnie tutaj możemy Go spotkać i usłyszeć Jego słowo. Słuchanie jest właściwą postawą chrześcijanina. Nie oznacza ona jedynie zewnętrznego przyjęcia słów i ich intelektualnego zrozumienia, lecz wyraża się najpełniej w posłuszeństwie, które ogarnia i kształtuje całe życie człowieka.

PIERWSZE CZYTANIE (Rdz 22, 1-2. 9-13. 15-18)

Abraham był człowiekiem, który umiał słuchać Boga. Okazał pełne posłuszeństwo, mimo iż słowo Pana postawiło go wobec sprzeczności, której nie sposób zrozumieć: oto miał złożyć w ofierze jedynego syna, który został mu dany jako wypełnienie Bożej obietnicy. Abraham wszedł w tę sprzeczność z całkowitym zaufaniem, gdyż wiedział, że Bóg jest Bogiem, a Jego tajemnice są niepojęte.

Czytanie z Księgi Rodzaju

Bóg wystawił Abrahama na próbę. Rzekł do niego: «Abrahamie!» A gdy on odpowiedział: «Oto jestem», powiedział: «Weź twego syna jedynego, którego miłujesz, Izaaka, idź do kraju Moria i tam złóż go w ofierze na jednym z pagórków, jaki ci wskażę».
A gdy przyszedł na to miejsce, które Bóg wskazał, Abraham zbudował tam ołtarz, ułożył na nim drwa i związawszy syna swego Izaaka położył go na tych drwach na ołtarzu.
Potem Abraham sięgnął ręką po nóż, aby zabić swego syna.
Ale wtedy anioł Pana zawołał na niego z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!»
A on rzekł: «Oto jestem».
Powiedział mu: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego! Teraz poznałem, że boisz się Boga, bo nie odmówiłeś Mi nawet twego jedynego syna».
Abraham, obejrzawszy się poza siebie, spostrzegł barana uwikłanego w zaroślach. Poszedł więc, wziął barana i złożył w ofierze całopalnej zamiast swego syna.
Po czym anioł Pana przemówił głośno z nieba do Abrahama po raz drugi: «Przysięgam na siebie, mówi Pan, że ponieważ uczyniłeś to i nie szczędziłeś syna twego jedynego, będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie twych nieprzyjaciół. Wszystkie ludy ziemi będą sobie życzyć szczęścia na wzór twego potomstwa, dlatego że usłuchałeś mego rozkazu».

PSALM (Ps 116B, 10 i 15. 16-17. 18-19)

Nawet wtedy ufałem, gdy mówiłem: jestem w wielkim ucisku – słowa Psalmu 116. są ilustracją postawy Abrahama, który przede wszystkim ufał Bogu, dlatego żadna sytuacja nie potrafiła załamać w nim wiary i zwyciężyć go. Uczmy się i my takiej ufności, aby Bóg był dla nas zawsze najważniejszy.

Refren: W krainie życia będę widział Boga.

Nawet wtedy ufałem, gdy mówiłem: *
«Jestem w wielkim ucisku».
Cenna jest w oczach Pana *
śmierć świętych Jego. Ref.

O Panie, jestem Twoim sługą, *
jam sługa Twój, syn Twej służebnicy.
Ty rozerwałeś moje kajdany,
Tobie złożę ofiarę pochwalną *
i wezwę imienia Pana. Ref.

Wypełnię me śluby dla Pana *
przed całym Jego ludem.
W dziedzińcach Pańskiego domu, *
pośrodku ciebie, Jeruzalem. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (Rz 8, 31b-34)

Niepojęta jest miłość Boga. Ofiara, której Abraham był jedynie zapowiedzią, dokonała się naprawdę. Ojciec nie oszczędził własnego Syna, lecz wydał Go za nas, a Syn nie zawahał się, lecz okazał pełne posłuszeństwo Ojcu. Tajemnica poświęcenia Ojca i posłuszeństwa Syna spotkały się w ofierze dokonanej dla naszego zbawienia. Dzięki niej zostaliśmy obdarowani nie tylko czymś wielkim, ale dosłownie – wszystkim.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby nam wraz z Nim i wszystkiego nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej – zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. Mt 17, 7)

Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.
Z obłoku świetlanego odezwał się głos Ojca:
«To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie».
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

EWANGELIA (Mk 9, 2-10)

Podczas przemienienia na górze Tabor Ojciec ukazuje, kim naprawdę jest Ten, który złoży za nas ofiarę na krzyżu: To jest mój Syn umiłowany. Światło Taboru rozjaśnia tajemnicę Boga, ale pełne objawienie dokona się dopiero w świetle Zmartwychwstania. Uczestnicząc w wydarzeniach na górze Przemienienia, uczniowie stoją przestraszeni i zmieszani. Wobec niepojętej tajemnicy Boga mogą jedynie zamilknąć i oczekiwać dalszego prowadzenia przez Boże słowo.

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.
Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni.
I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.
A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych.


KLIKNIJ TUTAJ I PRZECZYTAJ PROFESJONALNIE PRZYGOTOWANE DLA CIEBIE KOMENTARZE DO CODZIENNEJ LITURGII SŁOWA NA EDYCJA.PL
KATECHEZA
LITURGIA SŁOWA
WPROWADZENIE


ŚWIĘTY PAWEŁ – APOSTOŁ NARODÓW

Święty Paweł podjął i wiernie zrealizował misyjny nakaz Jezusa: „Idźcie i pozyskujcie uczniów we wszystkich narodach!” (Mt 28, 19). Na wzór Jezusa Chrystusa stał się wędrownym nauczycielem. Swoją działalnością objął obszar o wiele większy niż Mistrz z Nazaretu.
Apostoł Narodów spędził wiele lat w drodze. Aby zanieść poganom Ewangelię, przemierzał różne prowincje Cesarstwa Rzymskiego, pokonując ponad 16 tysięcy kilometrów pieszo i na statkach. Dzieje Apostolskie zawierają opis podróży misyjnych św. Pawła, które tradycyjnie dzieli się na trzy wielkie wyprawy (I: Dz 13, 1 – 14, 28; II: Dz 15, 36 – 18, 22; III: Dz 18, 23 – 21, 14) oraz podróż w kajdanach do Rzymu (Dz 27, 1 – 28, 16), gdzie oddał życie za Chrystusa.
Misyjne szlaki Apostoła Narodów na współczesnej mapie politycznej biegłyby przez następujące państwa: Syria, Turcja, Grecja, Izrael, Cypr. Natomiast droga do Rzymu wiodłaby z Izraela przez Turcję, Kretę w Grecji, Maltę i włoską Sycylię do Włoch kontynentalnych. Apostoł chciał również odwiedzić Hiszpanię (Rz 15, 24.28), czyli dotrzeć na krańce ówczesnego świata. Nie mamy jednak pewności, czy zamiar ten udało się mu zrealizować.
Tam, gdzie św. Paweł przybywał, zakładał wspólnoty i ustanawiał nad nimi pasterzy, tworząc w ten sposób początki struktury organizacyjnej Kościoła. Oddziaływał przede wszystkim na małe grupy, z którymi łatwo wchodził w dialog. Jego otwartość na inne kultury pomagała mu w szybkim nawiązywaniu porozumienia i przedstawianiu chrześcijańskiego orędzia. Jeśli warunki pozwalały mu pozostać w jakimś miejscu dłuższy czas, wiarę zrodzoną w słuchaczach budował dłuższą katechezą. Nawet z oddalenia śledził rozwój wspólnot i komunikował się z nimi poprzez swoich wysłanników, którzy nierzadko stawali się kurierami dostarczającymi pisma Apostoła. Jeśli była taka możliwość, chętnie ponawiał swoje odwiedziny we wspólnotach, aby pogłębiać znajomość Ewangelii, a także rozstrzygać trudne sprawy czy napominać błądzących.
Misyjna działalność św. Pawła nie była pasmem łatwych sukcesów. Wielkie dzieło Apostoła zostało okupione wysiłkiem i licznymi przeciwnościami. Często prześladowano go, lekceważono, nie słuchano. Wielokrotnie narażał swoje życie i zdrowie. Musiał borykać się z własnymi słabościami i grzechami. Pozostał jednak wierny, bo ufał Jezusowi Chrystusowi, u Niego szukał pomocy i wytrwale współpracował z łaską Bożą.

ks. Bogusław Zeman, paulista