NR 30 / 2010 – X NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ON MA MOC WSKRZESIĆ DO WIECZNOŚCI


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE



Zgromadziliśmy się na Eucharystii, aby zaświadczyć, że nasze życie jest w rękach Boga. Że warto powierzyć się Jego opatrzności, zwłaszcza w chwilach cierpienia i w obliczu śmierci. Że Bóg może wyprowadzić dobro nawet tam, gdzie inni widzą jedynie zło. Że porażki, a nawet śmierć mogą okazać się zwycięstwem. Właśnie to wszystko ukazuje nam dzisiejsza liturgia Słowa.

PIERWSZE CZYTANIE (1Krl 17,17-24)
Sarepta leżała w kraju pogańskim. Właśnie tam Pan wysłał proroka, do pewnej wdowy, aby rozpalić w jej sercu wiarę i ufność w Bożą Opatrzność. Eliasz wiedział, że tylko Słowo Boże ma moc przywracania do życia i przedłużania go w wieczność. Człowiek stał się narzędziem działania Boga, a Bóg przyszedł tam, gdzie się Go nikt nie spodziewał.

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Po tych wydarzeniach zachorował syn kobiety, będącej głową rodziny. Niebawem jego choroba tak bardzo się wzmogła, że przestał oddychać. Wówczas powiedziała ona Eliaszowi: «Czego ty, mężu Boży, chcesz ode mnie? Czy po to przyszedłeś do mnie, aby mi przypomnieć moją winę i przyprawić o śmierć mego syna?».
Na to Eliasz jej odpowiedział: «Daj mi twego syna». Następnie wziąwszy go z jej łona, zaniósł go do górnej izby, gdzie sam mieszkał, i położył go na swoim łóżku. Potem wzywając Pana rzekł: «O Panie, Boże mój! Czy nawet na wdowę, u której zamieszkałem, sprowadzasz nieszczęście, dopuszczając śmierć jej syna?». Później trzykrotnie rozciągnął się nad dzieckiem i znów wzywając Pana rzekł: «O Panie, Boże mój! Błagam Cię, niech dusza tego dziecka wróci do niego!».
Pan zaś wysłuchał wołania Eliasza, gdyż dusza dziecka powróciła do niego, i ożyło. Wówczas Eliasz wziął dziecko i zniósł z górnej izby tego domu, i zaraz oddał je matce. Następnie Eliasz rzekł: «Patrz, syn twój żyje».
A wtedy ta kobieta powiedziała do Eliasza: «Teraz już wiem, że naprawdę jesteś mężem Bożym i słowo Pana w twoich ustach jest prawdą».
PSALM (Ps 30,2-4.5-6ab.11 i 12a i 13b)
„Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament. Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki”. Autor psalmu wielbi wszechmoc Boga, który przywrócił mu życie, a łzy zamienił w radość. W chwili rozpaczy człowiekowi jest najtrudniej dostrzec dobroć Bożej Opatrzności. A przecież tylko Bóg jest Panem Życia i jedynie On może wyprowadzić duszę ludzką z krainy umarłych. Wychwalajmy wspólnie Boga i ufajmy Mu w każdej naszej sytuacji życiowej, zwłaszcza tej najtrudniejszej.
[c1]Refren:[/c1] Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś. Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś[c1]*[/c1] i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie. Panie, Boże mój, do Ciebie wołałem, a Tyś mnie uzdrowił, [c1]†[/c1] Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę [c1]*[/c1] i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu. [c1]Ref.[/c1] Śpiewajcie psalm wszyscy miłujący Pana [/c1]*[/c1] i pamiętajcie o Jego świętości. Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, [c1]*[/c1] a Jego łaska przez całe życie. [c1]Ref.[/c1] Wysłuchaj mnie, Panie, zmiłuj się nade mną, [c1]*[/c1] Panie, bądź moją pomocą. Zamieniłeś w taniec mój żałobny lament. [c1]*[/c1] Boże mój i Panie, będę Cię sławił na wieki. [c1]Ref.[/c1]
DRUGIE CZYTANIE (Ga l,11-19)
Św. Paweł nie należał do grona dwunastu Apostołów, stąd jego autorytet i działalność misyjna były ciągle podważane. Nauczając, jednocześnie broni się, wskazując, że Ewangelia, którą głosi, pochodzi od samego Chrystusa. Pawłowe zawierzenie Jezusowi jest tak radykalne, że prowadzi go do utożsamienia się z Nim. Ta więź jest mocniejsza niż śmierć. Liczy się tylko to, aby przez życie Pawła objawiło się życie Syna Bożego.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów

Oświadczam wam bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.
Słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć, jak w żarliwości o judaizm przewyższałem wielu moich rówieśników z mego narodu, jak byłem szczególnie wielkim zapaleńcem w zachowywaniu tradycji moich przodków.
Gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom, natychmiast, nie radząc się ciała i krwi ani nie udając się do Jerozolimy, do tych, którzy apostołami stali się pierwej niż ja, skierowałem się do Arabii, a później znowu wróciłem do Damaszku. Następnie trzy lata później udałem się do Jerozolimy dla zapoznania się z Kefasem, zatrzymując się u niego tylko piętnaście dni. Spośród zaś innych, którzy należą do grona apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 7,16) [c1]Aklamacja:[/c1] Alleluja, alleluja, alleluja.

Wielki prorok powstał między nami

i Bóg nawiedził lud swój. [c1]Aklamacja:[/c1] Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA (Łk 7,11-17)
Św. Łukasz w dzisiejszej Ewangelii ukazuje nam spotkanie życia ze śmiercią. Do bram miasta Nain wchodzi tłum z Jezusem, a w tym samym czasie kondukt pogrzebowy wynosi z niego zmarłego, jedynego syna wdowy. Jezus wzrusza się na widok płaczu wdowy i swoją mocą wskrzesza zmarłego. Ludzkie cierpienie musi się spotkać z miłosierną miłością Boga, tylko wtedy ożyje nadzieja i zaowocuje nowym życiem.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego, jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta.
Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz». Potem przystąpił, dotknął się mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli, i rzekł: «Młodzieńcze, tobie mówię, wstań». Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.
A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: «Wielki prorok powstał wśród nas i Bóg łaskawie nawiedził lud swój». I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Św. Jadwiga (1374-1399) – królowa Polski

Jej życiorys jej dowodem na to, że świętość można osiągnąć, będąc zaangażowanym w takie obszary życia społecznego, o których krążą mity, że od początku do końca są złe lub co najmniej moralnie podejrzane. Oczywiście chodzi o politykę. Tymczasem św. Jadwiga była królową, która zapisała piękne i ważne karty w dziejach Polski, Litwy oraz Rusi. Pochodząca z rodu Andegawenów, urodzona 18 lutego 1374 r., była córką króla Węgier i Polski – Ludwika oraz Elżbiety, księżniczki Bośniackiej. W wieku 10 lat została koronowana. Pierwotnie miała poślubić księcia Wilhelma, jednak młodą księżniczkę przeznaczono do małżeństwa (ze starszym od niej o 23 lata) Władysławem Jagiełłą, wielkim księciem Litwy. Co czuła młoda kobieta i jakie racje stały za taką decyzją? Do końca pozostanie to pewnie tajemnicą, możemy jednak wnioskować, że – jak twierdzą historycy – za racjami politycznymi kryło się dobro ojczyzny. Ale chyba coś jeszcze więcej. Chodziło o unię z Litwą i perspektywę chrystianizacji tego narodu. Jadwiga była osobą, która potrafiła się poświęcić, ofiarować swoje marzenia, karierę na rzecz dobra wspólnego. Dziś to cecha rzadko spotykana – w epoce „co ja z tego będę miał”, albo „bo mi się należy”, Święta Królowa przypomina o cnocie poświęcenia, o postawie ofiary, której szkołą jest Eucharystia (por. Ecclesia de Eucharistia, nr 13). I może w tym miejscu przybliżamy się do zrozumienia biografii Świętej. Nie uczynimy tego bowiem w oderwaniu od więzi, jaką ta młoda Królowa miała z Eucharystycznym Jezusem, a której świadkiem są mury Katedry na Wawelu, gdzie przed czarnym krucyfiksem długimi godzinami słuchała swojego Pana (do dzisiaj przed „Krzyżem Jadwigi” modlą się wierni).
Królowa zmarła po porodzie swojej córeczki, Elżbiety Bonifacji, mając zaledwie 25 lat. Królewskie insygnia – zazwyczaj bardzo bogate – w przypadku Jadwigi były tylko pozłacane, wykonane z drewna i ze skóry. To kolejny dowód jej wielkoduszności, bowiem dzięki ofiarności Świętej dokonano tzw. odnowienia ówczesnej Akademii Krakowskiej, na której mógł też powstać Wydział Teologiczny. I tak, oprócz wielkiego męża stanu, osoby która była zaangażowana w wielkie działa miłosierdzia, Święta jawi się również jako człowiek, który wie, że „wiara poszukuje zrozumienia, wiara potrzebuje kultury i kulturę tworzy, żyje w przestrzeni kultury” – jak podkreślał Jan Paweł II w homilii podczas kanonizacji Jadwigi 8 czerwca 1997 r. Dodajmy, że tego dnia przypada jej liturgiczne wspomnienie.

Ryszard Paluch