NR 32 / 2010 – XII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ZA KOGO MNIE UWAŻASZ?


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


„Ecce Homo”-„Oto człowiek” (J 19,5): to kontemplacja Boga w bliźnim, który cierpi. A my, jak patrzymy na Boga i drugiego człowieka? Jakie oblicze dostrzegamy w cierpiącym bracie? Czy w ogóle je dostrzegamy? Kontemplacja ma nas doprowadzić do udzielenia odpowiedzi na pytanie, kim jest Jezus Chrystus dla mnie, kim ja jestem dla Niego oraz kim jest dla mnie drugi człowiek.
PIERWSZE CZYTANIE (Za 12,10-11)
Prorok Zachariasz przywołuje tajemniczą postać, która została przebita i nad którą boleją, jak po stracie jedynaka. Ów nieznany męczennik znajduje swoje wyjaśnienie w perspektywie krzyża i cierpienia Chrystusa.

Czytanie z Księgi proroka Zachariasza

To mówi Pan:
«Na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalem wyleję Ducha pobożności. Będą patrzeć na tego, którego przebili, i boleć będą nad nim, jak się boleje nad jedynakiem, i płakać będą nad nim, jak się płacze nad pierworodnym.
W owym dniu będzie wielki płacz w Jeruzalem, podobny do płaczu w Hadad-Rimmon na równinie Megiddo».
PSALM (Ps 63,2.3-4.5-6.8-9)
Przygnębiony i odczuwający duchową pustkę psalmista modli się w świątyni, gdzie niegdyś doznał wielkiej radości ze zbawczego działania Boga. Klimat psalmu współgra z cierpieniem Jezusa w Ogrójcu, który – udręczony duchową pustynią – w ciemności nocy modlił się do Ojca. Psalm oddaje sytuację duchowej oschłości, zachęca do uchwycenia się Boga, który jest zaspokojeniem najgłębszych pragnień i tęsknot człowieka.
[c1]Refren:[/c1] Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza. Boże, mój Boże, szukam Ciebie [c1]*[/c1] i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, [c1]*[/c1] jak ziemia zeschła i łaknąca wody. [c1]Ref.[/c1] Oto wpatruję się w Ciebie w świątyni, [c1]*[/c1] by ujrzeć Twą potęgę i chwałę. Twoja łaska cenniejsza od życia, [c1]*[/c1] więc sławić Cię będą moje wargi. [c1]Ref.[/c1] Będę Cię wielbił przez całe me życie [c1]*[/c1] i wzniosę ręce w imię Twoje. Moja dusza syci się obficie, [c1]*[/c1] a usta Cię wielbią radosnymi wargami. [c1]Ref.[/c1] Bo stałeś się dla mnie pomocą [c1]*[/c1] i w cieniu Twych skrzydeł wołam radośnie: Do Ciebie lgnie moja dusza, [c1]*[/c1] prawica Twoja mnie wspiera. [c1]Ref.[/c1]
DRUGIE CZYTANIE (Ga 3,26-29)
Św. Paweł w liście do Galatów odsłonił nam tajemnicę chrztu świętego, pisząc, że dzięki Chrystusowi staliśmy się synami Bożymi i jesteśmy uczestnikami nowej więzi. Bóg wykupił nas z dawnego stanu i wywyższył. Zostały zniesione podziały – każdy człowiek żyje na takich samych prawach, bo wszyscy ochrzczeni są „kimś jednym w Chrystusie Jezusie”.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów

Bracia:
Wszyscy dzięki wierze jesteście synami Bożymi w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie.
Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą dziedzicami.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 9,23) [c1]Aklamacja:[/c1] Alleluja, alleluja, alleluja.

Jeśli kto chce iść za Mną,

niech się zaprze samego siebie,

niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. [c1]Aklamacja:[/c1] Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA (Łk 9,18-24)
W dzisiejszej Ewangelii Jezus stawia uczniom pytanie „kim jestem?”. Piotr odważył się na odpowiedź: Jesteś „Mesjaszem Bożym”. Odpowiedź jasna, ale ludzki rozum tu nie wystarcza, bo Mistrz jest również „Synem Człowieczym”. Wejście w misterium Boga wymaga serca oczyszczonego z obiegowych wyobrażeń o Nim. Wymaga wewnętrznej ciszy, miejsca na osobności, a przede wszystkim szczerej i zażyłej modlitwy.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Chwała Tobie, Panie.
Gdy Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?».
Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».
Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?».
Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego».
Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».
Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Bł. Dorota z Mątowów (1347-1394) – zamurowana stygmatyczka

Gdyby dzisiaj żyła – nie schodziłaby z czołówek gazet. Teolodzy pewnie wzięliby ją pod lupę, czy aby na pewno jest to „Boże”, psycholodzy zaś, czy normalne… Dlaczego ta niepozorna kobieta miałaby wzbudzać tyle emocji? Przyczyna leży w jej życiorysie. Mając 16 lat, została nieszczęśliwie wydana za mąż. Starszy o prawie dwadzieścia lat Albrecht okazał się być „eleganckim” tyranem zachowującym pozory. Był zamożnym kupcem, który musiał dbać o swój wizerunek, więc wszystko co się złego działo, nie wychodziło poza ściany domu, nie kontrolował jednak swoich emocji. Po jednym z wybuchów agresji przyszło opamiętanie, powoli zaczął się nawracać. Była to zasługa Doroty – pod wpływem świętej żony temperament męża łagodniał. Końcowy efekt był taki, że razem pielgrzymowali do sanktuariów Europy; być może do takiego stanu rzeczy przyczyniła się także rodzinna tragedia, którą była śmierć ośmiorga, spośród dziewięciorga ich dzieci.
Kiedy zmarł również mąż bł. Doroty, ona postanowiła oddać całą swoją przyszłość wyłącznie Bogu. Prowadziła bogate życie duchowe, miała ukryte stygmaty, a stany, które przeżywała, pozwalają mówić o niej jako o mistyczce. Zapewne to wszystko miało wpływ na radykalny wybór – za zgodą biskupa kazała się zamurować przy katedrze w Kwidzyniu. Przeżywszy w ten sposób 14 miesięcy, nasza rekluza umarła 25.06.1394 r. Tego dnia obchodzimy jej liturgiczne wspomnienie.
Mogłoby się wydawać, że decyzja o odosobnieniu to forma ucieczki lub przejaw jakiejś ekstrawaganckiej postawy duchowej. Nic podobnego – poniekąd oddzielona od świata, była bliżej jego spraw niż niejeden z tych, którzy w świecie są „zanurzeni”. Dowodem niech będą osoby, które często odwiedzały bł. Dorotę, prosząc ją o modlitwę czy radę jak żyć – dla wielu z nich stała się duchowym przewodnikiem.
Wszystkim zgorszonym radykalnymi decyzjami i postawami Doroty trzeba przypomnieć, że Świętych nie można odczytywać w oderwaniu od ich epoki, albo przykładając do nich dzisiejszą miarę – to tak jakby młode wino wlewać do starych bukłaków. Zniszczy się jedno i drugie (por. Mt 9,17). Trzeba też pamiętać, że Kościół ogłosił Dorotę błogosławioną nie w dowód pochwały za akt zamurowania, lecz za jej bezkompromisową więź z Chrystusem. Ukazując bł. Dorotę z Mątowów jako wzór do naśladowania, uczy nas radykalizmu w przyjaźni Bogiem.

Ryszard Paluch