NR 33 / 2010 – XIII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ZOSTAW WSZYSTKO

Dzisiejsza Ewangelia i mocne słowa Jezusa to swoisty egzamin dla każdego z nas – na ile ważne jest to, co mnie otacza, a na ile ważny jest dla mnie BÓG? I nie chodzi tu o nagłe porzucenie wszystkiego, co posiadamy, co zdobyliśmy naszą pracą, wiedzą, zdolnościami. Chodzi o to, na ile, to wszystko, co mam, przesłania mi Boga i zawadza mi w drodze do Niego. Bo nie trzeba być absolutnym biedakiem, by być blisko Pana – to, co jest wokół mnie i to, co mam, winno mnie do Boga przybliżać. I tylko tyle, a może aż tyle!!!
Pewien zacny proboszcz nieraz – słusznie zresztą! – grzmiał z ambony, iż ten, kto w niedzielę nie ma czasu na Mszę św. i spotkanie z Bogiem jest zwyczajnym złodziejem, kradnącym Panu czas, który do Niego należy. Myślałem, że może to zbyt mocne, ale po chwili doszedłem do wniosku, że chyba to nie taka „trudna mowa”. Tylko, czy ktoś jej chce słuchać?! Czy Pana Boga słychać zza komputera, telewizora, komórki; zza wrzaskliwych reklam, zza pełnych sklepowych półek?
Ktoś powie – „Boga można znaleźć wszędzie”. Ale czy stać mnie, aby na serio potraktować Jego wezwanie: „zostaw wszystko”? Wtedy bowiem okazałoby się, gdzie On jest naprawdę, a gdzie tylko mi się wydawało, że Go znalazłem. Bo owszem, On jest wszędzie i we wszystkich – ale przede wszystkim ma być w moim sercu, w moim umyśle. I wtedy dopiero mogę iść śmiało za Nim, bo iść za Bogiem, to iść do przodu, przed siebie, a nie rozglądać się na boki i za siebie.

ks. Krzysztof Stosur

„Panie, chcę pójść za Tobą, ale…”
(Łk 9,51-62)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Na kartach Biblii mamy opisane różne zadania człowieka, które Bóg dla niego przewidział. Każde powołanie ma inny profil, inną historię i jest bardzo osobiste. Bóg każdego powołuje po imieniu i w sposób wyjątkowy. Wsłuchajmy się w historie tych powołań, które dziś ofiaruje nam Słowo Boże.

PIERWSZE CZYTANIE (1 Krl 19, 16b. 19-21)

Elizeusza, o którym usłyszymy, Bóg pragnie namaścić na proroka i uczynić go następcą Eliasza. Powołuje go przedziwnie i w okolicznościach nieprzewidywalnych. Elizeusz orze pole, a grunt jest bardzo twardy, bo aż 12 par wołów ciągnie pług. I oto prorok Eliasz podchodzi do niego, zarzuca swój płaszcz i mówi mu, że Pan go wzywa. W podobnej sytuacji najmniej można się było spodziewać takiego wezwania. Ale Elizeusz miał serce wielkie; ucałował ojca i matkę, i poszedł za Eliaszem. Mówiąc po ludzku, pomimo niesprzyjających warunków, Elizeusz na powołanie prorockie odpowiedział „tak”. W ten sposób uczynią też uczniowie Jezusa.

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej

Pan rzekł do Eliasza: «Elizeusza, syna Szafata z Abel-Mechola, namaścisz na proroka po tobie».
Poszedł wkrótce stamtąd Eliasz i odnalazł Elizeusza, syna Szafata, orzącego wołami: dwanaście par wołów przed nim, a on przy dwunastej. Wtedy Eliasz, podszedłszy do niego, zarzucił na niego swój płaszcz. Wówczas Elizeusz zostawił woły i pobiegłszy za Eliaszem, powiedział: «Pozwól mi ucałować mego ojca i moją matkę, abym potem poszedł za tobą». On mu odpowiedział: «Idź i wracaj, bo po co to ci uczyniłem?».
Wtedy powrócił do niego i zaraz wziął parę wołów, złożył ją na ofiarę, a na jarzmie wołów ugotował ich mięso oraz dał ludziom, aby zjedli. Następnie wybrał się i poszedłszy za Eliaszem, stał się jego sługą.

PSALM (Ps 16, 1-2a i 5. 7-8. 9-10. 11)

Dzisiejszy psalm jest modlitwą człowieka sprawiedliwego i szczęśliwego, który w Bogu odnalazł swoje dobro i powołanie. Jest on przepełniony radością z powodu przyjaźni i bliskości z Panem. A jego zaufanie w Bożą opatrzność rozciąga się poza śmierć. Słowami dzisiejszego psalmu dziękujmy Panu, że chroni nasze życie i wskazuje drogę do szczęścia.

Refren: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem.

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie, *
mówię do Pana: «Tyś jest Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
To On mój los zabezpiecza. Ref.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje. Ref.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie. Ref.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *
pełnię Twojej radości i wieczną rozkosz *
po Twojej prawicy. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (Ga 5, 1. 13-18)

Także Paweł z Tarsu, który w swej gorliwości zwalczał chrześcijan, był potrzebny Jezusowi i właśnie jego wybrał, aby zaniósł Dobrą Nowinę w najdalsze krańce świata. Dziś Apostoł Narodów w swoim liście do Galatów zaprasza nas, byśmy pozwolili prowadzić się Duchowi Świętemu. Wtedy będziemy w wolności wybierać dobro i postępować według ducha, a nie ciała. Każdy chrześcijanin powołany jest do wolności, a trwać w niej, to trwać w Chrystusie i według Jego kryteriów dokonywać codziennych wyborów.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Galatów

Bracia:
Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli.
Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności za zachętę do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie. Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: «Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego». A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli.
Oto, czego uczę: postępujcie według Ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (1 Sm 3, 9; J 6, 68b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Mów, Panie, bo sługa Twój słucha;
Ty masz słowa życia wiecznego.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 9, 51-62)

Choć Bóg sam powołuje ludzi, to jednak ze strony człowieka decyzja pójścia za Chrystusem wymaga odwagi i zaparcia się samego siebie, bo „Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć”. Bóg nie pozwala kroczyć za Nim tym, którzy chcą robić karierę. Pójście za Jezusem łączy się z ofiarą i zaakceptowaniem innej rzeczywistości. Osoby dialogujące z Jezusem powołującym, które ukazuje dzisiejsza Ewangelia, pozostają anonimowe. W ten sposób św. Łukasz pragnie, aby każdy z nas postawił się w ich roli.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.
Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?».
Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.
A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz».
Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć».
Do innego rzekł: «Pójdź za Mną».
Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca».
Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże».
Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu».
Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Św. Otton (ok. 1061-1139) – biskup, który nawrócił Pomorzan

Mottem do jego życiorysu można by uczynić treść „nakazu misyjnego” (Mt 28,19). U św. Ottona wybrzmiał on bardzo dosłownie – był „apostołem” stale posłanym, aby głosić Chrystusa poprzez orędzie pokoju na drodze jednania zwaśnionych stron, czy też wprowadzania do Kościoła nowych wyznawców.
Kim był człowiek, któremu udało się postawić kropkę nad „i” w kwestii chrystianizacji Pomorza? Urodzony ok. 1061 r. w Szwabii, pochodził ze znamienitej rodziny. Historia jego życia nierozerwalnie splotła się z naszą Ojczyzną: jako młody kleryk, wraz ze swoim bratem Fryderykiem, przybył do Polski (ok. 1080 r.), gdzie miał okazję poznać język i kulturę. Już wtedy można było spotkać Ottona na politycznych salonach książęcego dworu Władysława Hermana. Kiedy wrócił do Niemiec, cesarz Henryk IV mianował go swoim kapelanem i kanclerzem (10216690 r.).
W 1102 r. Ottona wybrano biskupem Bambergu. Doceniając jego doświadczenie na polu dyplomacji, powierzono mu mediację pomiędzy papieżem Paschalisem II (†1118) a cesarzem Henrykiem IV i jego synem-następcą Henrykiem V, zaś później między Bolesławem Krzywoustym a księciem Warcisławem. Nade wszystko jednak, był oddanym pasterzem dla swojej diecezji, zarówno na płaszczyźnie organizacyjnej, jak i duchowej. Ponadto, nazwano go „ojcem zakonów”, gdyż – jak podaje ks. Wincenty Zaleski – założył 15 opactw i 6 mniejszych klasztorów, nadto wspierał benedyktynów, cystersów i norbertanów.
Z naszego punktu widzenia, najistotniejsze są dwie wyprawy misyjne, jakich Otton podjął się na polskich ziemiach (1121 r., 1128 r.). Na zaproszenie Bolesława Krzywoustego przybył do Polski z 20 kapłanami, aby poświęcić się sprawie nawrócenia Pomorzan. Zanim jednak wyruszył na misje, wpierw starannie się do nich przygotowywał w Gnieźnie. Ziemską pomoc otrzymał od Krzywoustego, który wyznaczył mu 60 rycerzy do pomocy, zaś – wyznając wiarę w „świętych obcowanie” – duchowego wsparcia szukał u św. Wojciecha, który podobnego dzieła podejmował się przeszło sto lat wcześniej. I tak to, co nie udawało się poprzednim misjonarzom posyłanym do Pomorzan, z wielkim sukcesem przeprowadził ten Święty Biskup znający ich kulturę i język. Warto wspomnieć, że za sprawą misji św. Ottona Pomorze zostało na trwałe połączone z Polską. Całe to wydarzenie zostało interesująco ukazane w powieści historycznej Zofii Kossak pt. „Troja północy”. Święty z Bambergu zmarł 30.06.1139 r., a Kościół wspomina go 1 lipca.

Ryszard Paluch