NR 35 / 2010 – XV NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


POKORA BOGA

Dzisiejsza Liturgia Słowa zwraca uwagę na relację zachodzącą między zachowywaniem nakazów Prawa a miłością Boga i bliźniego. W pierwszym czytaniu Mojżesz naucza, że Boże polecenia nie przekraczają ludzkich możliwości. Boże Prawo jest bardzo blisko człowieka, wypisane w jego sumieniu, dostępne w słowach i znakach, które można usłyszeć, rozważyć i przyjąć. Wielcy teologowie chrześcijańscy, porównując Boga do artysty, a świat i człowieka do Jego dzieła, mówili o śladzie – odblasku Boskiej Mądrości, Prawdy i Miłości – pozostawionym przez Stwórcę w stworzeniu, a zwłaszcza w człowieku. Przez to z natury swojej jesteśmy otwarci na przyjmowanie Bożej łaski i prawdy. Zapewne napomnienie Mojżesza było reakcją na wymówki ludu, który – nie chcąc rzeczywistego nawrócenia – usprawiedliwiał się, iż wymagania mu stawiane są za wysokie. Czyż w podobny sposób i dzisiaj wielu nie próbuje znaleźć wymówki dla swojej zatwardziałości, wad i przywiązania do grzechu?
Istotą życia chrześcijańskiego nie jest jednak skrupulatne wypełnianie litery Prawa, ale życie jego duchem, którym jest miłość. To w Jezusie, jak naucza św. Paweł, Bóg pojednał wszystko z sobą, to co na ziemi i to co w niebiosach. A zatem Chrystus sam wskazał najlepszy sposób wypełnienia Prawa Bożego. Jego ilustracją jest przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, w której przez tysiąclecia chrześcijanie odnajdują jeden z najpiękniejszych obrazów pokory Boga przychodzącego na świat, by służyć człowiekowi.

o. Jarosław Krawiec – dominikanin

„Idź, i ty czyń podobnie”.
(Łk 10,37)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Eucharystia jest szkołą miłości, podczas której uczymy się, jak możemy służyć Bogu i dostrzegać w drugim człowieku obraz Boga. Ona leczy nasze zranienia i uzdrawia z różnych chorób życiowych, abyśmy mogli stać się współczesnymi samarytanami dla każdego człowieka, którego Pan postawi na naszej drodze.

PIERWSZE CZYTANIE (Pwt 30, 10-14)

„Będziesz słuchał głosu Pana Boga swego”. Niełatwe zadanie stawia dzisiaj przed nami Pan. Oczekuje, byśmy Go słuchali, byli Mu posłuszni i w pełni dyspozycyjni wobec Jego planów. Prośmy dziś Boga o serce słuchające, aby Słowo, które jest bardzo blisko, rodziło w naszym życiu dobre owoce.

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

Mojżesz powiedział do ludu:
«Będziesz słuchał głosu Pana Boga swego, przestrzegając Jego poleceń i postanowień zapisanych w księdze tego Prawa; wrócisz do Pana Boga swego z całego swego serca i z całej swej duszy.
Gdyż polecenie to, które Ja ci dzisiaj daję, nie przekracza twych możliwości i nie jest poza twoim zasięgiem. Nie jest w niebiosach, by można było powiedzieć: „Któż dla nas wstąpi do nieba i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je”. I nie jest za morzem, aby można było powiedzieć: „Któż dla nas uda się za morze i przyniesie je nam, a będziemy słuchać i wypełnimy je”. Gdyż słowo to jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić».

PSALM (Ps 69, 14. 17 i 30. 31 i 36ab i 37)

Psalmista, pełen bólu i przygnębienia, z wiarą powierza się miłosiernemu Bogu. Podczas modlitwy zmienia się jego nastawienie, a cierpienie przechodzi w wychwalanie imienia Pana i dziękczynienie za Jego dobroć. Uczmy się cierpliwości i szukania Boga w każdej sytuacji życiowej.

Refren: Ożyje serce szukających Boga.

Lecz ja, o Panie, modlę się do Ciebie *
w czas łaski, o Boże;
wysłuchaj mnie w Twojej wielkiej dobroci, *
w Twojej zbawczej wierności. Ref.

Wysłuchaj mnie, Panie, bo łaskawa jest Twoja miłość, *
spójrz na mnie w ogromie swego miłosierdzia.
Ja zaś jestem nędzny i pełen cierpienia; *
niech pomoc Twa, Boże, mnie strzeże. Ref.

Pieśnią chcę chwalić imię Boga *
i wielbić Go z dziękczynieniem.
Bóg bowiem ocali Syjon i miasta Judy zbuduje.
To będzie dziedzictwem potomstwa sług Jego, *
miłujący Jego imię przebywać tam będą. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (Kol 1, 15-20)

W tak zwanym „hymnie chrystologicznym” św. Paweł wychwala niepowtarzalną godność Chrystusa: On jest obrazem Boga, Głową Kościoła, jedynym Pośrednikiem, aby wszystko na nowo pojednać, to co jest na ziemi i to co jest w niebiosach. Kościół to żywy organizm, bo żyje w nim Chrystus. Do Kościoła należy ten, kto żyje w Chrystusie, otwiera się na Niego i na bliźniego. Kościół jest darem, którym nie można gardzić.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Chrystus Jezus jest obrazem Boga niewidzialnego, Pierworodnym wobec każdego stworzenia, bo w Nim zostało wszystko stworzone: i to, co w niebiosach, i to, co na ziemi, byty widzialne i niewidzialne, Trony i Panowania, Zwierzchności i Władze. Wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone. On jest przed wszystkim i wszystko w Nim ma istnienie. I On jest Głową Ciała, to jest Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem Bóg, by w Nim zamieszkała cała Pełnia i aby przez Niego i dla Niego znów pojednać wszystko z sobą: i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez Krew Jego krzyża.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 13, 34)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Daję wam przykazanie nowe,
abyście się wzajemnie miłowali,
jak Ja was umiłowałem.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 10, 25-37)

Pierwszym powołaniem człowieka jest miłość. Samarytanin z dzisiejszej Ewangelii ukazuje nam miłość jako wyraz człowieczeństwa. Nie pobożny kapłan, ani lewita, ale wróg Żydów staje się bliźnim. Samarytanin, rezygnując z wrogości i podziału, pokazuje, że miłosierdzie realizuje się w przebaczeniu i współczuciu. Jest to zupełnie inne spojrzenie na relacje międzyludzkie. Tylko miłość jest drogą i lekarstwem na uzdrowienie z naszych grzechów i ran. Miłość Samarytanina, to miłość Jezusa, który zajmuje się opatrywaniem ran każdego człowieka.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?».
Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?».
On rzekł: «Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego».
Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył».
Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?». Jezus, nawiązując do tego, rzekł:
«Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.
Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?».
On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Zakon krzyżacki – historia grzechu i łaski

Zakon krzyżacki, czyli Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, to jeden ze średniowiecznych zakonów rycerskich. Pytając o jego genezę, należy przywołać ideę wypraw krzyżowych, ogłaszanych przez papieży celem wyzwolenia Ziemi Świętej z rąk muzułmanów oraz zapewnienia opieki pielgrzymom i chorym. Jeśli chodzi o krzyżowców, to u ich początków stoi zwycięska bitwa pod Akką na terenach dzisiejszego Izraela (1191 r.), gdzie niemieccy rycerze przy szpitalu ufundowanym przez mieszkańców Bremy i Lubeki zawiązali stowarzyszenie. Niebawem książę Fryderyk Szwabski ów szpital przekazał rycerzom, zobowiązując jego członków do zachowania ślubu czystości. W latach 1191-98 nastąpiło ukonstytuowanie się struktur zakonnych oraz zatwierdzenie reguły. Do naszego kraju zostali sprowadzeni w 1226 r. przez Konrada I Mazowieckiego, aby wzmocnić obronę wobec plemion pruskich, które zamieszkiwały północno-wschodnie tereny dzisiejszej Polski. Niestety, ze sprzymierzeńców wkrótce stali się agresorami okupującymi polskie ziemie, z którymi trzeba było toczyć regularną wojnę – jedną z ważniejszych jej batalii była zwycięska Bitwa pod Grunwaldem, która miała miejsce dokładnie 600 lat temu.
Jak to możliwe, że zakon, który powstał, aby bronić wiary oraz opiekować się chorymi i rannymi pielgrzymami, zaczął orężem „głosić” Chrystusa, aż do brutalnego łupienia innych narodów w „imię Boże”? Można domniemywać, że – oprócz uwarunkowań historycznych – powodem był brak modlitwy, a co za tym idzie, duchowego rozeznawania woli Bożej, a to z kolei doprowadziło do odejścia od charyzmatu. W takim stanie człowiekowi łatwo jest „narzucić” swoją wolę Panu Bogu i dojść do wniosku, że wiarę również można komuś narzucić, nawet gdyby wiązało się to z przemocą. Cel uświęca środki. Zapomina się wówczas o najprostszej, choć czasem trudnej prawdzie, że do miłości nie można przymusić… Na szczęście, nasze różne błędy i odejścia nie przekreślają drogi powrotu. Znamy historie, że całe zgromadzenie, instytucja, przechodzi drogę oczyszczenia, by niejako na nowo rozpocząć służbę Bogu z czystą kartą, aby tam, gdzie był grzech, mogła pojawić się uzdrawiająca, zadość czyniąca za przeszłość, łaska (por. Rz 5,20).
Zakon Niemiecki (obecna nazwa) istnieje nadal, nawiązując do pierwotnej instytucji szpitala jerozolimskiego. Swoją misję realizuje na drodze duszpasterstwa oraz na płaszczyźnie charytatywnej, angażując się w opiekę szpitalną, prowadząc domy opieki i domy dziecka.

Ryszard Paluch