NR 36 / 2010 – XVI NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ODŁOŻYĆ INNE SPRAWY

Polacy słyną z gościnności, którą wypełniają stare przysłowie: „Gość w domu – Bóg w domu”. Każdy z nas jest jak dom. Może zaprosić do siebie, kogo zechce. Ewangelie ukazują nam Jezusa goszczonego w różnych domach. Składa On wizytę Piotrowi, odwiedza Zacheusza, bogatego faryzeusza. Często przebywa w Betanii u rodziny, którą tworzy rodzeństwo: Łazarz, Maria i Marta. Diametralnie różnie zachowują się wspomniane siostry w odbiorze osoby Jezusa. Marta wykazuje się umiejętnościami kulinarnymi, chcąc godnie nakarmić Gościa. Tymczasem Maria przerywa pracę, by skoncentrować uwagę na katechezie, jaką Jezus skieruje do zebranych. Niezadowolenie Marty z postawy Marii rozwiązuje Chrystus, zwracając uwagę na potrzebę wrażliwości wobec Jego zbawczego przesłania.
Doświadczenie spotkania z Jezusem i Jego katechezą przeżywa każdy z nas. Chrystus pragnie pouczyć o tym, że w życiu są sprawy bardzo ważne i mniej istotne. Powinniśmy wybierać, co w danej chwili jest lepsze. Jezus zaznacza, że słuchanie Słowa Bożego jest ważniejsze, niż zabieganie o to, by stół był bogato zastawiony dobrym jedzeniem. Jezus także przypomina, że dobra modlitwa prowadzi nas do pracy, natomiast solidna praca może stać się modlitwą.
Pomyślę: Pan Jezus przychodzi codziennie do domu naszego życia ze swoim słowem. Chce mówić do nas szczególnie podczas Liturgii Słowa na Mszy św. Czeka, byśmy, tak jak Maria, odłożyli inne sprawy, a zajęli się Gościem, który ma nam coś ważnego do powiedzenia.

bp Antoni Długosz

„Potrzeba mało albo tylko jednego”.
(Łk 10,42)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Znana ikona Trójcy Świętej Andrieja Rublowa doskonale obrazuje nam dzisiejszą Liturgię Słowa. Oba epizody biblijne: pierwszy, przedstawiający Abrahama goszczącego trzech przybyszów, oraz drugi, ukazujący Martę i Marię, które przyjmują Jezusa do swojego domu, skłaniają nas do podjęcia refleksji na temat gościnności. Otwarcie na drugiego człowieka przygotowuje nas do ugoszczenia Boga przychodzącego w Słowie Bożym i pod postacią Chleba i Wina. Naszą otwartością zaświadczmy, że Bóg jest pośród nas.

PIERWSZE CZYTANIE (Rdz 18, 1-10a)

„Gość w dom, Bóg w dom”, to staropolskie przysłowie bardzo dobrze przybliża nam dzisiejsze pierwsze czytanie. Ponieważ dla Żyda gościnność to rzecz święta, dlatego ukazany nam zostaje pewien wzór przyjęcia podróżnych. Widzimy Abrahama, który – goszcząc u siebie trzech ludzi – ugościł samego Boga. Przyjęcie kogoś do własnego domu i serca jest początkiem odkrywania osobowości gościa wraz z jego pięknem i tajemnicą. Abraham ugościł przybyszów, a Bóg wszedł w jego życie i obdarzył go szczęściem.

Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan ukazał się Abrahamowi pod dębami Mamre, gdy ten siedział u wejścia do namiotu w najgorętszej porze dnia. Abraham spojrzawszy dostrzegł trzy ludzkie postacie naprzeciw siebie. Widząc je u wejścia do namiotu podążył na ich spotkanie.
A pokłoniwszy się im głęboko, rzekł: «O Panie, jeśli jestem tego godzien, racz nie omijać swego sługi! Przyniosę trochę wody, wy zaś raczcie obmyć sobie nogi, a potem odpocznijcie pod drzewami. Pozwólcie też, że pójdę wziąć nieco jedzenia, abyście się pokrzepili, zanim pójdziecie dalej, skoro przechodzicie koło sługi waszego». A oni mu rzekli: «Uczyń tak, jak powiedziałeś».
Abraham poszedł więc spiesznie do namiotu Sary i rzekł: «Prędko zaczyń ciasto z trzech miar najczystszej mąki i zrób podpłomyki». Potem podążył do trzody i wybrawszy tłuste i piękne cielę, dał je słudze, aby ten szybko je przyrządził. Po czym wziąwszy twaróg, mleko i przyrządzone cielę, postawił przed nimi, a gdy oni jedli, stał przed nimi pod drzewem.
Zapytali go: «Gdzie jest żona twoja, Sara?». Odpowiedział im: «W tym oto namiocie». Rzekł mu jeden z nich: «O tej porze za rok znów wrócę do ciebie, twoja zaś żona Sara będzie miała wtedy syna».

PSALM (Ps 15, 1b-3a. 3b-4ab. 4c-5)

Dzisiejszy psalm nazywany jest dekalogiem Bożej gościnności bądź też liturgią wejścia do świątyni Pańskiej. „Kto zamieszka na Twej górze świętej?” – pyta psalmista. W odpowiedzi na usłyszane słowo odpowiemy: człowiek prawy zamieszka w domu Pana. Ten psalm uczy nas gościnności i uczciwości. Choć psalmista podaje cały dekalog prawego postępowania, to jednak wiemy, iż jego streszczeniem jest przykazanie miłości.

Refren: Prawy zamieszka w domu Twoim, Panie.

Kto zamieszka na Twej górze świętej? *
Ten, kto postępuje nienagannie, działa sprawiedliwie
i mówi prawdę w swym sercu, *
kto swym językiem oszczerstw nie głosi. Ref.

Kto nie czyni bliźniemu nic złego, *
nie ubliża swoim sąsiadom,
kto za godnego wzgardy uważa złoczyńcę, *
ale szanuje tego, kto się boi Pana. Ref.

Kto dotrzyma przysięgi dla siebie niekorzystnej, *
kto nie daje swych pieniędzy na lichwę
i nie da się przekupić przeciw niewinnemu. *
Kto tak postępuje, nigdy się nie zachwieje. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (Kol 1, 24-28)

Św. Paweł w dzisiejszym czytaniu mówi nam o współcierpieniu z Chrystusem. Tymi słowami jesteśmy zaproszeni do ofiarnej miłości. Niech ona wyraża się tym, że każde nasze cierpienie będziemy ofiarowywać Bogu. W ten sposób zaświadczymy, że Chrystus jest domownikiem naszego serca.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Bracia:
Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się według zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić posłannictwo głoszenia słowa Bożego.
Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan.
Jest nią Chrystus pośród was – nadzieja chwały.
Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. Dz 16, 14b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Otwórz, Panie, nasze serca,
abyśmy uważnie słuchali słów Syna Twojego.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 10, 38-42)

Jezus, który jest w drodze do Jerozolimy, przychodzi do kobiet w gościnę i zostaje przyjęty z wielkim sercem. Zarówno Marta, jak i Maria mają ten sam dylemat: jak dobrze przyjąć Nauczyciela. Podzieliły się obowiązkami: Marta zajęła się kuchnią, a Maria dotrzymuje Mu towarzystwa. Zadania się dopełniają i ukazują tę samą miłość do Gościa. Jednak Marta, chcąc przygotować godny posiłek, ujawnia swój niepokój i robi wyrzuty w stosunku do siostry i do Nauczyciela. Od tego momentu gościnność straciła równowagę, bo „potrzeba tylko jednego” – żywej więzi z Jezusem i Jego Słowem.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Jezus przyszedł do pewnej wsi. Tam niejaka niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».
A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


 

Św. Wawrzyniec z Brindisi (1559-1619) – doktor Kościoła, patron kapucynów

Juliusz Cezar Russo (imię zakonne – Wawrzyniec) pochodził z Brindisi we Włoszech. Od dzieciństwa związany był z franciszkanami, a w wieku 16 lat wstąpił do zgromadzenia kapucynów w Weronie. Studiował w Padwie oraz w Wenecji. Był wybitnym intelektualistą i wziętym kaznodzieją – jego dorobek zebrano w 15 tomach, a bł. Jan XXIII w 1959 r. włączył go w poczet doktorów Kościoła. Był poliglotą. Aby w oryginale czytać Pismo Święte, nauczył się też języków biblijnych. Dzięki wielkiej zażyłości z Biblią znał ją doskonale i potrafił cytować z pamięci.
Droga Wawrzyńca przypomina historię św. Bonawentury. Kiedy tylko dał się poznać swoim przełożonym, zaczęto powierzać mu w zakonie ważne zadania, włącznie z funkcją przełożonego generalnego. Miał również do spełnienia wiele misji, o które prosili go zarówno papieże (był legatem papieskim), jak i ówcześni władcy. W tym wszystkim był dzieckiem swojej epoki – na prośbę papieża miał nawracać Żydów (misja bezowocna), przyczynił się do zawiązania Ligi Świętej, czyli koalicji państw chrześcijańskich jako odpowiedzi na Unię Protestancką, mediował między Hiszpanią a księstwem Sabaudii, a kiedy zaistniała potrzeba wstawiał się za uciskanym ludem, jak to było w przypadku mieszkańców Neapolu. Wreszcie, jako duchowy przywódca, przyczynił się do zwycięstwa chrześcijańskiej armii nad przeważającymi siłami Turków pod Białogrodem (Székesfehérvár) w 1601 r.
„Msza święta jest moim niebem na ziemi” – ta myśl św. Wawrzyńca przypomina nam, że choć ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało jak jest w niebie (por. 1Kor 2,9), to jednak nie jest to jakaś wyimaginowana rzeczywistość, do której wzdychają chrześcijanie, ale że niebo zaczyna się już tu – na ziemi. Zatroszczył się o to sam Bóg – w sakramencie Eucharystii. Bogata biografia Wawrzyńca (przy 50 latach życia), kilometry jakie przebył po Europie, realizując swoje powołanie, klasztory które pozakładał (Praga, Wiedeń, Graz), dyplomatyczne misje, których się podejmował – to wszystko nie przeszkodziło mu w prowadzeniu głębokiego życia duchowego. Zadziwieni, jak jeden człowiek może dokonać tak wiele, powinniśmy zapytać, skąd czerpał siły. Odpowiedzi Wawrzyniec już udzielił, wskazując na Źródło, które było dla niego niebem na ziemi, a zarazem centrum każdego dnia.
Rocznica ziemskich urodzin Wawrzyńca stała się jednocześnie datą jego urodzin dla nieba (22.07.1619 r.). Kościół wspomina go 21 lipca.

Ryszard Paluch