NR 37 / 2010 – XVII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ADORACJA STWÓRCY

Widok modlącego się Jezusa wycisnął trwały ślad w sercach Jego uczniów. Wzbudził tęsknotę za podobnym przeżywaniem relacji z Bogiem. Musiało być w niej coś ciepłego, a zarazem wzniosłego. Świadkowie wyczuwali tajemnicę, czystość, piękno, świętość więzi Syna z Ojcem w Duchu Świętym. Dlatego zwrócili się do Jezusa z prośbą: „Panie, naucz nas modlić się”. Mistrz z Nazaretu chętnie spełnia prośbę proszących. Mówi słowa, które znamy dzisiaj na pamięć i nazywamy Modlitwą Pańską. Zaczyna się ona od inwokacji „Ojcze” i prośby o uświęcenie imienia Bożego. Jest zatem adoracją Stwórcy, w którą centralnie wpisana jest prośba o przyjście królestwa Bożego. Gdy ono nadchodzi, wraz z nim zbliża się ostateczny tryumf nad księciem ciemności. Dlatego potrzeba modlitwy ufnej i wytrwałej, wręcz natarczywej. „Proście, szukajcie, pukajcie” – mówi Pan. O co trzeba nam koniecznie prosić? O Ducha Świętego. Jak naucza św. Paweł Apostoł: „gdy (…) nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami (Rz 8,26b). Ojciec chętnie daje Ducha Świętego ludziom. W myśl starotestamentalnych obietnic, dzięki Duchowi Świętemu Bóg da ludziom nowe serca (zob. Ez 36,26) oraz uczyni ich prorokami, namaszczonymi, by przemawiali w Jego imieniu.
Czy pragniesz Ducha Świętego, którego owocem jest „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22)?

ks. Jan Krzysztof Miczyński

„Kto prosi, otrzymuje, kto szuka znajduje”.
(Łk 11,10)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Modlitwa w życiu chrześcijan jest jak pokarm – bez niego nasza dusza i więź z Bogiem usychają. Jednak sprawia nam ona kłopoty – czasem nie wiemy jak się modlić, innym razem brakuje chęci czy wytrwałości. Dziś przychodzimy do Chrystusa i wraz z Jego uczniami pytamy, jak się modlić. Wsłuchajmy się zatem w odpowiedź, jaka płynie z liturgii słowa.

PIERWSZE CZYTANIE (Rdz 18, 20-32)

Abraham wstawia się za Sodomą. Postać starego Patriarchy przywołuje na myśl małe dziecko, które usilenie prosi swoich rodziców o kolejnego batonika. Ciężko odmówić błagalnemu spojrzeniu dziecka – potrafi roztopić najbardziej konsekwentne serca rodziców – nawet, jeśli wiedzą, że na to nie zasługuje. Abraham przypomina nam o sile wytrwałej i wstawienniczej modlitwy, nawet, jeśli sytuacja wydaje się być beznadziejna.

Czytanie z Księgi Rodzaju

Bóg rzekł do Abrahama: «Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie. Chcę więc iść i zobaczyć, czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie; dowiem się».
Wtedy to dwaj mężowie odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem. Zbliżywszy się do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi? Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu dla owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu! O, nie dopuść do tego. Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?».
Pan odpowiedział: «Jeżeli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu dla nich».
Rzekł znowu Abraham: «Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Gdyby wśród tych pięćdziesięciu sprawiedliwych zabrakło pięciu, czy dla braku tych pięciu zniszczysz całe miasto?».
Pan rzekł: «Nie zniszczę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu».
Abraham znów odezwał się tymi słowami: «A może znalazłoby się tam czterdziestu?». Pan rzekł: «Nie dokonam zniszczenia przez wzgląd na tych czterdziestu».
Wtedy Abraham powiedział: «Niech się nie gniewa Pan, jeśli rzeknę: może znalazłoby się tam trzydziestu?».
A na to Pan: «Nie dokonam zniszczenia, jeśli znajdę tam trzydziestu».
Rzekł Abraham: «Pozwól, o Panie, że ośmielę się zapytać: gdyby znalazło się tam dwudziestu?».
Pan odpowiedział: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dwudziestu».
Na to Abraham: «O, racz się nie gniewać, Panie, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu?». Odpowiedział Pan: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu».

PSALM (Ps 138, 1-2a. 2bc-3. 6-7ab. 7c-8)

Słuchanie to pierwsza lekcja w szkole wiary. Ale nie tylko człowiek słucha Boga, bowiem i Bóg słucha człowieka. Słucha i czuwa nad naszym życiem – wierzymy w Bożą Opatrzność. Czasem, kiedy sił zabraknie, Bóg nosi nas na swoich ramionach „podtrzymując życie” oraz „pomnażając moc naszej duszy”.

Refren: Pan mnie wysłuchał, kiedy Go wzywałem.

Będę Cię sławił, Panie, z całego serca, *
bo usłyszałeś słowa ust moich.
Będę śpiewał Ci psalm wobec aniołów, *
pokłon Ci oddam w Twoim świętym przybytku. Ref.

I będę sławił Twe imię *
za łaskę Twoją i wierność.
Wysłuchałeś mnie, kiedy Cię wzywałem, *
pomnożyłeś moc mojej duszy. Ref.

Pan, który jest wysoko, patrzy łaskawie na pokornego, *
pyszałka zaś dostrzega z daleka.
Gdy chodzę wśród utrapienia, Ty podtrzymujesz me życie, *
wyciągasz swoją rękę przeciwko gniewowi mych wrogów. Ref.

Wybawia mnie Twoja prawica. *
Pan za mnie wszystkiego dokona.
Panie, Twa łaska trwa na wieki, *
nie porzucaj dzieła rąk Twoich. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (Kol 2, 12-14)

Św. Paweł przypomina o najważniejszym wydarzeniu w życiu chrześcijanina. Przez wody Chrztu zostaliśmy zanurzeni w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa oraz oczyszczeni z grzechu pierworodnego. Bóg hojnie nas obdarzył – każdy z nas został naznaczony godnością dziecka Bożego, stając się Jego umiłowaną córką lub synem.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Kolosan

Bracia:
Z Chrystusem pogrzebani jesteście w chrzcie, z Nim też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił.
I was umarłych na skutek występków i «nieobrzezania» waszego ciała razem z Chrystusem Bóg przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami, usunął go z drogi, przygwoździwszy do krzyża.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Rz 8, 15)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Otrzymaliście Ducha przybrania za synów,
w którym wołamy: «Abba, Ojcze».
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 11, 1-13)

Ojcze nasz… większość z nas pamięta, jak tej modlitwy uczyli nas rodzice, czy dziadkowie. To modlitwa ofiarowana nam przez Jezusa, który – podobnie jak Abraham – zachęca nas do postawy wytrwałości, czy wręcz natręctwa, w modlitwie.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów».
A On rzekł do nich: «Kiedy się modlicie, mówcie:
Ojcze, niech się święci Twoje imię;
niech przyjdzie Twoje królestwo.
Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień,
i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini;
i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».
Dalej mówił do nich: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: „Przyjacielu, użycz mi trzech chlebów, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać”. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: „Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie”. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje.
I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was ojców syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Św. Marta – świętość od kuchni

Nie posiadamy wielu informacji o życiu Marty – była siostrą Łazarza i Marii, przyjaciół Jezusa, niezwykłego rodzeństwa z miasteczka Betania, niedaleko Jerozolimy. Jezus darzył ich wielką sympatią (por. J 11,5), lubił zatrzymywać się w ich domu. Marta jest patronką gospodyń oraz pań domów, hotelarzy, kucharek, sprzątaczek i właścicieli zajazdów. Jej wspomnienie liturgiczne przypada 29 lipca, a wśród nietypowych atrybutów tej świętej znajdują się: drewniana łyżka, sztućce, księga, naczynie, różaniec. Z kart Ewangelii możemy wnioskować, że była osobą, która – powiedzielibyśmy dzisiaj – mocno stąpała po tej ziemi, co również tłumaczyć może znaczenie jej imienia, pochodzące z języka hebrajskiego i aramejskiego: „pani”, „władczyni”. Była realistką i miała wyraźny temperament skoro (to ewenement w Ewangelii) potrafiła upomnieć Pana Jezusa, że pozwala, by jej siostra Maria, zamiast pomóc, bezczynnie siedziała u stóp Pana i wsłuchiwała się w Jego słowa (Łk 10,38-42).
Marta jest ważną postacią w dziejach duchowości, ponieważ oddaje dylemat, jaki jest udziałem wielu ludzi, w tym szczególnie kobiet, niezliczonych mam, sióstr które dbają o dom. To napięcie jest dobrze widoczne na obrazie Diego Velázqueza Chrystus w domu Marii i Marty (patrz obok), gdzie na twarzy Marty zmęczenie miesza się z poirytowaniem. Co czynić, kiedy doba ma 24 godziny, a jest tyle spraw do zrobienia? Poświęcić się pracy czy chwycić za różaniec? Trzeba szukać złotego środka, choć wiemy, że nie zawsze jest to proste. Spośród wielu informacji, newsów, spraw i rzeczy do załatwienia trzeba wybierać te najważniejsze – „troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego”. Zapewne św. Marta odkryła to, co najważniejsze. Świadczy o tym wyznanie wiary, jakie uczyniła wobec Jezusa tuż przed wskrzeszeniem Łazarza, że jest Mesjaszem, Synem Bożym (por. J 11,27). Podobne słowa wypowiedział św. Piotr (por. Mt 16,16). Wiara Marty wskazała jej również do Kogo ma się zwrócić o pomoc, kiedy poważnie zachorował jej brat.

Ryszard Paluch