NR 26 / 2011 – III NIEDZIELA WIELKANOCNA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


W DRODZE Z NIEZNAJOMYM

„Kościół z samej swej istoty jest ukryty. Święci są ukryci. Podczas gdy nieświęte oznajmia się hukiem trąb, prawda Kościoła pozostaje głęboko ukryta za fałszywymi inscenizacjami albo nawet za oszczerstwami i prześladowaniem przez dzienniki, radio i telewizję” – napisał wybitny szwajcarski teolog Hans Urs von Balthasar.
Czytając dziś Ewangelię o uczniach idących do Emaus, w niełatwych przecież dla Kościoła czasach, możemy odnaleźć w jej słowach głęboki sens Bożej ekonomii zbawienia. Tak jak nie było łatwo rozpoznać Apostołom zmartwychwstałego Jezusa idącego z nimi i powoli napełniającego ich serca żarem nowej nadziei, tak nie jest łatwo wielu współczesnym wędrowcom, zniechęconym i wątpiącym, rozpoznać w Kościele Chrystusa, Pana i Zbawiciela. Po tym wszystkim, co widzieli i słyszeli, uczniowie Jezusa odchodzą do spokojnego świata swoich ziemskich, codziennych spraw. Podobnie idą swoją drogą także ci, którzy – choć wychowani w tradycji chrześcijańskiej – coraz mniej rozumieją i widzą, a ich religijność staje się wspomnieniem.
Dwaj uczniowie w Dzień Wielkanocny szli z Jerozolimy do Emaus. To była także ich duchowa droga do ponownego spotkania w wierze z Chrystusem. Nią podążają następne pokolenia. I tak jak niegdyś, tak i teraz Zmartwychwstały towarzyszy pielgrzymom, by kiedy odważą się zaprosić Nieznajomego do siebie (do swojego serca) w gościnę, przez gest łamanego chleba i swoje słowo przywrócić im wiarę.

o. Jarosław Krawiec – dominikanin

„Wtedy otworzyły się im oczy”.
(Łk 24,31)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Droga Życia, jaką wskazuje nam tajemnica Eucharystii, wyznaczona jest przez gesty Jezusa, które w Emaus stały się dowodem tożsamości identyfikującym Jezusa. Chrystus ukazał je wcześniej uczniom w Wieczerniku:
– usiadł z uczniami do stołu i wziął chleb,
– odmówił błogosławieństwo,
– połamał chleb i dawał uczniom.
Dzisiaj, Panie, weź mnie w swoje ręce, pobłogosław mnie, połam i rozdaj, aby moje życie uobecniało Ciebie, Drogę Życia.

PIERWSZE CZYTANIE (Dz 2,14.22-28)

Piotr ogłasza, że człowiek usiłował skrępować Świętego więzami śmierci, jednak Bóg pokazał, że to niemożliwe i zerwał je przez zmartwychwstanie. Natomiast Dawid mówi, że ten Bóg dał mu poznać drogi życia. Zatem obydwaj są świadkami żyjącego Boga, który przed wolnymi ludźmi kładzie życie i śmierć, a zarazem jasno wskazuje – wybierajcie życie (por. Pwt 30,15-17).

Czytanie z Dziejów Apostolskich

W dzień Pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem: «Mężowie Judejczycy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy, przyjmijcie do wiadomości i posłuchajcie uważnie mych słów: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli, postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim. Dawid bowiem mówił o Nim:
„Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po prawicy mojej, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się serce moje i rozradował się język mój, także i ciało moje spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim”».

PSALM (Ps 16,1-2a i 5.7-8.9-10.11)

Odnalezienie ścieżki życia sprawia, że Dawid śpiewa pieśń radości, która przekracza wszelką radość i rozkosz ludzką. Ta droga jest dziś otwarta dla każdego z nas. Bezpieczeństwo i rozkosz w Bogu są także dostępne dla każdego, kto chce iść ścieżką życia.

Refren: Ukaż nam, Panie, Twoją ścieżkę życia.
lub: Alleluja.

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie, *
mówię do Pana: «Tyś jest Panem moim».
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem, *
to On mój los zabezpiecza. Ref.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek, *
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, *
On jest po mojej prawicy,
nic mną nie zachwieje. Ref.

Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje, *
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz *
i nie dopuścisz, bym pozostał w grobie. Ref.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz, *
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz *
po Twojej prawicy. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (1P 1,17-21)

Od drogi śmierci, czyli od złego postępowania, zostaliśmy wykupieni drogocenną Krwią Chrystusa. Skuteczność Jego czynu ma moc nieprzemijającą. Zatem możemy korzystać z odkupienia dziś, jutro i zawsze, przez wszystkie dni życia.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Piotra Apostoła

Bracia:
Jeżeli Ojcem nazywacie Tego, który sądzi nie mając względów na osoby, ale według uczynków każdego człowieka, to w bojaźni spędzajcie czas swojego pobytu na obczyźnie.
Wiecie bowiem, że z waszego odziedziczonego po przodkach złego postępowania zostaliście wykupieni nie czymś przemijającym, srebrem lub złotem, ale drogocenną krwią Chrystusa, jako baranka niepokalanego i bez zmazy.
On był wprawdzie przewidziany przed stworzeniem świata, dopiero jednak w ostatnich czasach się objawił ze względu na was. Wy przez Niego uwierzyliście w Boga, który wzbudził Go z martwych i udzielił Mu chwały, tak że wiara wasza i nadzieja są skierowane ku Bogu.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. Łk 24,32)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Panie Jezu, daj nam zrozumieć Pisma,
niech pała nasze serce, gdy do nas mówisz.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 24,13-35)

Chociaż uczniowie rozprawiali o Jezusie w drodze do Emaus, chociaż szli z Nim, chociaż z Nim rozmawiali, chociaż zaprosili Go do stołu, mieli oczy na uwięzi, byli nierozumni, ich serca były nieskore do wierzenia. Chociaż przez wszystko zdawali się być oddani Jezusowi, ich serca nie wierzyły, nie rozumiały i nie rozpoznały Jezusa. Dopiero, gdy przypomniał, że oddał się im w połamanym chlebie, zmienili kierunek swoich dążeń. I wrócili na miejsce Zmartwychwstania.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza

Oto dwaj uczniowie Jezusa tego samego dnia, w pierwszy dzień tygodnia, byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali ze sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali.
On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze?». Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało».
Zapytał ich: «Cóż takiego?».
Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem z Nazaretu, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że właśnie On miał wyzwolić Izraela. Teraz zaś po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Co więcej, niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: Były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli».
Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swojej chwały?». I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.
Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakoby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili nawzajem do siebie: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?».
W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jerozolimy. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Fatima

„Smuga odbitego światła zdawała się przenikać ziemię, a my zobaczyliśmy jakby wielkie ogniste morze. W nim zanurzone były czarne i przypalone złe duchy i dusze w ludzkiej postaci, podobne do przezroczystych węgli, które w chmurach dymu były wyciągane do góry z płomieni wydobywających się z samych dusz i spadały ze wszystkich stron jak iskry w wielkich pożarach, bez ciężaru czy równowagi, pośród krzyku i płaczu, bólu i rozpaczy wywołujących przerażenie i drżenie ze strachu. Złe duchy wyróżniały się okropnymi i wstrętnymi kształtami zwierząt strasznych i nieznanych, ale przezroczystych jak czarne, rozpalone węgle.
Ta wizja trwała moment. Jesteśmy wdzięczni naszej dobrej Matce za łaskę, że uprzedziła nas przedtem obietnicą, że zaniesie nas do raju. Uważam, że w przeciwnym razie umarlibyśmy ze strachu i przerażenia.
Z wyrazem błagania o pomoc zwróciliśmy wzrok na Matkę Bożą, która powiedziała nam z dobrocią i smutkiem:
– Zobaczyliście piekło, gdzie idą dusze biednych grzeszników. Pan chce ustanowić w świecie nabożeństwo do mojego Niepokalanego Serca, aby ich uratować. Jeśli zrobicie to, co wam powiem, wiele dusz zostanie ocalonych i nastanie pokój”.
To fragment opisu objawienia w Fatimie z dnia 13 lipca 1917 roku, jaki zostawiła Siostra Łucja. Tego samego dnia Maryja mówiła jeszcze: „…będę wymagać poświęcenia Rosji Mojemu Niepokalanemu Sercu i wynagradzających Komunii św. w pierwsze soboty miesiąca. Jeśli ludzie posłuchają moich żądań, Rosja nawróci się i nastanie pokój. W przeciwnym razie rozpowszechni w świecie swoje błędy, wzniecając wojny i prześladowania Kościoła…”.
Dnia 10 grudnia 1925 roku w Pontevedra, w Hiszpanii, Maryja, objawiając się Siostrze Łucji, powiedziała: „Spójrz, moja córko, na me serce otoczone cierniami, które niewdzięczni ludzie bez ustanku wbijają w Nie przez swoje bluźnierstwa i brak wdzięczności. Przynajmniej ty staraj się Mnie pocieszyć i powiedz, że w godzinie śmierci obiecuje przyjść na pomoc ze wszystkimi łaskami potrzebnymi do zbawienia tym, którzy przez pięć miesięcy w pierwsze soboty wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią jeden różaniec i przez piętnaście minut rozmyślania nad piętnastoma tajemnicami różańcowymi towarzyszyć Mi będą w intencji zadośćuczynienia”.


br. Adam Szczygieł – paulista