NR 27 / 2011 – IV NIEDZIELA WIELKANOCNA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


AUTORYTET NA DZIŚ

Dziś często narzekamy na brak autorytetów. Ów problem często bierze się stąd, że w naszych czasach, jak nigdy dotąd, daje się wprowadzić w tzw. obieg i rozpowszechnić wszelkie kłamstwo, dokonać zgrabnej manipulacji, odebrać dobre imię dowolnej osobie albo instytucji, zwłaszcza takiej, która ma znaczny wpływ na otoczenie, np. rodzinie, szkole, Kościołowi. Odebranie ludziom ich autentycznych przewodników i podsunięcie fałszywych prowadzi do bezwolnego i bezmyślnego naśladownictwa narzuconych idoli i rzekomych wzorców.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus ukazuje się jako pasterz i przewodnik. Jest pasterzem niezmordowanie szukającym zagubionych owiec, pasterzem gotowym oddać życie w ich obronie, pasterzem wskazującym bezpieczną i zbawienną drogę. Dlatego tym surowiej odnosi się do fałszywych pasterzy, do fałszywych idoli, którym nie zależy na owcach, którzy sprowadzają je na zgubne drogi. Nazywa ich „złodziejami i rozbójnikami”.
Naszym przewodnikiem i pasterzem, naszym autorytetem jest Jezus. Wszyscy inni są nimi tylko wtedy, jeśli są na służbie u Jezusa. Jeśli „pójdziemy Jego śladami”, my także możemy stać się przewodnikami, pasterzami i autorytetami. „Co więc mamy czynić?”. Porzucić wszelkich idoli i rzekome autorytety, a przyjąć przykład i nauczanie Jezusa. Niechaj On idzie przed nami, niech mówi do nas, niech nami kieruje. Niech tego nie czyni nikt inny, chyba tylko ten, kto w swym życiu idzie śladami i za głosem Jezusa.

ks. Antoni Paciorek

„Ratujcie się z tego przewrotnego pokolenia”.
(Dz 2,40)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Kościół, powołany do stałego nawracania się i do nawrócenia owiec spoza owczarni, został obficie wyposażony na drogę wiodącą do zbawienia. Moc Ducha Świętego, pewność bliskości Chrystusa-Pasterza i dar Jego głosu – Słowa Bożego, to obietnice ze strony Boga ukazane w dzisiejszej liturgii. Św. Piotr jest jednym z pierwszych, którzy odpowiedzieli na powołanie chrześcijańskie, a moc jego świadectwa do dzisiaj przynagla nas.

PIERWSZE CZYTANIE (Dz 2,14a.36-41)

Bóg uczynił Jezusa Mesjaszem, czyli namaszczonym Duchem Świętym. Przez chrzest przyjmujemy tego samego Ducha Świętego. Mocą tegoż Ducha pierwsze przemówienie Piotra w dzień Pięćdziesiątnicy zaowocowało nawróceniem około trzech tysięcy osób. Oto obraz tego, jak wielkim posłannictwem obdarzeni są namaszczeni Duchem Świętym.

Czytanie z Dziejów Apostolskich

W dzień Pięćdziesiątnicy stanął Piotr z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem:
«Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem».
Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca i zapytali Piotra i pozostałych apostołów: «Cóż mamy czynić, bracia?» Powiedział do nich Piotr: «Nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz».
W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: «Ratujcie się z tego przewrotnego pokolenia».
Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

PSALM (Ps 23,1-2ab.2c-3.4.5.6)

Obraz Pana jako Pasterza, który na oczach wroga bierze w obronę człowieka, udziela mu gościny i nasyca dobrem przez wszystkie dni życia, jest dla Kościoła źródłem odwagi do dawania – na wzór Piotra – świadectwa mocą otrzymanego Ducha Świętego o czynach Boga.

Refren: Pan mym pasterzem: nie brak mi niczego.
lub: Alleluja.

Pan jest moim pasterzem: *
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć *
na zielonych pastwiskach. Ref.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę. Ref.

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę *
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska *
są moją pociechą. Ref.

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów;
namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi. Ref.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (1P 2,20b-25)

Powołanie ochrzczonego, to zanurzenie w życie Chrystusa, także w Jego cierpienie i uzdrawianie świata ze złości grzechu, aby ludzie byli uczestnikami zbawienia, a nie uczestnikami grzechu.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Piotra Apostoła

Najdrożsi:
To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a przetrzymacie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami.
On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale oddawał się Temu, który sądzi sprawiedliwie. On sam, w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości – Krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni.
Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 10,14)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Ja jestem dobrym Pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (J 10,1-10)

Porównanie użyte przez Jezusa w dzisiejszej Ewangelii ukazuje tajemnicę pomyślnych wyborów człowieka idącego po nieznanych mu jeszcze ścieżkach. Otóż, kto słuchał i poznał głos Pana, nie pomyli się w ważnym momencie i nie ulegnie zwodniczym pasterzom. Warto zatem nauczyć się słuchania i postępowania za głosem Pana, ponieważ jest On jedyną bramą zbawienia.

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Jezus powiedział:
«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych».
Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił.
Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie i miały je w obfitości».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


 

Życie wieczne w Spe salvi

 

Modląc się za zmarłych, prosimy dla nich o życie wieczne. Kiedy zaś mamy na uwadze żyjących, prosimy zazwyczaj o błogosławieństwo lub o konkretne sprawy, takie jak zdrowie, szczęśliwy poród, znalezienie pracy czy też dobrego męża. Modlitwy za żyjących związane są z naszym obecnym życiem, a przez to wydają się bardziej konkretne. Te za zmarłych, w związku z tym, że nie mamy z nimi bezpośredniego kontaktu, wydają się być bardziej ogólne. Życie wieczne, o które prosimy dla nich, staje się dla nas tak samo odległe i mało konkretne, jak ich życie po śmierci. A przecież rzeczywistość związana z tym pojęciem ma dla wierzącego całkiem konkretne znaczenie.
Pisze o nim papież Benedykt XVI w swej encyklice o nadziei chrześcijańskiej Spe salvi. Czym jest to życie wieczne? I kiedy się ono zaczyna, czy aby dopiero po naszej śmierci? Papież przypomina nam, że życie wieczne zaczyna się w nas z chwilą przyjęcia sakramentu chrztu świętego. To wiara przyjęta wraz z sakramentem sprawia w nas życie wieczne. Nie jest ono zatem zwykłą nieśmiertelnością. Ta, paradoksalnie, wobec trudów życia ziemskiego, mogłaby stać się bardziej wyrokiem niż darem. Życie wieczne nie oznacza życia bez końca. To coś znacznie większego. Życie, aby mogło trwać na wieczność, musiałoby być pozbawione tego wszystkiego, co wiąże się z ziemskim trudem, a zarazem musiałoby zawierać w sobie to, co w życiu ziemskim najlepsze. Czy takie życie jest w ogóle możliwe? Człowiek współczesny raczej wątpi w taką ewentualność. Jeśli odważa się tęsknić za szczęściem, to wiąże z nim jedynie chwile swego życia. Chrześcijańska obietnica i związana z nią nadzieja idą znacznie dalej. Życie szczęśliwe, ogarniające całego człowieka, do końca zaspokajające jego serce jest możliwe. Tym właśnie jest życie wieczne, którego zadatek otrzymujemy na chrzcie świętym wraz z miłością, jaką Bóg ogarnia nasze istnienie. Życie wieczne, jak zauważa papież, „Byłby to moment zanurzenia w oceanie nieskończonej miłości, w którym czas – przed i po – już nie istnieje. (…) ten moment jest życiem w pełnym znaczeniu, wciąż nowym zanurzaniem się w głębię istnienia, podczas gdy po prostu ogarnia nas radość. Tak to wyraża Jezus w Ewangelii św. Jana «Znowu […] jednak was zobaczę i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać» (J 16,22)”.


o. Marek Cul – dominikanin