NR 28 / 2011 – V NIEDZIELA WIELKANOCNA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


CZY WIERZYSZ WE MNIE?

Dziwne są sformułowania kierowane przez uczniów do Chrystusa. Tomasz pyta o drogę do nieba; Filip domaga się spojrzenia na Ojca. Apostołowie ci, to przedstawiciele nas, zwykłych ludzi, którzy mamy wiele podobnych niejasności. Czasem formujemy je w przeróżne pytania do Boga: „A dlaczego tak źle się dzieje wokoło? Skąd tyle nieszczęścia, bólu i łez, i cierpienia? Skąd tylu niedobrych ludzi pośród nas?” I to ostateczne, ponoć najważniejsze pytanie – „czy Bóg naprawdę istnieje?” Brak odpowiedzi czy odpowiedź niezadowalająca powoduje nasze zwątpienie, odejście od Boga, od wiary, od Kościoła.
A co Pan Jezus odpowiada dziś, nam wątpiącym: „Kto we Mnie wierzy…” Tylko tyle i aż tyle. Co było dalej z Apostołami – wiemy. Za wiarę w Chrystusa wszyscy oprócz Jana ponieśli śmierć. Podobnie i pierwsi chrześcijanie, którzy uwierzyli tym, co głosili im Słowo Boga. A my dziś?
To takie trudne oprzeć się na wierze, na zaufaniu słowom Chrystusa – chcielibyśmy wszystko zmierzyć, zbadać, dotknąć. A nie na tym polega wiara. Czy nasza wiara opiera się na modlitwie i Bożym Słowie? Czy mimo światowej niechęci do Boga i Kościoła wierzę w siłę modlitwy i Boga w Ewangelii? Jeśli Boga zabraknie w naszym życiu, to nie ma wiary, nie ma drogi do Boga, nie ma niczego.
Kościół żyje przez wieki, dlatego, że wciąż są w nim ludzie, dla których wiara, Słowo Boga, modlitwa i wszystko, co Boże, jest najważniejsze! Życzę Ci i proszę Cię, byś do takich ludzi należał.

ks. Krzysztof Stosur

„Ja jestem prawdą”.
(por. J 14,6)

 


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


W Jezusie mogę zobaczyć Ojca, ponieważ są jedno w życiu, słowie, czynie. W wierzącym bracie mogę zobaczyć Jezusa, gdy Pan jest jego Drogą, Prawdą i Życiem. Także we mnie ludzie mogą zobaczyć przedziwne promienie Bożego światła i dzięki temu wyjść z ciemności.

PIERWSZE CZYTANIE (Dz 6,1-7)

Zadaniem pierwszych diakonów była służba potrzebującym, aby Apostołowie mogli oddać się wyłącznie modlitwie i posłudze Słowa. Dziś także oba rodzaje działalności są konieczne i ważne we wspólnocie Kościoła, aby Słowo Boże mogło się rozszerzać.

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.
Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: «Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcież zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa».
Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich apostołom, którzy modląc się włożyli na nich ręce.
A słowo Boże rozszerzało się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

PSALM (Ps 33,1-2.4-5.18-19)

Słowa i czyny Pana są pełne łaski. Dlatego wszyscy, którzy w Nim pokładają nadzieję, pragną radośnie wyśpiewywać pieśń chwały.

Refren: Mamy nadzieję w miłosierdziu Pana.
lub: Alleluja.

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana, *
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze, *
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach. Ref.

Bo słowo Pana jest prawe, *
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość, *
ziemia jest pełna Jego łaski. Ref.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, *
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci *
i żywił ich w czasie głodu. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (1P 2,4-9)

Obraz świątyni, którą tworzy Chrystus i wierzący Jego Słowu, objawia, że uczestniczymy wraz z Jezusem w tym, co najcenniejsze na ziemi – w kapłaństwie, które niesie zbawcze światło wszystkim narodom. Kościół w oczach Boga jest świętym, kapłańskim, królewskim ludem.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Piotra Apostoła

Najmilsi:
Zbliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: «Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony».
Wam zatem, którzy wierzycie, cześć. Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczy, stał się głowicą węgła – i kamieniem upadku, i skałą zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni.
Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, świętym narodem, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 14,6)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Ja jestem drogą i prawdą, i życiem,
nikt nie przychodzi do Ojca inaczej,
jak tylko przeze Mnie.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (J 14,1-12)

Jezus jest Drogą, a nie tylko celem wędrówki, jest Prawdą, a nie tylko drogowskazem, jak dojść do prawdy, jest Życiem, a nie tylko nagrodą za nie. Jest tak bardzo zjednoczony z człowiekiem, jak Ojciec jest jedno z Nim (słowa, które mówi, są od Ojca i czyny, których dokonuje, są od Ojca). Z drogi, prawdy i życia człowieka także może promieniować Życie samego Chrystusa.

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie. W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę».
Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?».
Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście».
Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy».
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca?”. Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła.
Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Uczyć się nadziei w Spe salvi

Benedykt XVI w encyklice Spe salvi wskazuje na trzy miejsca, gdzie możemy uczyć się nadziei. Są nimi: modlitwa, działanie wraz z cierpieniem oraz Sąd Ostateczny. Jeśli dwa pierwsze nie stanowią dla nas zaskoczenia, to z pewnością trzecie nim jest. Kiedy dopada nas osamotnienie i wydaje się, że nie ma nikogo, kto mógłby nam pomóc, modlitwa okazuje się jedyną deską ratunku. Z drugiej strony, w zwyczajnych warunkach życia, wytrwała modlitwa podtrzymuje naszą nadzieję na osiągnięcie tego, co z mocy samego człowieka nie jest możliwe, a mianowicie Boga samego wraz z nieprzemijającym szczęściem. Modlitwa rozszerza nasze zbyt ciasne serce, aby mogło przyjąć Boga.
Podobnie, każde prawe i poważne działanie rodzi nadzieję, że wypełnimy takie czy inne zadanie ważne dla dalszej drogi naszego życia. Dopiero jednak nadzieja dana nam w Bożych obietnicach sprawia, że podejmowane przez nas działania nie tracą sensu. W świetle tej nadziei, sensu nie przekreśla nawet cierpienie, które czasem na nas spada. Staje się ono, na równi z działaniem, szczególnym miejscem ćwiczenia się w nadziei chrześcijańskiej.
W jaki sposób jednak Sąd Ostateczny może być miejscem uczenia się nadziei? Sąd Ostateczny kojarzy się nam raczej z „miejscem”, w którym nasza nadzieja się dopełniła, a zatem przestała być nadzieją. Otóż musimy pamiętać, że gdy mówimy o Sądzie Ostatecznym, to zawsze już żyjąc w jego perspektywie. Dlatego świadomość Sądu Ostatecznego powinna skłaniać nas do postępowania w sposób właściwy, gdyż tam dopełni się Boża sprawiedliwość. Owszem, mamy nadzieję na Boże miłosierdzie, ale nie możemy oczekiwać, że Bóg zrezygnuje ze sprawiedliwości. Obejmie ona cały rodzaj ludzki. A ponieważ „żaden człowiek nie jest monadą zamkniętą w sobie samej. Nikt nie żyje sam. Nikt nie grzeszy sam. Nikt nie będzie zbawiony sam” (Spe salvi, nr 48), to nadzieja związana z Sądem Ostatecznym dotyczy również umarłych. Poprzez naszą modlitwę wstawienniczą za tych, którzy odeszli z tego świata, nadzieja na zbawienie i dla nich nie gaśnie. „W obcowaniu dusz zwykły czas ziemski po prostu zostaje przekroczony” (Spe salvi, nr 48). A zatem, zadając sobie pytanie, co mogę zrobić, aby inni zostali zbawieni, i podejmując odpowiednie działanie, zrobię najwięcej także dla własnego zbawienia.


o. Marek Cul – dominikanin