NR 36 / 2011 – XV NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


BYĆ ŻYZNĄ GLEBĄ

Gdy Jezus nauczał, to bardzo często gromadziły się wokół niego tłumy. Niektórzy przychodzili ze zwykłej ludzkiej ciekawości. Inni, trapieni chorobami, mieli nadzieję, że Jezus dokona cudu i odejdą uzdrowieni. Byli i tacy, którzy chcieli zbliżyć się do Mistrza z przebiegłości, po to, aby pochwycić Go na jakimś słowie lub geście, który stanowiłby podstawę do oskarżenia Go o nieprawowierność. Motywacje spotkania z Jezusem były bardzo różne.
W przypowieści o siewcy Chrystus pokazuje trzy miejsca, na które pada ziarno: ubitą drogę, miejsce skaliste i żyzną glebę. Na każde z nich pada takie samo ziarno. Jednak nie od ziarna zależy, czy zakiełkuje i przyniesie plon, ale od miejsca, na które pada. Jeśli miejsce nie jest przyjazne, to ziarno nie zagnieździ się w nim na dłużej, nie mówiąc już o wydaniu owocu.
Podobnie jest z człowiekiem, który spotyka Jezusa. W dzisiejszych czasach, każdy może wejść do kościoła. Jeśli tylko chce może uczestniczyć w Eucharystii, a nawet przystąpić do Stołu Pańskiego. Gdy jednak jego serce jest z kamienia, jest pełne przebiegłości i pozbawione miłości, to ani przebywanie w świątyni, ani uczestnictwo w Eucharystii, ani nawet przyjęcie Komunii św. (w tym wypadku świętokradcze) nie zmieni jego życia. Promienie Bożej Łaski, niczym ziarno rzucane przez siewcę, padają na zgromadzonych w świątyni z jednakową mocą. Od człowieka jednak zależy – czy jego serce będzie miejscem skalistym czy też żyzną glebą.

ks. Mariusz Krawiec – paulista

„Oto siewca wyszedł siać”.
(Mt 13,3)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


„Kto ma uszy, niechaj słucha” – w taki sposób Jezus zakończył przypowieść o siewcy. Duch Święty, który przenika Boga samego i zna Jego zamysły, jest najlepszym Mistrzem kształtowania się naszego słuchu duchowego. Bóg przemawia do nas w różnoraki sposób – poprzez Liturgię (szczególnie Eucharystię), przez Pismo Święte, za pomocą wydarzeń z życia codziennego, przez spotykanych ludzi, za pomocą osobistej wrażliwości każdego. Jest nieograniczony w sposobach komunikowania się z nami. Jedyną zatrzymującą Go granicą jest niewiara człowieka.

PIERWSZE CZYTANIE(Iz 55,10-11)

Słowo Boże jest wyrazem woli Boga, a On jest w swych zamiarach niezmienny, dlatego słowo z ust Boga jest niezawodną obietnicą. Jest ono odkryciem Jego zamiarów, ale to nie wszystko, jednocześnie jest objawieniem działania przez Niego dokonywanego. Dlatego nie wraca bezowocne.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

To mówi Pan:
«Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa».

PSALM(Ps 65,10abcd.10e-12.13-14)

Strumienie łaski Bożej płyną dla spragnionej ziemi, obfite bogactwo dla ubogiej gleby, witalność dla zaniedbanego pustkowia. Wzgórza, łąki i doliny wyśpiewują Bogu swą radość, ponieważ otwarły się na Jego działanie i w ten sposób stały się ziemią żyzną i urodzajną.

Refren: Na żyznej ziemi ziarno wyda plony.

Nawiedziłeś i nawodniłeś ziemię, *
wzbogaciłeś ją obficie.
Strumień Boży wezbrany od wody; *
przygotowałeś im zboże.Ref.

I tak uprawiłeś ziemię:
nawodniłeś jej bruzdy, wyrównałeś jej skiby, *
spulchniłeś ją deszczami, pobłogosławiłeś płodom.
Rok uwieńczyłeś swymi dobrami, *
gdzie przejdziesz, wzbudzasz urodzaj.Ref.

Stepowe pastwiska są pełne rosy, *
a wzgórza przepasane weselem,
łąki się stroją trzodami,
doliny okrywają się zbożem, *
razem śpiewają i wznoszą okrzyki radości.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Rz 8,18-23)

Siewca oczekuje na plon swojego zasiewu. Stworzenie żyje w nadziei wolności i chwały dzieci Bożych. W obu przypadkach czas oczekiwania jest bardzo ważny, bo jest to moment otwierania się na upragnione spełnienie. A ono przychodzi jedynie w ostatecznym zjednoczeniu z Bogiem.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał, w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych.
Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując przybrania za synów, odkupienia naszego ciała.

 

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

 

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Ziarnem jest słowo Boże,
a siewcą jest Chrystus,
każdy, kto Go znajdzie,
będzie żył na wieki.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(dłuższa, Mt 13,1-23)

Siewca w przypowieści jest niezwykle hojny. Nie wybiera miejsc dla siebie dogodnych, ale sieje jak rozrzutny gospodarz. Wydaje się, że nie warto przesadnie analizować, jaką to jestem dziś glebą, ale dostrzec nadzieję obecną w siewcy, który na pewno nie chce, aby jego ziarna zostały zmarnowane. Siewca jest dobrym gospodarzem i zadba o użyźnienie gleby mojego serca, jeśli na to pozwolę. Obietnica zawarta w dzisiejszym czytaniu z księgi Izajasza jest nadal aktualna. „Czyż słowa moje nie są jak ogień, mówi Pan, i jak młot kruszący skałę?” (Jr 23,29).

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami:
«Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny.
Kto ma uszy, niechaj słucha».
Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego w przypowieściach mówisz do nich?».
On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane i nadmiar mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:
„Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie zrozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”.
Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło zobaczyć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.
Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.
Posiane na miejsca skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.
Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.
Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Bóg Ojciec – medytacja

Dla nas jest tylko jeden Bóg Ojciec, od którego wszystko pochodzi, a my jesteśmy dla Niego. I jeden jest Pan, Jezus Chrystus, przez którego jest wszystko i my jesteśmy przez Niego.

(1Kor 8,6)

1. Ojcu przyznaje się stworzenie, opatrzność i kierowanie światem. Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię, rośliny, zwierzęta i człowieka. W swej wszechmocy z niczego wyprowadził wszystko, co istnieje. Obecnie Bóg uczestniczy w zrodzeniu każdego człowieka, stwarzając duszę i wlewając ją w ciało.
Rozporządza On wszystkimi wydarzeniami, podtrzymuje historię i kieruje wiekami. Z woli Bożej dzieje świata przygotowują przyjście Syna Bożego; dokonały, dokonują i będą dokonywać wcielenia, rozwijając je aż do sądu ostatecznego (…).

2. Wszystko otrzymałem od Boga: wszystko, co mnie otacza, co mnie podtrzymuje, co znajduje się we mnie. Gdyby Bóg zażądał tego, co mi dał, nic by mi nie zostało, nawet życie: zginąłbym. Jest to prawda, którą mam zawsze rozpoznawać: „Co masz, czegoś nie otrzymał? Jeśli więc otrzymałeś, to dlaczego przechwalasz się, jakbyś nie otrzymał?” (1Kor 4,7).
Żyję pod ujmującym kierownictwem Ojca niebieskiego: powinienem powierzyć się Jego opatrzności, która skoro troszczy się o kwiaty polne i ptaki powietrzne, o ileż bardziej myśli o człowieku będącym Jego obrazem i stworzeniem! Nawet nasze włosy na głowie policzył!

3. Panie, należę do Ciebie: jestem Twój, cały Twój. A to, co mi dałeś, ofiaruję Tobie: rozum, pamięć, wolę, ciało, zmysły, wszystko, co służy do życia. Jestem niczym, Ty jesteś najwyższym Panem, wszystkim.
Powierzam się Twojej opatrzności. Jestem pewien, że wszystkim rozporządzasz z miłością, niczym czuły ojciec. Będę szukał Twojego królestwa i swojego uświęcenia, a Ty, o Dobry Ojcze, zaopatrzysz mnie we wszystko inne.

Rachunek sumienia. Czy chełpię się czymś, dogadzam sobie? Czy zawsze oddaję chwałę Bogu, tylko Bogu i za wszystko Bogu? Czy boję się dotkliwego braku lub niedoskonałości rzeczy doczesnych? Czy zniechęcam się w trudnych czasach? Czy naprawdę szukam królestwa Bożego? Czy znajduję wytchnienie w ramionach Ojca niebieskiego?

Postanowienie. Jestem dzieckiem Bożym. To największe wyniesienie i zaszczyt. Sam z siebie nic nie posiadam, to akt głębokiej pokory.

Modlitwa. Przyjmij, Panie, całą moją wolność; przyjmij pamięć, rozum i całą wolę. Cokolwiek mam i posiadam, Tyś mi to dał. Wszystko to zwracam Tobie, abyś Ty wszystkim zarządzał. Daj mi tylko Twoją miłość i łaskę, a będę dość bogaty. Niczego więcej nie pragnę.

bł. Jakub Alberione