NR 48 / 2011 – XXVI NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ROZUM W SŁUŻBIE EWANGELII

Jedna z katolickich audycji radiowych podejmowała temat pobożności według myśli Pana Boga. Podczas rozmów telefonicznych ze słuchaczami rozmawiano o tym, że istota pobożności polega na właściwym stylu życia i na prawidłowych relacjach z innymi ludźmi. Modlitwa zaś ma w tym pomagać, dodawać sił, łagodzić złe emocje. Wspomniano także o osobach szczególnie powołanych do życia wypełnionego modlitwą, jak mówił Jan Paweł II o zakonach kontemplacyjnych. Godzinę po zakończonej audycji na adres e-mailowy redakcji ktoś przysłał smutny list opisujący wydarzenia w pewnej rodzinie. Wszyscy, którzy do niej należeli, modlili się codziennie rano i wieczorem, o godz. 15.00 pamiętali o Koronce do Bożego Miłosierdzia, a jednocześnie… lepiej nie streszczać szczegółów… niszczyli małżeństwa w dalszej rodzinie, byli zawistni wobec otoczenia, ich dom określano „jaskinią plotek”. To chyba jeszcze gorsze udawanie niż opisane w dzisiejszej Ewangelii.
Dzisiejszy fragment nauczania Jezusa możemy nazwać opisem dobrego używania rozumu. Przemyślenia i refleksje mają nas prowadzić do Boga, do odczytywania i spełniania Jego woli. Mamy tu jednocześnie odpowiedź, jak trafiać do ludzkich serc i jak przemieniać świat, a nasze słowa i czyny korygować prawdą Ewangelii. Gdy pójdę złą ścieżką, mogę przeprosić, zmienić postępowanie i pokazać na własnym przykładzie, jak kontakt ze Słowem Jezusa mnie przemienia i daje mi wolność, za którą tęskni każdy człowiek.

ks. Zbigniew Kapłański

„Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu”.
(Mt 21,32)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Nie należy sądzić przedwcześnie, ani ulegać powierzchownym ocenom. Jezus kieruje swoje wezwanie do wszystkich ludzi i każdy otrzymuje możliwość przemiany swojego życia. Dokonawszy fundamentalnego wyboru, należy jednak nieustannie ten wybór potwierdzać życiem, by się nie okazało, że przynależność do Chrystusa kończy się na słownych deklaracjach.

PIERWSZE CZYTANIE(Ez 18,25-28)

Bóg nie osądza człowieka według zewnętrznych pozorów, ani nie dzieli ludzi na dobrych i złych. Każdy człowiek może odwrócić się od swoich złych czynów i wrócić na drogę wierności Bogu. Ale i sprawiedliwy powinien czuwać nad swoim postępowaniem, które też może okazać się niesłuszne. Człowiek zatem zostaje wezwany do właściwego używania daru wolności, a z tego wynika ponoszenie konsekwencji swoich wyborów.

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

To mówi Pan Bóg:
«Wy mówicie: „Sposób postępowania Pana nie jest słuszny”. Słuchaj jednakże, domu Izraela: Czy mój sposób postępowania jest niesłuszny, czy raczej wasze postępowanie jest przewrotne? Jeśli sprawiedliwy odstąpił od sprawiedliwości, dopuszczał się grzechu i umarł, to umarł z powodu grzechów, które popełnił.
A jeśli bezbożny odstąpi od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu. Zastanowił się i odstąpił od wszystkich swoich grzechów, które popełniał, i dlatego na pewno żyć będzie, a nie umrze».

PSALM(Ps 25,4-5.6-7.8-9)

Bóg jest miłosierny, dlatego troszczy się o to, aby grzesznicy powrócili na właściwą drogę. Psalmista wysławia Pana i Jego odwieczną miłość, która przejawia się w trosce o człowieka. Szczególnym wymiarem tej troski jest przebaczenie grzechów i prowadzenie człowieka właściwymi, prawymi drogami.

Refren: Wspomnij, o Panie, na swe miłosierdzie.

Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, *
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń, *
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.Ref.

Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie, *
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Nie pamiętaj mi grzechów i win mej młodości,
lecz o mnie pamiętaj w swoim miłosierdziu, *
ze względu na dobroć Twą, Panie.Ref.

Dobry jest Pan i prawy, *
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze, *
uczy pokornych dróg swoich.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(dłuższe, Flp 2,1-11)

Życie uczniów Chrystusa powinna cechować pokora i miłość bliźniego. Chrześcijanie posiadają najdoskonalszy wzór do naśladowania: Jezusa. Słowa hymnu w Liście do Filipian w pełni odzwierciedlają wielką tajemnicę Chrystusa. Jego uniżone bóstwo i ukrzyżowane człowieczeństwo stały się życiodajnym darem dla ludzi. Z tego uniżenia wypływa też najwyższa chwała Bożego Syna. Dokonując odkupienia świata, Jezus stał się Panem całego stworzenia, które na wieki pojednał z Ojcem.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian

Bracia:
Jeśli jest jakieś napomnienie w Chrystusie, jeśli jakaś moc przekonująca Miłości, jeśli jakiś udział w Duchu, jeśli jakieś serdeczne współczucie, dopełnijcie mojej radości przez to, że będziecie mieli te same dążenia: tę samą miłość i wspólnego ducha, pragnąc tylko jednego, a niczego nie pragnąc dla niewłaściwego współzawodnictwa ani dla próżnej chwały, lecz w pokorze oceniając jedni drugich za wyżej stojących od siebie. Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich.
Niech was ożywia to dążenie, które było w Chrystusie Jezusie.
On, istniejąc w postaci Bożej,
nie skorzystał ze sposobności,
aby na równi być z Bogiem,
lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi,
stawszy się podobnym do ludzi.
A w tym co zewnętrzne, uznany za człowieka,
uniżył samego siebie,
stawszy się posłusznym aż do śmierci,
i to śmierci krzyżowej.
Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko
i darował Mu imię
ponad wszelkie imię,
aby na imię Jezusa
zgięło się każde kolano
istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych,
i aby wszelki język wyznał,
że Jezus Chrystus jest Panem,
ku chwale Boga Ojca.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(J 10,27)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Moje owce słuchają mojego głosu,
Ja znam je, a one idą za Mną.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(Mt 21,28-32)

Nie ten pełni wolę Boga, kto składa słowne deklaracje. Za słowami powinny pójść czyny. Przypowieść Jezusa przedstawia dwie osoby, z których jedna jest posłuszna ojcu jedynie w słowach, druga, pomimo oporów, przełamuje się i wypełnia powierzone zadanie. W ten sposób Jezus przedstawia panujący w narodzie wybranym stereotypowy podział na ludzi pobożnych i grzesznych. W rzeczywistości pozornie pobożni przywódcy ludu nie otworzyli się na głos Boga przekazany przez Jana Chrzciciela, a następnie Jezusa. Natomiast pogardzani grzesznicy rozpoznali swoją potrzebę nawrócenia i właśnie oni przyjęli dar przychodzącego Bożego Królestwa.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu:
«Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy”. Ten odpowiedział: „Idę, Panie”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca?».
Mówią Mu: «Ten drugi».
Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


 

 

 

Miłość w prawdzie, czyli Caritas in veritate

 

Encyklika „Caritas in veritate” papieża Benedykta XVI wyjątkowo wpisuje się w sytuację współczesnego człowieka oraz całej współczesnej kultury i mentalności. Już sam tytuł zapowiada, o czym ona jest: o miłości. Jednak papież użył tu dopowiedzenia, które jest nieco zaskakujące: miłość – w prawdzie. Czy nie wydaje nam się oczywiste, że miłość, taka prawdziwa, bez względu na to, czy chodzi o miłość między człowiekiem i Bogiem, mężem i żoną, matką i dzieckiem, po prostu musi być połączona z prawdą? Czy to nie jest zrozumiałe samo przez się? Może jednak słowo „prawda” nie oznacza tutaj tylko, by nie mówić kłamstw lub nie oszukiwać, lecz coś więcej: oznacza całą, pełną prawdę o naszej rzeczywistości, pełną prawdę o człowieku, a wreszcie oznacza uznanie Boga za Prawdę najwyższą i najważniejszą.
I tu człowiek współczesny ma rzeczywiście kłopot: chce kochać, ale nie uwzględnia tej całej pełni prawdy: albo ma okrojoną wizję człowieka, albo zredukowany obraz świata, w którym chciałby swoją miłość realizować. A jakże często ma wykoślawiony obraz Boga i Jego działania w tym świecie… albo powiedzmy więcej, człowiek współczesny już nie ma w ogóle obrazu Boga. Jego miłość nie będzie więc w prawdzie. Na naszych oczach wiele ludzkich dróg poszukiwania miłości kończy się katastrofą. Może właśnie tutaj znajduje się klucz do zrozumienia, dlaczego tak wiele ludzkich miłości nie udaje się, kończy się cierpieniem, zdradą. Może po prostu brakuje tu pełni prawdy, której domaga się papież?
Swą refleksję Benedykt XVI rozszerza o aspekt społeczny: rozpoczyna od przypomnienia, że miłość w prawdzie jest „zasadniczą siłą napędową prawdziwego rozwoju każdego człowieka i całej ludzkości” (CiV 1). Z naciskiem podkreśla, że miłość społeczna i wszystkie jej działania winny być przeżywane w prawdzie, w zgodzie z Bożym Objawieniem, zasadami i prawami z nich wynikającymi. Wyjaśnia, że „chrześcijaństwo miłości bez prawdy można łatwo zamienić na magazyn dobrych uczuć, pożytecznych w życiu społecznym, lecz marginalnych” (CiV 4). Ten związek miłości i prawdy oczywiście nie jest odkryciem papieża, lecz pochodzi z Objawienia: tutaj sam Bóg jednocześnie jest Miłością (por. 1J 4,8.16) i Prawdą (por. J 14,6), tutaj wielokrotnie „miłość współweseli się z prawdą” (1Kor 13,6).

ks. Adam Rybicki