NR 57 / 2011 – UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA, KRÓLA WSZECHŚWIATA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


KRÓLEWSKA EWANGELIA

Pałac – sala tronowa, na ścianach kobierce, pod nogami dywany, na podwyższeniu tron otoczony służbą dworską – a na tronie król pełen dostojeństwa i majestatu. Przed nim w pokłonach tłum podwładnych, którzy z lękiem i trwogą czekają na rozkazy i decyzje swego władcy.
Inaczej jest w dzisiejszej „królewskiej” Ewangelii. I choć nie brakuje w niej majestatu i władczej potęgi, to jednak tchnie ona sprawiedliwością pełną mądrości, uczciwości i Bożej chwały. Syn Człowieczy jako król ocenia swoich poddanych po ich czynach znamionujących dobroć i miłość wobec innych. Wyrokiem „skazującym” na wieczną szczęśliwość są najcudowniejsze słowa, jakie człowiek może usłyszeć od Boga samego – „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. To radość i szczęście być wśród tych, którzy stoją po prawej stronie Króla.
Jest też niestety i strona lewa, dla tych, którzy nie zrobili nic dla innych, a tym samym nic dla Boga. Dla nich wyrok z ust Chrystusa Króla jest wyrokiem rzeczywiście skazującym i potępiającym na wieczność.
Co zrobić, by być z tymi po prawej stronie? Chrystus mówi – masz być wśród głodnych i spragnionych i im pomóc, masz być wśród chorych i opuszczonych i ich wesprzeć, masz przyjmować strudzonych i odwiedzać więźniów, niosąc im duchową pociechę, masz być dla tych najmniejszych wsparciem, pomocą i pociechą. To kosztuje nas jakiś wysiłek, trud, może nawet przekreślenie siebie dla dobra innych. Ale warte jest tych słów, które kiedyś z ust Chrystusa usłyszymy: „weźmijcie w posiadanie królestwo przygotowane wam od założenia świata”. Naprawdę warte.

ks. Krzysztof Stosur


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Uroczystość Chrystusa Króla została wprowadzona do liturgii stosunkowo niedawno, bo niespełna sto lat temu przez papieża Piusa XI. Jednak od wieków Kościół uznaje w Jezusie Chrystusie swojego Pana, który króluje w sercach i umysłach wiernych. Królowanie Syna Bożego nie jest jednak panowaniem na wzór władców tego świata. Jezus z Nazaretu nigdy nie nosił królewskiej korony, nie trzymał w ręku berła i nie zasiadał na tronie. Co więcej, konsekwentnie dystansował się od wszelkich form ziemskiego panowania. Atrybutami władzy Chrystusa stały się znaki Jego męki – cierniowy wieniec, purpurowa szata i krzyż, z wysokości którego odniósł ostateczne zwycięstwo. Bóg w swoim Synu króluje poprzez pokorę, uniżenie i miłość.

PIERWSZE CZYTANIE(Ez 34,11-12.15-17)

Na starożytnym Wschodzie król uważał siebie za pasterza powierzonego mu ludu, a jego władza przypominała zarządzanie stadami owiec i troską o nie. Tym obrazem posługuje się prorok Ezechiel, przywołując słowa Boga, który staje się Pasterzem i Sędzią owiec z Domu Izraela. Taki obraz Boga był dla Narodu Wybranego nadzieją w czasach ciężkich i ostrzeżeniem przed pokusą własnej niewierności.

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela

To mówi Pan Bóg: «Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę. Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, wtedy gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne.
Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko, mówi Pan Bóg. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie».
Do was zaś, owce moje, to mówi Pan Bóg: «Oto Ja osądzę poszczególne owce, barany i kozły».

PSALM(Ps 23,1-2a.2b-3.5.6)

Obrazem Boga-Pasterza posługuje się autor Psalmu 23, tworząc jedną z najpiękniejszych w całym psałterzu pieśń pocieszenia i nadziei. Psalmista zdaje się całkowicie oddawać swoje życie w ręce Boga – gwaranta szczęścia, pokoju i bezpieczeństwa.

Refren:Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego.

Pan jest moim pasterzem: *
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć *
na zielonych pastwiskach.Ref.

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, *
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach *
przez wzgląd na swoją chwałę.Ref.

Stół dla mnie zastawiasz *
na oczach mych wrogów;
Namaszczasz mi głowę olejkiem, *
kielich mój pełny po brzegi.Ref.

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną *
przez wszystkie dni mego życia
i zamieszkam w domu Pana *
po najdłuższe czasy.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(1Kor 15,20-26.28)

Św. Paweł roztacza przed nami perspektywę czasów ostatecznych, kiedy to Chrystus dopełni zwycięstwa nad światem i przekaże swoje królowanie Ojcu. Pamiętajmy, że to, o czym słyszymy w dzisiejszym drugim czytaniu, już się dokonuje, gdyż przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystus pokonał śmierć i moce zła.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. Ponieważ bowiem przez człowieka przyszła śmierć, przez człowieka też dokona się zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc.
Trzeba bowiem, ażeby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć. A gdy już wszystko zostanie Mu poddane, wtedy i sam Syn zostanie poddany Temu, który Synowi poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Por. Mk 11,10)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Błogosławiony, który przybywa
w imię Pańskie;
błogosławione Jego królestwo,
które nadchodzi.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mt 25,31-46)

Ewangelia dzisiejszej niedzieli przedstawia Syna Człowieczego, który przychodzi dokonać ostatecznego sądu nad światem. Również i w tym tekście Bóg porównany jest do pasterza dokonującego podziału swoich stad na owce i kozły, czyli tych, którzy w swoim życiu należeli do Jego owczarni i tych, którzy od niej odstąpili. Kryterium, według którego dokonuje się sąd to miłość i konkretne uczynki miłosierdzia czynionego lub zaniechanego wobec słabych, głodnych, spragnionych, uciemiężonych. Z nimi utożsamia się sam Chrystus – Sędzia.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie.
Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata.
Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a przyodzialiście Mnie;
byłem chory, a odwiedziliście Mnie;
byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.
Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie?”
Król im odpowie: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom.
Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść;
byłem spragniony, a nie daliście Mi pić;
byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie;
byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie;
byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie”.
Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie?”
Wtedy odpowie im: „Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”.
I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Błogosławieni Maria (1884-1965) i Alojzy (1880-1951)
Beltrame Quattrocchi – małżeńska droga świętości

Kiedy dziś, dziesięć lat po beatyfikacji Marii i Alojzego (Luigi) Quattrocchich, sięgamy po homilię z tej uroczystości, można w niej podkreślić co najmniej dwie kategorie: „razem” i „codzienność”. Warto zwrócić uwagę, iż Państwo Quattrocchi są pierwszą w historii Kościoła wspólnie beatyfikowaną parą. Słowo „razem”, to jedno ze znamion tego świętego małżeństwa. Do świętości szli razem, razem zostali ogłoszeni świętymi, a ich wspomnienie liturgiczne wypada w rocznicę zawarcia związku małżeńskiego (25.11.1905 r.).
Pochodzący z włoskiej Katanii Alojzy był wziętym prawnikiem. Po ukończeniu studiów konsekwentnie wspinał się po szczeblach urzędniczej kariery aż po stanowisko zastępcy adwokata generalnego państwa. Miał możliwość objęcia wyższego stanowiska, jak również kandydowania do senatu, odrzucał jednak te propozycje ze względu na – używając ewangelicznej terminologii – szkodę, jaką mogła ponieść jego dusza (por. Mt 16,26). Chodziło o wierność sumieniu, nieprzykładanie ręki do faszystowskiego reżymu oraz różne układy, które były ceną za poparcie jego kandydatury.
Lata spędzone we florenckim domu Corsini, z którego pochodziła Maria, oprócz znajomości języków i ówczesnej kultury, dały jej również świetne wykształcenie (mężczyznom w tym względzie było wówczas o wiele łatwiej), z czego potrafiła zrobić dobry użytek. Spod pióra przyszłej Błogosławionej wyszły książki poświęcone zagadnieniom wychowania i rodziny, a po śmierci męża pisała również o swoim małżeństwie. Dodajmy, że to ona, w pierwszych latach po ślubie, subtelnie wprowadzała swojego małżonka w życie duchowe.
Dla Marii i Alojzego małżeństwo i rodzina nie były tylko drogą „do”, ale same w sobie były drogą świętości. Za życia Quattrocchich takie myślenie należało raczej do rzadkości, coraz częściej zaś możemy je usłyszeć ze współczesnej ambony: „Rodzina jest pierwszą i najważniejszą drogą Kościoła” (bł. Jan Paweł II, List do rodzin). W tym sensie heroiczna była rzymska codzienność Marii i Alojzego, której stopień był „mierzony” realizacją przyrzeczeń małżeńskich, czyli – wymieniając te najważniejsze – relacją do swojego małżonka, do czwórki dzieci oraz wypełnianiem obowiązków stanu. Skąd czerpali tyle sił, co było źródłem ich miłości? Miłość małżeńska jest obrazem oblubieńczej miłości Chrystusa do Kościoła. Tej miłości i postawy ofiary Państwo Quattrocchi uczyli się w szkole codziennej Eucharystii – nauczał bł. Jan Paweł II. W ten sposób, naśladując Chrystusa, który kocha swój Kościół, Maria po latach mogła napisać w swoich wspomnieniach: „Ziemskie życie, całe moje życie, było przeniknięte wzbudzonym przez samego Boga pragnieniem uszczęśliwienia ukochanego”.
Podczas beatyfikacji Ojciec Święty wskazał również na Maryjny wymiar ich świętości oraz praktykowanie wspólnej modlitwy, czego przykładem był codzienny różaniec w rodzinie Błogosławionych. Wreszcie, nie można zapomnieć o kierownictwie duchowym, które było jednym z narzędzi kształtowania wrażliwego i bezkompromisowego sumienia Alojzego oraz miało wpływ na podejmowanie ważnych decyzji małżeńskich.

Ryszard Paluch