NR 58 / 2011 – I NIEDZIELA ADWENTU

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


NIEBO ZIEMI, ZIEMIA NIEBU…

Rozpoczynamy Adwent – czas, w którym splata się miłość Boga z nadzieją człowieka. Tę nadzieję wyraża dziś Izajasz, zwracając się do Tego, który jest naszym Ojcem, aby rozdarł niebiosa i zstąpił. Bóg, który wydaje się być tak daleki, rzeczywiście zstępuje z nieba, aby odmienić los swoich wiernych. Objawia się w swoim Synu, czyli w ludzkim ciele, abyśmy tym łatwiej mogli Go przyjąć. Jego przyjście otwiera nam niebo i pozwala wznieść się ku górze, gdzie już w całej pełni jest nam ofiarowana „łaska i pokój od Boga Ojca naszego”. Można zatem wraz z prorokiem wyrazić swój podziw wobec tego, że On czyni „tyle dla tego, co w Nim pokłada ufność”. To właśnie jest to, co niebo ofiarowuje ziemi.
Ziemia jednak musi odpowiedzieć niebu, co ma się wyrazić w postawie czujnego oczekiwania. Czas ostatecznego przyjścia, ponownego rozdarcia niebios, pozostaje bowiem nieznany. Więcej, powrót Jezusa, jak On sam nas przestrzega w Ewangelii, może nastąpić w momencie najmniej dla nas oczekiwanym. Dlatego musimy być nieustannie do tego gotowi, przygotowani jak słudzy na radosne powitanie swojego pana. W przeciwnym razie ominie nas nagroda – radość życia wiecznego. Do tego oczekiwania zostaliśmy w odpowiedni sposób przygotowani dzięki „darom łaski” (słowo i poznanie) i wyznaczonym zajęciom. W ten sposób budujemy Królestwo Boże, oczekując pełnego spotkania z naszym Ojcem.
Skoro więc Bóg spełnił nasze oczekiwanie i prawdziwie staliśmy się Jego dziećmi, to i my winniśmy wypełnić Jego wolę, która na początku nowego roku liturgicznego wybrzmiewa z całą siłą w nakazie: „Czuwajcie!”.

ks. Mariusz Szmajdziński


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Pierwsza niedziela Adwentu jest także początkiem nowego roku liturgicznego. Przez cztery najbliższe tygodnie będziemy przygotowywali się do uroczystości Bożego Narodzenia. Jednocześnie nasze oczekiwanie każe zwrócić uwagę na ostateczny cel ziemskiego życia, jakim jest Królestwo Niebieskie. Z nadzieją oczekujemy na jego przyjście, które dokona się w Jezusie Chrystusie na końcu czasów. Te dwa oczekiwania i dwie tęsknoty – za Bogiem tak nam bliskim, jakiego dostrzegamy w malutkim Dziecku narodzonym w Betlejem, i Bogiem będącym Tym całkowicie nas przerastającym Panem czasu i Sędzią wszechświata – są głęboko wpisane w ludzkie pielgrzymowanie.

PIERWSZE CZYTANIE(Iz 63,16b-17.19b; 64,3-7)

Prorok Izajasz porównuje Boga do garncarza, który w dłoniach ugniata glinę, jaką jest człowiek, tworząc z niego swoje najdoskonalsze dzieło. Jest On również nazwany Ojcem, który troszczy się o swój lud, pomimo jego licznych niewierności i grzechów. Bóg jest także naszym Odkupicielem niosącym wyzwolenie. Do takiego Boga człowiek wyciąga swoje ręce, wołając: „Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił!”.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Tyś, Panie, naszym ojcem,
„Odkupiciel nasz” to Twoje imię odwieczne.
Czemuż, o Panie, dozwalasz nam błądzić
z dala od Twoich dróg,
tak iż serce nasze staje się nieczułe
na bojaźń przed Tobą?

Odmień się przez wzgląd na Twoje sługi
i na pokolenia Twojego dziedzictwa.

Obyś rozdarł niebiosa i zstąpił,
przed Tobą skłębiłyby się góry.

Ani ucho nie słyszało,
ani oko nie widziało,
żeby jakiś bóg poza Tobą działał tyle
dla tego, co w nim pokłada ufność.

Wychodzisz naprzeciw tych,
co radośnie pełnią sprawiedliwość
i pamiętają o Twych drogach.

Oto Tyś zawrzał gniewem,
żeśmy zgrzeszyli
przeciw Tobie od dawna
i byliśmy zbuntowani.

My wszyscy byliśmy skalani,
a wszystkie nasze dobre czyny
jak skrwawiona szmata.

My wszyscy opadliśmy zwiędli jak liście,
a nasze winy poniosły nas jak wicher.

Nikt nie wzywał Twojego imienia,
nikt się nie zbudził, by się chwycić Ciebie.

Bo skryłeś Twoje oblicze przed nami
i oddałeś nas w moc naszej winy.

A jednak, Panie, Tyś naszym ojcem.
Myśmy gliną, a Ty naszym twórcą.
My wszyscy jesteśmy dziełem rąk Twoich.

PSALM(Ps 80,2ac i 3b,15-16,18-19)

Izrael prosi Boga, by przerwał milczenie, powrócił i wziął w opiekę swój lud. Autor natchniony posługuje się dwoma znanymi obrazami biblijnymi. Najpierw porównuje Boga do pasterza, a następnie mówi o winorośli symbolizującej Izraela. W psalmie tym rozbrzmiewa też oczekiwanie na przyjście Mesjasza – „Syna Człowieczego”. Modlitwa błagalna i nadzieja na powrót Boga wiąże się z obietnicą osobistego nawrócenia, jakie Izrael wyraża w słowach: „Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie”.

Refren:Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie.

Usłysz, Pasterzu Izraela, *
Ty, który zasiadasz nad cherubinami.
Zbudź swą potęgę *
i przyjdź nam z pomocą.Ref.

Powróć, Boże Zastępów, *
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, *
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.Ref.

Wyciągnij rękę nad mężem Twej prawicy, *
nad synem człowieczym,
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, *
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(1Kor 1,3-9)

Każdy z nas został przez Boga obdarowany wszystkim, co jest mu potrzebne, by rozpoznać przychodzącego Pana, żyć na co dzień Jego łaską, a w ostatecznym momencie życia dotrzeć do Królestwa Bożego. Dobitnie o tym zaświadcza św. Paweł w pełnych wdzięczności słowach Listu do Koryntian. Na początku Adwentu i my z nowym zapałem zintensyfikujmy nasze duchowe przygotowanie do spotkania z Panem.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego i od Pana Jezusa Chrystusa. Nieustannie dziękuję mojemu Bogu za was, za łaskę daną wam w Chrystusie Jezusie. W Nim to bowiem zostaliście wzbogaceni we wszystko: we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, bo świadectwo Chrystusowe utrwaliło się w was, tak iż nie doznajecie braku żadnej łaski, oczekując objawienia się Pana naszego Jezusa Chrystusa. On też będzie umacniał was aż do końca, abyście byli bez zarzutu w dzień Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który powołał nas do wspólnoty z Synem swoim Jezusem Chrystusem, Panem naszym.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Ps 85,8)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Okaż nam, Panie, łaskę swoją,
i daj nam swoje zbawienie.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 13,33-37)

Adwent to czas, w którym Jezus wzywa do czujności. Mamy być nie tylko gotowi na nadejście Zbawiciela w chwale, co w Ewangelii porównane jest do momentu zaskoczenia wywołanego niespodziewanym powrotem właściciela z podróży, ale żyć uważnie i ostrożnie, by nie pogubić w swoim życiu szlaków prowadzących do Boga. Cokolwiek czynimy, róbmy to starannie i sumiennie, tak jak dobry sługa, który stara się jak najlepiej przygotować dom na powrót swego Pana.

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Uważajcie i czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał.
Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Cudowny medalik

Pobożni katolicy noszą różne medaliki. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje Medalik Niepokalanego Poczęcia, zwany powszechnie Cudownym Medalikiem. Dodajmy: noszony także przez niepobożnych, nawet niewierzących.
(…) Bóg przekazał go nam za pośrednictwem św. Katarzyny Labouré 27 listopada 1830 r. w Paryżu. Siostra zakonna, szarytka usługująca ubogim, ujrzała Matkę Bożą stojącą na kuli ziemskiej. Z Jej wyciągniętych dłoni rozchodziły się promienie światła. Wokół otoczonej owalem postaci widniał napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Kiedy obraz zaczął się odwracać, oczom św. Katarzyny ukazał się rewers Medalika, a na nim litera M z krzyżem oraz Najświętsze Serce Jezusa ukoronowane cierniem i Niepokalane Serce Maryi przebite mieczem.
Najświętsza Maryja Panna powiedziała: „Każ wybić ten medalik. Ci, którzy będą go nosić, otrzymają wielkie łaski”.
Tylko tyle? Tak, Bóg wybrał prosty medalik, by uczynić z niego klucz do skarbnicy potrzebnych nam łask. Klucz zawsze jest niepozorny. (…) Lecz ten, kto go posiada, wchodzi w nieogarniony świat darów, łask, charyzmatów, jakie Pan zgromadził dla dziedziców niebieskiego królestwa. Potrzebujemy go, nawet o tym nie wiedząc. Szukamy klucza po omacku, nieświadomi, że został już nam dany. (…)
Co działo się potem? Nie minęło wiele czasu, a w Paryżu nastąpiła nieoczekiwana lawina wydarzeń. Mieszkańcy stolicy Francji, którzy z taką gorliwością próbowali zbudować świat bez Boga, doświadczają mocy Cudownego Medalika i łask, które za jego pośrednictwem wyprasza Maryja. (…)
Nagle tłumy zaczęły wracać do Kościoła. Nagle każdy chciał zawiesić na swojej szyi Cudowny Medalik. W sercach budził się tłumiony przez lata głód nadprzyrodzoności. Ludzie zrozumieli, że istnieje coś więcej niż materialny świat, niż doczesna kariera (…). Uświadomili sobie, że istnieje skarb prawdziwy: pokój serca, sens życia, szczęście zjednoczenia z Bogiem, szczęście wieczne! Cudowny Medalik nie tylko obdarzał łaskami, ale otwierał ludziom oczy na to, co najważniejsze: na Boga, na Ewangelię, na wieczność…
(…) Cóż z tego, że latach 1832-1836 wybito około miliona Medalików, skoro nawet taka ilość nie była w stanie zaspokoić zapotrzebowania na nie w samej tylko Francji!

Wincenty Łaszewski. Cudowny Medalik. Klucz do skarbnicy łask. Częstochowa 2004.