NR 59 / 2011 – II NIEDZIELA ADWENTU

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


WIARA W OBIETNICĘ

Dzisiaj zapalamy już drugą świecę adwentową, która symbolizuje wiarę patriarchów w dar ziemi obiecanej. Przypomnijmy, że była to wiara w to, co sam Bóg przygotowuje dla swojego ludu. Wiara w zapowiedzi, na spełnienie których trzeba było naprawdę długo czekać. To było oczekiwanie na spełnienie obietnic, które mogły czasem wydawać się po prostu niewyobrażalne, nie do uwierzenia… a jednak one się spełniły. Po wielu latach bowiem Naród Wybrany doszedł do ziemi obiecanej.
Czy my jeszcze czekamy na spełnienie się obietnic Boga wobec nas – albo chociaż wiemy, jakie one są? Czy nie jesteśmy zmęczeni już tym oczekiwaniem? Chrystus, mówiąc o życiu duchowym, często odwoływał się do analogii z życiem roślin czy z wewnętrznymi stanami i przeżyciami człowieka. Idąc za tymi analogiami, zapytajmy: czy nie jesteśmy już zmęczeni tym czekaniem, tą wiarą? Skoro chrześcijanin bywa zmęczony fizycznie, psychicznie, czy może być również zmęczony duchowo?
Jezus przewidział takie stany zniechęcenia i zmęczenia. Mówił np. o pannach, które nie czuwały i były przez to nierozsądne (w tłumaczeniu ks. Jakuba Wujka: głupie). Mówił o zarządcach winnicy, którzy nie chcieli przyjścia samego właściciela (por. Mk 12,1-9). Taka obojętność i zwątpienie wzmacniane są wpływem tego świata, który podpowiada, że człowiek nic od Boga nie może otrzymać, że Bóg nic nie daje i coraz mniej można od Niego oczekiwać. Nie dajmy się opleść takiemu myśleniu. Oczekujmy wiele od Boga. Oczekujmy Jego samego.

ks. Adam Rybicki

„Przygotujcie drogę Panu”.
(Mk 1,3)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


W czasie Adwentu przeżywamy pewnego rodzaju napięcie. Z jednej strony – wczytując się w teksty Pisma Świętego, które Kościół nam daje w liturgii – wzrastamy w przekonaniu, że zbawienie jest blisko, że jest darem całkowicie darmo danym nam przez Boga. Z drugiej – choćby za sprawą Jana Chrzciciela – uświadamiamy sobie, że aby przyjąć ten dar potrzeba naszego osobistego nawrócenia. Prośmy podczas dzisiejszej Mszy świętej o łaskę przyjmowania darów i obietnic Bożych z otwartym i czystym sercem.

PIERWSZE CZYTANIE(Iz 40,1-5.9-11)

Proroctwo Izajasza zapowiada koniec niewoli babilońskiej i powrót Narodu Wybranego do swojej ojczyzny. To wydarzenie historyczne jest jednoznacznie odczytywane w perspektywie wiary jako wypełnianie się historii zbawienia. Jahwe, który prowadzi swój lud porównany jest do pasterza zatroskanego o swoje owce. Dziś nie sposób czytać ten starotestamentalny tekst nie mając przed oczyma osoby Jezusa Chrystusa. Tego, który przynosi ostateczne wyzwolenie i staje się Dobrym Pasterzem, nie tylko prowadzącym swoje owce, ale oddającym za nie życie.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

«Pocieszcie, pocieszcie mój lud!» –
mówi wasz Bóg.

«Przemawiajcie do serca Jeruzalem
i wołajcie do niego,
że czas jego służby się skończył,
że nieprawość jego odpokutowana,
bo odebrało z ręki Pana karę w dwójnasób
za wszystkie swe grzechy».

Głos się rozlega:
«Przygotujcie na pustyni drogę dla Pana,
wyrównajcie na pustkowiu
gościniec naszemu Bogu!

Niech się podniosą wszystkie doliny,
a wszystkie góry i wzgórza obniżą;
równiną niechaj się staną urwiska,
a strome zbocza niziną gładką.

Wtedy się chwała Pana objawi,
zobaczy ją wszelkie ciało,
bo powiedziały to usta Pana».

Wstąpże na wysoką górę,
zwiastunko dobrej nowiny w Syjonie!

Podnieś mocno twój głos,
zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem!

Podnieś głos, nie bój się!
Powiedz miastom judzkim:
«Oto wasz Bóg!».

Oto Pan, Bóg, przychodzi z mocą
i ramię Jego dzierży władzę.

Oto Jego nagroda z Nim idzie
i przed Nim Jego zapłata.

Podobnie pasterz pasie swą trzodę,
gromadzi ją swoim ramieniem,
jagnięta nosi na swej piersi,
owce karmiące prowadzi łagodnie.

PSALM(Ps 85,9ab-10.11-12.13-14)

Dzisiejszy psalm jest pieśnią radości i nadziei na przyszłe zbawienie. Wyraża on atmosferę panującą w narodzie izraelskim po powrocie z niewoli babilońskiej. Teraz wszystko zaczyna się na nowo. W hebrajskim tekście psalmu spotykamy wielokrotnie słowo oznaczające jednocześnie powrót i nawrócenie. Tym sposobem psalmista, opisując konkretne wydarzenie historyczne – koniec niewoli, w sensie duchowym wyraża uniwersalną prawdę o szczęściu, które staje się udziałem powracającego do Boga grzesznika.

Refren:Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg: *
oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie
dla tych, którzy się Go boją, *
i chwała zamieszka w naszej ziemi.Ref.

Spotkają się ze sobą łaska i wierność, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.Ref.

Pan sam obdarza szczęściem, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość, *
a śladami Jego kroków zbawienie.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(2P 3,8-14)

Fragment Drugiego Listu św. Piotra Apostoła może przypominać proroctwo apokaliptyczne. Mowa jest w nim bowiem o zniszczeniu, końcu czasów, sądzie. Te słowa pomagają zrozumieć, że adwentowe czuwanie nie jest jedynie spoglądaniem w stronę Betlejem, ale także oczekiwaniem na powtórne przyjście w chwale Syna Bożego. Kiedy ono nastąpi – nie wiemy. Na ten moment jednak należy oczekiwać z nadzieją, przygotowując się do niego przez modlitwę i świętość życia.

Czytanie z Drugiego Listu świętego Piotra Apostoła

Umiłowani, niech to jedno nie będzie dla was tajne, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Nie zwleka Pan z wypełnieniem obietnicy, bo niektórzy są przekonani, że Pan zwleka, ale On jest cierpliwy w stosunku do was. Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia. Jak złodziej zaś przyjdzie dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie, gwiazdy się w ogniu rozsypią, a ziemia i dzieła na niej zostaną spalone.
Skoro to wszystko w ten sposób ulegnie zagładzie, to jakimi winniście być wy w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego, który sprawi, że niebo zapalone pójdzie na zagładę, a gwiazdy w ogniu się rozsypią. Oczekujemy jednak, według obietnicy, nowego nieba i ziemi nowej, w których będzie mieszkała sprawiedliwość.
Dlatego, umiłowani, oczekując tego, starajcie się, aby On was zastał bez plamy i skazy, w pokoju,

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Łk 3,4. 6)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Przygotujcie drogę Panu,
prostujcie ścieżki dla Niego;
wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(Mk 1,1-8)

Jan Chrzciciel zapowiadał przyjście Chrystusa, które się przecież już dokonało. Na cóż nam zatem zachowywać pamięć o tym, którego nazywamy Poprzednikiem? Choćby dlatego, że wezwanie Jana, by przygotować drogę dla Pana i prostować ścieżki naszego życia, możemy przyjąć bardzo osobiście i poczuć się zaproszonymi na drogę nawrócenia i pokuty. Jest to droga spotkania Jezusa Chrystusa.

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza:
«Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją.
Głos wołającego na pustyni:
Przygotujcie drogę Panu,
prostujcie ścieżki dla Niego».
Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordanie, wyznając przy tym swe grzechy.
Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Fot. Mateusz KucaRozwój duchowy a rozwój w ogóle

Dzisiaj panuje swoista moda na „osobisty rozwój”, który bywa na różnych kursach nazywany „rozwojem wewnętrznym” czy nawet „duchowym”. Jednak musimy rozumieć, jaka jest różnica między rozwojem pojętym przez trenerów, terapeutów itd., a rozwojem w tradycji duchowości chrześcijańskiej. Rozróżnienie to jest ważne, żebyśmy nie pomylili naszych oczekiwań wobec Boga i Kościoła, z oczekiwaniami, które możemy mieć, idąc na jakiś kurs „rozwoju osobistego”.
Rozwój jest rozumiany w świecie jako ułatwianie naszym naturalnym zdolnościom i darom osobistym („talentom”) aby się ujawniły i bez przeszkód doskonaliły. Jest to jakby dostawanie do rąk swojego osobistego bogactwa oraz usuwanie blokad i lęków, które do tej pory przeszkadzały nam żyć i rozwijać się. Jest to rozwój możliwości intelektualnych, artystycznych itd.
Natomiast rozwój duchowy w duchowości chrześcijańskiej to coś innego. Nie jest on tylko ciągłym ubogacaniem się, lecz – oprócz niewątpliwego ubogacenia – bywa i traceniem, oczyszczeniem, obumieraniem. Tutaj właśnie jest ta największa różnica między „światowym” a ewangelicznym rozumieniem rozwoju. Poza tym – do rozwoju duchowego należy również sfera moralna: człowiek rozwijający się walczy ze swoimi grzechami i rozwija dobro – rozumiane jako miłość do Boga i do ludzi. Dlatego efektem tak rozumianego rozwoju jest coraz bardziej zdecydowane i coraz bardziej pokorne „bycie dla”. Tego też światowi trenerzy „rozwoju” nie podkreślają. Wreszcie inne aspekty rozwoju duchowego to:
a) modlitwa: człowiek nie może się rozwijać, jeśli modlitwa nie pogłębia się, nie obejmuje coraz szerzej jego życia, nie staje się elementem coraz bardziej przenikającym wszystkie czynności;
b) życie sakramentalne (jego jakość, a nie ilość): rozwijam się wtedy, gdy coraz głębiej i pełniej rozumiem i uczestniczę np. w Eucharystii, sakramencie pokuty i pojednania;
c) wymiar komunijny (wspólnotowy): chrześcijanin nie może rozwijać się jako „samotna wyspa”, w izolacji od innych. Miłość do Boga musi mieć przecież wymiar poziomy, skierowany ku ludziom.
Wreszcie chrześcijański rozwój duchowy różni się od ludzkiego rozumienia rozwoju celem. W świecie jest nim samorealizacja, satysfakcja i zadowolenie z siebie i z jakości swojego życia. W duchowości chrześcijańskiej jest nim osiągnięcie zbawienia i nieba oraz przyniesienie Bogu chwały, czasem kosztem cierpienia i poniesionych ofiar. A zatem, cel naszego duchowego rozwoju jest dalekosiężny: sięga poza grób.

ks. Adam Rybicki