NR 6 / 2012 – IV NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


TYLKO TYLE I AŻ TYLE

„Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień” – te życzenia św. Pawła z dzisiejszego drugiego czytania stają się możliwe do zrealizowania tylko dzięki Bożej mocy Chrystusa. To On w synagodze w Kafarnaum opętanego uwalnia od ducha nieczystego. To On jest w stanie rozkazywać mocom piekielnym i one są Mu posłuszne. A idąc dalej tym torem myślenia – to dzięki woli Bożej i Jezusowej mocy takie samo dobro może dokonywać się w życiu każdego człowieka. Pan Jezus po raz kolejny uświadamia wszystkim, że jako Syn Boga na ziemi, może i chce ingerować w nasze życie, aby je zmieniać na lepsze. Trzeba tylko w Jezusie zobaczyć Tego, o którym krzyczał opętany: „Wiem, kto jesteś: Święty Boży”.
A dzisiaj co obserwujemy? Próbuje się podważać Boskość i świętość Jezusa. Widzimy jak trudno ludziom wiarę w świętość Jezusa potwierdzić swoją obecnością na niedzielnej Mszy św. A właśnie podczas niej dokonują się takie uzdrowienia jak kiedyś w synagodze w Kafarnaum. To podczas Mszy św. mamy możność bycia najbliżej świętości i Boskości Jezusa. To podczas Mszy św. możemy dotknąć Go swoimi ustami i zjednoczyć się z Nim.
I co z tego? Tylko to, że mimo dręczących nas utrapień, cierpień, trosk i kłopotów – uwolnienia od tego wszystkiego szukamy u wróżek, znachorów, w kartach i wróżbach, a nie u Tego, który naucza z mocą.
Jeśli szukasz uwolnienia od tego, co niesie cywilizacja nie zawsze przyjazna człowiekowi, co daje technika coraz bardziej nas ogłupiająca – idź do Chrystusa, posłuchaj Jego słów wypowiadanych z mocą, daj Mu działać w twoim życiu i bądź Mu posłuszny. I to tyle, albo aż tyle.

ks. Krzysztof Stosur


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Msza święta jest spotkaniem, które przynosi ze sobą możliwość lepszego poznania Jezusa Chrystusa i które jest szansą na budowanie z Nim głębszej, bardziej autentycznej więzi. Bóg objawia siebie i spodziewa się, że to objawienie zostanie przez nas przyjęte nie tylko jako kolejna porcja wiedzy. On pragnie odpowiedzi, którą jest głębsza wiara, umiłowanie Jego woli i życie w łasce uświęcającej. Taka postawa w niczym nam nie zagraża, gdyż Bóg zawsze pragnie naszego autentycznego dobra.

PIERWSZE CZYTANIE(Pwt 18,15-20)

Bóg nie opuszcza swojego ludu, ale nim kieruje przez powołanych do tego ludzi. Obiecany prorok, następca Mojżesza, będzie kontynuował jego misję i objawiał troskę Boga o swój lud. W tej obietnicy rozpoznajemy zapowiedź przyjścia na świat Jezusa Chrystusa, nowego Prawodawcy i Dobrego Pasterza ludu Bożego.

Czytanie z Księgi Powtórzonego Prawa

Mojżesz tak przemówił do ludu:
«Pan, Bóg twój, wzbudzi ci proroka spośród braci twoich, podobnego do mnie. Jego będziesz słuchał. Właśnie o to prosiłeś Pana, Boga swego, na Horebie, w dniu zgromadzenia: „Niech więcej nie słucham głosu Pana Boga mojego, i niech już nie widzę tego wielkiego ognia, abym nie umarł”».
I odrzekł mi Pan: «Dobrze powiedzieli. Wzbudzę im proroka spośród ich braci, takiego jak ty, i włożę w jego usta moje słowa, będzie im mówił wszystko, co rozkażę.
Jeśli ktoś nie będzie chciał słuchać moich słów, wypowiedzianych w moim imieniu, Ja od niego zażądam zdania sprawy. Lecz jeśli który prorok odważy się mówić w moim imieniu to, czego mu nie rozkazałem, albo wystąpi w imieniu bogów obcych, taki prorok musi ponieść śmierć».

PSALM(Ps 95,1-2.6-7ab.7c-9)

Psalmista zaprasza wiernych do wspólnotowego uwielbienia Boga, Stwórcy wszystkiego i wiernego Pasterza swojego ludu. Radość z bliskości Boga musi łączyć się jednak z posłuszeństwem Jego woli. Tylko wtedy wszystkie praktyki religijne nabiorą znaczenia i prawdziwej wartości.

Refren: Słysząc głos Pana serc nie zatwardzajcie.

Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, *
wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia.
Stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, *
radośnie śpiewajmy Mu pieśni.Ref.

Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze, *
zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył.
Albowiem On jest naszym Bogiem, *
a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku.Ref.

Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego:
«Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, *
jak na pustyni w dniu Massa,
gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, *
doświadczali Mnie, choć widzieli Moje dzieła».Ref.

DRUGIE CZYTANIE(1Kor 7,32-35)

Święty Paweł tłumaczy Koryntianom trudną naukę o znaczeniu życia samotnego, wybieranego ze względu na Boga. Nie chce przez to powiedzieć, że życie rodzinne ma mniejszą wartość niż bezżenność. Łatwiej jednak celibatariuszowi poświęcić wszystkie siły na służbę Panu i zaangażować się w różne dzieła apostolskie niż małżonkowi. „Trwanie przy Panu” jest zadaniem wszystkich wiernych i realizujemy go zgodnie z wybranym przez nas stanem życia.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia:
Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień.
Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi.
Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by zastawiać na was pułapkę; po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Mt 4,16)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Lud, który siedział w ciemności,
ujrzał światło wielkie,
i mieszkańcom cienistej krainy śmierci
wzeszło światło.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(Mk 1,21-28)

„Wiem, kim jesteś” – krzyczał do Jezusa zły duch. Ludzie natomiast pytali: „Co to za nowa nauka z mocą?”. To, co dla duchów jest oczywiste, ludzie odkrywają dzięki objawieniu, poprzez znaki i wydarzenia. Życie i dzieło Jezusa nie może pozostać nam obojętne. Musimy dociekać, kim On jest, bo od tego zależy, jaką wartość dla nas będą miały Jego słowa, czyny i ofiara, którą z siebie składa.

Słowa Ewangelii według świętego Marka

W mieście Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką; uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.
Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży».
Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego». Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.
A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Aby wszyscy byli jedno, czyli o męczennikach podlaskich(2)

Historia Podlasia pisana jest krwią unitów, którzy mimo okrutnych prześladowań, nie wyparli się swojego wyznania. Na liście parafii, które w 1874 roku nie chciały odstąpić od Unii Brzeskiej, oprócz Pratulina (o którym pisaliśmy w poprzednim numerze), znalazły się m.in. Szpaki, Hołubla, Kornica, Próchenki i Drelów. Pamięć o tych, którzy oddali życie w obronie wiary, nigdy tu nie zaginęła. Ich imię noszą nawet podlaskie szkoły.
Podczas obrony cerkwi w Drelowie, życie straciło 13 grekokatolików, a setki osób zostały ranne. Trudny czas dla parafii rozpoczął się z chwilą internowania proboszcza. Miejsce gorliwego duszpasterza zajął jego syn, który od początku był uległy carskim rozkazom. Kiedy ogłosił, że zacznie odprawiać liturgię po rosyjsku, wierni usunęli go ze świątyni i zabrali klucze. Ksiądz udał się ze skargą do naczelnika powiatu. Ten postanowił wysłać do miejscowości wojsko.
O nadchodzącym zagrożeniu mieszkańców poinformował tajemniczy nieznajomy, mówiąc: „W Drelowie będzie wesele”. Wieczorem 16 stycznia 1874 r. przy cerkwi zaczęli gromadzić się ludzie. W asyście kozaków do miejscowości przybył także naczelnik. Domagał się kluczy od świątyni. Kiedy ich nie dostał, zawiadomił wojsko. Następnego dnia doszło do tragedii. Żołnierze rosyjscy otoczyli unitów, potem zaczęli ich wiązać i wywlekać poza teren kościelny. Wierni bronili się jak mogli. Kiedy otworzono ogień, zaczęli śpiewać „Święty Boże”. Życie straciło kilkunastu mężczyzn, dziesiątki osób były ranne. Wojsko otoczyło plac; nikomu nie pozwolono iść do domu. Wierni spędzili noc na dużym mrozie. Modlili się na różańcu, nad ranem odśpiewali Godzinki do NMP. Kolejnego dnia naczelnik powiatu chciał zmusić drelowian do przejścia na prawosławie. Kiedy odmówili, kazał ich wychłostać. Dzieci otrzymywały od 10 do 25 razów, kobiety do 100, a mężczyźni nawet 200 batów. Rannych odwieziono do domu, a zabitych pochowano w nieznanym miejscu. Drelowska cerkiew szybko została zamieniona na prawosławną. Unitów to jednak nie złamało, dalej trwali przy swojej wierze. Z posługi korzystali po kryjomu, m.in. w lasach, podczas tzw. misji unickich.
Do dziś nie wiadomo, gdzie spoczęli ci, którzy w 1874 r. bronili wiary. Po tragicznych wydarzeniach, wierni nie mieli dostępu do cmentarzy. Wielu snuje przypuszczenia, że mogiła unitów została zrównana z ziemią. Wojsko rosyjskie zrobiło wszystko, by nie został po nich nawet najmniejszy ślad.

Agnieszka Wawryniuk