NR 25 / 2012 – V NIEDZIELA WIELKANOCNA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA SŁOWA


NIE WSZYSTKIE GAŁĄZKI OWOCUJĄ

Winny krzew to roślina doskonale znana słuchaczom Jezusa mieszkającym w Palestynie. Wiedzieli, jak wielkich wymaga ona starań, aby mogła przynieść owoc. Mieli także świadomość, że nie wszystkie jej gałązki owocują i że te, które rozwijają się właściwie, potrzebują ze strony rolnika ciągłego przycinania i oczyszczania. Jezus nawiązuje do wiedzy i doświadczenia swoich słuchaczy. Porównuje Boga Ojca do rolnika, podkreślając w ten sposób Jego nieustanną troskę o nasz rozwój. Z kolei, przez porównanie siebie samego do krzewu, a swoich słuchaczy do gałązek, ukazuje nam, że jedność z Nim jest niezbędnym warunkiem prawidłowego wzrostu, bez którego nasze życie nie osiągnie swojego celu.
Środkiem oczyszczenia jest nauka Jezusa. Jeśli trwamy w jedności z Nim, słuchając Jego słów, modląc się do Niego i żyjąc zgodnie z Jego nauczaniem, stopniowo przemieniamy się na Jego wzór. Gałązka, którą jesteśmy, rozrasta się i staje się coraz bardziej integralną częścią winnego krzewu. Wypełnia nas Boży Duch, a nasze myśli, uczucia, dążenia i czyny coraz bardziej upodabniają się do tych, które charakteryzowały Jezusa.
Nauczanie Chrystusa nie wyraża się w mnogości zaleceń, wskazówek, norm i przykazań, ale w wezwaniu do życia Jego życiem, czyli Syna Bożego. Przykazaniem Boga jest wiara w Jezusa i miłość według miary Jego miłości. Jeśli staramy się żyć Duchem Jezusa, tak jak On walczymy o uczciwość, sprawiedliwość, pokój i dobro. A wtedy Bóg spełnia wszystkie nasze prośby.

ks. Mariusz Górny – paulista

„Beze Mnie nic nie możecie uczynić.”
(J 15,5)


LITURGIA SŁOWA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Trwająca radość paschalna przynagla nas, abyśmy zwrócili uwagę na jej owoce w naszym życiu. Prawda o Zmartwychwstaniu uświadamia nam, że Bóg z miłości do nas udzielił nam daru. Wszczepieni w Chrystusa otrzymaliśmy pełnię życia. Ten dar domaga się właściwej odpowiedzi, czyli przyniesienia owocu.

PIERWSZE CZYTANIE(Dz 9,26-31)

Człowiek często wyobraża sobie, że to on o wszystkim decyduje, postanawia, rozporządza. Paweł był przekonany o swojej misji prześladowania Kościoła. Z tej pewności wyrwał go Jezus, wszczepiając w Swój krzew. Później uczniowie z Jerozolimy bali się Pawła, nie wierząc, że może być jednym z nich. A to jedynie Bóg wybiera i powołuje do wielkich zadań.

Czytanie z Dziejów Apostolskich

Kiedy Szaweł przybył do Jerozolimy, próbował przyłączyć się do uczniów, lecz wszyscy bali się go, nie wierząc, że jest uczniem.
Dopiero Barnaba przygarnął go i zaprowadził do apostołów, i opowiedział im, jak w drodze Szaweł ujrzał Pana, który przemówił do niego, i z jaką siłą przekonania przemawiał w Damaszku w imię Jezusa. Dzięki temu przebywał z nimi w Jerozolimie. Przemawiał też i rozprawiał z hellenistami, którzy usiłowali go zgładzić. Bracia jednak dowiedzieli się o tym, odprowadzili go do Cezarei i wysłali do Tarsu.
A Kościół cieszył się pokojem w całej Judei, Galilei i Samarii. Rozwijał się i żył bogobojnie, i napełniał się pociechą Ducha Świętego.

PSALM(Ps 22,26b-27.28 i 30ab.30c i 31a i 32ab)

Wierność Boga wobec człowieka przynagla Psalmistę, aby oddać Mu chwałę. Wcześniejszy krzyk rozpaczy „czemuś mnie opuścił” i „o Panie, nie stój z daleka” zostaje zastąpiony przez pełne nadziei wołanie „moja dusza będzie żyła dla Niego”. Ciemności naszej rozpaczy zostały opromienione blaskiem Jezusa, który wszystko wypełnił wobec Boga, dając umarłym życie.

Refren: Będę Cię chwalił w wielkim zgromadzeniu.
lub: Alleluja.

Wypełnię me śluby wobec bojących się Boga. *
Ubodzy będą jedli i zostaną nasyceni,
będą chwalić Pana ci, którzy Go szukają: *
«Serca wasze niech żyją na wieki».Ref.

Przypomną sobie i wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi; *
i oddadzą Mu pokłon wszystkie szczepy pogańskie.
Jemu oddadzą pokłon wszyscy, co śpią w ziemi, *
przed Nim zegną się wszyscy, którzy staną się prochem.Ref.

A moja dusza będzie żyła dla Niego, *
potomstwo moje Jemu będzie służyć,
przyszłym pokoleniom o Panu opowie, *
a sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(1J 3,18-24)

Zapewne odczuwamy oskarżenia naszego serca. Jan, Apostoł Miłości, przypomina nam prawdę, że Bóg jest większy od naszego serca, a to znaczy, że zawsze możemy liczyć na Jego miłosierdzie. W tym objawia się prawdziwe miłowanie, miłowanie nie „słowem i językiem, ale czynem i prawdą”. Do takiej miłości jesteśmy wezwani. Wtedy będziemy trwać w Bogu.

Czytanie z Pierwszego Listu świętego Jana Apostoła

Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą. Po tym poznamy, że jesteśmy z prawdy, i uspokoimy przed Nim nasze serce. Bo jeśli nasze serce oskarża nas, to przecież Bóg jest większy od naszego serca i zna wszystko.
Umiłowani, jeśli serce nas nie oskarża, mamy ufność wobec Boga, i o co prosić będziemy, otrzymamy od Niego, ponieważ zachowujemy Jego przykazania i czynimy to, co się Jemu podoba.
Przykazanie Jego zaś jest takie, abyśmy wierzyli w imię Jezusa Chrystusa, Jego Syna, i miłowali się wzajemnie tak, jak nam nakazał. Kto wypełnia Jego przykazania, trwa w Bogu, a Bóg w nim; a to, że trwa On w nas, poznajemy po Duchu, którego nam dał.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(J 15,4.5b)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę.
Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(J 15,1-8)

Moc Słowa Bożego sprawia, że człowiek zostaje oczyszczony i trwa w miłości, trwa w Bogu. Tylko wtedy można wydać należyty i obfity owoc. Jezusowe słowa są nam pozostawione jako testament przed Jego odejściem. Jest to przykazanie Miłości, która wszczepia nas w Boga i pozwala w Nim trwać. To czyni nas podobnymi do Jezusa, Syna wiecznie trwającego w Ojcu.

Słowa Ewangelii według świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was trwać będę. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poprosicie, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami».


KLIKNIJ TUTAJ I PRZECZYTAJ PROFESJONALNIE PRZYGOTOWANE DLA CIEBIE KOMENTARZE DO CODZIENNEJ LITURGII SŁOWA NA EDYCJA.PL
KATECHEZA
LITURGIA SŁOWA
WPROWADZENIE


Św. Stanisław BM – niezwykła kanonizacja

Dnia 8 maja będziemy wspominać św. Stanisława ze Szczepanowa, jednego z głównych patronów Polski. Czyniąc to, zwykle skupiamy się na jego konflikcie z królem Bolesławem Śmiałym i na męczeńskiej śmierci. Mało kto zna ciekawą historię jego kanonizacji. Kwestię tę podjęła w swoich dwóch utworach Zofia Kossak. Opierając się m.in. na dziele „Vita Sancti Stanislavi” autorstwa Jana Długosza, napisała „Zlecenie” i „Boże motory”. Teksty te przez długi czas nie mogły zostać opublikowane ze względu na obowiązującą w naszym kraju cenzurę. Obecnie dostępne są w postaci książeczki pt. „Kielich krwi. Zlecenie. Boże motory”.
Biskup Stanisław został zabity w 1079 r.; jego ciało złożono w przedsionku krakowskiej katedry. Grób był często nawiedzany przez ubogich mieszkańców miasta, którzy z wielką wiarą przychodzili prosić swojego hierarchę o wstawiennictwo przed Bogiem. Po jakimś czasie szczątki męczennika przeniesiono do katedry. Lud coraz głośniej mówił o cudach, które działy się za sprawą biskupa Stanisława, i zaczął upominać się o jego kanonizację. Polacy potrzebowali patrona. Ojczyzna była wtedy rozdrobniona, panował w niej głód i nieurodzaj. Z trwogą patrzono na wewnętrzne walki Piastów i na najazdy wrogów. Po cichu wierzono, że państwo polskie zrośnie się tak jak poćwiartowane ciało biskupa.
Inspiracją do rozpoczęcia kanonizacji był zmarły biskup Wisław, który śnił się wielu osobom i prosił, aby wykonano to, co on zaniedbał. Biskup krakowski Prandota z pomocą ludu odczytał sens wizji i rozpoczął starania o kanonizację. Wysłał do papieża Innocentego IV delegację z prośbą o wyniesienie na ołtarze zmarłego przed 170 laty biskupa Stanisława. Powołano komisję i zaczęto zbierać świadectwa od ludzi, którzy doznali cudów. W kosztach przedsięwzięcia uczestniczyli św. Kinga, kapituła krakowska i wierni. Niestety, Ojciec św. nie przyjął raportu o cudach. Prandota postanowił więc razem z posłami wysłać tych, którzy zostali uzdrowieni dzięki męczennikowi. Tym razem prośbom Polaków sprzeciwił się kardynał Rinaldo Conti. Wygłaszając swoje stanowisko, nie czuł się już najlepiej, a później na dobre się rozchorował. Bliski śmierci, zobaczył przed sobą zmarłego krakowskiego biskupa. Po tym wydarzeniu nagle wyzdrowiał i sam błagał papieża o zgodę na kanonizację. Uroczystość wyniesienia na ołtarze krakowskiego hierarchy odbyła się 17 września 1253 r. w Asyżu, w nowo wybudowanej wówczas bazylice św. Franciszka.

Agnieszka Wawryniuk