NR 49 / 2012 – XXVII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


CZY JAK CHRYSTUS JESTEM DAREM?

W rozpoczynającym się dziś Tygodniu Miłosierdzia warto przypomnieć, że bł. Jan Paweł II pod koniec swej encykliki Dives in Misericordia „podniósł głos” i błagał o miłosierdzie Boże dla ludzkości zagrożonej wielorakim złem (DM 15). Jednym z jego przejawów jest utylitarna i przyjemnościowa postawa człowieka ujawniająca się m.in. w niewłaściwym pojmowaniu miłości i w spaczonym stosunku do drugiej osoby: w traktowaniu jej jako środka do zaspokojenia własnych potrzeb, wykorzystywaniu jej, poniżaniu, uprzedmiotowieniu. Taka sytuacja zagraża trwałości i szczęściu pary małżeńskiej oraz rodziny. Prowadzi do rozwodów i małżeństw jedynie kontraktowych, takich na próbę, wolnych związków, a nawet związków homoseksualnych.
Na pytanie faryzeuszy, czy wolno oddalić żonę, skoro Mojżesz zezwalał na list rozwodowy, Pan Jezus wskazuje swym rozmówcom na pierwotną wolę Boga, na to, by mężczyzna i kobieta stanowili jedno, aby trwali w komunii miłości.
Przemiana postaw zagrażających współczesnej rodzinie jest możliwa poprzez otwarcie się na Miłosierdzie Boże, które „objawia się jako dowartościowywanie, jako podnoszenie [człowieka] w górę” (DM 6) ku prawdziwej miłości polegającej na byciu darem dla żony, męża, dla rodziny, na szukaniu dobra i szczęścia drugiej osoby. Skoro Chrystus w tajemnicy odkupienia wydał się za nas i stał się dla nas darem w Eucharystii, czy i my nie powinniśmy żyć bardziej dla naszych braci i sióstr?

ks. Stanisław Zarzycki – pallotyn

„Szczęśliwy, kto oddaje cześć Panu”.
(Ps 128,1)

 


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Pierwsze czytanie, psalm responsoryjny i Ewangelia przypominają nam o Bożym zamyśle wobec małżonków i rodziny. Dzięki tej wizji małżeństwa historia ludzkości nadal trwa oraz rozwija się królestwo Boże. Warto także pamiętać o tym, że nieodzowną rolę w relacjach rodzinnych i małżeńskich odgrywa miłosierna miłość.

PIERWSZE CZYTANIE(Rdz 2,18-24)

Księga Rodzaju ukazuje człowieka w trzech relacjach: z Bogiem, z ziemią i innymi ludźmi. W dzisiejszym fragmencie widzimy, jak Pan stara się wypełnić samotność mężczyzny, stwarzając kobietę jako jego dopełnienie. Można zauważyć, że Bóg małżeński związek mężczyzny i kobiety uczynił częścią swojego stworzenia.

Czytanie z Księgi Rodzaju

Pan Bóg rzekł:
«Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc».
Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę «istota żywa». I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale dla człowieka nie znalazł odpowiedniej pomocy.
Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę.
A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: «Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała. Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta». Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem.

PSALM(Ps 128,1-2.3.4-6)

Psalmista przypomina, że szczęście rodzinne człowieka jest darem hojności Jahwe. Warunkiem prawdziwej radości i błogosławieństwa jest bojaźń Pana i chodzenie drogami Jego przykazań.

Refren: Niechaj nas zawsze Pan Bóg błogosławi.

Szczęśliwy człowiek, który się boi Pana *
i chodzi Jego drogami.
Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich, *
szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie.Ref.

Małżonka twoja jak płodny szczep winny *
w zaciszu twojego domu.
Synowie twoi jak oliwne gałązki *
dokoła twego stołu.Ref.

Tak będzie błogosławiony człowiek, który się boi Pana. *
Niechaj cię z Syjonu Pan błogosławi
i obyś oglądał pomyślność Jeruzalem
przez wszystkie dni twego życia. *
Obyś oglądał potomstwo swych dzieci.
Pokój nad Izraelem.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Hbr 2,9-11)

Autor Listu do Hebrajczyków wskazuje, że Jezus jako Syn Boży był znacznie wyżej od aniołów. Przyjmując jednak ciało ludzkie, został uczyniony niższym od aniołów, aby wypełnić Boży plan, umierając za całą ludzkość.

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:
Widzimy Jezusa, który mało od aniołów był pomniejszony, chwałą i czcią ukoronowanego za cierpienia śmierci, iż z łaski Bożej za wszystkich zaznał śmierci.
Przystało bowiem Temu, dla którego wszystko i przez którego wszystko, który wielu synów do chwały doprowadza, aby przewodnika ich zbawienia udoskonalił przez cierpienie. Tak bowiem Chrystus, który uświęca, jak ludzie, którzy mają być uświęceni, z jednego są wszyscy. Z tej to przyczyny nie wstydzi się nazwać ich braćmi swymi.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(1J 4,12)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Jeżeli miłujemy się wzajemnie,
Bóg w nas mieszka
i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(dłuższa, Mk 10,2-16)

Pytanie faryzeuszy o rozwód sprawia, że Jezus wyjaśnia Boży zamysł odnośnie do małżeństwa. Naucza, że chociaż Mojżesz dał Izraelitom prawo „przez wzgląd na zatwardziałość serc”, było to sprzeczne z pierwotnym zamysłem Boga dotyczącym nierozerwalności małżeństwa. Owa nierozdzielność zabezpiecza trwałość i świętość rodziny tak dla dobra małżonków, jak i dzieci.

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Faryzeusze przystąpili do Jezusa i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.
Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam nakazał Mojżesz?».
Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić».
Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg „stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem”. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela».
W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: «Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».
Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego».
I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Wieża z kości słoniowej

Co ma wspólnego Maryja z wieżą z kości słoniowej? Dlaczego takie zawołanie znajduje się w Litanii Loretańskiej?

Kto wędruje po Samarii, krainie, która „wściubiła się” między Judeę, z Jerozolimą jako głównym miastem, a Galileę, rodzinną krainę Jezusa, ten z łatwością trafi do Ramallach. Niestety, w ostatnich latach miasto znane jest także z licznych zamachów we wciąż toczącym się sporze Żydów z Palestyńczykami. Otóż miasteczko to leży opodal ruin biblijnego Betel, miejsca nielegalnego kultu wprowadzonego przez króla Jeroboama II.
Jeroboam II, panujący w Izraelu w latach 782-753 przed Chr., oprócz tego, że niechlubnie wsławił się zaprowadzeniem pogańskiego kultu, odznaczał się wcale niezłym smakiem architektonicznym. Wybudował w Samarii wieżę. Aby ją ozdobić, kazał sprowadzić z Egiptu, Nubii i Etiopii płytki z kości słoniowej, a następnie wyłożyć nimi całe wnętrze. W czasach starożytnych wieża ta była symbolem zasobności, bogactwa i powodzenia. Jej fragmenty zachowały się do dziś i są przechowywane w British Museum w Londynie. W ten sposób niechlubny władca dostał się pośrednio do Litanii Loretańskiej, w której wspomniana jest wieża z kości słoniowej. W świecie starożytnym – podobnie jak dziś – kość słoniowa uchodziła za jeden z najdroższych i niezwykle cennych materiałów. Należała do iście królewskiego gatunku ornamentów. Samo jej zdobywanie było niezwykle drogie, nie mówiąc już o kosztach transportu z Afryki na tereny dawnego Izraela. Karawany kupieckie wciąż narażone były na rabunek. Ponieważ jednak kość słoniowa jest biała, z czasem stała się symbolem czystości i nieskazitelności. Nic więc dziwnego, że pierwsi chrześcijanie, zgodnie z myślą aleksandryjskiej szkoły alegorycznej, uznali wieżę z kości słoniowej za symbol postaci Maryi.
Wieża ta wychylała swą dumną głowę ponad wzgórza Samarii jako oznaka piękności, a przecież Maryję, która w chwili zwiastowania miała zaledwie kilkanaście lat, wyobrażano sobie jako piękną dziewczynę. Wieża była biała, jak biała była dusza Matki Chrystusa, wolna od wszelkiego grzechu. Była czysta, jak czyste było życie Maryi. Była wyniosła, jak Maryja góruje nad całym rodzajem ludzkim ze względu na Jej wybranie przez Boga. I właśnie dlatego czcimy Maryję pod ujmującym imieniem Wieży z kości słoniowej. 

ks. Mariusz Rosik