NR 51 / 2012 – XXIX NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


TAJEMNICA KIELICHA W SŁUŻBIE ŻYCIU

Kielich w Biblii jest obrazem gniewu Bożego. Izrael jak i obce narody miały go wypić do dna, co stanowiło obraz kary. To że Jezus mówi o sobie, że będzie pił kielich, oznacza Jego dobrowolną ofiarę, czyli przyjęcie kary, która w słuszny sposób miała być wymierzona grzesznikom, a więc nam. Dlatego z całą mocą mówi, że nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu (Mk 10,45), co w pełni objawiło się na krzyżu. Tak realizowane posłannictwo jest zarówno wypełnieniem proroctw, jak i zapowiedzią zupełnie nowej perspektywy.
To właśnie ukazują dzisiejsze czytania. Izajasz zapowiada nadejście Sługi Pańskiego, który będzie zmiażdżony cierpieniem, niosąc grzechy ludzi. Złoży on siebie w ofierze, dzięki czemu zarysuje się przed nim nowa perspektywa, ujrzy światło (czyli życie) i nim się nasyci (Iz 53,11). Według autora Listu do Hebrajczyków, ofiara złożona przez Chrystusa, Nowego Arcykapłana, przekracza znacznie to, co do tej pory było składane jako okup. Jezus współczuje naszym słabościom, a Jego ofiara przywraca nam oraz Bogu człowieka. Dzięki temu możemy przystąpić z ufnością do tronu łaski, to jest tronu Boga (Hbr 4,16).
Nasze życie jest wędrówką z Jezusem ku Jerozolimie, Jego Męce i Śmierci, ale i Zmartwychwstaniu. Chrystus nie tylko nas naucza, ale pokazuje, co robić, by wypełnić Bożą wolę. Ta natomiast zawsze objawia się w czynieniu dobra wobec drugiego człowieka – tak jak to robił Jezus. A zatem panować to służyć życiu, dawać życie.

ks. Mariusz Szmajdziński


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Wiara to ufne powierzenie Bogu siebie oraz swojego życia. Takie doświadczenie przeżywa cierpiący Sługa Pański, nie jest ono obce Psalmiście, a jego dopełnienie stanowi złożona przez Chrystusa ofiara na krzyżu. Wiara to również pomoc w przeżywaniu cierpienia. Może nam ono pomóc w porządkowaniu i oczyszczaniu naszego życia z popełnionych grzechów. Autor Listu do Hebrajczyków wzywa, abyśmy przybliżyli się z ufnością do Jezusa. Wtedy dopiero zobaczymy właściwą hierarchię wartości.

PIERWSZE CZYTANIE(Iz 53,10-11)

Prorok Izajasz naucza, że ceną za grzech jest cierpienie niewinnego Sługi Pańskiego, którego Nowy Testament utożsamia z Jezusem. W Jego ofierze z życia, przez zjednoczenie się z grzesznym ludem, spełniają się Boże zamiary dotyczące zbawienia.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza

Spodobało się Panu zmiażdżyć swojego Sługę cierpieniem. Jeśli wyda swe życie na ofiarę za grzechy, ujrzy potomstwo, dni swe przedłuży, a wola Pana spełni się przez Niego. Po udrękach swej duszy ujrzy światło i nim się nasyci. Zacny mój Sługa usprawiedliwi wielu, ich nieprawości On sam dźwigać będzie.

PSALM(Ps 33, 4-5.18-19.20 i 22)

Psalmista hymnem wychwala Pana wszechświata i dziejów. On czuwa i troszczy się o tych, którzy nie liczą tylko na własne dzieła, ale ufają Jego miłosierdziu i otaczają Go chwałą.

Refren: Okaż swą łaskę ufającym Tobie.

Bo słowo Pana jest prawe, *
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość, *
ziemia jest pełna Jego łaski.Ref.

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, *
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci *
i żywił ich w czasie głodu.Ref.

Dusza nasza oczekuje Pana, *
On jest naszą pomocą i tarczą.
Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska *
według nadziei, którą pokładamy w Tobie.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Hbr 4,14-16)

Autor Listu do Hebrajczyków nazywa Chrystusa wielkim arcykapłanem. On jest podobny do ludzi we wszystkim, z wyjątkiem grzechu. Teraz natomiast zasiada po prawicy Ojca, aby wstawiać się za ludem. Stąd wezwanie do ufności wobec „tronu łaski”. Dzięki niej otrzymamy miłosierdzie i Bożą pomoc.

Czytanie z Listu do Hebrajczyków

Bracia:
Mając arcykapłana wielkiego, który przeszedł przez niebiosa, Jezusa, Syna Bożego, trwajmy mocno w wyznawaniu wiary. Nie takiego bowiem mamy arcykapłana, który by nie mógł współczuć naszym słabościom, lecz doświadczonego we wszystkim na nasze podobieństwo, z wyjątkiem grzechu. Przybliżmy się więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy otrzymali miłosierdzie i znaleźli łaskę w stosownej chwili.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Mk 10,45)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Syn Człowieczy przyszedł, żeby służyć
i dać swoje życie na okup za wielu.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(dłuższa, Mk 10,35-45)

Chrystus Pan przypomina, że prawdziwa władza oraz autentyczna wielkość polegają na służeniu drugim, a nie zaspokajaniu własnych ambicji. W ten sposób pokazuje apostołom, którzy myśleli po ludzku i pragnęli stanowisk w królestwie mesjańskim, wymagania płynące z pójścia w Jego ślady. Wśród uczniów Kościoła Chrystusowego, którzy mają „pić kielich”, nie ma miejsca na pychę, szukanie osobistych celów i korzyści, próżną chwałę czy wywyższanie się ponad innych.

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, zbliżyli się do Jezusa i rzekli: «Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy».
On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?».
Rzekli Mu: «Użycz nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twojej stronie».
Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?».
Odpowiedzieli Mu: «Możemy».
Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale dostanie się ono tym, dla których zostało przygotowane».
Gdy dziesięciu to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich:
«Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielki, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Bł. Jan Paweł II o człowieku-osobie

W naszej codzienności żyjemy w świecie osób, z którymi się spotykamy, lecz doświadczamy również istnienia samych siebie. Obserwowanie samych siebie pozwala nam zauważyć, że nie mamy wpływu na pewne rzeczy w nas – że one dzieją się bez udziału naszej woli (np. bicie serca). Przyjmujemy to do wiadomości niemal bezrefleksyjnie. Z drugiej strony pojawia się niezwykłe doświadczenie – spostrzegamy, że oprócz tego, co w nas zachodzi, istnieje jeszcze inna sfera, w której szczególnie przeżywamy siebie. Jest to sfera „ja działam”, dotycząca czynu. W tym, co dzieje się wewnątrz mnie, moja wolność nie ma swojego udziału. Nie mogę np. sprawić, aby przestały mi rosnąć włosy. Moja wolność objawia się w tym, co robię. Dostrzec ją można w poczuciu „mogę coś uczynić, ale wcale nie muszę tego robić”. W ten sposób człowiek odkrywa siebie jako sprawcę czynu. Zagłoba w pierwszej części Trylogii Henryka Sienkiewicza pt. „Ogniem i mieczem” wygłasza takie oto zdanie: „Jam to, nie chwaląc się, sprawił”. Mówi tym samym dwie rzeczy. Po pierwsze, wypowiadając „jam”, podkreśla własną osobę, swoją podmiotowość, po drugie, słowem „sprawił” określa siebie jako sprawcę.
Doświadczamy więc siebie jako sprawców czynu, a bł. Jan Paweł II dodaje, że również jako twórców. Sprawca to zbyt mało – on jedynie widzi skutek własnego kroku. Twórca więcej – on kształtuje dzieło. Moim pierwszym wytworem jestem ja sam, stanowię swoje pierwsze dzieło. Można powiedzieć, że w czynie człowiek sam siebie spełnia. Stąd już tylko krok do fundamentalnej myśli – istota ludzka staje się taka, jakie są jej działania. Dobre uczynki tworzą dobrego człowieka, prowadzą do jego samorealizacji, z kolei te złe kreują człowieka złego, przyczyniają się do jego niespełnienia. Dzięki wolności ja sam wybieram, co chcę zrobić, a waga danego czynu przechodzi na mnie. Jeśli kradnę, jestem złodziejem, jeżeli pomagam komuś z narażeniem własnego życia, staję się bohaterem.
Należy tu wspomnieć o jeszcze jednym ważnym aspekcie. Moja świadomość odzwierciedla moje czyny, one zostawiają w niej ślad. Na podstawie tych śladów kształtuje się moja wiedza o sobie samym. Ponadto moja autoświadomość pozwala mi rozpoznać, że to ja sam jestem twórcą moich czynów. Ludzie cierpiący na rozszczepienie świadomości mogą tego nie dostrzegać. Dzięki samoświadomości mogę doznawać siebie jako autora czynu. Poza tym za jej sprawą jestem w stanie uświadomić sobie dobro lub zło, którego jestem sprawcą.

Maciej Karwacki