NR 21 / 2013 – IV NIEDZIELA WIELKANOCNA – NIEDZIELA DOBREGO PASTERZA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


CZY DAJĘ SIĘ PROWADZIĆ JEZUSOWI?

W Niedzielę Dobrego Pasterza prosimy Pana o dwie rzeczy – o łaskę nowych powołań, kapłańskich i zakonnych, oraz o to, aby powołani byli pasterzami według Serca Dobrego Pasterza. Stawiamy też dwa pytania. Czy słuchamy głosu Boga i idziemy za Nim? Czy słuchamy tych, którzy uobecniają Boga tu na ziemi?
Pan pragnie zbawić każdego człowieka. Pouczył nas o tym Jezus Chrystus, kiedy polecił swym uczniom, aby szli na krańce świata i głosili Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (por. Mk 16,15). W szczególny sposób nakaz ten realizował św. Paweł, do którego Chrystus powiedział: „Ustanowiłem cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi” (I czytanie). Apostoł Narodów pełnił swe posłannictwo najpierw wśród Żydów, głosząc im słowo Boże i zachęcając do wytrwania w łasce Boga, a następnie wśród pogan. Dzięki posłudze św. Pawła, doskonałego naśladowcy Chrystusa, Dobrego Pasterza, ci, którzy otworzyli się na słowo Boże i łaskę Boga, przyodziewali się w białe szaty, stając się ludem Pana i Jego owczarnią (II czytanie).
Jezus Chrystus, Dobry Pasterz, chce, aby Jego „owce” szły za Nim i słuchały Jego głosu. Pragnie, aby pełniły Jego wolę, naśladowały Go i upodabniały się do Niego. Jezus chce, abyśmy posiedli życie wieczne i nie zginęli na wieki (Ewangelia). Dlatego posyła nam głosicieli Bożej prawdy i szafarzy Bożej łaski.
Prośmy Pana, aby dał nam pasterzy, którzy, podobnie jak św. Paweł, będą mieli serca według Serca Dobrego Pasterza. Aby nigdzie nie brakowało tych, którzy będą służyć Jego owcom, w Jego owczarni.

ks. Waldemar Seremak – pallotyn


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Niedziela Dobrego Pasterza to dzień, w którym Kościół świętuje wyjątkową więź, jaka łączy Boga i człowieka. Obraz ludu Bożego jako owiec prowadzonych przez Pasterza uzmysławia niezwykłe zatroskanie Jezusa o nas i intymność przyjaźni z Bogiem, do jakiej jesteśmy stworzeni. Słuchanie słów Pana to początek dorastania do takiego zaufania, które pozwala poddać się prowadzeniu Chrystusa i doświadczyć spełnienia w miłości przekraczającej granice ziemskiego istnienia. Owocem podążania za Pasterzem jest napełnienie serca Duchem Świętym i niezwykłą radością. Radość ta każe wykrzykiwać na cześć Pana i stawać do dyspozycji Jego pragnień i wyobraźni, według której realizuje On odwieczny plan zbawienia.

PIERWSZE CZYTANIE(Dz 13,14.43-52)

Wzajemne słuchanie się osób rodzi więź opartą na zaufaniu. Kto przyjmuje słowo Boże, okazuje Bogu zaufanie i przyjmuje Go z całą Jego mocą i miłością. Uznaje się godnym tworzenia z Nim więzi. Paweł i Barnaba, którzy w swoim życiu doświadczyli szczęścia z tej relacji z Bogiem, dzielą się Nim przez głoszenie słowa Pańskiego. Nie przegap okazji, abyś już dzisiaj uznał siebie godnym życia w więzi z Bogiem. Z niej płynie szczęście na wieki.

Czytanie z Dziejów Apostolskich

W owym czasie Paweł i Barnaba, przeszedłszy przez Perge, dotarli do Antiochii Pizydyjskiej, weszli w dzień sobotni do synagogi i usiedli.
A wielu Żydów i pobożnych prozelitów towarzyszyło Pawłowi i Barnabie, którzy w rozmowie starali się zachęcić ich do wytrwania w łasce Boga.
W następny szabat zebrało się niemal całe miasto, aby słuchać słowa Bożego. Gdy Żydzi zobaczyli tłumy, ogarnęła ich zazdrość, i bluźniąc, sprzeciwiali się temu, co mówił Paweł.
Wtedy Paweł i Barnaba powiedzieli odważnie: «Należało głosić słowo Boże najpierw wam. Skoro jednak odrzucacie je i sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego, zwracamy się do pogan. Tak bowiem nakazał nam Pan: „Ustanowiłem Cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi”».
Poganie, słysząc to, radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. Słowo Pańskie rozszerzało się po całym kraju.
Ale Żydzi podburzyli pobożne a wpływowe niewiasty i znaczniejszych obywateli, wzniecili prześladowanie Pawła i Barnaby i wyrzucili ich ze swoich granic. A oni, otrząsnąwszy na nich pył z nóg, przyszli do Ikonium, a uczniów napełniało wesele i Duch Święty.

PSALM(Ps 100,1-2.3.4b-5ab)

Wyjątkowa więź między pasterzem a owcą jest wielokrotnie przywoływana na kartach Pisma Świętego. Stanowi ona obraz intymności, do jakiej zaprasza nas Pan Bóg. Mając tego świadomość, możemy wykrzyczeć Bogu radość i wdzięczność. A także z dumą stawać przed Jego obliczem i z miłością służyć Mu jako Panu.

Refren: My ludem Pana i Jego owcami.
lub: Alleluja.

Wykrzykujcie na cześć Pana wszystkie ziemie,
służcie Panu z weselem.
Stawajcie przed obliczem Pana
z okrzykami radości. Ref.

Wiedzcie, że Pan jest Bogiem,
On sam nas stworzył.
Jesteśmy Jego własnością,
Jego ludem, owcami Jego pastwiska. Ref.

W Jego bramy wstępujcie z dziękczynieniem,
z hymnami w Jego przedsionki.
Albowiem Pan jest dobry,
Jego łaska trwa na wieki. Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Ap 7,9.14b-17)

Poddanie się prowadzeniu Chrystusa to wędrówka ku spotkaniu z Bogiem. On zaś okazuje się tak czuły, że jest gotowy otrzeć wszelką łzę, która popłynęła po policzku człowieka. Każdy z nas nosi w sobie wrodzoną tęsknotę za spełnieniem się w fascynującej relacji z Bogiem. Daje ona nasycenie głodu, ukojenie wszelkiego pragnienia, oddziela na zawsze od spiekoty życia doczesnego.

Czytanie z Księgi Apokalipsy świętego Jana Apostoła

Ja, Jan, ujrzałem wielki tłum, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy.
I rzekł do mnie jeden ze starców: «To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku i opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili». Dlatego są przed tronem Boga i w Jego świątyni cześć Mu oddają we dnie i w nocy. A Zasiadający na tronie rozciągnie namiot nad nimi. Nie będą już łaknąć ani nie będą już pragnąć, i nie porazi ich słońce ani żaden upał, bo paść ich będzie Baranek, który jest pośrodku tronu, i poprowadzi ich do źródeł wód życia4: i każdą łzę otrze Bóg z ich oczu».

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(J 10,14)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Ja jestem dobrym Pasterzem
i znam owce moje, a moje Mnie znają.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(J 10,27-30)

Obraz Kościoła jako owiec podążających za Dobrym Pasterzem podkreśla niezwykłą wartość życia ludzkiego. Bóg Ojciec, który z wielkiej pasji utworzył życie każdej osoby, chroni je, niejako ukrywa w swoich dłoniach, ponieważ na drogach ludzkiego życia pojawiają się nieprzyjaciele pragnący wyrwać je Stwórcy. Jezus czyni różnorakie wysiłki, aby człowiek mocno uchwycił się dłoni Boga – uczy go słuchać słów Bożych, uczy zaufania, które pozwala na wzajemne poznanie i pogłębianie przyjaźni.

Słowa Ewangelii według świętego Jana

«Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne. Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Gdy lew zaryczy, któż się nie ulęknie?

Będąc jeszcze kilkuletnim chłopcem lubiłem, gdy babcia czytała mi fragmenty Biblii. Później w Ruchu Światło-Życie nauczyłem się modlić słowem Bożym. W końcu czytanie i medytacja Pisma św. zaprowadziła mnie do odkrycia powołania kapłańskiego i zakonnego.
Na początku lat siedemdziesiątych XX wieku nabycie Biblii w naszym kraju nie było sprawą łatwą. Moja babcia wystarała się o nią gdzieś w kurii biskupiej. Ona też zasiała we mnie upodobanie do Pisma św. Podczas nauki w liceum zamiłowanie to stale się we mnie rozwijało, między innymi dzięki przynależności do Ruchu Światło-Życie. Wkrótce też znałem na pamięć prawie cały Nowy Testament.
Jeszcze w dzieciństwie miałem problemy z modlitwą, ponieważ nie bardzo podobało mi się powtarzanie tych samych sformułowań. Z czasem jednak w Ruchu Światło-Życie odkryłem sposób modlenia się za pomocą Pisma św. Składał się on z trzech etapów. Najpierw należało czytać słowo Boże, aby pozwolić przemówić Bogu. Przecież modlimy się: „bądź wola Twoja”, podobnie jak modlił się Pan Jezus w Ogrójcu: „nie moja wola, lecz Twoja niech się dzieje” (Łk 22,42). Później oczywiście przychodzi czas na refleksję, na konfrontację słowa Bożego z własnym życiem. W trzeciej kolejności należy mówić o codziennych sprawach, swoimi słowami wyrazić dziękczynienie i powierzyć się Panu Bogu.
Jedna z grup Ruchu Światło-Życie działała w moim mieście przy parafii pw. Nawrócenia Świętego Pawła. Tamtejszy wikariusz był związany z Instytutem Jezusa Kapłana, należącym do Rodziny Świętego Pawła. To dzięki niemu dowiedziałem się o Towarzystwie Świętego Pawła, czyli o paulistach, którzy w Polsce nie byli jeszcze obecni. I można powiedzieć, że wówczas mało wiedziałem o tym zgromadzeniu. Jednak w ostatniej klasie liceum, to było zimą 1982 roku, podczas stanu wojennego, coś wydarzyło się w moim życiu. Jak co wieczór, przed zaśnięciem czytałem Pismo św. i odprawiałem medytację. Wtedy pojawiło się znienacka jakieś olśnienie, objawienie – Masz wstąpić! To jest twoja droga! Potem już nie byłem w stanie się skupić czy modlić.
Ponieważ nie jestem człowiekiem, który długo się zastanawia, już na drugi dzień, po 24 godzinach, powiedziałem sobie: A niech Mu będzie! I chociaż wcześniej miałem swoje plany, myślałem o studiowaniu medycyny, cóż było zrobić? „Gdy lew zaryczy, któż się nie ulęknie? Gdy Pan Bóg przemówi, któż nie będzie prorokował?” (Am 3,8).

Świadectwo powołania paulisty – ks. Mariusza
spisał br. Adam Szczygieł SSP