NR 40 / 2014 – XIX NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ŁAGODNY POWIEW BOGA

Ktoś powiedział, że ludzkie życie to stąpanie po kruchym lodzie albo próba chodzenia po wodzie. Dzisiaj, gdy czytamy w Ewangelii o Jezusie i Piotrze, którzy chodzą po wodzie, ta prawda życiowa staje się dla nas pierwszorzędnym przesłaniem.

To „życiowe stąpanie” po wodzie bez Jezusa jest absolutnie niemożliwe. Obecność Chrystusa w życiu człowieka daje mu poczucie bezpieczeństwa, pewności i stabilizacji. Dopóki Piotr szedł wpatrzony w Jezusa, to nic złego mu nie groziło. Widok silnego wiatru spowodował strach i nieszczęście. Tonięcie to nic innego jak zagubienie i rozpacz.

Często życie wpędza nas w rozpacz, zagubienie i wtedy jak najszybciej winniśmy uchwycić się wyciągniętej ręki Jezusa i przyznać się do słabej i małej wiary. A dlaczego jest ona taka słaba i mała? Jak traktujemy w swoim życiu Pana Boga? Kim On dla nas jest? Czy za Nim tęsknimy, czy Go szukamy?
Słyszeliśmy też dziś opowieść o Eliaszu, który spotkał się z Bogiem. Nie był to Bóg w gwałtownym wietrze, w trzęsieniu ziemi, ani w ogniu. Bóg był dla Eliasza łagodnym szmerem powiewu wiatru. Bóg chce być dobry i łagodny. I kiedy Go prosimy: „Panie, ratuj!”, to za każdym razem pomaga nam wyjść z tarapatów. I pyta: „Czemu zwątpiłeś?”.
No właśnie, czemu zwątpiłeś? Bo masz małą wiarę, stoisz z boku. Bo ta wiara to tak przy okazji, gdy jest trochę czasu. Bo gdybyś miał wiarę „jak ziarnko gorczycy”, to stać by cię było na mądrość i życiową odwagę. To miałbyś przykazania w sercu, a nie tylko w pamięci. To byłbyś jak Eliasz rozkoszujący się łagodnością i dobrocią Boga.

ks. Krzysztof Stosur


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Człowiek wierzący pragnie ujrzeć swojego Boga: w realnej postaci, widzeniu, formie objawienia mistycznego lub choćby przez jakiś znak. Wypływa to nie tylko z chęci nabrania pewności w wierze. Jest wyrazem pragnienia bycia blisko Boga, tęsknoty do pełnego zjednoczenia z Nim. On, spełniając to pragnienie, rzeczywiście nam się objawił. Dokonało się to nie w żywiołach, ale w Jego Synu, który jest obecny w Eucharystii. W Jezusie Bóg dał się poznać. A nasze pragnienie jedności zostało nagrodzone darem łaski i zbawieniem.

PIERWSZE CZYTANIE(1Krl 19,9a.11-13)

Święty Jan od Krzyża, pisząc o przeżyciach Eliasza – swojego duchowego poprzednika, stwierdza, że Boga odczują i zobaczą jedynie ci, którzy, „oddalając się od świata, nastawiają się wyłącznie na Ciebie”. To było doświadczeniem Eliasza. On przeżył rzeczywiście niejedną nawałnicę, nieraz zatrzęsła mu się ziemia pod nogami zarówno w wymiarze fizycznym, jak i duchowym. Jednak w tym wszystkim potrafił usłyszeć „szmer łagodnego powiewu”. To pozwoliło mu spotkać się z Bogiem. Ten powiew unosi się i teraz nad nami. Słuchajmy więc!

Czytanie z Pierwszej Księgi Królewskiej
Gdy Eliasz przybył do Bożej góry Horeb, wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan zwrócił się do niego i przemówił słowami: «Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana».
A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały szła przed Panem. Ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu szmer łagodnego powiewu. Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty.

PSALM(Ps 85,9ab-10.11-12.13-14)

Słowa psalmu mogą być przedłużeniem pierwszego czytania jako modlitewna refleksja proroka Eliasza. Psalmista bowiem staje przed Bogiem i zwraca się tak, aby mógł usłyszeć, co On mówi do niego. Jest to „łagodny powiew” całej litanii darów, którymi Pan chce obdarzyć człowieka: pokój, zbawienie, łaska, wierność, sprawiedliwość, szczęście. Wszystko to jest owocem czasów mesjańskich. Wtedy rzeczywiście „chwała zamieszka w naszej ziemi”. My także doświadczamy tego dobra, które zostało nam objawione w Jezusie.

Refren: Okaż swą łaskę i daj nam zbawienie.

Będę słuchał tego, co mówi Pan Bóg: *
oto ogłasza pokój ludowi i świętym swoim.
Zaprawdę bliskie jest Jego zbawienie
dla tych, którzy Mu cześć oddają, *
i chwała zamieszka w naszej ziemi.Ref.

Łaska i wierność spotkają się ze sobą, *
ucałują się sprawiedliwość i pokój.
Wierność z ziemi wyrośnie, *
a sprawiedliwość spojrzy z nieba.Ref.

Pan sam obdarza szczęściem, *
a nasza ziemia wyda swój owoc.
Przed Nim będzie kroczyć sprawiedliwość, *
a śladami Jego kroków zbawienie.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Rz 9,1-5)

Liczne są przywileje Izraela wymienione przez Pawła Apostoła: słuchanie Słowa, niezasłużone wybranie, przybrane synostwo, zawarcie przymierza, nadanie Prawa, pełnienie kultu, czcigodność rodu. Największym i najważniejszym przywilejem jednak „jest Chrystus według ciała”. To przyjście Mesjasza nie zostało rozpoznane i dlatego Apostoł cierpi. Dla swoich rodaków wyraża gotowość tak skrajnego poświęcenia, że może sam być odłączonym od Jezusa. Jeżeli w Chrystusie uznajemy swego Boga, to te przywileje są też naszym udziałem.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian

Bracia:
Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, potwierdza mi to moje sumienie w Duchu Świętym, że w sercu swoim odczuwam wielki smutek i nieprzerwany ból.
Wolałbym bowiem sam być pod klątwą i odłączonym od Chrystusa dla zbawienia braci moich, którzy według ciała są moimi rodakami. Są to Izraelici, do których należą przybrane synostwo i chwała, przymierza i nadanie Prawa, pełnienie służby Bożej i obietnice. Do nich należą praojcowie, z nich również jest Chrystus według ciała, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Ps 130,5)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Pokładam nadzieję w Panu,
ufam Jego słowu.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.


EWANGELIA(Mt 14,22-33)

Po rozmnożeniu chleba Jezus w cudowny sposób chodzi po jeziorze. To ma umocnić wiarę. Ci, którzy nasycili się prawdziwym pokarmem na życie, dzięki niemu właśnie powinni z łatwością rozpoznawać obecność Pana. Jezus czyni więcej i dopomaga w tym, aby człowiek mógł Go rozpoznać. On, podobnie jak Bóg w Starym Testamencie, objawia się w ciszy, aby łatwiej można było Go zauważyć. Spojrzenie z wiarą pozwala iść prosto i bezpiecznie do Boga nawet mimo wzburzonych fal na morzu ludzkiego życia. On także do nas mówi: „Odwagi”.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał.
Łódź zaś była już sporo stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.
Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się».
Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie».
A On rzekł: «Przyjdź».
Piotr wyszedł z łodzi i, krocząc po wodzie, przyszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!».
Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, małej wiary?». Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył.
Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Rozpoznać powołanie, zweryfikować pragnienia

Dla człowieka ochrzczonego, bierzmowanego punktem odniesienia musi być Stwórca. Zwłaszcza jeśli sobie uświadomimy, że przecież jest jeden jedyny pewny punkt w życiu człowieka – jego śmierć. Wszystko inne jest niepewne. Wiemy, że na pewno umrzemy, więc powstaje pytanie o wiarę: Czy wierzymy, że jak umrzemy, to wracamy do Domu Ojca, a nie znikamy?

Egzystencja ludzka jest wieczna, wszystko zależy od koncepcji Boga i człowieka. Ojciec Święty Jan Paweł II uczył młodych ludzi przede wszystkim świadomej refleksji. Mówił: „Uciszcie się, oddalcie się od tego zgiełku, Pan Bóg przemawia w ciszy”.
Trzeba rozpoznać swoje powołanie, zadanie, zweryfikować swoje pragnienia: Czy to pragnienie jest zgodne z tym, kim jestem, z naturą rzeczy? Jakiś czas temu przeczytałam sprawozdanie kobiety z Australii, która wiele razy poddawała się zapłodnieniu in vitro i przestrzegała inne kobiety. Procedura, która jest wymagana przy tym sztucznym zapłodnieniu, jest całkowicie przeciw zdrowiu kobiety. Trzeba sprowokować rozwój dodatkowych komórek w kobiecie, co może rozchwiać jej cały układ hormonalny.
In vitro jest takim działaniem, jakie stosuje się w hodowli zwierząt. Miałam taką przygodę na kursie dla nauczycieli. Wykładałam bioetykę i między innymi poruszałam problem sztucznego zapłodnienia – nie in vitro, ale sztucznego zapłodnienia. Przyszła do mnie po wykładzie jedna z pań z wątpliwością co do tego, że ona nie rozumie, dlaczego ja tak mówiłam. „To nie ja tak mówię, tylko Kościół katolicki. Pani jest wierząca?” – zapytałam ją. „No tak. Ale ja już mam termin w gdańskiej klinice, gdzie mam mieć to sztuczne zapłodnienie. Dlaczego mam tego nie robić?”. Na to ja brutalnie powiedziałam: „Bo pani nie jest krową!”.
Człowiek nie jest zwierzęciem i nie można rozpatrywać ludzkich problemów na płaszczyźnie biologicznej, bo człowiek zawsze jest antropos, osobą ludzką. W każde działanie człowieka jest zaangażowana nie tylko cielesna powłoka, ten człowiek zewnętrzny, jak go nazywa Ojciec Święty Jan Paweł II, ale człowiek wewnętrzny, czyli dusza ludzka, która jest traktowana albo dobrze, albo źle.
Trzeba uwzględnić, co się dzieje nie z ciałem, ale z osobą ludzką, z całym człowiekiem. To jest ta nadbudowa, którą nazywamy wyższymi uczuciami w człowieku, do której człowiek może w ogóle nie rozwinąć siebie, jeżeli go nikt nie podprowadzi. Wartości takie nie są dostrzegalne zmysłowo, to musi być wynik refleksji, do której trzeba dojrzeć. Tutaj jawi się ogromna rola wszystkich wychowawców – tego, co przekazują młodym ludziom.

Wanda Półtawska, In vitro – zagrożona godność, Częstochowa 2014.