NR 4 / 2015 – ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


DAJ SIĘ ZŁOWIĆ

Każdy z nas zapewne ma wiele skojarzeń związanych z rybą. Dla niektórych to produkt, z którego można przyrządzić wyśmienite danie. Ktoś inny powie, że jest to jeden ze znaków zodiaku. My, chrześcijanie powiemy, że jesteśmy rybami, które Jezus zagrania do sieci królestwa Bożego.
Ewangelia przenosi nas dzisiaj nad rzekę Jordan. Tutaj Jan udziela chrztu Izraelitom. Nad brzegiem tłumnie gromadzą się ludzie. Kolejno wchodzą oni do rzeki, wyznając swoje winy. Pośród nich jest Jezus. Chociaż sam nie potrzebował oczyszczenia, to jednak pokornie zajął miejsce w kolejce.
Kiedy wyszedł z wody, stała się rzecz niesłychana. Nad Jezusem otwarło się niebo i dał się słyszeć głos samego Boga: „Tyś jest mój Syn umiłowany”. Bóg w pewnym sensie „wyłowił” Jezusa z tłumu grzeszników i nazwał Go swoim ukochanym Synem.
Chrzest Jezusa powinien przywodzić na myśl nasz własny chrzest. Większość z nas była wtedy nieświadoma tego wydarzenia. O jego skutkach poucza nas dzisiejsza Ewangelia.
Święty chrzest „wyławia” nas z grzesznego świata. Człowiek „pływa” pośród zepsucia. Nie jest to jego środowisko naturalne. Bóg o tym doskonale wie, dlatego ratuje nas przez chrzest. Nadaje nam nowe imię oraz nazywa przybranymi dziećmi. Nad każdym z nas rozbrzmiewa głos Boga: „Tyś jesteś moim dzieckiem umiłowanym”.
Gdy tylko poczujesz, że pływasz w grzechu dzisiejszego świata, pozwól wyłowić się Bogu. Uświadom sobie łaskę, którą Bóg obdarzył cię w chrzcie świętym. Łaska ta dała ci nowe życie. Ona obdarzyła godnością dziecka Bożego. Pozwól zagarniać się Bogu w sieć Jego królestwa.

ks. Daniel Bunia


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Dzisiejsza uroczystość kończy okres Bożego Narodzenia. Chrystus jako dorosły mężczyzna przychodzi na brzeg Jordanu, aby z rąk Jana Chrzciciela przyjąć chrzest. Nie musiał tego czynić, gdyż był bez grzechu, a zatem nie potrzebował oczyszczenia. Jezus, przyjmując chrzest, uświęca swoją obecnością wody Jordanu, a przez to samą wodę, która posłuży Kościołowi do udzielania sakramentu chrztu świętego. W tym dniu wspomnijmy również nasz chrzest, przez który staliśmy się członkami Ciała Chrystusowego, czyli Kościoła, i otrzymaliśmy dar nowego życia.

PIERWSZE CZYTANIE(Iz 42,1-4.6-7)

W proroctwie Izajasza chrześcijanie rozpoznają zapowiedź przyjścia Jezusa Sługi, którego Bóg umiłował i posłał. W opisie tym są skupione wszystkie najgłębsze pragnienia, tęsknoty, potrzeby i nadzieje Izraela. Ich wypełnieniem jest Jezus Chrystus.

Czytanie z Księgi proroka Izajasza
To mówi Pan:
«Oto mój Sługa, którego podtrzymuję,
Wybrany mój, w którym mam upodobanie.
Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął;
On przyniesie narodom Prawo.

Nie będzie wołał ni podnosił głosu,
nie da słyszeć krzyku swego na dworze.
Nie złamie trzciny nadłamanej,
nie zagasi knotka o nikłym płomyku.

On z mocą ogłosi Prawo,
nie zniechęci się ani nie załamie,
aż utrwali Prawo na ziemi,
a Jego pouczenia wyczekują wyspy.

Ja, Pan, powołałem Cię słusznie,
ująłem Cię za rękę i ukształtowałem,
ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi,
światłością dla narodów,
abyś otworzył oczy niewidomym,
ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców,
z więzienia tych, co mieszkają w ciemności».

PSALM(Ps 29,1-2.3ac-4.3b i 9b-10)

Dla ludzi żyjących w czasach biblijnych wody morskie były ucieleśnieniem chaosu zagrażającemu pięknu i harmonii stworzenia. Szalejąca burza, pełna grzmotów i silnego wiatru, wyraża potężną moc Boga. On rzeczywiście panuje nad wodami, czyli nad całym światem, także tym dzikim i niebezpiecznym dla człowieka.

Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi.

Oddajcie Panu, synowie Boży, *
oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę.
Oddajcie chwałę Jego imieniu, *
na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana. Ref.

Ponad wodami głos Pański, *
Pan ponad wód bezmiarem!
Głos Pana potężny, *
głos Pana pełen dostojeństwa. Ref.

Zagrzmiał Bóg majestatu, *
a w świątyni Jego wszyscy wołają: «Chwała!».
Pan zasiadł nad potopem, *
Pan jako Król zasiada na wieki.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Dz 10,34-38)

Dokonując chrztu pogańskiego setnika Korneliusza, św. Piotr wygłasza mowę, w której – odwołując się do wydarzenia chrztu Jezusa w Jordanie oraz namaszczenia Go Duchem Świętym i mocą – potwierdza powszechny charakter zbawienia. Bóg – podkreśla Apostoł – który nie ma względu na osoby, pragnie wszystkich ludzi bez wyjątku obdarzyć swoją łaską.

Czytanie z Dziejów Apostolskich
Gdy Piotr przybył do Cezarei, do domu Korneliusza, przemówił: «Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie.
Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim».

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Por. Mk 9,6)
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Otwarło się niebo i zabrzmiał głos Ojca:
To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(Mk 1,6b-11)

Jan Chrzciciel wie, że Jezus nie potrzebuje chrztu. Zbawiciel jednak nalega, gdyż przez chrzest Janowy pragnie pokazać, że stał się we wszystkim jednym z nas. Taka jest też wola Ojca, potwierdzona objawieniem się chwały Bożej. Głos z niebios wyraźnie wskazuje na Jezusa jako umiłowanego Syna, któremu winniśmy posłuszeństwo jako Chrystusowi – Bogu.

Słowa Ewangelii według świętego Marka
Jan Chrzciciel tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».
W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Galilei i przyjął od Jana chrzest w Jordanie. W chwili, gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierające się niebo i Ducha jak gołębicę zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: «Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie».


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Wizyta duszpasterska – „kolęda”

Często, przebywając w większych skupiskach ludzi, jesteśmy poirytowani. Ktoś się przepycha, ktoś nas potrącił. Wtedy myślimy: „Jacy ci ludzie są okropni”. Wtedy zawsze są jacyś „oni”. Lecz gdy spróbujemy spotkać się i porozmawiać z każdym indywidualnie, to okazuje się, że nie jest tak źle…
Tematem najbardziej ekscytującym człowieka był i jest…. drugi człowiek. Gdy zasiadamy w ławce na Mszy św. niedzielnej, dostrzegamy obok siebie tych, których dobrze znamy i tych nieznanych. Przy ołtarzu widzimy księdza, który co tydzień do nas mówi, ale mało o nim wiemy. Żyjemy obok siebie, tworzymy jeden Kościół. Patrzymy na siebie, komentujemy gesty i zachowania, krytykujemy, oceniamy. Nie mówimy tego wprost, bo nie ma spotkań między nami, nie ma takich okazji. Oprócz jednej szansy, którą jest „kolęda”, czyli wizyta duszpasterska.

Zlecona misja
Wizyta duszpasterska rozpoczyna się od przekroczenia progu mieszkania. Ksiądz wchodzi „z zewnątrz” do określonego świata. Wydaje się tu obcy. Lecz tak nie jest, bo to nie wizyta towarzyska. Ta wizyta to misja zlecona przez Jezusa. Tak jak kiedyś Chrystus posyłał Apostołów, wyposażając ich w charyzmaty i władzę. Tak samo i teraz. To Jezus wraz z księdzem wchodzi do naszego świata. „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał” (Mt 10,40). Jezus jest Pokojem i ksiądz przebywający do nas z wizytą duszpasterską jest narzędziem tego Pokoju. Dlatego to spotkanie rozpoczyna się modlitwą i tutaj potrzeba przygotowania odpowiedniego miejsca.
Przygotowujemy stół, przykrywamy go białym obrusem. Stawiamy krzyż ze świecami, talerzyk z wodą święconą i kropidło. Na stole kładziemy Pismo Święte, a dzieci kładą swe zeszyty do nauki religii. Modlitwa wprowadza nas w rozmowę, która jest dialogiem. Ksiądz nie „odpytuje” nas z postępów w naszym życiu religijnym, ale pragnie nas poznać. To też okazja, aby pytać, aby opowiedzieć o swych wątpliwościach. Tu też można wypowiedzieć swe krytyczne uwagi, to zawsze jest potrzebne księdzu w pracy duszpasterskiej.

Ofiara i błogosławieństwo
W jakimś momencie wizyty pojawia się kontrowersyjny temat pieniędzy, czyli „koperta”. Nie płacimy księdzu za wizytę duszpasterską. Przy okazji tej wizyty jest możliwość złożenia ofiary na potrzeby materialne parafii. Należy na to spojrzeć jak na szansę wypełnienia piątego przykazania kościelnego, aby wspierać potrzeby Kościoła. Może nie mamy innej możliwości, aby to zrobić. Teraz jest okazja pomóc w remoncie kościoła czy wesprzeć jakieś dzieła duszpasterskie lub charytatywne.
Gdy przyjmujemy kapłana w naszym domu z wizytą duszpasterską, zapraszamy Jezusa, aby był obecny w moim domu, w mojej codzienności. Nie tylko w niedzielę, ale w każdej chwili mego życia. Widzialnym znakiem tego zaproszenia są litery C+M+B, które wcześniej napisaliśmy na naszych drzwiach. Tradycyjnie mówimy, że to imiona trzech Mędrców: Kacper Melchior i Baltazar. Warto odczytać te litery tak, jak przekazała to starochrześcijańska tradycja: „Christus Mansionem Benedicat”, czyli „Niech Chrystus błogosławi temu mieszkaniu”. Słowa te są sygnałem, że mieszkają tu uczniowie Jezusa, którzy są jak On życzliwie nastawieni do każdego człowieka.

o. Tomasz Słowński – dominikanin