NR 58 / 2015 – III NIEDZIELA ADWENTU

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


PRZYLGNIĘCIE RODZI RADOŚĆ

Dziś przypada połowa naszego adwentowego oczekiwania, dlatego ta niedziela ma charakter szczególny. Jej wyjątkowość podkreśla jaśniejszy – radośniejszy kolor szat liturgicznych oraz dzisiejsze czytania. W ten sposób Matka Kościół wzywa: Gaudete! Radujcie się! I wskazuje Jezusa, który pragnie naszej radości.
Dziś prorok Sofoniasz zachęca: „Ciesz się i wesel z całego serca” (I czytanie), i podobnie wzywa św. Paweł: „Radujcie się zawsze w Panu” (II czytanie). Apostoł Narodów sam doświadczył bezprawia rzymskich urzędników, którzy skazali go na chłostę i uwięzienie. On jednak, podobnie jak Jan Chrzciciel, wpatrywał się w Jezusa, Mesjasza, a nie w siebie. Nie zatrzymywał się na swoich brakach i niedostatkach. To przylgnięcie serca do Jezusa było powodem radości i Apostoła Narodów, i proroka znad Jordanu. Jan Chrzciciel wskazywał wszystkim, co mają czynić, i dawał wiele napomnień tym, którzy przyjmowali chrzest nawrócenia. Dobrze wiedział, że to nawrócenie serca, a więc skupienie na Bogu, a nie na sobie, jest źródłem prawdziwej radości.
Pomyślę o moich radościach na co dzień… Czym się cieszę? Rodziną? Przyjaciółmi? Powodzeniem w pracy? A jak często doświadczam, że to Pan Bóg jest źródłem mojej radości? Prośmy w tej Mszy św., abyśmy umieli od Boga przyjmować dar radości także wtedy, gdy przychodzi kryzys w naszych relacjach, gdy doświadczamy kłopotów w pracy, cierpienia, choroby. Obyśmy umieli każdą trudną sytuację traktować jako wezwanie do pełniejszego przylgnięcia serca do Jezusa – w wierze, że On jest źródłem radości, która nie przeminie.

Anastazja Seul


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Mamy wiele powodów do radości. Ale jeden z nich jest szczególny i o nim mówi dzisiejsza liturgia: bliskość Pana. Teksty biblijne, które rozbrzmiewają w połowie Adwentu, są przepełnione radością. Rodzi się ona ze świadomości, że Bóg jest blisko nas, że przychodzi do naszego życia i napełnia nas pokojem.

PIERWSZE CZYTANIE(So 3,14-18a)

Radość, o której mówi prorok Sofoniasz, dzieje się w teraźniejszości, choć powód tej radości leży w przyszłości, w obietnicy przyjścia Pana: „Owego dnia powiedzą Jerozolimie: Nie bój się, Syjonie! […] Pan, twój Bóg jest pośród Ciebie […]. On uniesie się weselem nad Tobą, odnowi swą miłość”. Czas oczekiwania na spełnienie obietnicy, jeśli jest to obietnica pewna, niezawodna, jest już czasem radości. Wierność Boga jest fundamentem tej radości, dlatego już możemy się cieszyć, oczekując nadchodzących wydarzeń.

Czytanie z Księgi proroka Sofoniasza
Wyśpiewuj, Córo Syjońska,
podnieś radosny okrzyk, Izraelu!
Ciesz się i wesel z całego serca,
Córo Jeruzalem!
Pan oddalił wyroki na ciebie,
usunął twego nieprzyjaciela:
król Izraela, Pan, jest pośród ciebie,
już nie będziesz bała się złego.
Owego dnia powiedzą Jerozolimie:
«Nie bój się, Syjonie!
Niech nie słabną twe ręce!».
Pan, twój Bóg jest pośród ciebie,
Mocarz, który daje zbawienie.
On uniesie się weselem nad tobą,
odnowi swą miłość,
wzniesie okrzyk radości,
jak w dniu uroczystego święta.

PSALM(Iz 12,2-3.4bcd.5-6)

Dobro, które dzieli się z innymi, doznaje pomnożenia. Radość z obecności Pana nie powinna być prywatna, lecz ma ogarniać cały świat – dlatego wspólnie śpiewajmy:

Refren:Głośmy z weselem, Bóg jest między nami.

Oto Bóg jest moim zbawieniem, *
będę miał ufność i bać się nie będę.
Bo Pan jest moją mocą i pieśnią, *
On stał się dla mnie zbawieniem.Ref.

Wy zaś z weselem czerpać będziecie wodę *
ze zdrojów zbawienia.
Chwalcie Pana, wzywajcie Jego imienia,
dajcie poznać Jego dzieła między narodami, *
przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego.Ref.


Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy, *
niech to będzie wiadome po całej ziemi.
Wznoś okrzyki i wołaj z radości, mieszkanko Syjonu, *
bo wielki jest pośród ciebie, Święty Izraela.Ref.

DRUGIE CZYTANIE(Flp 4,4-7)

Obecności i bliskości Chrystusa towarzyszy pokój i radość. Święty Paweł zna je dobrze, bo sam ich doświadczał. Jego serdecznym życzeniem jest, abyśmy się osobiście o tym przekonali.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Filipian
Bracia:
Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech wasza łagodność będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko! O nic się już zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem.
A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ(Iz 61,1)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Duch Pański nade mną,
posłał mnie głosić dobrą nowinę ubogim.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA(Łk 3,10-18)

Dzisiejsza Ewangelia przekazuje rady, jakich udziela Jan Chrzciciel tym, którzy szczerze chcą rozpocząć nowe życie. Wszystkie dadzą się sprowadzić do przykazania miłości, które było znane już w Starym Testamencie. Jan Chrzciciel wzywa do nawrócenia poprzez chrzest z wody, który jest znakiem wewnętrznej przemiany, mającej swój konkretny wyraz w praktykowaniu miłości. Chrystus, który po nim przyjdzie, przyniesie całkiem inny środek oczyszczenia: łaskę, dar Ducha Świętego, który wypali korzeń zła i rozleje w sercu miłość.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza
Gdy Jan nauczał, pytały go tłumy: «Cóż więc mamy czynić?».
On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni».
Przychodzili także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i pytali go: «Nauczycielu, co mamy czynić?».
On im odpowiadał: «Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono».
Pytali go też i żołnierze: «A my, co mamy czynić?».
On im odpowiadał: «Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie».
Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichrza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».
Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Błogosławione Męczennice Drińskie (†1941) – orędowniczki pokoju

Pochodziły z różnych krajów, ale połączyło je powołanie zakonne, ukochanie Boga i służba bliźnim. Nie wyróżniały się specjalnie spośród tysięcy innych sióstr zakonnych i pewnie nikt by o nich dziś nie pamiętał, gdyby nie wspólnie poniesiona dla Chrystusa śmierć.

W zakonnej wspólnocie
Późniejsze męczennice i błogosławione należały do Zgromadzenia Córek Bożej Miłości i tworzyły wspólnotę w podsarajewskiej miejscowości Pale (dzisiejsza Bośnia i Hercegowina). Przełożona s. M. Jula Ivanišević, z pochodzenia Chorwatka, miała 48 lat. Cechowało ją wielkie zaufanie do Bożej Opatrzności i matczyne serce dla sióstr. Seniorka, 76-letnia s. M. Berchmana Leidenix, była Austriaczką. Niemal przez całe życie pracowała jako nauczycielka w różnych szkołach zgromadzenia w Bośni. Udzielała korepetycji dzieciom katolików, prawosławnych, żydów i muzułmanów, dlatego nazywano ją: siostrą turecką lub serbską matką. W czasie I wojny światowej ofiarnie pracowała w szpitalu wojskowym. Kilka lat była też mistrzynią nowicjuszek. Ze Słowenii pochodziły s. M. Krizina Bojanc i s. M. Antonija Fabjan. Pierwsza wstąpiła do zakonu dopiero w wieku 36 lat, gdyż musiała pomóc matce w prowadzeniu gospodarstwa i wychowaniu młodszego rodzeństwa. Najczęściej pracowała w polu, stajni i pralni. Przy spełnianiu obowiązków odznaczała się cichością i rozmodleniem. Niekiedy wyrażała pragnienie, by umrzeć męczeńską śmiercią; w 1941 r. skończyła 56 lat. Siostra Fabjan miała 34 lata, jako jedenastolatka została sierotą i była wychowywana przez ciotkę. W klasztorze pełniła różne posługi domowe oraz pracowała w pralni i polu. Z kolei licząca 29 lat s. M. Bernadeta Banja, Chorwatka węgierskiego pochodzenia, była kucharką. Może z powodu małego wzrostu przykładała wielką wagę do wierności w małych rzeczach, które wykonywała z poświęceniem i dokładnością.

Wojenna zawierucha
Klasztor w Pale był miejscem rekonwalescencji i wypoczynku dla sióstr z innych wspólnot. Tutejsze Córki Bożej Miłości włączały się w pracę duszpasterską oraz pomagały okolicznej ludności, opiekując się chorymi i wspomagając potrzebujących bez względu na wyznanie czy narodowość. Z tych względów siostry, mimo zbliżającego się niebezpieczeństwa, zdecydowały się pozostać na miejscu. Swoimi modlitwami i ofiarami błagały Boga o pokój dla świata, a zwłaszcza dla Bośni. 11 grudnia 1941 r. grupa czetników (serbskich partyzantów) splądrowała i spaliła klasztor, a zakonnice uprowadziła. Bez odpowiedniego obuwia i odzieży, po wielogodzinnych marszach w górskim terenie siostry szybko opadły z sił. Wyczerpaną s. Berchmanę napastnicy zostawili pod nadzorem w pewnej chacie, aby nie opóźniała pochodu. Świadkowie podają, że takie traktowanie tych pięciu kobiet było wynikiem nienawiści do Kościoła i stanu zakonnego.

Chwalebna śmierć
W milczeniu i z modlitwą siostry znosiły swój niepewny los. 15 grudnia dotarły do miasta Goražde, gdzie zamknięto je w budynku koszar. W nocy do ich pokoju wpadli czetnicy, którzy zaczęli je nagabywać. Gdy zdecydowanie odmówiły, zaczęli zdzierać z nich habity. W takiej sytuacji s. Jula otwarła okno i skoczyła, po niej uczyniły to pozostałe siostry. Okaleczone i obolałe próbowały się ratować, ale napastnicy dopadli je i zadźgali sztyletami, a następnego dnia nagie ciała zepchnęli do rzeki Driny. Nieświadomą niczego s. Berchmanę Leidenix zabito 23 grudnia w lesie koło Sjetliny. Beatyfikacja męczennic odbyła się w Sarajewie 24 września 2011 r. Ich liturgiczne wspomnienie przypada 15 grudnia.

br. Marek Urbaniak – brat szkolny