NR 8 / 2018 – 6 NIEDZIELA ZWYKŁA, Światowy Dzień Chorego, Rozpoczyna się 51. Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


CHCĘ BYĆ OCZYSZCZONY!

Pewien młody człowiek, uczestniczący w rekolekcjach zamkniętych, podczas dzielenia się Ewangelią, gdy analizowany był tekst Pisma Świętego mówiący o trądzie, powiedział: Ja jestem takim chorym człowiekiem. Byłem dzieckiem niechcianym, odrzuconym przez rodziców, napiętnowanym brakiem miłości. W moim sercu została zakodowana biała plama trądu. Moje serce jest utkane z bólu, tęsknoty za wielką, prawdziwą miłością, zamknięte w samotności.
Ewangelia mówi o spotkaniu Chrystusa z człowiekiem trędowatym, który podchodzi do Mistrza z prośbą: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jezus lituje się, wyciąga rękę, dotyka go i mówi: „Chcę, bądź oczyszczony”. I natychmiast trąd ustępuje. Trędowaty zostaje oczyszczony (por. Mk 1,40-41).
Wydaje się, że takich ludzi „trędowatych”, to znaczy odrzuconych przez innych, jest na świecie dużo więcej, niż było trędowatych w Palestynie. Współczesnym trądem, oprócz samotności, są także niewątpliwie: alkoholizm, pijaństwo, narkomania i wszelkiego rodzaju nałogi. One bowiem odbierają człowiekowi trzeźwość myślenia i działania. Współczesnym „trędowatym” trudno jest uwierzyć, że ich ktokolwiek kocha, nawet Bóg. Pomimo to gorąco pragną tylko tego, by ich ktoś pokochał i wzniecił w nich wiarę, że i oni potrafią kochać.
W przeddzień Światowego Dnia Chorego i Środy Popielcowej, Kościół z miłością się pochyla nad chorymi duchowo i cieleśnie, prosząc Boga przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, o łaskę ich uzdrowienia. Jak często, wraz z całym Kościołem, jestem gotów dostrzec siostrę i brata w ich biedzie, często poniżeniu, trudnym położeniu i uczynić coś, co może im pomóc?

ks. Stanisław Jasionek


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


W tym tygodniu modlimy się o trzeźwość narodu. Przeżywamy Dzień Chorego w 160. rocznicę pierwszego objawienia w Lourdes. Niepokalana rozmawiała z prostą dziewczyną. Przekazała jej posłannictwo, które uzdrowiło wielu chorych na ciele i na duszy. W Ewangelii Chrystus uzdrawia trędowatego. Ta straszna choroba w Piśmie Świętym często jest obrazem grzechu. W Środę Popielcową zaczniemy Wielki Post, przygotowanie do obchodów Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Zbawiciela. Podejmijmy skuteczną walkę z trądem grzechu.

PIERWSZE CZYTANIE (Kpł 13,1-2.45-46)
Przepisy Starego Testamentu określały zachowanie wobec trędowatych. To zapowiedź współczesnej higieny. Troszczono się, by chory nie zaraził innych. Starannie badano jego ciało. My także starannie badajmy, co jest w naszym sercu. Podejmijmy skuteczną walkę z grzechem. Nie dajmy się zarazić tym, co propaguje współczesna cywilizacja konsumpcyjna. Pomagajmy innym właściwie oceniać i wybierać.

Czytanie z Księgi Kapłańskiej
Tak powiedział Pan do Mojżesza i Aarona: «Jeżeli u kogoś na skórze ciała pojawi się nabrzmienie albo wysypka, albo biała plama, która na skórze jego ciała jest oznaką trądu, to przyprowadzą go do kapłana Aarona albo do jednego z jego synów kapłanów.
Trędowaty, dotknięty tą plagą, będzie miał rozerwane szaty, włosy nieuczesane, brodę zasłoniętą i będzie wołać: Nieczysty, nieczysty!. Przez cały czas trwania tej choroby będzie nieczysty. Będzie mieszkał w odosobnieniu. Jego mieszkanie będzie poza obozem».
Oto słowo Boże.

PSALM (Ps 32)
Bóg jest naszą ucieczką i radością. Do Niego możemy się zwrócić w każdej potrzebie. Także wtedy, gdy chora jest nasza dusza. Szczere wyznanie grzechu jest warunkiem jego odpuszczenia. Radość z darowania wynagradza trud i wstyd związane z wyznaniem. Żyjmy w prawdzie. Pomagajmy innym przezwyciężyć fałszywy wstyd. Dzielmy się radością z Bożego przebaczenia.

Refren: Tyś mą ucieczką i moją radością.

Szczęśliwy człowiek,
któremu nieprawość została odpuszczona, *
a jego grzech zapomniany.
Szczęśliwy ten, któremu Pan nie poczytuje winy, *
a w jego duszy nie kryje się podstęp.

Grzech wyznałem Tobie i nie skryłem mej winy.
Rzekłem: «Wyznaję mą nieprawość Panu», *
a Ty darowałeś niegodziwość mego grzechu.
Cieszcie się i weselcie w Panu, sprawiedliwi, *
radośnie śpiewajcie wszyscy prawego serca!

DRUGIE CZYTANIE (1Kor 10,31 – 11,1)
Całe nasze życie może i powinno być głoszeniem chwały Boga. Także proste czynności. Jedzenie, sen, codzienna praca. Domowe obowiązki. Bóg raduje się, jeśli razem z Nim przeżywajmy każdą chwilę swego życia. Dla Niego nie ma rzeczy małych. On wszedł w naszą codzienność. Naśladujmy ukryte życie Jego Wcielonego Syna. Pamiętajmy o prostych domowych pracach, które wykonywała Niepokalana Matka Jezusa. Łączmy się z Nimi każdego dnia i godziny.

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian
Bracia: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie. Nie bądźcie zgorszeniem ani dla Żydów, ani dla Greków, ani dla Kościoła Bożego, podobnie jak ja, który się staram przypodobać wszystkim, pod każdym względem, szukając nie własnej korzyści, lecz dobra wielu, aby byli zbawieni.
Bądźcie naśladowcami moimi, tak jak ja jestem naśladowcą Chrystusa.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. Łk 7,16)
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Wielki prorok powstał między nami
i Bóg nawiedził lud swój.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 1,40-45)
Naśladujmy wiarę trędowatego. On wie, że Chrystus wszystko może. Nie naśladujmy jego nieposłuszeństwa. Chrystus pragnął dyskrecji. Nie szukał ludzkiego uznania. Nie chciał, by Jego posłannictwo rozumiano jako przywrócenie zewnętrznego królestwa Izraela. Starajmy się dobrze odczytywać wolę Bożą i wprowadzać ją w nasze życie.
Pamiętajmy o chorych i cierpiących nie tylko w ich dniu, ale zawsze bądźmy gotowi spieszyć im z pomocą.


Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!». Zaraz trąd go opuścił i został oczyszczony.
Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».
Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.
Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Adoracja przemienia człowieka

„Pięknie jest zatrzymać się z Nim i, jak umiłowany uczeń, oprzeć głowę na Jego piersi (por. J 13,25), poczuć dotknięcie nieskończoną miłością Jego serca” – pisał św. Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharistia.
Każdy z nas zaproszony jest do adorowania Najświętszego Sakramentu. Trwanie przy Jezusie Eucharystycznym to czas łaski i zanurzenia w Jego świętej obecności. Przypominało o tym wielu świętych i mistyków. Niesamowite świadectwo o wartości i tajemnicy adoracji przekazuje nam m.in. boliwijska wizjonerka Catalina Rivas. Z opisanymi przez nią objawieniami zapoznał się arcybiskup archidiecezji Cochabamba René Fernández Apaza i zezwolił na ich rozpowszechnianie.
Mistyczka pisze, że Jezus obecny w konsekrowanej Hostii wiernie czeka na każdego z nas. Pragnie, byśmy jak najczęściej nawiedzali Go obecnego w Najświętszym Sakramencie. Mistyczka podkreśla, że podczas adoracji za każdym razem towarzyszą nam aniołowie i święci. Tam, gdzie kapłan wystawia Jezusa Eucharystycznego, zawsze jest obecna także cała Trójca Święta. Wizjonerka zauważa, że dobrze przeżyta adoracja pozwala wchodzić w głęboką relację z Bogiem i jest przedłużeniem tego, czego doświadczamy podczas Mszy św.

W duchu kontemplacji
Catalina Rivas pisze, że Jezus osobiście wita każdą osobę, która przychodzi Go adorować; uważnie jej słucha i przemawia do serca. Na koniec powierza ją swemu Ojcu i błogosławi. Mistyczka podkreśla, że Jezus patrzy na każdego adorującego z ogromną miłością, że przenika go swoim światłem. Tłumaczy, że istotą trwania przy Panu jest przede wszystkim skupienie myśli i uwagi na Zbawicielu. Jezus zaprasza do medytacji i kontemplacji, do otworzenia przed Nim swego serca. Chrystus, widząc w nas choćby tylko okruch wiary, udziela niezmierzonych łask. Przez pośrednictwo Cataliny Rivas przekonuje, że nikt nie wychodzi z adoracji taki sam. Jej owocem jest przemienienie, umocnienie i wewnętrzny pokój. Adoracja nie wymaga wielu słów. Trzeba tylko pójść za natchnieniem Ducha Świętego. Czasem wystarczy jedynie patrzeć na białą Hostię i milczeć. Tak bardzo potrzebujemy zatrzymania i zasłuchania w ciszę. Adoracja daje taką możliwość.

Będę z wami!
Jezus za pośrednictwem Cataliny Rivas podkreślał, że każde nawiedzenie Najświętszego Sakramentu jest zapisane w naszej księdze życia. Tym, którzy systematycznie będą przy Nim trwali, obiecał wiele łask nie tylko w niebie, ale i tu, na ziemi. Zapowiedział, że będzie chronił tych, którzy czczą Go obecnego w Sakramencie Ołtarza, że wypełni ich prośby zanoszone za Kościół i duchowieństwo, że będzie ich uświęcał i umacniał w wierze, że przyjdzie do nich razem z Matką w chwili śmierci. Zapewniał, że dusze, którą będą czciły Jego obecność w Eucharystii, nie zostaną potępione i nie umrą bez sakramentów świętych.
Wszystkich tych łask udzieli jednak pod dwoma warunkami – prosi, aby cześć dla Chleba Eucharystycznego łączyć z walką o godność Jego ołtarzy oraz aby okazywać bliźnim miłosierdzie.
Czy wobec takiej Miłości – ukrytej, wszechmocnej i często wzgardzonej – można pozostać obojętnym?

Agnieszka Wawryniuk