NR 12 / 2018 – 4 NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Bogaty w miłosierdzie Bóg przebacza grzechy

„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16)
Bóg nieskończenie kocha słabego człowieka. Izraelici często lekceważyli przymierze zawarte z Bogiem. Wierzyli, że skoro wybrał, ocali mimo grzechów. Zachowa swoją Jerozolimę i świątynię Przyszła jednak zasłużona kara. I my nieraz fałszywie rozumiemy Boże miłosierdzie. Bóg przebacza, gdy ktoś szczerze żałuje.
Współczesny człowiek nie chce przyznać się do swych błędów. Izraelici w niewoli umieli je uznać. Prosili Boga o przebaczenie. My też korzystajmy ze świętego czasu Wielkiego Postu. Zastanówmy się nad sobą. Przystąpmy do szczerej spowiedzi. Módlmy się za tych, którzy dawno u niej nie byli.
Radujemy się, że już za trzy tygodnie będzie Wielka Noc Zmartwychwstania. Uczestniczymy w Chrystusowym zwycięstwie nad grzechem i śmiercią. Bóg Ojciec w Chrystusie przeznaczył nas do dobrych czynów. Przygotował sytuacje, kiedy to możemy innym przekazywać Jego miłość. Korzystajmy z tych sposobności. Kiedyś mamy w niebie uczestniczyć w radości Chrystusa. Odpowiedzmy czynami na Boże wezwanie.
Bóg zapowiedział dzieło swego Syna. Na pustyni polecił ustawić wyobrażenie węża. Wtedy ukąszeni, patrząc na niego z wiarą, odzyskiwali zdrowie. My też odzyskujemy zdrowie duszy, patrząc z wiarą na krzyż Chrystusa. On poniósł hańbiącą Mękę, by nas odkupić. Od przyjęcia Jego nauki zależy los każdego człowieka.
Ojciec posłał Syna na świat nie po to, by potępiać. On chce zbawić wszystkich. Ale szanuje wolność każdego. Sąd dokonuje się już teraz. Człowiek przyjmuje lub odrzuca Boże słowo. Wybiera światło lub ciemność. Często wygodniej jest w ciemności. Módlmy się, by wszyscy weszli w krąg Bożego światła.

o. Tomasz Dąbek, benedyktyn


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Minęła już połowa okresu przygotowania do obchodu największych tajemnic naszej wiary. Wyrazem radości może być różowy kolor szat liturgicznych. Trzeba jednak poważnie myśleć o wartości każdego ludzkiego życia. Za każdego Chrystus oddał swoje ziemskie życie. Byśmy mogli uczestniczyć w Jego wiecznym życiu i szczęściu. Starajmy się dobrze wykorzystać czas, który Bóg nam daje. Sąd Boży dokonuje się już teraz. Sam wybieram, czy przyjmuję światło, czy trwam w ciemności.

PIERWSZE CZYTANIE (2Krn 36,14-16.19-23)
Autor Drugiej Księgi Kronik podsumowuje dzieje Izraela do czasu niewoli babilońskiej. Była ona skutkiem niewierności. Lekceważenia Bożych posłańców. Babilończycy zniszczyli wspaniałą świątynię Salomona. Lud poszedł do niewoli. Ale tam się nawrócił i król perski po zdobyciu Babilonu pozwolił im wrócić do ojczyzny. To dla nas wszystkich wezwanie do nawrócenia. Bóg daruje grzechy, jeśli tylko wyrazimy gotowość odwrócenia się od zła.

Czytanie z Drugiej Księgi Kronik
Wszyscy naczelnicy Judy, kapłani i lud mnożyli nieprawości, naśladując wszelkie obrzydliwości narodów pogańskich i bezczeszcząc świątynię, którą Pan poświęcił w Jerozolimie. Pan, Bóg ich ojców, bez ustanku wysyłał do nich swoich posłańców, albowiem litował się nad swym ludem i nad swym mieszkaniem. Oni jednak szydzili z Bożych wysłanników, lekceważyli ich słowa i wyśmiewali się z Jego proroków, aż wzmógł się gniew Pana na Jego naród do tego stopnia, iż nie było już ratunku.
Spalili też Chaldejczycy świątynię Bożą i zburzyli mury Jerozolimy, wszystkie jej pałace spalili i wzięli się do niszczenia wszystkich kosztownych sprzętów. Ocalałą spod miecza resztę król uprowadził do Babilonu i stali się niewolnikami jego i jego synów, aż do nadejścia panowania perskiego. I tak się spełniło słowo Pańskie wypowiedziane przez usta Jeremiasza: «Dokąd kraj nie wywiąże się ze swych szabatów, będzie leżał odłogiem przez cały czas swego zniszczenia, to jest przez siedemdziesiąt lat».
Aby się spełniło słowo Pańskie z ust Jeremiasza, pobudził Pan ducha Cyrusa, króla perskiego, w pierwszym roku jego panowania, tak iż obwieścił on również na piśmie w całym państwie swoim, co następuje: «Tak mówi Cyrus, król perski: Wszystkie państwa ziemi dał mi Pan, Bóg niebios. I On mi rozkazał zbudować Mu dom w Jerozolimie, w Judzie. Jeśli ktoś z was jest z całego ludu Jego, to niech Bóg jego będzie z nim; a niech idzie!».
Oto słowo Boże.

PSALM (Ps 137)
Izraelici w Babilonie nie mogli śpiewać radosnych pieśni. Tęsknili za ojczyzną. Uświadamiali sobie własne winy. To jest właściwy sposób, by wrócić do dawnej pomyślności. Bóg nieustannie odpuszcza nam grzechy. Kapłani czekają w konfesjonałach. Korzystajmy z ich posługi po dobrym przygotowaniu. Wzbudźmy szczery żal. Starajmy się naprawić skutki naszych błędów. Wynagrodzić krzywdy. Módlmy się za tych, którzy na razie nie chcą przystąpić do spowiedzi.

Refren: Kościele święty, nie zapomnę ciebie.

Nad rzekami Babilonu siedzieliśmy, *
płacząc na wspomnienie Syjonu.
Na topolach tamtej krainy *
zawiesiliśmy nasze harfy.

Bo ci, którzy nas uprowadzili, *
żądali od nas pieśni.
Nasi gnębiciele żądali pieśni radosnej: *
«Zaśpiewajcie nam którąś z pieśni syjońskich!».

Jakże możemy śpiewać pieśń Pańską *
w obcej krainie?
Jeruzalem, jeśli zapomnę o tobie, *
niech uschnie moja prawica.

Niech mi język przyschnie do gardła, *
jeśli nie będę o tobie pamiętał,
jeśli nie wyniosę Jeruzalem *
ponad wszystką swoją radość.


DRUGIE CZYTANIE (Ef 2,4-10)
Słowami dzisiejszego czytania św. Jan Paweł II rozpoczął encyklikę o Bożym Miłosierdziu. Bóg przez ofiarę swego Syna pojednał nas ze sobą. Przywrócił prawo do wiecznego szczęścia. Jest to powód do wielkiej radości. Zachęca nas do niej dzisiejsza antyfona na wejście. Bóg z góry przygotował dobre czyny, które możemy spełnić w Chrystusie. Współpracujmy z Nim radośnie, ofiarnie i wytrwale.

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan
Bracia: Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia – łaską bowiem jesteście zbawieni – razem też wskrzesił nas i razem posadził na wyżynach niebieskich – w Chrystusie Jezusie, aby w nadchodzących wiekach przeogromne bogactwo swej łaski okazać przez dobroć względem nas, w Chrystusie Jezusie.
Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych czynów, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (J 3,16)
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.
Tak Bóg umiłował świat, że dał swojego Syna Jednorodzonego;
każdy, kto w Niego wierzy, ma życie wieczne.
Aklamacja: Chwała Tobie, Królu wieków.

EWANGELIA (J 3,14-21)
W rozmowie z Nikodemem Pan Jezus mówi o nieskończonej miłości Boga do ludzi. On posyła swego Syna, by zbawić świat. Dokona się to przez wywyższenie na krzyżu. Zapowiadał to znak węża na pustyni. Gdy ukąszony przez jadowitego gada patrzył na niego z wiarą, odzyskiwał zdrowie. Tak też teraz wiara w słowa i dzieło Chrystusa prowadzi do życia wiecznego. Kto ją odrzuca, sam zamyka sobie na wieczność drogę do prawdziwego szczęścia.

Słowa Ewangelii według Świętego Jana
Jezus powiedział do Nikodema: «Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu».
Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Mistrzyni miłosierdzia – Święta Ludwika de Marillac (1591-1660)

Choć nigdy nie nosiła zakonnego kornetu, to w swoim życiu ucieleśniła to wszystko, co on przez wieki symbolizował. Niechciana córka, nieszczęśliwa żona, udręczona matka – była najlepszą kandydatką, aby zostać sfrustrowaną damą lub bezprzykładną bigotką.
Urodziła się 12 sierpnia 1591 r. w Paryżu. Z powodu pochodzenia z nieprawego łoża wcześnie, bo w wieku czterech lat, oddano ją na wychowanie do dominikanek. Tam zyskała solidne wykształcenie, ale też zaszczepiono jej miłość spraw Bożych. Choć pragnęła wstąpić do kapucynek, w 1613 r. opiekunowie wydali ją za mąż za Antoniego Le Gras, sekretarza królowej. Małżeństwo z powodu charakteru i choroby męża okazało się niezbyt szczęśliwe. Niemało troski przysparzał jej syn Michał. Ludwika odbierała te doświadczenia jako karę za sprzeniewierzenie się powołaniu, co wywołało w niej głęboki kryzys wewnętrzny. W uroczystość Pięćdziesiątnicy w 1623 r. dzięki szczególnej łasce wyszła z duchowych ciemności. Zostawszy wdową, święta poddała się kierownictwu św. Wincentego à Paulo. Wizytowała Bractwa Miłosierdzia, a przede wszystkim bezpośrednio służyła ubogim.
Spowiednik i penitentka w 1633 r. powołali do życia Siostry Miłosierdzia (popularnie zwane szarytkami). Nie były one zakonnicami w sensie ścisłym, gdyż składały śluby na rok i nie miały ścisłej klauzury. Jednak dzięki temu mogły służyć potrzebującym poza murami klasztoru. Była to prawdziwa rewolucja w historii życia konsekrowanego. Święta formowała siostry, ucząc je słowem i własnym przykładem. Wpajała im, że służą samemu Chrystusowi w Jego cierpiących członkach. Nie było takiej nędzy w ówczesnej Francji, której nie starałaby się zaradzić. Macierzyńską troską otoczyła nie tylko biedaków, chorych i dzieci, ale także podrzutki, chorych umysłowo, starszych, zniedołężniałych oraz galerników. Mimo tak absorbującego apostolstwa, Ludwika była osobą kontemplatywną, m.in. doznała mistycznych zaślubin. Miała też szczególne nabożeństwo do Ducha Świętego. Utrudzona pracą zmarła 15 marca 1660 r., pół roku przed św. Wincentym. Została beatyfikowana w 1920 r. i kanonizowana 14 lat później. W 1960 r. ogłoszono ją patronką dzieł opieki socjalnej. Jej liturgiczne wspomnienie przypada 15 marca.

brat Marek Urbaniak – brat szkolny