NR 61 / 2018 – 4 NIEDZIELA ADWENTU

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


POCHWAŁA TEGO, CO MAŁE

Pan Bóg często okazuje swą chwałę i realizuje swe zamiary przez to, co u ludzi jest słabe, bez znaczenia i niezdolne do wielkich czynów.
Wybrał „najmniejsze spośród plemion judzkich” (pierwsze czytanie), aby wydało Tego, którego władza rozciągnie się na całą ziemię. Mesjasz pochodzący z niewiele znaczącego plemienia obejmie władzę nad całą ziemią i przyniesie jej pokój i błogosławieństwo.
O Jego wielkości i potędze nie decyduje pochodzenie z możnego rodu, siła militarna czy polityczna. Ten władca nie może się oprzeć na walecznych żołnierzach ani układach i paktach z możnymi. Jego moc płynie z tego, że spełnia wolę Bożą (drugie czytanie). Całkowicie zjednoczony z Bogiem, realizuje Jego plany zbawcze. Dzięki pokorze i posłuszeństwu dysponuje potęgą duchową, której nie złamią moce ludzkie. Żaden człowiek bowiem nie jest w stanie zwyciężyć Boga. Przeszkodzić Jego zamiarom. W Nim, Mesjaszu pochodzącym z nielicznego plemienia, małość i pokora stają się miejscem objawienia potęgi Bożej miłości. Łaska i dobro ukazują się w pełnym blasku. Staje się jasne, że to Bóg działa dla dobra człowieka, współpracując z nim.
Trzeba zatem, byśmy jak Maryja byli napełnieni błogosławieństwem wiary (Ewangelia). Ona, pokorna Służebnica, niewiasta bez znaczenia i wpływów, uboga i cicha, swym zawierzeniem sprawiła, że Bóg objawił światu swe zbawienie. Dokonał przez Nią i w Niej „wielkich rzeczy”. Nadał zbawczą moc małości. Miłujmy zatem to, co małe i słabe, co w oczach ludzi wydaje się bezwartościowe i nieistotne. Pozwólmy Bogu objawiać w nas swą wielkość. Prośmy o serca wolne od pychy, gdyż ona zamyka drogę łasce. Z psalmistą módlmy się: „Wzbudź swą potęgę, Boże, i przyjdź nam z pomocą”.

ks. Zbigniew Sobolewski


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Liturgia prowadzi nas coraz bliżej do spotkania z Panem. Czy jednak nasze serca podążają w ślad za nią, czy raczej pozostają daleko z tyłu? Sami z siebie nie jesteśmy w stanie „nadążyć” za Bogiem, lecz Jego łaska uzdalnia nas do tego duchowego dynamizmu, który ma swe źródło w prowadzeniu Ducha Świętego. To z Niego począł się Jezus, więc ma On moc przybliżać nas do Niego.

PIERWSZE CZYTANIE (Mi 5, 1-4a)
Bóg kocha pokorę. Ona jest niejako Jego naturą, gdyż Bóg nie ma nikogo, ponad kogo mógłby się wywyższyć – sam bowiem jest Jedyny i Najwyższy. On może się tylko uniżać… Dlatego wybiera to, co najmniejsze i ostatnie – jak Betlejem. Tam przychodzi na świat w ludzkiej postaci, by z tego, co słabe i kruche, wyprowadzić moc i zwycięstwo. Tego może dokonać tylko On, który niemożliwe czyni możliwym.

Czytanie z Księgi proroka Micheasza
Tak mówi Pan:
A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie wyjdzie dla mnie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności. Przeto Pan porzuci ich aż do czasu, kiedy porodzi, mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela.
Powstanie On i paść będzie mocą Pańską, w majestacie imienia Pana, Boga swego. Osiądą wtedy, bo odtąd rozciągnie swą potęgę aż po krańce ziemi. A On będzie pokojem.
Oto słowo Boże.

PSALM (Ps 80, 2ac i 3b. 15-16. 18-19)
Krzyk ludzkości kierował się ku Bogu od wieków. Doświadczając bowiem konsekwencji grzechu pierworodnego, odkrywała ona swoją słabość, skończoność i niemożność wyzwolenia się o własnych siłach od wpływów zła. W pełni czasów to pragnienie przybrało konkretny kształt – Wcielonego Syna Bożego, który stał się jednym z nas. W Nim jest spełnienie naszych najgłębszych tęsknot, bo On nam daje nowe życie.

Refren: Odnów nas, Boże, i daj nam zbawienie.

Usłysz, Pasterzu Izraela, *
Ty, który zasiadasz nad cherubami!
Wzbudź swą potęgę *
i przyjdź nam z pomocą.

Powróć, Boże Zastępów, *
wejrzyj z nieba, spójrz i nawiedź tę winorośl.
Chroń to, co zasadziła Twoja prawica, *
latorośl, którą umocniłeś dla siebie.

Wyciągnij rękę nad mężem Twojej prawicy,
nad synem człowieczym, *
którego umocniłeś w swej służbie.
Już więcej nie odwrócimy się od Ciebie, *
daj nam nowe życie, a będziemy Cię chwalili.

DRUGIE CZYTANIE (Hbr 10, 5-10)
Ofiary Starego Testamentu były jedynie figurą jedynej Ofiary Chrystusa. Jej sednem nie jest jednak ani śmierć, ani cierpienie, lecz posłuszeństwo Ojcu, które zaprowadziło Jezusa na krzyż. Wcześniej jednak to samo posłuszeństwo pchnęło Go do przyjęcia ludzkiej natury ze wszystkimi jej ograniczeniami. Jezus spełnia wolę Ojca, ponieważ Go miłuje – i to jest zasadnicza treść Jego ofiary.

Czytanie z Listu do Hebrajczyków
Bracia:
Chrystus, przychodząc na świat, mówi: «Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę – w zwoju księgi napisano o Mnie – aby spełnić wolę Twoją, Boże».
Wyżej powiedział: «Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzech nie chciałeś i nie podobały się Tobie», choć składane są zgodnie z Prawem. Następnie powiedział: «Oto idę, aby spełnić wolę Twoją». Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.
Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Łk 1, 38)
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Oto ja, służebnica Pańska,
niech mi się stanie według słowa twego.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Łk 1, 39-45)
Maryja idzie do Elżbiety niczym żywa monstrancja – mając pod sercem Wcielonego Boga, śpieszy, by służyć. Nie można bowiem prawdziwie przyjąć Jezusa i zamknąć się w sobie – taka duchowość to czysta fikcja. Maryja pokazuje, jak poddać się dynamizmowi łaski, która prowadzi nas ku potrzebującym, by nieść im Jezusa w słowie, pomocy, obecności. To jest nasz udział w błogosławieństwie zbawionych.

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała:
«Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».
Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


KOBIECE SERCE
O JEZUSOWYCH PRAGNIENIACH

Święty Jan Paweł II powiedział o siostrach klauzurowych, że są „sercem Kościoła. Przez życie klauzurowe Kościół ukazuje światu przewagę kontemplacji nad działaniem, tego, co wieczne, nad tym, co czasowe”. To serce bije miłością, a miłość jest wszystkim, bo jest nią Bóg (por. 1 J 4, 8). Kobiece serce tętniące miłością, jak żadne inne zdolne jest do kontemplacji, która wyraża się w codziennej posłudze bliźniemu.
„Żyć kontemplacją w sercu świata” – w tych słowach wyraża się sens egzystencji sióstr i ich trwania przy Chrystusie w ukryciu klauzury. Bóg ofiarował każdej kobiecie macierzyńskie, kochające serce – otwarte, czułe, pełne ciepła, troski, serdeczności i przyjęcia. Ze swej natury jest więc predysponowane, by dawać. Siostry powołane do życia klauzurowego, poza Eucharystią i Liturgią Godzin, modlą się swoją obecnością – kontemplują osobę Jezusa. Wpatrując się w Jego Boskie Oblicze, stają się takimi jak On. Tym, co oczyszcza ich serce, jest słowo Boże. Ono umożliwia przyjęcie myśli i uczuć wypełniających serce Boga. Wsłuchiwanie się w bicie serca Jezusa jest wyrazem tęsknoty, „donośnym wołaniem”, by Jego pragnienia stały się osobistymi pragnieniami. To paradoks, że słuchanie staje się „niemym krzykiem”, który nie pozostaje u Boga bez odpowiedzi. On pragnie dawać się człowiekowi; szukać i zbawiać grzeszników. Posługuje się jednymi, by ocalić innych. Modlitwa wybiega daleko poza wszelkie granice i przekracza to, co wydaje się być nieprzekraczalne.
Zastanawia kwestia, kto jest bardziej wolny: siostra za klauzurą czy osoba świecka, żyjąca poza murami klasztoru? Siostra poświęca swe życie Bogu w pełnej wolności, ceni tę wolność i nie pozwala się niczemu zniewalać. Pielęgnuje relację z Panem i zabiega o jak najbliższe przylgnięcie do Niego. Trwa na modlitwie także podczas pracy, ponieważ modlitwa i działanie nie zaprzeczają sobie, lecz ze sobą harmonizują. Praca to środek uświęcenia oraz po prostu źródło utrzymania. Owoce modlitwy przenosi w szarą codzienność, wplata w zwykłe czynności. Przez wierność powierzonym sobie obowiązkom, tym pozornie mało istotnym rzeczom, współpracuje w dziele zbawienia świata, chcąc jak Jezus usprawiedliwiać, zbawiać, przebaczać, dawać życie. Słuchając o ludzkich troskach i problemach, okazuje zrozumienie, daje w zamian pokój Boży i radość oraz zapewnienie o modlitwie. Żyjąc w czystości, pozostaje płodna duchowo. Jest zwykłym człowiekiem, który wybrał Boga i dokłada wszelkich starań, by temu wyborowi pozostać wierna.

s. Ludwika Synkowicz