NR 8 / 2021 – 5 NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


CHRYSTUS LECZY DUSZE I CIAŁA

Czytana dzisiaj kolejna część pierwszego rozdziału Ewangelii św. Marka mówi o cudach, jakich dokonywał Pan Jezus w pierwszych dniach swej publicznej działalności. Uzdrowił teściową św. Piotra, a potem wielu chorych na ciele i wypędził z wielu złe duchy. Jego duchowa moc płynęła z modlitwy. Z rozmowy z Ojcem, którą podejmował wczesnym rankiem, rezygnując z przedłużania zasłużonego wypoczynku.

Charakterystyczne jest w tym fragmencie Ewangelii kilkakrotne łączenie uzdrowień z wyrzucaniem złych duchów. Wiele wypadków uzależnienia od złych mocy spotykają duszpasterze w krajach dawnego systemu komunistycznego, gdy ludzie byli poddawani systematycznej ateizacji. Także zainteresowanie współczesnymi formami ezoteryki, wschodnimi medytacjami może łatwo otworzyć ludzi na działanie szatana. Szukają szczęścia, jakiegoś wewnętrznego pokoju, który można znaleźć tylko z Chrystusem.

Sprawiedliwy Hiob ubolewa, że życie na ziemi można porównać do pracy najemnika. Ale można je też dobrze wykorzystać. Teściowa św. Piotra zaraz po uzdrowieniu usługiwała Uzdrowicielowi i Jego otoczeniu. My też przez czyny miłości bliźniego świadczymy, że chcemy iść za Chrystusem, poddać się Jego leczącej mocy i przyprowadzać do Niego innych.

Święty Paweł pisze o głoszeniu Ewangelii jako o swoim świętym obowiązku. My też jesteśmy do tego zobowiązani, by działać słowem i całym naszym postępowaniem. To wynika z łaski Ducha Świętego, jaką otrzymaliśmy na chrzcie, a szczególnie w sakramencie bierzmowania. Trzeba z radością przeżywać te święte dary i pozwolić, by w nas działały. By innym wskazywały, jak dobrze jest być z naszym Lekarzem i Obrońcą przed złymi mocami.

o. Tomasz Dąbek, benedyktyn


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Regularne uczestnictwo w Eucharystii, szczególnie tej niedzielnej, posiada znamiona chrześcijańskiej katechezy. Przychodzenie na Mszę Świętą, słuchanie głoszonego słowa Bożego, modlitwa do Boga we wspólnocie wierzących, sakramentalne spotykanie się z Nim, zostawiają trwały ślad w życiu człowieka, odnawiają w nim obraz i podobieństwo Stwórcy. Czyniąc tak przez wiele lat, przez całe życie, człowiek osiąga świętość.

PIERWSZE CZYTANIE (Hi 7, 1-4. 6-7)

Czytanie z Księgi Hioba

Hiob przemówił w następujący sposób: «Czyż nie do bojowania podobny byt człowieka? Dni jego czyż nie są dniami najemnika? Jak sługa wzdycha on do cienia, i jak najemnik czeka na zapłatę. Tak moim działem miesiące nicości i wyznaczono mi noce udręki.

Położę się, mówiąc do siebie: Kiedyż zaświta i wstanę?. Przedłuża się wieczór, a niepokój mnie syci do świtu.

Dni moje lecą jak tkackie czółenko, i kończą się, bo braknie nici. Wspomnij, że dni me jak powiew. Ponownie oko me szczęścia nie zazna».

Oto słowo Boże.

PSALM RESPONSORYJNY (Ps 147A, 1b-2. 3-4. 5-6)

Refren: Panie, Ty leczysz złamanych na duchu.
Albo: Alleluja.

Chwalcie Pana, bo dobrze jest śpiewać psalmy Bogu, *
słodko jest Go wysławiać.
Pan buduje Jeruzalem, *
gromadzi rozproszonych z Izraela. Ref.

On leczy złamanych na duchu *
i przewiązuje ich rany.
On liczy wszystkie gwiazdy *
i każdej imię nadaje. Ref.

Nasz Pan jest wielki i potężny, *
a Jego mądrość niewypowiedziana.
Pan dźwiga pokornych, *
karki grzeszników zgina do ziemi. Ref.

DRUGIE CZYTANIE (1 Kor 9, 16-19. 22-23)

Czytanie z Pierwszego Listu Świętego Pawła Apostoła do Koryntian

Bracia: Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi bowiem, gdybym nie głosił Ewangelii!

Gdybym to czynił z własnej woli, miałbym zapłatę, lecz jeśli działam nie z własnej woli, to tylko spełniam obowiązki szafarza. Jakąż przeto mam zapłatę? Otóż tę właśnie, że głosząc Ewangelię bez żadnej zapłaty, nie korzystam z praw, jakie mi daje Ewangelia.

Tak więc nie zależąc od nikogo, stałem się niewolnikiem wszystkich, aby tym liczniejsi byli ci, których pozyskam. Dla słabych stałem się jak słaby, by pozyskać słabych. Stałem się wszystkim dla wszystkich, żeby uratować choć niektórych. Wszystko zaś czynię dla Ewangelii, by mieć w niej swój udział.

Oto słowo Boże.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por. Mt 8, 17)

Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Jezus wziął na siebie nasze słabości
i dźwigał nasze choroby.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA (Mk 1, 29-39)

+ Słowa Ewangelii według Świętego Marka

Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im.

Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały.

Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Wielki foch

Ewa nie jest otwarta na dialog. Przecież mogłaby zapytać Adama: „Popatrz, co o tym sądzisz? Weźmiemy ten owoc czy nie weźmiemy?”. Mogłaby też zapytać Boga: „Boże, mamy tutaj taką propozycję. Czy naprawdę coś przed nami ukryłeś? Powiedz mi”.

Ona nie szuka prawdy, ona nie drąży. Ona nawet nie pyta samej siebie, czy prawdą może być to, co mówi jej nieznany wcześniej wąż, czy prawdą jest to, co mówi jej Bóg, który dał jej wszystko. Bierze za pewnik słowa kogoś obcego i koniec. Nie sprawdza tego. Gubi ją nie samodzielność, co samowystarczalność. Samodzielność jest cechą bardzo pozytywną i bardzo ważną. A zgubna jest właśnie samowystarczalność, poczucie, że jest się dla siebie początkiem i końcem, bez żadnych punktów odniesienia…

Ewa to Zosia Samosia: wie najlepiej i nawet nie próbuje zweryfikować tego, co jej zostało powiedziane, podane, nie idzie do źródła, nie szuka prawdy. Ta samowystarczalność prowadzi potem do ogromnych konsekwencji, bo następuje zerwanie wszystkich relacji. Jest zerwana relacja z Bogiem, jest zerwana relacja między Adamem i Ewą, jest zerwana relacja z przyrodą, ze środowiskiem i człowiek jest osaczony… (…)

Bóg jednak nie przeraża się tym i co czyni? Daje nadzieję, wskazując na inną kobietę. Już w raju w tym tragicznym momencie daje obietnicę, że będzie kobieta, że będzie matka, której potomstwo odwróci tę historię.

Kiedy patrzymy na inną parę, dla mnie najpiękniejszą parę wszechświata, czyli na Maryję i Józefa, to widzimy, że konsekwencje tej błędnej decyzji w raju mogą być odwrócone. Więcej – one już są odwrócone. To nie jest tak, że Bóg pokarał Adama i Ewę. Bóg jako ten, który odsłania prawdę, jako dobry Ojciec jedynie mówi: „Popatrzcie, dokonaliście takiego wyboru, a konsekwencje są takie”.

Przeczytaj fragment…

s. Anna Maria Pudełko AP.
Aneta Liberacka
Wielki foch. O (nie)dojrzałości kobiet.
Edycja Świętego Pawła, 2020.
dostępny też w formie Ebooka