NR 47 / 2001 – XXVI NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


TRUDNE WYBORY

Dzień Pański
Żyjemy w świecie trudnych wyborów między dobrem a złem, a jednocześnie nie potrafimy, nie jesteśmy przygotowani, aby dokonywać wyborów każdego dnia, w każdej godzinie, w różnych sytuacjach, w grupie, w miejscu pracy. Boimy się wyborów, stąd rodzi się przekonanie, że wszystko, co ‘ja” wybieram jest dobre i nikt nie ma prawa wpływać na decyzję, którą podjąłem. Ale przyjdzie dzień, kiedy wszystko straci sens lub raczej nabierze innego sensu, niezgodnego z naszym ‘małym egoistycznym światem”. Ustanie głód, przeminą radość i smutek, a wszyscy ludzie przejdą na ‘drugi brzeg”, gdzie rozpocznie się wieczna pieśń miłości Bożej lub wieczny płacz i narzekanie w życiu bez Boga i miłości; szczęście bez końca lub wieczne nieszczęście. Na życie trzeba popatrzeć z perspektywy wieczności, aby nadać właściwą wartość ubóstwu i bogactwu, cierpieniu i radościom. Tę prawdę pragnie nam uświadomić Chrystus, przedstawiając przypowieść o bogaczu bez serca i żebraku. Dwóch ludzi, dwie historie, jedna kara i jedna nagroda – na ziemi i w wieczności. Ten, który na ziemi ucztował, żyjąc jakby Boga nie było, również i wieczność przeżywa bez Boga. Biedak, dla którego Bóg był siłą w znoszeniu biedy, w wieczności jest szczęśliwy z Bogiem. Dzieli ich odległość, której nikt nie jest w stanie pokonać. Panie, dodaj nam sił i otwórz nasze oczy, byśmy w naszych braciach i siostrach rozpoznawali Ciebie.

ks. Edward Pleń – salezjanin

‘U bramy pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza”. (por. Łk 16, 20-21)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


PIERWSZE CZYTANIE

(Am 6, 1a. 4-7)
To mówi Pan wszechmogący: Biada beztroskim na Syjonie i dufnym na górze Samarii. Leżą na łożach z kości słoniowej i wylegują się na dywanach; jedzą oni jagnięta z trzody i cielęta ze środka obory. Fałszywie śpiewają przy dźwiękach harfy jak Dawid obmyślają sobie instrumenty do grania. Piją czaszami wino i najlepszym olejkiem się namaszczają, nic się nie martwią upadkiem domu Józefa. Dlatego teraz ich poprowadzę na czele wygnańców, i zniknie krzykliwe grono hulaków>>. Oto słowo Boże. PSALM (Ps 146, 6c-7. 8-9a. 9bc-10) Pan, stwarzając człowieka, nakazał mu czynić sobie ziemię poddaną. Człowiek ma poprzez dobra doczesne wychwalać Stwórcę. Słowa psalmu ukazują dobroć Boga, który nie ogranicza się do aktu stwórczego, ale cały czas czuwa nad swoimi dziećmi. Refren: Chwal, duszo moja, Pana, Stwórcę swego. lub: Alleluja. On wiary dochowuje na wieki, uciśnionym wymierza sprawiedliwości, chlebem karmi głodnych, wypuszcza na wolność uwięzionych. Ref. Pan przywraca wzrok ociemniałym, Pan dźwiga poniżonych, Pan kocha sprawiedliwych, Pan strzeże przybyszów. Ref. Ochrania sierotę i wdowę, lecz występnych kieruje na bezdroża. Pan króluje na wieki, Bóg twój, Syjonie, przez pokolenia. Ref.

DRUGIE CZYTANIE

(1 Tm 6, 11-16)
Ty, o człowiecze Boży, podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością. Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobądź życie wieczne: do niego zostałeś powołany i o nim złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków. Nakazuję w obliczu Boga, który ożywia wszystko, i Chrystusa Jezusa, Tego, który złożył dobre wyznanie za Poncjusza Piłata, ażebyś zachował przykazanie nieskalane, bez zarzutu aż do objawienia się naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Ukaże je, we właściwym czasie, błogosławiony i jedyny Władca, Król królujących i Pan panujących, jedyny, mający nieśmiertelność, który zamieszkuje światłość niedostępną, którego żaden z ludzi nie widział ani nie może zobaczyć: Jemu cześć i moc wiekuista. Amen. Oto słowo Boże. (Łk 16, 19-31) Ubóstwo i bogactwo nie są znakami wybrania lub odrzucenia przez Pana. Bóg posługuje się nimi, by skłonić człowieka do starań o dobra wieczne i do pokładania w Nim nadziei. Powodzenie i bogactwo często czynią człowieka zarozumiałym, obojętnym wobec Boga i bliźnich. Człowiek bogaty zobowiązany jest do dzielenia się swoimi dobrami z potrzebującymi.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza


Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: ‘Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: ‘Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”. Tamten rzekł: ‘Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: ‘Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają”. ‘Nie, ojcze Abrahamie, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: ‘Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”>>. Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


ZNAKI I SYMBOLE W EUCHARYSTII [11]

Łamanie konsekrowanego Chleba, który jest Ciałem Chrystusa W pierwszym okresie chrześcijaństwa łamanie chleba było konieczne, gdyż w czasie Mszy św. konsekrowano chleby, jakie spożywali żyjący ówcześnie wierni. Tak więc, by udzielać Komunii św., trzeba było je podzielić na części. Około XII w. wprowadzono małe hostie (komunikanty) i już nie było potrzeby łamania chlebów przed Komunią św. Pozostał jedynie gest łamania Hostii, gdyż ma on swoją wymowę i wartość. Przede wszystkim gest ten nawiązuje do łamania chleba przez Chrystusa (cudowne rozmnożenie) (Mt 14, 13-21; 15, 32-39; Mk 6, 30-44; 8, 1-10; Łk 9, 16 n; J 6, 1-13), podczas Ostatniej Wieczerzy (Mt 26, 26; Mk 14, 22; Łk 22, 19) oraz w Emaus (Łk 24, 30). Uczniom łamanie chleba tak bardzo kojarzyło się z Chrystusem, że stało się dla nich znakiem rozpoznawczym Zbawiciela (Łk 24, 30-31). Później ‘łamanie chleba” stało się nazwą Mszy św. Ale nie tylko z racji historycznych utrzymano ten gest we Mszy św. Łamanie chleba to symbol jedności. Mówi o tym wyraźnie św. Paweł Apostoł: Chleb, który łamiemy, czyż nie jest udziałem w Ciele Pańskim? Ponieważ jeden jest chleb, przeto my, liczni, tworzymy jedno Ciało. Wszyscy bowiem bierzemy z tego samego chleba” (1 Kor 10, 16-17). A my, współcześnie żyjący, tę prawdę wyrażamy pieśnią: ‘Jeden chleb, co zmienia się w Chrystusa Ciało, z wielu ziaren pszenicznych się rodzi (…) Jak ten chleb, co złączył złote ziarna, tak niech miłość złączy nas ofiarna (…). Dlatego, gdy widzimy w czasie Mszy św., że kapłan łamie Hostię, pomyślmy, że Komunia św. łączy nas z Chrystusem i między sobą, dzięki czemu tworzymy jedność – jak jeden chleb, łączący w sobie tysiące ziaren. Z jednością związana jest miłość, dlatego gest łamania chleba mówi także o miłości i życzliwości, która każe dzielić się chlebem z człowiekiem potrzebującym. Łamanie chleba jest również zaproszeniem do Komunii św., chleb przecież nie po to się dzieli, żeby poszczególne części odłożyć, ale po to, by je spożyć. Zatem ilekroć patrzymy na łamanie konsekrowanego Chleba (Hostii), chciejmy także słyszeć Chrystusowe zaproszenie na ucztę: Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe (Łk 14, 17), Bierzcie i jedzcie z tego wszyscy: to jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane.

ks. Władysław Głowa

Dziękuję Ci, Jezu, że oddałeś za mnie życie Jezu, Boski Mistrzu, dziękuję i wysławiam Twe najcichsze Serce, które Cię skłoniło do oddania życia za mnie. Twoja Krew, Twe rany, biczowanie, ciernie, krzyż, Twoja pochylona głowa mówią do mego serca: ‘Nikt nie miłuje więcej nad tego, kto daje życie za umiłowanego”. Pasterz umarł, by dać życie owieczkom. Ja również chcę swe życie poświęcić dla Ciebie; spraw, abyś zawsze, we wszystkim, wszędzie mógł mną rozporządzać dla większej chwały Twojej i abym ciągle powtarzał: ‘Niech się dzieje Twoja wola”. Zapal me serce miłością ku Tobie i ku duszom. Amen.

ks. Jakub Alberione