NR 53 / 2001 – XXXI NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ZMIANA ŻYCIA JEST MOŻLIWA!

Dzień Pański
Razem z Jezusem wchodzimy dziś do Jerycha. Nauczyciel wędruje, by spotkać człowieka, którego uleczy. Idzie wprawdzie ulicami miasta, ale tak naprawdę pragnie przemierzać drogi ludzkiego serca, szczególnie te ukryte – nawet przed najbliższymi. Niepozorny Zacheusz także pragnie zobaczyć Jezusa, jednak tłum zasłania mu Nauczyciela. Ale Zacheusz nie poddaje się, robi wszystko, aby spełnić swoje pragnienie. Niedługo potem zasiada z Jezusem przy stole w swoim domu. To, co wydawało się mu marzeniem, bardzo szybko stało się rzeczywistością. Czasem mówimy, że ‘niemożliwa jest zmiana naszego życia’. Zacheusz swoim zachowaniem, swoją decyzją daje nam przykład, że nie zawsze musi tak być. Po spotkaniu z Jezusem zmienia swoje serce i postanawia: ‘Panie, oto połowę mego majątku oddaję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie’ (Łk 19, 8). Nie mówi ‘daję wszystko’, ale ustala pewne granice i je respektuje. Również i my możemy pomóc innym w odpowiednich dla nas ‘granicach’. Jeśli zdecydujemy się na Zacheuszowe nawrócenie, także i my usłyszymy od Jezusa: ‘Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu’ (Łk 19, 9).

ks. Tomasz Lubaś – paulista

Jezus rzekł do Zacheusza: ‘Zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu’. (Łk 19, 5)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


PIERWSZE CZYTANIE

(Mdr 11, 22 – 12, 2)
Panie, świat cały przy Tobie jak ziarnko na szali, kropla rosy porannej, co spadła na ziemię. Nad wszystkim masz litość, bo wszystko w Twej mocy, i oczy zamykasz na grzechy ludzi, by się nawrócili. Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. Jakżeby coś trwać mogło, gdybyś Ty nie powołał do bytu? Jak by się zachowało, czego byś nie wezwał? Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia. Bo we wszystkim jest Twoje nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karzesz upa dających i strofujesz przypominając, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Ciebie, Panie, uwierzyli. Oto słowo Boże. PSALM (Ps 145, 1-2. 8-9. 10-11. 13cd-14) Bóg jest łagodny i miłosierny, zatroskany o każdego człowieka. Odpowiedzią z naszej strony jest postawa nieustannego uwielbienia i jednocześnie – jak czynił to św. Franciszek z Asyżu – zaproszenia całego stworzenia do udziału w chwaleniu Boga. Refren: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu. Będę Ciebie wielbił, Boże mój i Królu, * i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki. Każdego dnia będę Ciebie błogosławił * i na wieki wysławiał Twoje imię. Ref. Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. Ref. Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła * i niech Cię błogosławią Twoi święci. Niech mówią o chwale Twojego królestwa * i niech głoszą Twoją potęgę. Ref. Pan jest wierny we wszystkich swoich słowach * i we wszystkich dziełach swoich święty. Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają, * i podnosi wszystkich zgnębionych. Ref.

DRUGIE CZYTANIE

(2 Tes 1, 11 – 2, 2)
Bracia: Modlimy się zawsze za was, aby Bóg nasz uczynił was godnymi swego wezwania, aby z mocą udoskonalił w was wszelkie pragnienie dobra oraz czyn płynący z wiary. Aby w was zostało uwielbione imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, a wy w Nim, za łaską Boga naszego i Pana Jezusa Chrystusa. W sprawie przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i naszego zgromadzenia wokół Niego prosimy was, bracia, abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć bądź przez ducha, bądź przez mowę, bądź przez list rzekomo od nas pochodzący, jakoby już nastawał dzień Pański. Oto słowo Boże. (Łk 19, 1-10) Nie wolno spoglądać jedynie wstecz, nie można też myśleć wyłącznie o tym, co będzie w przyszłości. Tym, co najważniejsze i decydujące jest ‘dziś’, ‘teraz’. Jezus mówi do każdego z nas: ‘Dziś muszę się zatrzymać w twoim domu’. To jest twój kairos – czas zbawienia, okazja, której nie możesz przepuścić.

Słowa Ewangelii według świętego Łukasza


Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu>>. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy widząc to szemrali: Do grzesznika poszedł w gościnę>>. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie>>. Na to Jezus rzekł do niego: Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło>>. Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


GDY PO TAMTEJ STRONIE CZEKA NAS ŻYCIE PRAWDZIWE [2]

Czas umierania – czas zmartwychwstania Jesienny, listopadowy czas nastraja nostalgicznie, niekiedy sprzyja popadaniu w pesymizm. Widać bowiem wyraźniej niż w innych porach roku, że mijające miesiące i lata odciskają na wszystkim, co żyje, niezacieralne piętno śmierci. Jesienią życie przygasa; przyroda szarzeje i cichnie, jak słabnący oddech umierającego człowieka. Można wprawdzie próbować myśleć optymistycznie, że na wiosnę znowu wszystko się odrodzi, wiadomo jednak, że nie będzie to odrodzenie, które rozpocznie wszystko od nowa; minionego czasu nie da się przywrócić. Chyba że przesuniemy horyzont ograniczający nasze ziemskie perspektywy poza czas – w te sfery, które nie znają barier czasowych i przestrzennych. Tam czas nie będzie już odliczany następującymi po sobie dniami i nocami, wschodzącym i zachodzącym słońcem; tam nie będzie ‘światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad zbawionymi’ (por. Ap 22, 5), którzy nie podlegają więcej niszczącemu wpływowi mijającego czasu. Tam wszystko przybrane będzie w ciała nieskazitelne. A kiedy już to (…) co śmiertelne przyodzieje się w nieśmiertelność, wtedy sprawdzą się słowa, które zostały napisane: ‘Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzież jest o śmierci twoje zwycięstwo? Gdzież jest o śmierci twój oścień?’.(1 Kor 15, 54n)

ks. Tadeusz Dola

Modlitwa św. Makrymy Panie, Tyś nas wyzwolił od strachu przed śmiercią i Tyś nam życia doczesnego koniec uczynił życia wiecznego początkiem. Ty każesz ciału spocząć snem na chwilę i Ty je zbudzisz, kiedy w dniu ostatnim zabrzmi głos trąby. Co w nas jest ziemią, którąś własną ręką, Panie, kształtował, znów powierzysz ziemi na przechowanie i kiedyś od niej zażądasz z powrotem. Co w nas śmiertelne jest i bez uroku, przemienisz łaską w nieśmiertelne piękno. (…) Jeśli przez słabość natury zbłądziłem, jeśli zgrzeszyłem myślą, mową, czynem, przebacz mi, który masz moc odpuszczania grzechów na ziemi, abym dostąpił ochłody, Panie, u Ciebie, a wyzwoliwszy się z ciężaru ciała mógł przed Tobą stanąć bez jednej plamy na mej duszy. Niechaj mą duszę bez zmazy i skazy ręce Twe przyjmą jak wonność kadzidła przed Twym obliczem. Amen.

(por. Modlitwa św. Makryny na łożu śmierci)