NR 63 / 2001 – ŚWIĘTO ŚW. SZCZEPANA, PIERWSZEGO MĘCZENNIKA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


ŚWIĘTY SZCZEPAN – PIERWSZY MĘCZENNIK

Dzień Pański
Kościół jest nauczycielem prawdy i nie ukrywa trudności, jakie niesie ze sobą wiara: trzeba być przygotowanym do podjęcia zmagań – by zachować wierność Bogu – niekiedy aż do przelania krwi. To właśnie przydarzyło się diakonowi Szczepanowi, który został ukamienowany. Jego męczeństwo nadaje młodemu Kościołowi nowy impuls. Prześladowanie powoduje rozejście się uczniów Chrystusa po całej Judei i Samarii, a także wśród pogan. Krew Szczepana stała się ziarnem wzrostu Kościoła. Od tej pory prawda o krwi męczenników, jako zasiewie nowych chrześcijan, towarzyszy Kościołowi przez wieki. Od nas, chrześcijan XXI w. oczekuje się również świadectwa wiary. Niekoniecznie musi to być męczeństwo ciała. Chrystus oczekuje od nas wierności Ewangelii i Bożemu prawu w świecie, który bez przerwy kwestionuje Ewangelię i Dekalog; oczekuje od nas wierności Kościołowi, poprzez pogłębianie Tradycji i nauczania Magisterium Kościoła. W świecie, który, jak się wydaje, nie ma już wiele do powiedzenia współczesnemu człowiekowi, chrześcijanie mają prawdę o Bogu, o Jego miłości do człowieka, o wezwaniu do jedności i komunii wokół Osoby Jezusa Chrystusa.

ks. Antoni Skałba – saletyn

Szczepan – pierwszy męczennik Kościoła – oddał życie za Chrystusa.


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


PIERWSZE CZYTANIE

(Dz 6, 8-10; 7, 54-60)
Szczepan pełen łaski i mocy działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi, zwanej synagogą Libertynów i Cyrenejczyków, i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, wystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego natchnienia przemawiał. Gdy usłyszeli to, co mówił, zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on pełen Ducha Świętego patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga>>. A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca, zwanego Szawłem. Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: Panie Jezu, przyjmij ducha mego!>> A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: Panie, nie poczytaj im tego grzechu>>. Po tych słowach skonał. Oto słowo Boże. PSALM (Ps 31, 3cd-4. 6 i 8ab. 16-17) Bóg jest dla nas skałą i twierdzą. Można się zatem na Nim oprzeć i znaleźć w Nim obronę. Im bardziej zjednoczeni jesteśmy z Bogiem, tym większej odporności – na życiowe ciosy – doświadczamy. Refren: W ręce Twe, Panie, składam ducha mego. Bądź dla mnie skałą schronienia, * warownią, która ocala. Ty bowiem jesteś moją skałą i twierdzą, * kieruj mną i prowadź przez wzgląd na swe imię. Ref. W ręce Twoje powierzam ducha mego: * Ty mnie odkupisz, Panie, Boże. Weselę się i cieszę się Twoim miłosierdziem, * boś wejrzał na moją nędzę. Ref. W Twoim ręku są moje losy, * wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców. Niech Twoje oblicze zajaśnieje nad Twym sługą: * wybaw mnie w swym miłosierdziu. Ref. (Mt 10, 17-22) Jezus jest szczery wobec uczniów. Zamiast miraży szczęścia, zapowiada trudności, prześladowania. W ten sposób wzmacnia w uczniach postawę czujności i wiarę w niezawodną pomoc w godzinie próby.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


Jezus powiedział do swoich Apostołów: Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić. Gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony>>. Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Patrzę w Żłóbek… Patrzę w Żłóbek… Mogę z Tobą, Wielki Boże, który dla mnie stałeś się tak rozbrajająco Maleńki, zrobić, co zechcę… Nie bój się, Dzieciątko Boże… Na taką miłość jaką Ty masz dla mnie, nawet moje liche serce może odpowiedzieć tylko miłością. Jeszcze nie wiem, co z Tobą i dla Ciebie zrobię, pomyślę… Ale wiem jedno, że będę dziękował za moje urodzenie, bo mogłem poznać Ciebie. I mogłem zrozumieć, żeś Ty urodził się dla mnie… Miłość, za miłość. Powiedz, czego chcesz ode mnie, pragnę uczynić wszystko, czego zażądasz. Na razie przyciskam swoje czoło do Twoich maleńkich Boskich rączek i nóżek i pragnę tak trwać przy Twoim Żłóbku w niemej adoracji. Nie bój się, Maleńki Boże, masz mnie całego… Rozbroiłeś mnie i zdobyłeś Rzeczywistością Twego ludzkiego Narodzenia, potęgą Twojej bezbronności, wielkością Twego uniżenia się aż do postaci Niemowlęcia! Miłością, która przekracza wszelkie pojęcie!

Kardynał Stefan Wyszyński