NR 3 / 2002 – ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


BYĆ OCHRZCZONYM – TO BYĆ DZIECKIEM BOGA

Co to znaczy: być chrześcijaninem? Czy wystarczy stwierdzenie: jestem chrześcijaninem, bo jestem ochrzczony?. Być chrześcijaninem to usłyszeć słowa, jakie wypowiedział Bóg do Jezusa w czasie Jego chrztu w Jordanie: Ten jest mój Syn umiłowany. Jak pisze św. Cyryl Jerozolimski, podczas naszego chrztu Bóg – nasz Ojciec – mówi: ‘teraz stajesz się moim dzieckiem”. Być chrześcijaninem, to uwierzyć w te słowa i uczynić je treścią życia. Wielu ludzi sądzi, że być chrześcijaninem to zachowywać Przykazania. Nie jest to błędne rozumowanie, ale tkwi w nim nieporozumienie. Dekalog wyznacza kształt życia chrześcijańskiego, ale ważniejsza jest łaska – nadprzyrodzony dar duchowego dziecięctwa. Chrześcijanin najpierw spotyka się z Kimś – oto przez Jezusa w Duchu Świętym ma przystęp do Boga Ojca i jest przyjęty jako dziecko. Być chrześcijaninem to żyć jak dziecko Boże. Życia chrześcijańskiego nie można sprowadzić jedynie do zachowywania Dekalogu. Jest ono przede wszystkim naśladowaniem Chrystusa w Jego sposobie bycia Synem. Przecież my – ochrzczeni ‘przyoblekliśmy się w Chrystusa”, a to znaczy odkryliśmy Prawo naszego życia, którym jest Chrystus.

ks. Janusz Nagórny

Gdy Jezus został ochrzczony, otworzyły się niebiosa i Duch Boży jak gołębica zstąpił na Niego. (Z liturgii dnia)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


PIERWSZE CZYTANIE

(Iz 42, 1-4. 6-7)
To mówi Pan: Oto mój Sługa, którego podtrzymuję, Wybrany mój, w którym mam upodobanie. Sprawiłem, że Duch mój na Nim spoczął; On przyniesie narodom Prawo. Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku. On z mocą ogłosi Prawo, nie zniechęci się ani nie załamie, aż utrwali Prawo na ziemi, a Jego pouczenia wyczekują wyspy. Ja, Pan, powołałem Cię słusznie, ująłem Cię za rękę i ukształtowałem, ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności>>. Oto słowo Boże. PSALM (Ps 29, 1-2. 3ac-4. 3b i 9b-10) Głos Pana jest potężny. Jego słowo jest działaniem i kryje w sobie moc stwórczą. Mowa Pana pełna jest dostojeństwa i ma władzę nad potopem, czyli nad każdym nieszczęściem, które spotyka człowieka. Refren: Pan ześle pokój swojemu ludowi. Oddajcie Panu, synowie Boży, * oddajcie Panu chwałę i sławcie Jego potęgę. Oddajcie chwałę Jego imieniu, * na świętym dziedzińcu uwielbiajcie Pana. Ref. Ponad wodami głos Pański, * Pan ponad wód bezmiarem! Głos Pana potężny, * głos Pana pełen dostojeństwa. Ref. Zagrzmiał Bóg majestatu: * a w świątyni Jego wszyscy wołają: Chwała>>. Pan zasiadł nad potopem, * Pan jako Król zasiada na wieki. Ref.

DRUGIE CZYTANIE

(Dz 10, 34-38)
Gdy Piotr przybył do Cezarei, do domu Korneliusza, przemówił: Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie. Posłał swe słowo synom Izraela, zwiastując im pokój przez Jezusa Chrystusa. On to jest Panem wszystkich. Wiecie, co się działo w całej Judei, począwszy od Galilei, po chrzcie, który głosił Jan. Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła, dlatego że Bóg był z Nim>>. Oto słowo Boże. (Mt 3, 13-17) Jezus przy chrzcie w Jordanie nie wyznawał grzechów, nie popełnił bowiem żadnego przewinienia – wyszedł natychmiast z wody. Aby przyjąć Janowy chrzest, włączył się w tłum zwyczajnych ludzi. Stał się nam bliski we wszystkim. Dlatego rozumie nas w każdej życiowej sytuacji.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?>> Jezus mu odpowiedział: Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe>>. Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A głos z nieba mówił: Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie>>. Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


ŚWIADKOWIE WIARY [1]

Wiara bez licencji Jeden z młodych obywateli Chińskiej Republiki Ludowej, chrześcijanin z przekonania, któremu po kryjomu udało się dotrzeć do Rzymu, aby wziąć udział w pamiętnym Światowym Dniu Młodzieży w Roku Jubileuszowym, opowiadał dziennikarzom swoje przeżycia: ‘Gdy byłem pod Koloseum przyszło mi na myśl męczeństwo chrześcijan w pierwszych wiekach chrześcijaństwa i pomyślałem, że nasze, chińskich chrześcijan cierpienia są niczym w porównaniu do prześladowań, jakie dotknęły pierwszych męczenników. Pobyt tutaj dał mi siłę do odważnego wyznawania swojej wiary, a jeśli to konieczne – do oddania mojego życia.” Dojrzałe to słowa. U nas, w Europie, większość powiedziałaby – to hamletyzowanie i potraktowała tę enuncjację jako przejaw nadętej i pełnej sztuczności pozy. W Chińskiej Republice Ludowej te słowa nie wywołałyby zdziwienia, bo nie są wcale projekcją fikcji czy rodzajem patosu. Tam są odbiciem życia. Bo żeby w kontynentalnych Chinach wierzyć w jeden, powszechny i apostolski Kościół trzeba wiele odwagi, a nawet nieustannej gotowości, żeby oddać życie. Takich gotowych jest, według różnych szacunków, od trzech do siedmiu milionów. Są wierni papieżowi, w przeciwieństwie do koncesjonowanego Kościoła patriotycznego, który może działać na podstawie licencji wystawionej przez władze, właśnie m.in. za cenę zerwania jedności z Piotrem naszych czasów. Katolicy chcący być wierni Ojcu Świętemu skazują się tym samym na podziemie. Spotykają się po kryjomu, po domach. Ryzykują, świadomi, że na liturgicznym zgromadzeniu mogą w każdej chwili zjawić się funkcjonariusze służb bezpieczeństwa. W takiej sytuacji najmniejszą karą będzie mandat, a o najgorszej możliwości aż strach pomyśleć. Można po prostu zniknąć, ‘wyparować”, tak jak pięć lat temu bp Baoding Giacomo Su Zhimin. Jest też szansa na kilkuletni ‘turnus” w reedukacyjnym obozie. Wypróbowana metoda, której komuniści są wierni od zawsze – resocjalizacja przez pracę. Nic nadzwyczajnego nie ma także w tym, jeśli ‘terapia” wzmocniona zostanie torturami, znęcaniem się, elektrowstrząsami, w towarzystwie pospolitych przestępców. Z tym wyznawcy Chrystusa muszą się w Chinach liczyć. W Państwie Środka nie ma bowiem więźniów sumienia. Są tylko pospolici przestępcy, którzy burzą społeczny, komunistyczny porządek. Można go także niszczyć rozpowszechnianiem Biblii. W CHRL można wierzyć, ale tylko tak, jak chce władza. Z licencją. Nie wszyscy się na to godzą. Niektórzy mówią, że takich odważnych jest coraz więcej, mimo tego iż wodzom rewolucji zdawało się, że będzie inaczej. W czasie rewolucji kulturalnej jeden z partyjnych oficjeli miał powiedzieć: ‘Wszystkie religie zostały teraz przeniesione do muzeum historii”. Jak ‘na złość”, Kościół mimo prześladowań i uwięzienia biskupów, duchownych i świeckich – rośnie. Wszak nie od dziś wiadomo, że krew męczenników jest nasieniem chrześcijaństwa.

ks. Paweł RozpiątkowskiM