NR 9 / 2002 – II NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


BÓG PROWADZI NAS KU GÓRZE I PRZEMIENIA

Dzień Pański
Żyjemy w cywilizacji, która coraz bardziej okazuje się cywilizacją śmierci, która wypacza wartości, oducza myśleć, która ucieka od prawdy o człowieku i jego powołaniu. Łatwo w tej sytuacji zagubić się, okaleczyć własne sumienie, zniszczyć osobistą wolność, popaść w uzależnienia i kryzys. Łatwo uwierzyć fałszywym prorokom, którzy łudzą obietnicą łatwego szczęścia: bez wysiłku, bez zasad moralnych, bez Boga. Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam Chrystusa, który pociąga nas ku górze i fascynuje perspektywą przemiany. Gdy Apostołowie wspięli się ze swoim Mistrzem na górę Tabor, przekonali się, że dobrze im być z Jezusem i że pragną z Nim, tam na górze, pozostać na zawsze. Spotkanie na górze Tabor z przemienionym Jezusem powoduje przemianę Apostołów. Już wiedzą – powracając do codzienności mają słuchać Jezusa, mają naśladować Jego czyny, bo On jest Tym, w którym Bóg Ojciec ma upodobanie. Wiedzą, że miłość jest jedyną drogą do szczęścia zarówno na ziemi, jak i w wieczności; że przyszłość należy do miłości. Oto zadanie każdego chrześcijanina: słuchać Syna Bożego, kierować się mądrością Ewangelii, pozwolić Bogu, by przemieniał nasze życie i by ciągle prowadził nas ku górze miłości, wolności, świętości i nadziei.

ks. Marek Dziewiecki

Jezus przemienił się wobec uczniów; rozmawiali z Nim Mojżesz i Eliasz.(por. Mt 17, 1-3)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


PIERWSZE CZYTANIE

(Rdz 12, 1-4a)
Pan Bóg rzekł do Abrama: Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy ciebie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i Ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi>>. Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał, a z nim poszedł i Lot. Oto słowo Boże. PSALM (Ps 33, 4-5. 18-19. 20 i 22) Jako chrześcijanie możemy radować się faktem, że najważniejszym słowem, skierowanym do nas przez Boga, jest słowo zbawienia. Jako synowie Abrahama śpiewajmy, wraz z Psalmistą, zawierzenie zbawiającemu nas Bogu. Refren: Mamy nadzieję w miłosierdziu Pana. Słowo Pana jest prawe, * a każde Jego dzieło godne zaufania. On miłuje prawo i sprawiedliwość, * ziemia jest pełna Jego łaski. Ref. Oczy Pana zwrócone na bogobojnych, * na tych, którzy czekają na Jego łaskę, aby ocalił ich życie od śmierci * i żywił ich w czasie głodu. Ref. Dusza nasza oczekuje Pana, * On jest naszą pomocą i tarczą. Panie, niech nas ogarnie Twoja łaska, * według nadziei, którą pokładamy w Tobie. Ref.

DRUGIE CZYTANIE

(2 Tm 1, 8b-10)
Najdroższy: Weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii według danej mocy Boga, który nas wybawił i wezwał świętym wezwaniem, nie dzięki naszym czynom, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w Chrystusie Jezusie przed wiecznymi czasami, ukazana natomiast została teraz przez pojawienie się naszego Zbawiciela, Chrystusa Jezusa, który przezwyciężył śmierć, a rzucił światło na życie i nieśmiertelność przez Ewangelię. Oto słowo Boże. (Mt 17, 1-9) Wydarzenia z góry Tabor to antycypacja zmartwychwstania i uwielbienia Chrystusa. Jego przemienienie jest potwierdzeniem przez Boga-Ojca dzieła miłości umiłowanego Syna. Ojciec zostawia nam zalecenie: ‘(…) Jego słuchajcie.”

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką osobno. Tam przemienił się wobec nich: Twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza>>. Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie>>. Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli. A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: Wstańcie, nie lękajcie się>>. Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im, mówiąc: Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie>>. Oto słowo Pańskie.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Miłość wymaga przemiany Wyjdź z twojej ziemi (…) weź udział w trudach i przeciwnościach (…) według mocy Boga (Rdz 12, 1; 2 Tm 1, 8b), abyś mógł usłyszeć podobnie jak Jezus: To jest mój Syn umiłowany. To słowo zaprasza nas do przejścia z grzechu do wolności. Chodzi o to, abyśmy uwolnieni z niewoli grzechu, zostali przemienieni na podobieństwo Bożego Syna, aby Bóg znalazł w nas upodobanie (por. Mt 17, 5). Nasza ziemia to dramat grzechu. Wszyscy jesteśmy grzesznikami oszukanymi przez szatana i jesteśmy oddzieleni od miłości Bożej. Aby osiągnąć wolność dzieci Bożych, które kochają swego Ojca, potrzebujemy mocy Boga, która została nam dana w Chrystusie Jezusie – mówi św. Paweł (2 Tm 1, 9). W przeciwnym razie jedyne, co nas czeka, to samotność, frustracja, podział, niewola i w końcu śmierć. Albowiem jest ktoś taki, kto pragnie nas okłamać i zniewolić. Obiecuje nam szczęście i okłamuje nas swoimi propozycjami – to szatan. Przedstawia nam grzech jako idealne i natychmiastowe rozwiązanie wszelkich naszych problemów i potrzeb – jako źródło szczęścia i radości (alkohol, seks, próżność, pycha itd.). Człowiek mu wierzy i decyduje się przyjąć jego kłamliwe propozycje. Na początku grzech wydaje się pociągający i zabawny, ale później ujawniają się jego owoce: smutek, zniszczenie, konflikty, nienawiść. Człowiek traci swą tożsamość i staje się zabawką własnych namiętności i niewolnikiem szatana. Grzech to pragnienie, by być jak Bóg, to bunt przeciw Bogu. Grzech to niewiara w Boga. Grzech to niewola: każdy, kto popełnia grzech jest niewolnikiem grzechu. Grzech rodzi śmierć. Wszyscy jesteśmy grzesznikami, tylko niektórzy popełniają więcej grzechów niż inni – różnimy się także grzechami, jakie popełniamy. To jest właśnie nasza ziemia, z której należy wyjść. Dramat polega na tym, że nie możemy sami siebie zbawić, lecz potrzebujemy mocy Boga. Jak więc rozpocząć drogę przemiany miłości do Boga? Uznajmy swój problem przed Bogiem, bo to jest jedyny sposób, aby z niego wyjść. Skorzystajmy z łaski miłosierdzia Bożego w sakramencie pokuty i pojednania. Chociaż człowiek nie może sam siebie zbawić, rozwiązanie tego problemu przynosi Bóg, który posłał swego Syna umiłowanego na ten świat, aby umarł za nas. Jezus zbawił nas 2000 lat temu przez swoją śmierć, zmartwychwstanie i uwielbienie. On jest jedynym Zbawicielem. Dzięki Niemu miłość grzesznika do Boga została przemieniona. Jesteśmy synami w Synu, a Bóg jest po naszej stronie. Dzisiaj i zawsze, bez lęku, my, grzesznicy, możemy stanąć przed świętym Bogiem jak dziecko przed Ojcem.

ks. Marian Królikowski