NR 44 / 2002 – XXIII NIEDZIELA ZWYKŁA

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

BRATERSKIE UPOMNIENIE

Bogu zależy na każdym człowieku. On nie chce, żeby ktokolwiek się zgubił – jest gotów szukać i ratować każdego grzesznika. Oczekuje tego także od nas – czyni nas odpowiedzialnymi za naszych bliźnich. W tym kontekście należy odczytywać obowiązek braterskiego upominania. Nie chodzi o wykazanie winy, o ukaranie, ale o odzyskanie brata, o pomoc człowiekowi. Po prostu o miłość. Pamiętajmy, że ma to być upomnienie “braterskie”. Upominam, bo to mój brat, bo mi na nim zależy, bo go kocham. Przekazywana prawda musi iść w parze z miłością. Grzech zostaje zdemaskowany i potępiony, ale grzesznik ma być zrozumiany, przyjęty, ochroniony – kochany. Jeśli nie ma we mnie akceptacji dla człowieka, którego mam upomnieć, to moje argumenty, chociaż słuszne, będą bardzo trudne, a czasem wręcz niemożliwe do przyjęcia przez drugą stronę. Najskuteczniejszym sposobem wykazania błędu są czyny, a nie słowa. Chodzi więc nie tyle o napominanie innych, co o pokazanie, jak należy postępować. Takie argumenty są dużo bardziej skuteczne, ale wymagają znacznie większego zaangażowania i wysiłku z naszej strony. Ale gdy chodzi o odzyskanie brata – żadna cena nie jest za wysoka.

ks. Józef Trela

Gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich. (Mt 18, 20)


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


PIERWSZE CZYTANIE

(Ez 33, 7-9) Misja proroka Ezechiela polegała, między innymi, na napominaniu tych, którzy odstępowali od prawa Bożego. Zaniedbanie tego obowiązku prowadzi do odpowiedzialności przed Bogiem za duchową śmierć człowieka grzesznego. Winnym śmierci staje się ten, kto grzeszy i ten, kto nie przestrzega przed grzechem.

Czytanie z Księgi proroka Ezechiela


To mówi Pan: “Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela, abyś słysząc z mych ust napomnienia, przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: ‘Występny musi umrzeć’, a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi, to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę”.

PSALM

(Ps 95, 1-2. 6-7ab. 7c-9) Psalm 95. przywołuje wspomnienie nieposłuszeństwa Izraela z czasu wędrówki przez pustynię po wyjściu z Egiptu. Abyśmy nie ulegali podobnej pokusie, módlmy się słowami psalmisty: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie. Refren: Słysząc głos Pana, serc nie zatwardzajcie. Przyjdźcie, radośnie śpiewajmy Panu, * wznośmy okrzyki ku chwale Opoki naszego zbawienia, stańmy przed obliczem Jego z uwielbieniem, * radośnie śpiewajmy Mu pieśni. Refren Przyjdźcie, uwielbiajmy Go padając na twarze, * zegnijmy kolana przed Panem, który nas stworzył. Albowiem On jest naszym Bogiem, * a my ludem Jego pastwiska i owcami w Jego ręku. Refren Obyście dzisiaj usłyszeli głos Jego: † “Niech nie twardnieją wasze serca jak w Meriba, * jak na pustyni w dniu Massa, gdzie Mnie kusili wasi ojcowie, * doświadczali Mnie, choć widzieli moje dzieła”. Refren

DRUGIE CZYTANIE

(Rz 13, 8-10) Miłość bliźniego sprawdza się w czynach, a nie w deklaracjach, nawet gdyby te były najwznioślejsze. Konkretny czyn miłości jest zarazem wypełnieniem Prawa, a tym samym wypełnieniem woli Bożej. Bogu podoba się, abyśmy byli dłużnikami wzajemnej miłości.

Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian


Bracia: Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: “Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj” i wszystkie inne streszczają się w tym nakazie: “Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

(2 Kor 5, 19) Alleluja, alleluja, alleluja. W Chrystusie Bóg pojednał świat ze sobą, nam zaś przekazał słowo jednania. Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(Mt 18, 15-20) Nie można być obojętnym wobec grzechu. Gdy jesteśmy świadkami zła, mamy moralny obowiązek napominania tego, kto postępuje w sposób grzeszny. Ten obowiązek powinniśmy spełnić jak bracia, a nie jak sędziowie, a więc z życzliwością i troską o duchowe dobro bliźniego.

Słowa Ewangelii według świętego Mateusza


Jezus powiedział do swoich uczniów: “Gdy twój brat zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź ze sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków opierała się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Dalej zaprawdę powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


Chrześcijańska dojrzałość: wychowanie

Obserwując zachowanie dzieci i młodzieży, łatwo dostrzegamy kryzys wychowania. To jedna z konsekwencji kryzysu świata dorosłych. Tylko dojrzali ludzie mogą w dojrzały sposób wychowywać młode pokolenie. Tymczasem współcześni rodzice to często ostatnie pokolenie tych, którzy słuchali swoich rodziców i pierwsze pokolenie tych, którzy słuchają swoich dzieci, zamiast je wychowywać. Z kolei wielu nauczycieli, pedagogów i psychologów ma spore umiejętności pedagogiczne, ale nie posiada wystarczającej wiedzy o człowieku i dlatego w błędny sposób posługuje się zdobytymi kompetencjami. Dotyczy to zwłaszcza tych, którzy dostrzegają w wychowanku głównie jego cielesność, emocjonalność i subiektywne przekonania. W konsekwencji, współczesnym wychowawcom brakuje realizmu w ocenie możliwości i ograniczeń wychowanków. Stąd bierze się równie modne, co utopijne twierdzenie, że zadaniem wychowawców jest pomaganie w spontanicznej samorealizacji ludzi młodych czy też wychowanie bez stresów. Po grzechu pierworodnym każdy człowiek doświadcza trudności w radzeniu sobie z życiem i z samym sobą. Dlatego każde dziecko potrzebuje mądrej pomocy wychowawczej, by stopniowo mogło coraz lepiej rozumieć oraz coraz dojrzalej kochać siebie i innych ludzi. Wychowanie chrześcijańskie to wprowadzanie w świat prawdy i miłości. To także konsekwentne posługiwanie się środkami wychowawczymi, które prowadzą do tego celu. To dawanie właściwego przykładu przez dorosłych. Skuteczny wychowawca to drogowskaz, który nie tylko wskazuje kierunek marszu ku dojrzałości, ale który sam zmierza we wskazywanym przez siebie kierunku. To także ktoś, kto stawia wymagania, kto mobilizuje wychowanka do dyscypliny i do wysiłku, kto fascynuje ideałami i pragnieniami na miarę ludzkiego serca i powołania. To ktoś, kto ma mentalność zwycięzcy, czyli odwagę wskazywania wychowankowi optymalnej drogi życia. I żadnej innej! To ktoś, kto rozumie wychowanka “w całości”: jego cielesność i emocjonalność, jego strategie myślenia i wrażliwość moralną, jego duchowość i religijność, jego więzi z Bogiem, z samym sobą i z drugim człowiekiem. Wychowawca to wreszcie ktoś, kto rozumie, że aby wychowywać, nie wystarczy mieć rację. Trzeba kochać. I ostatnia już refleksja: wychowawca to ktoś, kto uznaje własne ograniczenia i dlatego przyprowadza wychowanka do Chrystusa – najlepszego Wychowawcy człowieka.

ks. Marek Dziewiecki

FUNDAMENT DOBRA

Dołóż wszelkich starań, by Bóg stał ci się wielkim i by całe twe dążenie i pilność zwracały się do Niego we wszelkim twym postępowaniu. Zaprawdę, im bardziej jesteś do Niego zwrócony, tym lepsze są wszystkie twe dzieła, jakiegokolwiek by były rodzaju. Przylgnij do Boga, a On użyczy ci wszelkiej dobroci. Szukaj Boga, a znajdziesz Boga i ponadto wszelkie dobro. Tak, zaprawdę, w takim usposobieniu mógłbyś potknąć się o kamień i byłby to czyn milszy Bogu, niż gdybyś przyjął Ciało Pana naszego, a miałbyś przy tym bardziej na względzie własną korzyść. Kto przylgnął do Boga, od tego nie odstępuje Bóg i wszelka cnota.

Mistrz Eckhart