NR 62 / 2002 – UROCZYSTOŚĆ NARODZENIA PAŃSKIEGO – Msza w dzień

WPROWADZENIE
KATECHEZA
LITURGIA


Dzień Pański

“BÓG TAK UMIŁOWAŁ ŚWIAT…”

Człowiek nigdy nie został odrzucony przez Boga. Ludzki grzech nie naruszył miłości, która powołała człowieka do istnienia i przeznaczyła go do wieczności. Ceną wolności człowieka stała się – jak mówią teologowie – kenoza Boga, to znaczy Jego samouniżenie, kiedy “Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14), dzieląc ludzki los, z jego dramatem odrzucenia i śmierci. Dramat osamotnienia człowieka znalazł swoją antytezę w bezdomności Boga: “Przyszło do swojej własności a swoi Go nie przyjęli” (J 1, 11). A jednak wszystkim tym, “którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1, 12). To przyjęcie Słowa zaczęło się od “tak” Maryi, od posłuszeństwa Józefa oraz pokłonu pasterzy, którzy mówili do siebie: “Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy co się tam zdarzyło (…). Udali się z pośpiechem i znaleźli” (Łk 2, 15-16). Dzisiaj staje przed nami prawda o narodzinach Boga, które wciąż trwają – przy obojętności wielu serc. Czy Chrystus znajdzie schronienie w moim sercu? Czy może znów miłość zostanie odrzucona? Przecież jej głód noszę w sobie! Czy znów, samotny, pójdę swoją drogą? “O jedyna Miłości, Miłości, drzwi do mojego domu są otwarte; nie zostawiaj mnie samego, nie odchodź jak sen” (R. Tagore).

bp Mieczysław Cisło

Witaj, Dziecineczko w żłobie, Wyznajemy Boga w Tobie.


LITURGIA
KATECHEZA
WPROWADZENIE


Uroczystość Bożego Narodzenia łączy niebo z ziemią, gdyż objawia Boga jako Ojca wszystkich ludzi, a Jego Syna jako Brata każdego z nas. Wdzięczni za tę łaskę, śpiewajmy Bogu pieśń nową nie tylko ustami, lecz również naszym życiem, ukształtowanym przez Ewangelię.

PIERWSZE CZYTANIE

(Iz 52, 7-10)
Prorok Izajasz ogłasza zbawienie wygnańcom babilońskim, czyli kres niewoli Izraelitów oraz możliwość powrotu do ojczyzny. Jego orędzie przekracza granice czasu i przestrzeni, bo także nam obwieszcza, iż w czasie Bogu wiadomym “wszystkie krańce ziemi zobaczą zbawienie naszego Boga” (Iz 52, 10).

Czytanie z Księgi proroka Izajasza


O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie, który mówi do Syjonu: “Twój Bóg zaczął królować”. Głos! Twoi strażnicy podnoszą głos, razem wznoszą okrzyki radosne, bo oglądają na własne oczy powrót Pana na Syjon. Zabrzmijcie radosnym śpiewaniem, wszystkie ruiny Jeruzalem! Bo Pan pocieszył swój lud, odkupił Jeruzalem. Pan obnażył już swe ramię święte na oczach wszystkich narodów; i wszystkie krańce ziemi zobaczą zbawienie naszego Boga.

PSALM

(Ps 98, 1. 2-3ab. 3cd-4. 5-6)
Po całej ziemi rozbrzmiewa dziś radosna pieśń o naszym Panu i Królu, bo właśnie dziś niebo zstąpiło na ziemię, a wszystkie jej krańce ujrzały zbawienie Boga naszego. Refren: Ziemia ujrzała swego Zbawiciela. Śpiewajcie Panu pieśń nową, * albowiem uczynił cuda. Zwycięstwo Mu zgotowała Jego prawica * i święte ramię Jego. Refren. Pan okazał swoje zbawienie, * na oczach pogan objawił swą sprawiedliwość. Wspomniał na dobroć i wierność swoją * dla domu Izraela. Refren. Ujrzały wszystkie krańce ziemi * zbawienie Boga naszego. Wołaj z radości na cześć Pana, cała ziemio, * cieszcie się, weselcie i grajcie. Refren. Śpiewajcie Panu przy wtórze cytry, * przy wtórze cytry i przy dźwięku harfy. Przy trąbach i dźwięku rogu, * na oczach Pana i Króla się radujcie. Refren.

DRUGIE CZYTANIE

(Hbr 1, 1-6)
Wiele razy i na różne sposoby przemawiał Bóg do Izraela w Starym Przymierzu, lecz “w pełni czasu” najdoskonalej przemówił do wszystkich ludzi przez swego Syna.

Czytanie z Listu do Hebrajczyków


Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jego to ustanowił dziedzicem wszystkich rzeczy, przez Niego też stworzył wszechświat. Ten Syn, który jest odblaskiem Jego chwały i odbiciem Jego istoty, podtrzymuje wszystko słowem swej potęgi, a dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy Majestatu na wysokościach. On o tyle stał się wyższym od aniołów, o ile odziedziczył wyższe od nich imię. Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: “Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził?” I znowu: “Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem”. Skoro zaś znowu wprowadzi Pierworodnego na świat, powie: “Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży”.

ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ

Alleluja, alleluja, alleluja. Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie narody, oddajcie pokłon Panu, bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię. Alleluja, alleluja, alleluja.

EWANGELIA

(dłuższa, J 1, 1-18)
Święty Jan w prologu Ewangelii, by ukazać tajemnicę życia Boga Trójjedynego, mówi, że Chrystus, Syn Boży, stał się Człowiekiem, by pouczyć ludzi, kim jest Bóg dla człowieka i kim jest człowiek dla Boga.

Słowa Ewangelii według świętego Jana


Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości. Była Światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: “Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.


KATECHEZA
LITURGIA
WPROWADZENIE


KONIEC I POCZĄTEK

Ostatnie lata XX w. obfitowały w kasandryczne przepowiednie. Zewsząd ogłaszano koniec. Mówiono o końcu sztuki, techniki, literatury, filozofii, moralności, a także czystego powietrza czy wyczerpujących się złóż naturalnych. Niektórzy ogłaszali zmierzch cywilizacji, a nawet schyłek człowieczeństwa i świata. Ukuto nawet pojęcie “endyzm”, które miało w sobie zbierać teorie wieszczące rychły koniec – bez mała wszystkiego. Na tej niebezpiecznej fali pojawiły się nawet głosy o końcu Boga, Kościoła czy chrześcijaństwa. Wciąż odżywają idee głoszące śmierć, głoszące nieobecność Boga. Chrześcijaństwo jest religią radykalnego i totalnego sprzeciwu wobec nieobecności Boga. Wyrasta przecież z odwiecznego pragnienia Boga, aby być możliwie najbardziej obecnym. Apogeum tego pragnienia jest Wcielenie Bożego Syna. Chciałoby się powiedzieć, iż Bóg tak bardzo zbliżył się do człowieka, że stał się nim samym. Wcielenie Boga, Jego przyjście na świat jest ostatecznym przełamaniem wszelkiej ludzkiej samotności. I choć Bóg od zawsze interesował się życiem człowieka, to można powiedzieć, że to zainteresowanie od chwili narodzenia Jezusa Boga-Człowieka nabrało zupełnie nowej jakości. Odtąd przeżywanie ludzkiego losu przestało być tylko “prywatną” sprawą człowieka, a w sposób namacalny i konkretny stało się sprawą Boga, stało się Jego udziałem. Bóg – choć brzmi to dość paradoksalnie – zaczął żyć “po ludzku”. Poznanie ludzkiego życia i dzielenie jego losu, owo “posmakowanie” bycia człowiekiem przez Boga jest niezwykłą manifestacją ludzkiej godności. “Wcielenie – jak pisze ks. Jerzy Szymik – ostatecznie mówi nam o tym, że żadna kropla mojego potu, mojej krwi, żaden detal mojego życia, moja miłość, mój płacz, moja praca, wysiłek, a więc to wszystko, co składa się na to, że moje życie jest “soczyste”, że jest ludzkie, nie zostanie zaprzepaszczone. Bóg właśnie pochylił się aż tak nad człowiekiem, by ocalić to, co w nim jest piękne i warte Boskiego zachodu” (Zapachy, obrazy, dźwięki, s. 153-154). Tak jakby Bóg chciał nam powiedzieć, że warto jest urodzić się człowiekiem, warto jest nim być, warto przeżyć życie po ludzku. Boże Narodzenie nie jest źródłem taniej, “gwiazdkowej”, czyli naiwnej pociechy, że odtąd wszystko będzie dobrze, a może nawet wszystko będzie jeszcze lepiej. Bożonarodzeniowa nadzieja jest o wiele trudniejsza. Nie obiecuje niczego: żadnej “łatwizny”, szybkiego sukcesu, natychmiastowej obfitości czy bezproblemowej egzystencji. A jednocześnie obiecuje wszystko. Mówi, że po prostu, warto jest żyć. Każdy więc, jeśli tylko chce, może ogłaszać koniec czegokolwiek. Ale to do niczego nas nie zmusza. Przeciwnie, u nas – jeśliby nawet miało to być wbrew całemu światu – u nas nie koniec, tylko początek. U nas świt, poranek, wiosna pośród zimy. U nas narodziny, prawdziwa nadzieja i niepowierzchowna radość. Bo u nas rodzi się Życie, po raz wtóry rodzi się Człowiek, rodzi się Ten, który już więcej nie umiera.

ks. Andrzej Draguła

Modlitwa św. Ojca Pio

O Boże Dziecię! Twoja delikatność podbija moje serce, ujęła mnie też Twoja miłość. Pozwól, by w zetknięciu z Twoim ogniem moja dusza rozpływała się z miłości, a Twój ogień mnie pochłaniał, spalał, obrócił w popiół tutaj, u Twoich stóp, i pozostawił roztopionego z miłości i sławiącego Twoją dobroć i Twoją miłość.